Avalon » Serie komiksowe » Incredible Hulk vol. 2 » Incredible Hulk vol. 2 #413

Incredible Hulk vol. 2 #413

Incredible Hulk vol. 2 #413

"The Troyjan War" - part 1: "Illegal Aliens"

Postacie
Cytat

Rick: "Why are you talking to me about this? You barely know me."

Atalanta: " I'm talking to myself. You just happen to be sitting here."

Streszczenie

Na statku, unoszącym się gdzieś w odległej przestrzeni, pewien młody przedstawiciel rasy Troyjan klęka przed swym ojcem i prosi o pozwolenie powrotu na Ziemię i wzięcia stamtąd narzeczonej. Próbował szczęścia z wieloma kobietami swojej rasy, ale tylko tamtą kocha i jej pożąda. Ojciec po raz kolejny oświadcza, że nie aprobuje tego, ale Trow-Mah nalega, więc zostaje potraktowany pięścią. Mimo wszystko otrzymuje pozwolenie, bo jako syn władcy ma prawo spełniać swe życzenia, zostaje jednak upomniany, by załatwić to po cichu.

 

Kiedy Hulk pojawia się w gabinecie Leonarda Samsona, ten na powitanie ciska w niego notatnikiem. Upewniwszy się, że ma do czynienia z hologramem stwierdza, że w ten sposób do niczego nie dojdą, ale Bruce odpowiada, że jego jedynym problemem jest niemożliwość bycia w dwóch miejscach jednocześnie. Len twierdzi, że tak tylko mu się wydaje i prosi, żeby opisał się w kilku słowach. Hulk twierdzi, że jest racjonalny i analityczny, ale Samson pyta, którą z tych cech wykorzystał podczas kryzysu w Trans-Sabalu [mały cross z X-Factor, wydany również u nas, może kojarzycie? - Gil] i zaraz odpowiada sobie, że zamiast dyplomacji od razu sięgnęli po argumenty siły i rozpętali wojnę. Bruce twierdzi, że to szczególna sytuacja, więc zostaje zapytany, czy równie szczególne były jego walki z innymi przeciwnikami, jak Leader albo U-Foes. A może szczególne są jego ciągłe bijatyki z innymi bohaterami, wliczając w to również Samsona. Hulk przyznaje, że często rozwiązuje problemy ciosami, ale obraca to w żart. Len nie jest jednak w nastroju do żartów i całkiem poważnie oświadcza, że metody, które stosuje nie są metodami Bannera tylko Hulka, a to znaczy, że wcale nie ma nad sobą kontroli, jak mu się zdaje i może ją stracić. Po dłuższej chwili milczenia, Hulk stwierdza, że to ciekawa teoria, ale nie ma teraz czasu porozmawiać o niej, bo się spieszy. Leonard twierdzi, że sytuacja jest podobna do układu inercjalnego - ponieważ jest z nim, nie zauważa zmian, które widzą inni obserwatorzy. Prosi, żeby Bruce pozwolił sobie pomóc, ale ten znika bez słowa. Po chwili, do gabinetu wchodzi Rick, pytając, czy Bruce już poszedł. Len stwierdza, że muszą poważnie porozmawiać.

 

Podczas treningu razem z Atalantą, Hulk niespodziewanie prosi ją, by na jakiś czas rozstała się z Achillesem, bo zazdrość Ajaxa zagraża wszystkim dookoła. Ona nie chce nawet o tym słyszeć, ale on przypomina, że trudno racjonalnie rozmawiać z Ajaxem i dlatego zwraca się do niej. Od niechcenia niszcząc kolejne, atakujące hologramy bohaterów i złoczyńców proponuje, że przeniesie ich do innej placówki, ale ten pomysł także jej się nie podoba, bo wychowała się tutaj i nie chce opuszczać góry. Bruce przypomina, że chociaż jest tu nowy, został mianowany ich szefem i chce zrobić to, co najlepsze dla grupy. Twierdzi, że nie może rozkazywać jej, co ma robić w prywatnym życiu, ale on odpowiada, że może jej kazać podjąć decyzję i wyłącza program. Atalanta stwierdza, że czasami zupełnie go nie rozumie, a w odpowiedzi słyszy, że jest ich dwoje.

 

Betty i Marlo siedzą w salonie, zaklejając koperty z zaproszeniami na ślub. Rozmawiają o tym, że Rick ostatnio wydaje się być niezdecydowany, ale Betty zapewnia, że skoro poradził sobie z kosmicznymi najeźdźcami, to i w małżeństwie da sobie radę. Przy okazji pyta też, gdzie chcą zamieszkać, więc Marlo uspokaja ją, że wkrótce coś sobie znajdą i wyniosą się z ich domu. Betty przyznaje, że nie chce zostać sama, więc Marlo przypomina jej, że co by nie mówić, ona również ma męża, musi tylko zdecydować, czy chce go odzyskać. Póki co, pani Banner woli się skupić na zaproszeniach.

