Avalon » Serie komiksowe » Incredible Hulk vol. 2 » Incredible Hulk vol. 2 #415

Incredible Hulk vol. 2 #415

Incredible Hulk vol. 2 #415

"The Troyjan War" - part 3: "Jammin' "

Postacie
Cytat

Hepzibah, otoczona przez Troyjan: "But a final accounting of myself, I shall give! Die first, who shall, at Hepzibah's last stand?!?"

[Silver Surfer pojawia się za nią]

Żołnierze: "Run!!! We're no match for such power!!"

Hepzibah: "Hunh. More formidable than she though, is Hepzibah."

Streszczenie

Starjammers spoglądają na niecodzienny widok za oknami swojego statku - wielki, zielony człowiek unosi się nieprzytomny w kosmicznej pustce. Corsair rozpoznaje po chwili Hulka i rozkazuje wciągnąć go na pokład, chociaż Hep ma złe przeczucia. Nagle zauważają też Silver Surfera, który chwyta Hulka i zawisa przy włazie, wymownie domagając się wpuszczenia na pokład.

 

Gdy statek Troyjan wychodzi z podprzestrzeni, Atalanta wychodzi z ukrycia i wymiotuje. Zdaje sobie sprawę, że popełniła błąd, kiedy wyczuwa czyjąś obecność za plecami, a w następnej sekundzie zostaje ogłuszona. Trow-Mah staje nad nią i oświadcza, że skoro ją dogonił, teraz ją poślubi.

 

Cassiopea wciąż emituje ogromne ilości energii, a przeciwnicy padają przed nią jak muchy. Patrząc na to, Ulysses przypomina, że jeszcze niedawno była pacyfistką i hipiską, ale ona stanowczo odpowiada, że lata sześćdziesiąte minęły. Nagle, pojawia się Trow-Mah trzymający Atalantę i wzywa ich do poddania się, albo zrobi jej krzywdę. Wszyscy zgodnie uznają, że to blef, bo przecież nie zabiłby kobiety, którą zamierza poślubić. On jednak uściśla, że nie zabije jej, ale potnie twarz tak, że tylko Troyjanom wyda się piękna. W tej sytuacji, Pantheon składa broń.

 

Hulk odzyskuje przytomność, a widząc nad sobą latającego na śmigiełku robota, instynktownie chwyta go. Surfer prosi jednak, by go wypuścił, a Corsair wyjaśnia, że mimo dziwnego wyglądu, Sikorsky jest lekarzem, który uratował mu życie. Po krótkim przedstawieniu, Starjammers wyjaśniają, że patrolowali granice imperium Shi'Ar, gdy w pobliżu pojawił się statek Troyjan, a gdy chcieli zbadać miejsce przeskoku, znaleźli ich dwóch. Hulk pyta, czy mogą ich zabrać na rodzimą planetę Troyjan, a słysząc ostrzeżenia Corsaira, ostentacyjnie ignoruje je. Pyta też, czy nie widzieli gdzieś w pobliżu jego statku, a słysząc, że zostali odrzuceni na wiele lat świetlnych zapewnia, że Achilles będzie ich szukał.

 

Odzyskawszy przytomność, Prometheus próbuje się dowiedzieć, co chodzi po głowie Achillesowi. Ten przypiera go do muru i przypomina o trzech podstawowych rzeczach: nie potrzebuje go, bo może namierzyć nadajnik, wszczepiony pod skórę Hectora; przez wieki sami troszczyli się o siebie, więc uważa, że nie potrzebują Hulka i nie obchodzi go, co się z nim stanie i wreszcie przypomina mu, że nich dwóch tylko on jest niezniszczalny, więc lepiej, żeby Prometheus uważał co robi. Puszczając go, dorzuca jeszcze radę, by zastanowił się, po czyjej stronie stanie, gdy nadejdzie czas konfrontacji.

 

Na wieść o sukcesie swojego syna, Lord Armageddon wyraża tyle samo zadowolenia, co zaskoczenia i przyznaje, że być może amory dobrze na niego wpłynęły. Bardziej interesują go jednak ziemianie, których pokonał, a zwłaszcza Hulk. Kapitan straży informuje go, że statek Traumy będzie na miejscu w ciągu godziny, ale dodaje też, że właśnie doniesiono mu o przekroczeniu granicy imperium przez Starjammers i Silver Surfera. Władca stwierdza, że to intrygujące, a ponieważ Surfer jest wymagającym przeciwnikiem, postanawia uzbroić się na wypadek konfrontacji i zamienia bioniczną dłoń na działo.

