Avalon » Serie komiksowe » Amazing X-Men » Amazing X-Men #4

Amazing X-Men #4

Amazing X-Men #4

"Dare to Tread on Consecrated Ground"

Postacie
Cytat

Quicksilver: "Hypersonic signal, right? It scrambled the fluidus in his inner ear, rendering him unconsious. Good work, Sean. Very subtle."
Banshee: "Tell that t'the hundred r'so dogs 'n cats for ten miles around who'd like t'take a bite o'me right now, boyo."

Streszczenie

Świątynia Madri w Quebecu. Pieśń zaczęła się o poranku. Kapłani zebrali się by rozpocząć swój niekończący się śpiew. Bishop słyszy od Madri, że jest zbyt wielkim zagrożeniem dla Apocalypse'a, jego wiedza o świecie bez En Sabah Nura jako dyktatora nie może skazić niczyjego umysłu. Dlatego właśnie upuszczają krwi "heretyka" do kielicha, aby następnie napić się z naczynia. Choć Shadow King został wyrzucony z umysłu Bishopa, zdążył zobaczyć świat, w którym Apocalypse jest nieobecny, a nieżyjący Charles Xavier walczy o pokojową egzystencję ludzi i mutantów. Ta rzeczywistość nie może nastąpić, Magneto i jego X-Men muszą zostać powstrzymani. Tym samym, zdrajca Bishop musi umrzeć. Jego krew została oczyszczona przez Wyszeptaną Pieśń, teraz wlana z powrotem wypełni ciało heretyka potęgą i majestatem High Lorda. Kapłan wylewa zawartość kielicha nad głową Bishopa, nagle płynąca krew zamarza w pół drogi i rozsypuje się w pył. Kapłani są zadziwieni tak raptownym ochłodzeniem. Za to odpowiedzialna jest Storm, która niczym lodowy sztylet spada na zaskoczonych Madri. Kapłani zostają odrzuceni przez huraganowy wicher, co daje Ororo czas na zastosowanie mniej ekstrawaganckich metod. Bishop jest zaskoczony tym, że Storm ma zamiar go uwolnić przy pomocy wytrychów. Kobieta, rozpracowując zamki, pyta się swego kompana, czy Ororo z jego rzeczywistości nie została osierocona w dzieciństwie i nie otrzymała złodziejskiego wyszkolenia. Już uwolniony, opierając się na jej ramieniu, Bishop odpowiada Storm, że różnica między nimi dwiema jest naprawdę niewielka. Wciąż wsparty na niej pyta się czy przybyła sama. Ororo zaprzecza, Quicksilver oraz Banshee są zajęci gdzie indziej, i jeśli oni zawiodą to czeka ich wszystkich niechybna śmierć.

Dwójka zakapturzonych postaci podchodzi do samotnego Madri pilnującego drzwi. Jest on zdziwiony ich pojawieniem się, gdyż jeszcze nie nadszedł czas na zmianę warty. Mężczyzna próbuje zapytać czy coś się stało, jednak w pół zdania urywa i traci przytomność. Quicksilver zdejmując kaptur gratuluje Seanowi subtelności, używając hipersonicznego sygnału sprawił on, że wartownik stracił świadomość. Sean podnosząc klucze mówi, że nie mają dużo czasu. Pietro wie o tym, że Madri wkrótce wykryją ich obecność w budynku, ich dwójka nie ma szans w starciu z tak dużą liczbą przeciwników. Dlatego muszą wedrzeć się do serca świątyni i zlikwidować "gospodarza" - "oryginał" wszystkich kapłanów Apocalypse'a. Gdy ostatnie słowa padają z ust Pietra, Seanowi udaje się otworzyć drzwi i oczom dwójki X-Men ukazuje się Jamie Madrox - śliniący się dorosły mężczyzna zawinięty w pieluchę, otoczony zabawkami. Oparty o filar, z obłędnym wyrazem oczu, prosi stojących przed nim mężczyzn by go uwolnili od Apocalypse'a. Banshee i Quicksilver są kompletnie zaskoczeni tym, że człowiek, z którym mieli walczyć, błaga ich, by skrócili jego cierpienia i zabili go. Sean pochylając się nad biedakiem mówi, że słyszeli o modyfikacjach genetycznych dokonanych przez Sinistera i Beasta, ale nigdy im nie przyszło do głowy, że zastaną Jamie'ego w takim stanie. Patrząc na umęczonego mutanta zastanawia się na głos, czy nadal chcą powstrzymać Madri jeśli nawet oznaczałoby to zabicie tego biedaka.

