Avalon » Serie komiksowe » Marvel Comics Presents vol. 2 » Marvel Comics Presents vol. 2 #3

Marvel Comics Presents vol. 2 #3

Marvel Comics Presents vol. 2 #3

"Vanguard" - chapter three - "Amex"

Postacie
Streszczenie

Stacy Dolan dzwoni do Mahoney’ego i prosi go o jakieś dobre wieści. Ten zamiast tego pyta, jak poszła jej rozmowa z Mr. Fantastickiem. Policjantka powtarza, co usłyszała od Richardsa – że ich podejrzany nie może być mordercą, a nawet jeśli nim jest, to nie mogą go tknąć, a denat nie może być zidentyfikowany w żaden ziemski sposób. Brett ma nieco bardziej pozytywne wiadomości – znalazł odbiornik, z którym była połączona znaleziona w mieszkaniu kamerka. Są też gorsze wieści, ktoś dostał się tam przed nimi do taśmy z nagraniem z kamery ochrony i ją zabrał. Nie wszystko jednak stracone – funkcjonariusze znaleźli odcisk palca.

Później, w laboratorium daktyloskopijnym. Stacy i Brett pytają specjalistę o wyniki. Ten przez chwilę się z nimi droczy, a potem tłumaczy, że odciski te znajdują się w ich bazie danych, jednak niemożliwe jest, by znalazły się na miejscu zbrodni – według bazy danych należą one bowiem do Yeleny Belovej. Detektywi nie pojmują, co w tym dziwnego, więc mężczyzna wyjaśnia im, że była ona agentką S.H.I.E.L.D. i nie żyje od kilku miesięcy [patrz – New Avengers Annual #1 – przyp. S_O].

Później, gabinet porucznika Solettiego. Michael krótko streszcza dotychczasowe wyniki dochodzenia i nie jest zadowolony. Gdy Mahoney sugeruje oddanie sprawy Avengers, wybucha i wyraźnie oznajmia, że jeśli komukolwiek ją przekaże, to będzie to inna para detektywów. Pyta o jakiekolwiek postępy niezwiązane z nadludźmi, na co Stacy odpiera, że balistycy pracują nad kulami, które trafiły denata. Proponuje, żeby jeszcze raz pójść do Reeda Richardsa, ale Soletti ma lepszy pomysł – wysyła ich z powrotem na miejsce zbrodni.

Na miejscu Dolan stwierdza, że jest to kompletna strata czasu, jednak jej partner uważa inaczej – właśnie uciął sobie pogawędkę z leżącym niedaleko bezdomnym. Jak się okazuje, śpi tu co noc i był tu także w noc zabójstwa. Opowiedział on o mężczyźnie, który zeszłej nocy przez około godzinę stał w alejce naprzeciw miejsca zabójstwa. Według zeznań kloszarda, był Arabem i wyglądał na odurzonego na tyle, że nie zauważył nawet, gdy biedak wyciągnął jego portfel. Portfel ten trzyma teraz w rękach Brett. Dolan wyciąga kartę kredytową i odczytuje nazwisko, a po chwili zamiera. Gdy Mahoney pyta, co jej się stało, odpiera, że należy ona do Jaafara Yoosufa – mężczyzny, który parę miesięcy temu próbował kupić na czarnym rynku super-moce, ale został przez nią zatrzymany [patrz pierwszy numer – przyp. S_O].


Scenariusz: David Von Allmen
Rysunki: Mico Suayan

"Hateful”

Postacie:
* Magneto, Quicksilver, Scarlet Witch
* Whisper, ochroniarze

Cytat numeru:
Whisper: “Did you have any trouble getting to the east side?”
Magneto: “If a simple wall could couse me difficulty, I’d hardly be a worthy ally.”

Przeszłość, Berlin Wschodni. W zniszczonej dzielnicy dwóch mężczyzn pilnuje drzwi jednej z kamienic. Łysy stwierdza, że nie ufa siwemu człowiekowi, z którym mają się spotkać – mówi się, że jest on opętany żądzą władzy. Długowłosy jednak odpiera, że nie powinien wierzyć wszystkiemu, co usłyszy od ludzkich mediów. Podkreśla, że ich przywódca, Whisper, zgodził się na rozmowę z owym kontrowersyjnym człowiekiem, gdyż zna swoje ograniczenia. Jego kompan protestuje, ale długowłosy podkreśla, że umiejętność wykradania informacji z umysłów nie zatrzyma wystrzelonej kuli. Natomiast mężczyzna, z którym mają się spotkać, jest jednym z najpotężniejszych mutantów na Ziemi. Poza tym, mają podobne cele – uniknąć rzezi mutantów.