 

Corsair zgrabnie manewruje między atakującą flotą Troyjan, wzbudzając podziw Bannera. Nagle, jeden z wrogich statków pojawia się tuż przed nimi, ale zostaje zniszczony przez Silver Surfera. On sam zostaje trafiony promieniem w plecy, a ponieważ atak od tyłu uważa za szczyt tchórzostwa, nie żałuje mocy, by zniszczyć napastników. Hulk jest pod wrażeniem, ale w tym samym momencie dostrzega ogromną konstrukcję, która okazuje się być handlowym portem kosmicznym Troyjan. Po chwili, zostają wywołani i wezwani do poddania się w imieniu namiestnika portu - Wysokiego Lorda Vitto. Corsair zamierza odpowiedzieć atakiem, ale Hulk proponuje, żeby spełnili żądania przeciwników i wykorzystali to na swoją korzyść.

 

W swoim mieszkaniu, a konkretnie pod prysznicem, Rick zastanawia się nad swoim następnym krokiem. Słysząc pukanie do drzwi zgaduje, że to Marlo, ale gdy otwiera, zastaje dziwnie ubraną parę. Biorąc ich za akwizytorów, zatrzaskuje drzwi przed nosem, ale wtedy kobieta wyważa je i wkracza do mieszkania. Rick ostrzega, że wybrali wyjątkowo kiepski moment, a gdy ona oświadcza, że ma wiadomość, której musi wysłuchać, traci cierpliwość i przechodzi do ataku.

 

W kosmicznym porcie trwa walka, w której Ch'Od z trudem dotrzymuje kroku Hulkowi. Raza osłania plecy Corsaira, ale traci przy tym swoją szablę i zostaje otoczony - na szczęście, jego pleców pilnuje Hulk. Hepzibah również została przyciśnięta do muru i za wszelką cenę stara się nie okazać lęku, rzucając pogróżkami. Gdy nad nią pojawia się Silver Surfer, napastnicy biorą nogi za pas, a Hep uznaje to za swój niewątpliwy sukces. Nagle, pojawia się Wysoki Lord Vitto i rozkazuje przerwać walkę oświadczając, że wszyscy zostaną aresztowani i osądzeni. Ponieważ można o nim powiedzieć wiele, tylko nie to, że naprawdę jest wielki, zostaje powitany salwą śmiechu. Hulk postanawia rozegrać to dyplomatycznie i wyjaśnia, że ich celem jest Trow-Mah. Vitto stwierdza, że to nie jego problem, ale muszą odpowiedzieć, za przewinienia, jakich tu się dopuścili, więc Raza wyrywa się do ataku. Hulk zatrzymuje go jednak i pyta, kto miałby ich osądzić. Vitto oświadcza, że sędzią we wszystkich sprawach jest Lord Armageddon, a mając do wyboru wywalczenie sobie drogi do niego lub teoretyczne poddanie się, które prowadzi do tego samego celu, Hulk zgadza się na kapitulację. Raza nie zamierza się na to zgodzić, ale słysząc szczęk broni wszędzie dookoła zmienia zdanie.

 

Trow-Mah prowadzi uwięzionych członków Pantheonu do pałacu, a wraz z nimi Atalantę, która oświadczyła, że nie zamierza opuścić rodziny. Zawiedziony, mówi jej, że nie powinna traktować ich narzeczeństwa jako kary, bo jest ono częścią umowy między ich rodami, zawartej wieki temu. Wszyscy domagają się wyjaśnień, więc Lord Armageddon, który właśnie wyszedł im na spotkanie oświadcza, że chętnie ich udzieli. Najpierw przygląda się Atalancie i stwierdza, że jest godziwą zapłatą, a następnie pyta zaskoczonych, czy Agamemnon nigdy nie wyjaśnił im powodów swojego długiego życia. Wszyscy sądzą, ze jest on pół-bogiem, ale na to stwierdzenie Armageddon reaguje śmiechem. Twierdzi, że wszystkie nadludzkie cechy w ich rodzinie pochodzą od technologii Troyjan, w zamian za którą Agamemnon zgodził się w przyszłości oddać mu jednego ze swoich potomków. Teraz zaś, jeśli Atalanta pogwałci umowę między rodami, odbierze to, co im dał.

Autor: Gil Galad

Galeria numeru

Incredible Hulk vol. 2 #415

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2018 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.