Avalon » Serie komiksowe » Incredible Hulk » Incredible Hulk #6

Incredible Hulk #6

Incredible Hulk #6

"The Metal Master"

Postacie
Cytat

Ross: "Someone grab him! He's nutty as a fruit cake!"

Streszczenie

Baza wojskowa. Trwa odliczanie do wystrzelenia kosmicznej sondy zaprojektowanej przez Bruce'a. Zebrani jednak nie mogą doczekać się przybycia Bannera. Ross jest rozwścieczony, Betty martwi się, a Rick zastanawia, co mogło zatrzymać mężczyznę.

Tymczasem Hulk nie może dostać się do aparatury naświetlającej. W górach, w pobliżu wejścia do tajnego laboratorium, odbywają się akurat wojskowe manewry. Olbrzym nie może przejść obok nich, zdradziłoby to bowiem usytuowanie kryjówki. Po dłuższej chwili czekania, ćwiczenia zostają przerwane. W bazie zostaje ogłoszony czerwony alarm. Zniecierpliwiony zielony udaje się do swojej kryjówki. Tam staje w strumieniu energii. Ku jego zdziwieniu, po powrocie do formy Bannera zachowuje część nadludzkiej siły. Moc jednak szybko opuszcza naukowca i ostatecznie Bruce ląduje w fotelu jeszcze bardziej zmęczony, niż zwykle. Geniusz zakłada okulary i włącza odbiornik, na ekranie którego ogląda obraz z kamer umiejscowionych w bazie wojskowej.

W bazie dzieją się okropne rzeczy. Przed Rossem staje niezwykły osobnik, który za pomocą siły woli sprawia, że sonda topi się. Przybysz oznajmia, że nazywa się Metal Master. Jest kosmitą przybywającym z planety Astra. Posiada on typową dla Astranian moc manipulowania metalami. Gdy obcy został wygnany ze swojego świata po nieudanej próbie podbicia go, skierował się ku Ziemi. Przyciągnęło go tu bogactwo naszych surowców mineralnych. Złoczyńca nie ukrywa, że celem jego wizyty jest podporządkowanie sobie ludzi. Generał nie zamierza dłużej wysłuchiwać pogróżek osobnika. Wydaje rozkaz pochwycenia go. Przybysz jednak radzi sobie z wojskiem sprawiając, że zarówno hełmy, jak i bronie czy czołgi po prostu topnieją. Następnie Metal Master formuje z metalu długą wstęgę i za jej pomocą krępuje Ziemian. Więźniom przedstawia swoje żądania. Domaga się, aby władze całego świata uznały go za władcę absolutnego. Później kosmita tworzy sobie z metalu latającą płytkę i stając na niej oddala się. Rossa nie opuszcza jednak duch walki. Wymyka się z zamknięcia i wydaje rozkaz wystrzelenia w kierunku Astranianina rakiet. Obcy jednak z łatwością niszczy jedną z nich. Drugą odsyła z powrotem do nadawcy. Szczęśliwie tylko nikomu nic się nie stało.

Rick czym prędzej wraca do laboratorium. Zastaje Bruce'a podczas transformacji. Mężczyzna widział wydarzenia z bazy na ekranie monitora. Ku zdziwieniu Jonesa, po przemianie Hulk nadal posiada twarz Bannera. Zielony nie martwi się tym jednak szczególnie. Po prostu chwyta jeden z gumowych odlewów, które stworzył w swojej ludzkiej postaci i używa go jako maski. Następnie wybija się w powietrze i kieruje się w stronę bazy.

Niedaleko staje twarzą w twarz z Metal Masterem. Kosmita pierwotnie jest zaskoczony potęgą niezwykłego Ziemianina. Zaraz potem jednak atakuje go, zwalając mu na głowę tony złomu. Gdy nie wywołuje to na zielonym żadnego efektu, próbuje zamknąć go w teoretycznie niezniszczalnej klatce. Hulk niszczy ją jednak już po chwili. Wyrównaną walkę przerywa w końcu propozycja obcego skierowana do przeciwnika. Najeźdźca pyta olbrzyma, czy ten nie chciałby z nim zawładnąć planetą. Stwór zastanawia się i już nawet prawie przystaje na taki układ. Dochodzi jednak do wniosku, że gdyby chciał, mógłby podbić Ziemię sam. Metal Master wykorzystuje moment dekoncentracji Hulka i pozbawia go przytomności, zrzucając mu na głowę olbrzymi ciężar. Następnie odlatuje.

Nieprzytomnego Hulka odnajdują żołnierze Rossa. Jeden z nich, widząc maskę na twarzy olbrzyma, zdejmuje mu ją. Jakież jest jego zdziwienie, gdy pod spodem odkrywa drugą twarz, identyczną do tej z maski. Nie rozumiejąc zbyt wiele z tego, co tu zaszło, mężczyźni wzywają śmigłowce. Z ich pomocą transportują zielonego do specjalnie wybudowanego na tę okazję więzienia. Generał jest z siebie niezwykle zadowolony. Rick próbuje mu wytłumaczyć, że jedynie potwór jest w stanie pokonać Metal Mastera. Thunderbolt jednak nie zamierza wypuścić Hulka na wolność. Jones próbuje porozmawiać z odzyskującym świadomość olbrzymem, ale ten nie jest w nastroju do dyskusji. Nazywa chłopaka zdrajcą i grozi, że zrobi mu krzywdę, gdy tylko się wydostanie. Doprowadza to nastolatka do łez.