 

Ulysses stawia się na wezwanie w laboratorium Bannera. Bruce mówi, że chce z nim porozmawiać o przecieku na temat ich niedawnej akcji do S.H.I.E.L.D., bo tylko jemu w tej grupie naprawdę ufa. Ulysses jak zwykle podejrzewa, że może to być sprawka Parisa, więc Hulk prosi go, żeby rozegrał to racjonalnie albo powierzy sprawę komuś innemu. Skoro wszystko zostaje wyjaśnione, pyta go o sprawy prywatne, nazywając po imieniu, na co Ulysses odpowiada, że nie jest już tamtym człowiekiem i nie życzy sobie, by tak go nazywano. Sam pyta, co wkurzyło Atalantę, ale zanim otrzyma odpowiedź, uwagę obu przyciągają krzyki z korytarza. Okazuje się, że to kobieta o błękitnych włosach, która właśnie przyjechała, wylewnie wita się z Hectorem, a ten z równą pasją broni się przed tym, a przy okazji przed jej zalotami. Gdy zauważa pozostałych, przedstawia się jako Cassiopea i stwierdza, że jest fanką Bannera od czasu jego pierwszych prac z fizyki cząsteczkowej, których jednak nie omieszka skrytykować. Zaprasza go na pogawędkę na osobności, ale Ulysses ostrzega, że to ryzykowne.

 

Siedząc na skraju bunkra i grając na harmonijce, Rick wspomina wcześniejszą rozmowę z Samsonem. Len koniecznie chciał wiedzieć, gdzie jest kwatera Pantheonu, a gdy Rick odmawiał udzielenia informacji, przekonywał go, że może pomóc Bruce'owi tylko jeśli spotka się z nim osobiście. Jones oświadczył, że nie zdradzi przyjaciela, ale wtedy padło pytanie, co z Avengers, którzy już uważają go za zdrajcę po tym jak pomógł Pantheonowi w niedawnym ataku i wziął udział w wojnie w Trans-Sabalu. Zapewnił go o swoim wsparciu, ale naciskał, by podjął właściwą decyzję, od której zależeć będzie jego przyszłość.

 

Gdy Rick przestaje grać zauważa, że ktoś za nim stoi, a gdy się odwraca, rozpoznaje Atalantę. Zapytana, skąd się tu wzięła, odpowiada, że chciala zobaczyć miejsce, gdzie powstał Hulk, by lepiej go zrozumieć, ale teraz doszła do wniosku, że to głupi pomysł. Skoro jednak już tu jest, siada obok Ricka, a on pyta, czy mogła by mu doradzić, jak podjąć słuszną decyzję. Ona odpowiada, że nie ma takich decyzji, bo wszystko jest względne, a poza tym, sama nie radzi sobie z tym najlepiej, bo jej związki z Ajaxem i Achillesem to tak naprawdę ciągła ucieczka od decyzji i problemów z gniewem. Słuchając jej wywodu, Rick zauważa, że bardzo się otworzyła przed kimś kogo ledwie zna, ale ona odpowiada, że mówiła do siebie, on zaś tylko przypadkiem siedział obok. Nagle ziemia zaczyna się trząś, a po chwili ktoś staje nad nimi i oświadcza, że stęsknił się za nią. To Trow-Mah, który przybył z całym oddziałem, by uprowadzić swoją domniemaną narzeczoną. Atalanta natychmiast atakuje, każąc Rickowi uciekać, ale on nie zamierza zostawić jej samej i rzuca się na kosmitów, za co poważnie obrywa. Po krótkiej szarpaninie, żołnierze obezwładniają Atalantę i zamierzają zabrać ją na statek, ale w tym momencie z nieba spada Hulk, który oświadcza, że... chce spokojnie porozmawiać. Ostrzelany, przeklina rady Samsona i osłania Ricka, by umożliwić mu ukrycie się w bunkrze. Lasery obcych okazują się na tyle potężne, że podziurawiony Hulk również wpada do bunkra, ale gdy przerażony Rick podbiega, by sprawdzić, czy żyje, podnosi się i stwierdza, że to tylko draśnięcie. Uderza w ziemię, by wywołać wstrząs, ale w tym czasie kosmici są już w drodze na orbitę. Coraz bardziej wściekły Hulk mówi, że wykryli sygnał statku Traumy za późno i nie był dość silny, by ich zatrzymać. Krzyczy, że nie pozwoli się tak traktować i jeśli chcą wojny, będą ją mieli, a on sam zniszczy i zmiażdży ich wszystkich. Patrząc na jego furię, Rick wie, że to nie oznacza nic dobrego.

Autor: Gil Galad

Galeria numeru

Incredible Hulk vol. 2 #413

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2019 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.