Pozostałości posiadłości Xaviera. Zespół Rogue właśnie przybył na miejsce. Żona Magneto mówi Creedowi, by powiedział jej co tu się stało. Sabretooth wyczuwa zapach ognia z broni plazmowej, Magneto oraz Apocalypse'a we własnej osobie. Są także świeże ślady Colossusa oraz jego żony Shadowcat i jakiegoś dziecka. Ta ostatnia osoba to jednak nie Charles, na co miała nadzieję Rogue. Colossus mówi jej, że to jego siostra Illiana, którą wspólnie z Shadowcat uwolnił z niewoli, jednak za straszliwą cenę. Rogue podlatuje do Petera i pyta się go gdzie są jego studenci. Colossus ze smutkiem w głosie odpowiada, że im się nie udało [patrz Generation Next #4]. Zszokowana Blink mówi, że powinna być razem z nimi. Morph próbuje ją pocieszyć. Rogue stara się podtrzymać na duchu Shadowcat, jednak ta, ukrywając swą twarz w cieniu, chłodno stwierdza, że jej studenci nie żyją i nie można tracić czasu na płacz. Martwić trzeba się o żyjących. Charles i Magneto nadal mogą zostać uratowani. Rogue mówi, że ma nadzieję i modli się o to, po czym pyta Katherine, czy widziała Pietro i innych. Shadowcat odpowiada, że posiadłość była pusta kiedy przybyli. Exodus i Dazzler nadal szukają Charlesa w tunelach. Z kartki pozostawionej przez Quicksilvera dowiedziała się, że on i jego zespół wyruszyli do Quebecu by ratować Bishopa. Po usłyszeniu tych wieści żona Magneto rozkazuje Creedowi, by za nią podążał do tuneli Morlocków.

Już w kanałach, Rogue pyta Sabretootha, czy wyłapał jakieś zapachy. Creed odpiera, że to jest niepotrzebne, ponieważ widzi zbliżające się w ich kierunku światła. Oboje dostrzegają Dazzler, oświetlającą drogę, jednak Charlesa ani śladu. Zmykający pochód Exodus mówi, że znaleźli kogoś innego, a mianowicie Jubilee, Lilę Cheney oraz Gambita. Oni wiedzą co się stało z jej synkiem.

Resztki posiadłości Xaviera. Potężny cios wyrzuca Gambita przez strop kanałów na powierzchnię. Rozwścieczona Rogue pyta Remy'ego gdzie jest jej syn. Leżący na ziemi Gambit odpowiada, że dziecko żyje, jednak musiał on je oddać. Jeszcze bardziej wzburzona odpowiedzią LeBeau, Rogue podlatuje do niego i pyta kto i gdzie zabrał jej dziecko. Radzi mu, by dla własnego dobra mówił prawdę i by odpowiedź ją zadowoliła, bo jeśli będzie inaczej to go zabije.

Quebec, świątynia Madri. Storm i Bishop, przyparci do muru, odpierają kolejne fale atakujących kapłanów. Moce Ororo są tłumione w tej zamkniętej przestrzeni a Bishop jest zbyt zmęczony by w dalszym stopniu absorbować i oddawać tak dużo energii. Lucas stwierdza, że to oczywiste, że potrzebują pomocy i to szybko. Rażąc kolejnych Madri, Storm zastanawia się, co zajmuje tyle czasu Pietro i Seanowi. Tymczasem Jamie Madrox błaga właśnie tę dwójkę X-Men by go zabili. To jedyne wyjście z tej sytuacji. Jeśli on zginie to duplikaty zamienią się w puste skorupy bez duszy. Pietro, pochylając się nad biedakiem stwierdza, że jest on tylko pionkiem w grze Apocalypse'a. Sean przyznaje mu rację, jednak dzięki Madroxowi En Sabah Nur stworzył dla siebie całą armię fanatyków. Być może warto jest poświęcić jedno życie by położyć kres działalności Madri.