Metal Master podróżuje po świecie, niszcząc metalowe konstrukcje. Topi szyby wiertnicze, burzy mosty.

Rick jest zdruzgotany słowami przyjaciela. Próbuje nawet zaciągnąć się do armii, jednak Ross nie pozwala mu na to. Odsyła szesnastolatka do szkoły. W mieście jednak chłopak spotyka kolegów. Pokazują mu oni swój najnowszy nabytek. Radio, z pomocą którego mogą porozumieć się z dzieciakami z całej Ameryki. Jones uznaje zakup ziomków za lekarstwo na swoją depresję. Nie może już być partnerem Hulka, stworzy swój własny gang. Organizując się poprzez łączność radiową chłopcy mogą pomagać armii lub policji. Rick nazywa swoją nowopowstałą drużynę Teen Brigade.

Tymczasem Hulk wydostaje się na wolność. Szybko wraca do laboratorium i z pomocą swojej aparatury morfuje w Bannera. Zbyt częste transformacje wykańczają jednak Bruce'a. Nie jest on w stanie ustać na nogach i osuwa się na podłogę. Na szczęście do kryjówki wraca akurat Rick, aby zabrać swoje rzeczy. Zapominając o gorzkich słowach przyjaciela pomaga mu wziąć się w garść i kładzie go do łóżka. Naukowiec mówi, że ma pomysł na to, jak pokonać złego kosmitę. Potrzebna mu jednak będzie pomoc. W ten sposób Jones dostaje pierwsze zadanie dla swojego gangu.

Dzieciaki szybko i sprawnie zdobywają wszystkie niezbędne Bannerowi części. Bruce tymczasem znowu zmienia się w Hulka.

Metal Master roznosi w pył siły powietrzne Związku Radzieckiego. Pozwala żyć pilotom, jednak zastrzega, że następnym razem nie będzie się z nimi patyczkował.

Hulk kończy budować broń, z pomocą której zamierza pokonać kosmitę. Teen Brigade są zszokowani, gdy z hangaru, w którym jak myśleli, że majstruje Rick z Brucem, wychodzi zielony. W rękach trzyma gigantyczną strzelbę. Korzystając z łączności radiowej dzieciaki namierzają Metal Mastera w Waszyngtonie. Olbrzym natychmiast wyrusza na spotkanie z nim.

Przeciwnicy ponownie stają naprzeciwko siebie. Pewny siebie Metal Master próbuje, używając swojej mocy, zniszczyć działo Hulka. Nie udaje mu się jednak ta sztuka. Zielony zaczyna drwić z kosmity i z jego rzekomo wielkiej mocy. Obcy wykonuje desperacki ruch. Rzuca w olbrzyma płytką, na której się do tej pory unosił. Cios nie wyrządza bohaterowi żadnej krzywdy, a jedynie umożliwia mu złapanie najeźdźcy w silny uchwyt. Kosmita zaczyna błagać o litość. Potwór zgadza się pod warunkiem, że Metal Master naprawi wszystkie zniszczenia, jakich dokonał na świecie. Obcy skupia się i wykonuje polecenie. Następnie czym prędzej ucieka z naszej planety. Teen Brigade są zainteresowani tym, jaki metal został użyty do produkcji broni. Przecież kosmita powinien ją zniszczyć w oka mgnieniu. Hulk odpowiada, że jego strzelba zbudowana jest z plastiku i kartonu, pomalowanych metaliczna farbą. Dzieciaki gratulują zielonemu pomysłu, ten zaś gratuluje małolatom odwagi. Następnie ucieka, tuż przed przybyciem na miejsce wydarzeń Rossa i jego ludzi. Nastolatkowie opowiadają generałowi o bohaterskim wyczynie olbrzyma.

Hulk próbuje wrócić do ludzkiej postaci, jednak aparatura naświetleniowa zawodzi. Zielony jest wstrząśnięty. Jest zmuszony spędzić resztę życia jako zaszczute, zielone monstrum. Rick pociesza go mówiąc, że dzięki pokonaniu Metal Mastera został oczyszczony z wszelkich zarzutów. To jednak rozwściecza i tak już sfrustrowanego potwora, który liczył na coś więcej niż tylko odwołanie polowania na niego. Gdy w szale demoluje kryjówkę, nagle zmienia się w Bannera. Aparatura zadziałała, jednak ze znacznym opóźnieniem.

Bruce odwiedza Rossa w jego prywatnym domu. Zarówno generał, jak i jego córka są zdziwieni jego widokiem. Od wielu dni Banner nie dawał oznak życia. Betty nawet wszczęła prywatne poszukiwania naukowca. Mężczyzna tłumaczy się tym, że wyjechał na Bermudy, aby odpocząć. Dziewczyna mu nie wierzy i pyta o prawdziwą przyczynę jego chwilowego zaginięcia. Geniusz wyznaje, że panienka znaczy dla niego zbyt wiele, aby mógł jej wyznać niebezpieczną prawdę.

Rick tymczasem zastanawia się nad tym, jakie kolejne figle spłata aparatura naświetleniowa.

[Uwaga: Pierwotnie, seria ta kończyła się na numerze #6, ale w 2009 roku postanowiono powrócić do tego tytułu z nową, zsumowaną numeracją, obejmującą kolejne volumy przygód zielonego olbrzyma, dlatego następny komiks ma już numer #600. Więcej o tym możecie przeczytać w Wielkich liczbach Marvela. - BB]

Autor: Don God

Galeria numeru

Incredible Hulk #6

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2018 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.