Avalon » Serie komiksowe » Zombie » Zombie #4

Zombie #4

Zombie #4

"Dead Men Running"

Postacie
  • * Simon Garth
  • * Gyp, Angie, dr. Collins

    * sierżant, Locke, Olson, dr Barnes

    * zombies

Cytat

Sergeant: "You guys better not be yanking my dick here."

Gyp: "No one's playing with your junk, sergeant. We're taking you there."

Sergeant: "A comedian, huh? Maybe if I put one in your good knee, you'll learn some respect."

Streszczenie

Simon dobrze przeczytał bankowe instrukcje zachowań w sytuacjach kryzysowych, więc wie, że gdy ktoś trzyma cię na muszce, trzeba dać mu to, czego chce, albo grać na zwłokę. W tej sytuacji może tylko powiedzieć, że wie, gdzie jest Collins. Gyp natychmiast włącza się do gry i mówi, że doktor nadal ukrywa się na stacji. Widząc, że żołnierze bardzo nie chcą spotkać się z oddziałem ratunkowym, obaj domyślają się, że przybyli tu w innym celu. Proponują, że zabiorą ich do Collinsa, pod warunkiem, że nic im nie zrobią i nie będą się interesować torbą Gypa. Prowadzą ich do pokoju z automatami, wyjaśniając po drodze, że doktor nalegał, by zostawić go w spokoju i zamknąć, póki nie przybędą. Sierżant każe szeregowcowi otworzyć pokój i poszukać doktora, a zwłaszcza fiolki, którą ma przy sobie, bo jest warta fortunę. Simon zauważa, że jeśli chodzi im o pieniądze, może wskazać im, gdzie można je znaleźć, jeśli puszczą go wolno. Słysząc o napadzie na bank i dwustu tysiącach w gotówce, sierżant przystaje na propozycję, a Simon wskazuje na torbę Gypa. Ten nazywa go zdrajcą, ale zostaje powalony ciosem w brzuch. Sierżant każe innemu żołnierzowi otworzyć torbę i sprawdzić, a gdy to robi, ładunki z farbą wybuchają mu w twarz. W tym momencie, Simon próbuje zabrać broń sierżantowi, ale ten uderza go w twarz kolbą i pada na ziemię. Sierżant zamierza go zastrzelić, ale w tym momencie strzały i krzyki dobiegają z pokoju gier, a po chwili wyłania się stamtąd zmieniony w zombie Hanifan. Oślepiony farbą żołnierz strzela gdzie popadnie i uszkadza go, ale nie śmiertelnie i sam zostaje przyciśnięty do muru. Sierżant rozwala łeb zombiakowi, przy okazji zabijając też szeregowca. To daje Simonowi szansę do kolejnego ataku, ale gdy się szarpią, pada strzał, który robi mu wielką dziurę w brzuchu. Sierżant zamierza go dobić, ale do akcji wkracza Gyp, który zabrał karabin martwemu żołnierzowi i zabija go. Teraz celuje do Simona, ciesząc się, że wreszcie ma przewagę, ale ten sięga po broń sierżanta i mierzy mu w głowę. Przez chwilę stoją tak, po czym stwierdzają, że to do niczego nie prowadzi. Simon proponuje, żeby Gyp poszedł swoją drogą i poszukał Angie, a na koniec dodaje, że i tak nie mógł wyłączyć ładunków z farbą, więc to wszystko nie miało sensu. Gyp stwierdza, że to wszystko jego wina, przeklina go i odchodzi.

Na zewnątrz zastaje Collinsa przy samochodzie żołnierzy, podchodzi więc do niego i pyta, czy ma to, czego szukali sądząc, że chodzi o lekarstwo. Doktor wręcza mu fiolkę z formułą, a wtedy Gyp zauważa swoje odbicie w szybie i pojmuje, że zaczął się zmieniać w zombie. Collins stwierdza, że to jednak mogło być ugryzienie, które go zaraziło i przyznaje, że nie ma lekarstwa. Wściekły Gyp wbija mu fiolkę w oko stwierdzając, że wymyśli coś, kiedy będzie taki, jak on. Widząc świeżą krew, nagle czuje potworny głód, który przyćmiewa jego zmysły i rzuca się na Collinsa, by go pożreć.

Kilka mil dalej, w stojącej w lesie furgonetce, wściekła Angie otwiera torbę z forsą. Kiedy farba wybucha jej w twarz, krzyczy i to wystarczy, by ściągnąć wszystkie zombie z okolicy. Próbuje uciekać, ale nie ma już dokąd.

Jakiś czas później, w mieście pojawiają się grupy żołnierzy, zbierające truchło z ulic. Dowodzący nimi doktor Barnes oświadcza, że efekty działania formuły utrzymują się tylko przez dwanaście godzin - po tym czasie martwi stają się naprawdę martwi. Gdy docierają do stacji, odkrywają drzwi zablokowane od środka, więc rozcinają je palnikiem. Ze środka wychodzi ktoś - mocno już zmieniony, ale nadal żywy. Zostaje zabrany na pokład śmigłowca, a po drodze widzi masy palonych ciał. Doktor Barnes informuje, że znaleźli stabilny obiekt, który zachował świadomość mimo śmiertelnej rany i efekt zdaje się utrzymywać dłużej niż u innych. Podaje mu różne specyfiki i obiecuje dostarczyć do bazy. Nazwisko obiektu brzmi Simon Garth.

Autor: Gil Galad

Galeria numeru

Zombie #4

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2018 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.