Nagle przez szpary w ścianie zaczyna przeciskać się... Abyss. Drwi on z dwójki X-Men i ich "zagadki moralnej". Pyta się ich, czy nie czują się teraz jakby zagłębiali się coraz głębiej w otchłań. Pietro chwyta Jamie'ego i odciąga go by uchronić go przed mackami. Abyss informuje ich, że są już zgubieni. Pietro odpowiada pewnemu siebie Jeźdźcy Apokalipsy, że już raz go pokonał. Abyss stwierdza, że Bishop i ukochana Quicksilvera Storm, niedługo zginą. Zaskoczony Pietro pyta się, skąd on wie, że ta dwójka jest w niebezpieczeństwie. Abyss oznajmia, że zna najmroczniejsze zakątki ich umysłów. Czuje jak Storm i Bishopa opuszczają siły oraz nadzieja. Z każdą chwilą ogarnia ich coraz większa desperacja. Abyss za przykład daje Banshee'ego. Irlandczyk boi się życia i śmierci oraz wszystkiego pomiędzy. Sean ripostuje mówiąc, by Jeździec pokazał mu człowieka bez obaw, a on wtedy wskaże mu głupca. Abyss pochyla się nad Quicksilverem i mówi, że Storm i Bishopowi pozostało jeszcze pięć minut życia i on ani jego tchórzliwy przyjaciel nic na to nie poradzą. Banshee podlatuje do Jeźdźcy i wykrzykuje, że tak się nie stanie jeśli "tchórz" go powstrzyma. Rozjuszony Sean uderza swym sonicznym krzykiem przeciwnika. Pietro wodząc wzrokiem za swym przyjacielem prosi, by tego nie robił. X-Men go potrzebują, on go potrzebuje. Sean odpowiada, że na tym padole ziemskim o wiele bardziej potrzeba o jednego Jeźdźca mniej niż jednego "Bahshee'ego" więcej. Po tych słowach Irlandczyk krzycząc z całych sił wlatuje w czeluści Abyssa. Quicksilver może jedynie bezsilnie patrzeć jak jego przyjaciela oplatają czarne macki. Pietro z przerażeniem stwierdza, że jeszcze nie słyszał by Banshee zawodził z taką mocą. Soniczny krzyk Irlandczyka jest wystarczająco głośny by rozerwać Abyssa od środka. Pół świątyni z hukiem zawala się za plecami Quicksilvera, który nie bez powodu nosi swój pseudonim. Pietro wyniósł także Jamie'ego. Najszybszy człowiek na świecie jednak nie może przegonić bólu, który dręczy jego serce po stracie kogoś kto był dla niego niczym brat. Pietro kładzie Jamie'ego na ziemi i mówi, że spróbuje uratować Storm i Bishopa. Madrox nie zgadza się na to, jest tylko jeden sposób na powstrzymanie Madri i uratowanie przyjaciół Quicksilvera. Pietro nie może go zabić, na to Jamie zadaje dwa pytania - czy X-Man kocha Storm oraz czy potrzebuje Bishopa. Madrox po otrzymaniu dwóch odpowiedzi twierdzących mówi, że właśnie dlatego musi umrzeć. Potrafi on wyłączyć wszystkie duplikaty Madri jednak pochłonie to tyle jego energii, że będzie to oznaczać śmierć. Pietro krzyczy, by się nie poddawał, by nie poświęcał kolejnego życia dla Apocalypse'a. Jednak jest już za późno, gromady Madri, które miały zabić Storm i Bishopa nagle zamarły.

Ororo i jej kompan zastanawiają się co sprawiło, że ich przeciwnicy zamienili się w martwe skorupy. Po kilku minutach udaje im się odnaleźć Quicksilvera. Storm dziękuje bogini, że Pietro żyje a następnie pyta, co się stało z Seanem. Quicksilver obejmuje swą ukochaną i cicho odpowiada, że Banshee poświęcił się dla nich wszystkich. Odchodząc w kierunku statku, Pietro wyjaśnia, Jamie Madrox także oddał swe życie dla nich. Dwóch dobrych ludzi odeszło.

Posiadłość Xaviera. Rogue, otoczona przez resztę obecnych X-Men, pyta Gambita, jak mógł pozwolić na to, by Guido zabrał jej dziecko. Remy, masując swoją szczękę, odpowiada, że to było jedyne wyjście. Tylko on mógł wynieść stamtąd chłopca w jednym kawałku. Dazzler, przytrzymująca rozwścieczoną matkę wraz z Exodusem, mówi, że Gambit nie miał wyboru, Charles przynajmniej żyje i nadal mogą go uratować. Zrozpaczona Rogue pada na kolana. Jej mąż i syn są na pastwie Apocalypse'a, a ona nie wie co robić. Nagłe "bamf" obwieszcza pojawienie się Nightcrawlera, któremu towarzyszy Destiny. Mówi on, że muszą robić to co chciałby Magneto. Colossus widząc Irene Adler stwierdza, że choć w to trudno uwierzyć, to plany Magnusa ziszczają się. Odpowiedzią na pytanie Kurta o miejsce pobytu Bishopa jest pojawienie się Arki. Po lądowaniu, z wnętrza pojazdu wyłaniają się trzy postacie. Rogue przeprasza Quicksilvera, że nie odbili jeszcze jego ojca ani brata. Pietro obiecuje, że stanie się to już wkrótce. Do głosu dochodzi Sabretooth. Wszyscy wykonali swe zadania, oczywiście oprócz Gambita, co dla Creeda nie jest żadną niespodzianką. Pytanie brzmi - co teraz? Pietro odpowiada, że teraz będą musieli odzyskać kawałek Kryształu M'Kraan, uratować Magneto oraz małego Charlesa. Następnie zrobią to co X-Men zwykli robić, poświęcą wszystko aby upewnić się, że ten dzień będzie dniem upadku Apocalypse'a.

Autor: Horseman Idanow

Galeria numeru

Amazing X-Men #4

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2018 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.