Avalon » Serie komiksowe » Punisher Presents: Barracuda (Max) » Punisher Presents: Barracuda (Max) #1

Punisher Presents: Barracuda (Max) #1

Punisher Presents: Barracuda (Max) #1

"1: A Mouth's A Mouth"

Postacie
Zapowiedź

Chyba nie myśleliście, że najlepsi wrogowie Punishera giną tak łatwo? W każdym razie, Barracuda powrócił i robi za ochroniarza dla syna pewnego szefa mafii. Problem w tym, że prawie każdy chce gówniarza załatwić, a dzieciak ma hemofilię i trzeba się z nim obchodzić jak z jajkiem. Trudno byc najemnikiem...

Cytat

Barracuda (o swoim spotkaniu z Punisherem): "Homeboy cuts my fingers off, stabs my eye out, shoots me pointblank an' throws my ass to the goddamn sharks. To be continued in the next thrillin' muthafuckin' episode, knowumsayin'?"

Streszczenie

[Wydarzenia przedstawione w tej mini-serii, maja miejsce tuż po historii "Barracuda" z "Punisher" #31-36]

Jeden z zaułków Miami. Barracuda właśnie skończył zabawiać się tam z prostytutką. Zadowolony z siebie wychodzi z uliczki i z uśmiechem na twarzy maszeruje chodnikiem. Nagle jego uwagę przyciąga grupa mężczyzn zgromadzonych wokół odpicowanego kabrioleta. Właściciel samochodu, Gundog, przechwala się właśnie tym, jak skasował pewnego frajera, który ośmielił się położyć łapy na jego pojeździe. Słuchający go ziomkowie w pewnej chwili spuszczają głowy i ku zdziwieniu kierowcy oddalają się. Za plecami gangstera stoi Barracuda. Prosi przerstraszonego chłopaka o kluczyki do jego fury, po czym z uśmiechem pozwala mu odejść. Gdy zostaje sam, od razu zmienia stację radiową, zastępując gangsta rap łzawą piosenką Stevie'go Wondera. Gdy rozmarzony słucha muzyki, opodal zatrzymuje się drugi samochód, z którewgo wysiada czterech mężczyzn. Grożąc mu bronią palną i kijami bejsbolowymi, nakazują mu udać się z nimi. Po chwili cała czwórka leży nieprzytomna na ulicy, a pomysłowy Barracuda na pożegnanie opuszcza jednemu z nieudolnych oprawców spodnie i wpycha mu w tyłek lufę magnum. Następnie wsiada do kabrioleta i odjeżdża.

Pod restaurację, w której pije Barracuda, podjażdża samochód szeryfa. Ze środka wytacza się Danby i wchodzi do lokalu. Zajmuje miejsce obok gangstera, po czym zamawia dwa piwa. Mężczyźni zwracają się do siebie używając stopni wojskowych. Służyli razem dwadzieścia lat temu. Po wymianie specyficznych uprzejmości Murzyn pyta, czy słyszał ostatnio na ulicach jakieś plotki, które mogłyby go zainteresować. Stróż prawa dzieli się nowiną, którą zasłyszał ostatnio od Mikey'ego C. Wielki Chris Angelone ma ponoć dla Barracudy robotę. Wysłał nawet już swoich ludzi, którzy mieli przyprowadzić gangstera do jego domu. Mężczyzna przypomina sobie czterech facetów, których pobił kilka godzin temu. Postanawiając naprawić popełniony błąd żegna się z kolegą, wstaje i kieruje się do wyjścia. Na parkingu przed restauracją zatrzymuje się jeszcze na moment, aby nasikać szeryfowi na samochód.

Wysłannicy Wielkiego Chrisa wracają poturbowani do szefa. Po drodze zastanawiają się nad tym, w jaki sposób wytłumaczą się ze swojej porażki. Ustalają wspólną wersję wydarzeń, według której zostali zaatakowani przez dziesięciu, czy też dwudziestu uzbrojonych ludzi. Mężczyźni planują też zemstę na swoim oprawcy. Nie będzie im ona jednak dana. Na autostradzie odnajduje ich bowiem Barracuda, który spycha ich poturbowany wóz do rzeki. Następnie udaje się prosto do domu Angelone.

Bobby, młody agent FBI zajmujący się sprawą Wielkiego Chrisa, natychmiast informuje swojego starszego partnera o tej wizycie. Zwierza się też Lockhartowi z tego, że czuje się nieco dziwnie flirtując w ten sposób z mafią. Kolega prostuje, że flirtują z szatanem we własnej osobie. To mówiąc wyciąga z szuflady akta Barracudy.

Wielki Chris przyjmuje Barracudę w swojej prywatnej willi. Najpierw mężczyźni rozmawiają o niedawnym spotkaniu gościa z Punisherem. Gangster opowiada o ranach, jakie odniósł w walce z nim, następnie wyjaśnia, że udało mu się przeżyć tylko dzięki temu, że spadając do wody chwycił się łodzi Franka. Zajęte innymi pasażerami zatopionego statku, rekiny nie zwróciły na Murzyna uwagi. Castle zaś nieświadomie dowlókł go na brzeg. W dalszej części spotkania Angelone oznajmia, że ma dla Barracudy zadanie. Przedstawia mu swego jedynego potomka, Oswalda. Chłopak cierpi na hemofilię, przez co trzeba obchodzić się z nim bardzo delikatnie. Chris zabrania nawet gościowi dotknąć syna. Misją gangstera będzie zrobienie z młodego mężczyzny. Mafioso życzy sobie, aby jego spadkobierca osobiście pozbawił życia południowoamerykańskiego dyktatora, Leopoldo Lunę. Gangster z uśmiechem przyjmuje zlecenie.

Bobby wymiotuje w ubikacji. Zaniepokojony długą nieobecnością partnera, Lockhart puka do zajmowanej przez mężczyznę kabiny. Umazany własnymi wydzielinami chłopak otwiera drzwi i słabym głosem mówi, że nie powinien był oglądać zdjęć dołączonych do akt Barracudy.

Na lotnisku Barracuda dzwoni do starego znajomego. Okazuje się nim być nie kto inny, tylko sam Leopoldo Luna, na którego gangster przyjął właśnie zlecenie. Mężczyzna informuje kolegę o wizycie, jaką mu niedługo złoży. Dodaje, że przyprowadzi ze sobą kogoś, kto może go zainteresować. Następnie kończy rozmowę i zabiera swojego nowego podopiecznego na pokład samolotu.

Autor: Don God

Galeria numeru

Punisher Presents: Barracuda (Max) #1 Punisher Presents: Barracuda (Max) #1

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2017 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.