W tej właśnie chwili nadchodzi Magneto wraz z towarzyszącymi mu Quicksilverem i Scarlet Witch [najwyraźniej akcja tej opowieści dzieje się pomiędzy Uncanny X-Men #4, a #11 – przyp. S_O]. Ochroniarze każą im udowodnić swoją tożsamość, więc Wanda jednym ruchem niszczy założony na drzwiach rygiel, a Pietro w tym czasie sprawdza okolicę w poszukiwaniu innych strażników. Magnus każe czym prędzej zaprowadzić się do Whispera, bo nie chce tracić tu więcej czasu. Na pytanie, co ma przez to na myśli odpiera, że został poproszony o spotkanie, a nie otrzymał żadnych wyjaśnień. Jeden z pomocników Whispera odpiera, że jego przełożony zna wartość informacji i nigdy nie ujawnia więcej, niż jest to absolutnie konieczne. Dodaje też, że jego oddanie dla sprawy mutantów jest całkowite – nie chce, by mutanci stali się ofiarami represji, jakie widział w Aushwitz. Słysząc nazwę obozu koncentracyjnego, Magnus każe się czym prędzej poprowadzić do gospodarza.

Schodzą do oświetlonej pochodniami piwnicy, gdzie czeka już Whisper. Mężczyzna przeprasza za konspirację, jednak zanim zdąży podać jej powody, zostaje uściśnięty przez Magnusa, który zapewnia, że nic nie przeszkodziłoby mu w spotkaniu. Siadają wspólnie przy stole i zaczynają rozmawiać o losie mutantów. Rozumieją się doskonale – do tego stopnia, że jeden kończy zdania, które zaczął pierwszy. Jednak wszystko to się zmienia, gdy Whisper oświadcza, że by odciąć się od świata ludzi, odrzucił swe ludzkie imię, Karl Reifschneider. Magneto rozpoznaje to nazwisko. Przygważdżając Whispera do ściany, stwierdza, że nie był więźniem Oświęcimia, lecz gestapowcem, który prowadził jego rodzinę na śmierć. Mężczyzna próbuje wytłumaczyć, że był za młody, by rozumieć, jaką zbrodnię popełnia, jednak Magnusa nie obchodzą jego wymówki. Dwóch ochraniarzy próbuje pomóc swemu przywódcy, jednak zostaje obezwładnionych przez rodzeństwo Maximoffów. Podczas szarpaniny jednak jedna z pochodni oświetlających pomieszczenie spada na zebrane wokół bale drewna, które natychmiast się zajmują. Magneto przygniata ciągle próbujących mu przeszkodzić ochroniarzy rurami wiszącymi u sufitu. Whisper próbuje przekonać Lehnsherra o swoim poświęceniu dla sprawy i swej przydatności. Sugeruje, że może zemścić się za dawne zbrodnie lub też pomóc ocalić przyszłe pokolenia. Magnus wybiera pierwszą opcję.

Gdy członkowie Bractwa wychodzą z płonących ruin, Scarlet Witch pyta Magneta, czy rozsądnym było uśmiercenie Whispera, zważywszy na wszystkie życia, które pomógłby ocalić. Eric odpiera jednak, że mężczyzna na nic by im się nie przydał. Wanda drąży dalej, więc przywódca Bractwa powtarza głosem nie znoszącym sprzeciwu – na nic by im się nie przydał.


Scenariusz: Rich Koslowski
Rysunki: Andrea Di Vito

"Weapon Omega” – part 3

Postacie:
* Arachne, Guardian [Michael Pointer], Sasquatch, USAgent
* agent Brown, dr Benning
* Raptore i inni superłotrzy.

Sasquatch i Arachne biegną przez las. Walter wyjaśnia Julii, że szukają Tentakilla, który uciekł USAgentowi i Guardianowi [patrz pierwszy numer – przyp. S_O] i najprawdopodobniej kierował się w tym kierunku. Nagle wpadają na polanę z drewnianym domkiem pośrodku. Łączą się z bazą i informują, że odkryli możliwe miejsce pobytu łotra. Podczas gdy Langkowski idzie na tył budynku, Arachne puka do drzwi. Po chwili otwiera jej ciemnoskóry mężczyzna, którego bohaterka pyta, czy jest Tentakillem. Gdy ten zaprzecza, Julia łączy się z bazą i informuje o pomyłce. Gdy mieszkaniec domku pyta, kim jest, przedstawia się jako Arachne i podkreśla, że należy do najnowszej kanadyjskiej super-grupy. Na te słowa agresywnie reagują pozostali lokatorzy altany, jednak w tym momencie Sasquatch zrywa dach budynku i cieszy się na widok całego „gniazda” superprzestępców. Agent Brown każe ich sprowadzić do bazy, a sam wychodzi z pomieszczenia.

Udaje się do gabinetu doktor Benning, którą pyta, czemu nie pozwoliła wysłać do akcji Guardiana. Doktor tłumaczy, że Michael jest przemęczony i potrzebował wypoczynku – powinien zwłaszcza unikać miejsca ostatniej porażki. Ludzka psychika, zwłaszcza taka już uszkodzona, jest nadzwyczaj chwiejna. Gdy Brown sugeruje, by po prostu „wsadzić go z powrotem na konia”, psycholog odpiera, że nie mają tu do czynienia z obtartym kolanem, ale ze śmiercią i zniszczeniem. Wyjaśnia, że psychika Pointera ściera się z mocami w jego ciele. W dodatku strój Guardiana usiłuje utrzymać odpowiedni balans między nimi, co dodatkowo go obciąża. Te trzy podmioty są w nieustannym konflikcie i muszą znaleźć się doskonałej równowadze.

Tymczasem, w kwaterze Guardiana. Michael śpi przy włączonym telewizorze, w którym „leci” kolejny odcinek „SpongeBob SquarePants”. Nagle, kanał zmienia się na relację z miejsca śmierci Alpha Flight. Michael zaczyna początkowo mamrotać, a potem wyć i szarpać się przez sen, gdy relacjonujący zjawia się w kompletnie zniszczonym miasteczku North Pole na Alasce [rodzinne miasto Michaela – przyp. S_O]. Relacja zaczyna się zacinać jak stara płyta gramofonowa, w kółko powtarzając o braku jakichkolwiek ocalałych, a Pointer, nadal śpiąc, zaczyna emanować energią. Nagle, tak samo, jak się zaczęło, wszystko się kończy, Pointer wraca do spokojnego snu, a na ekranie znów pojawia się SpongeBob.

Doktor Benning stwierdza, że prędzej czy później Michael stanie na nogi i czy Brown w to wierzy, czy nie, ona nie pragnie niczego innego. Agent zaznacza, że nie do końca się zgadza się z jej diagnozą, jednak naglące sprawy nie pozwalają mu tego przedyskutować. Przeprasza panią doktor i odchodzi.

Tymczasem, za drzwiami oznaczonymi znakiem kwarantanny dwóch mężczyzn stwierdza, że następnym razem będą musieli lepiej obserwować więźnia. Patrząc na martwą i wyschniętą na wiór kobietę [patrz pierwszy numer – przyp. S_O] dodają, że następnym razem będą musieli trochę przyhamować.

Tymczasem w bazie Omega Flight złapani przez Sasquatcha i Arachne przestępcy są prowadzeni do cel. Obserwujący ich USAgent pyta, czy wśród nich był Tentakill. Agent Brown odpiera, że nie, jednak mimo to udało im się pojmać dziewięciu niezarejestrowanych superłotrów. Walker pyta, czy teraz zostaną odesłani do Stanów, żeby zajęli się nimi ludzie Starka. Brown potwierdza, pytając, co innego mogliby z nimi zrobić. Nagle, jeden z więźniów, każący nazywać się Raptore, zmienia się w swoją gadzią formę, jednak jeden celny cios w głowę od Sasquatcha skutecznie ochładza jego zapał. Patrząc na tę sytuację, John sarkastycznie proponuje, żeby wytrenować ich na nowych członków zespołu, na co Brown niemniej sarkastycznie odpiera, że to bardzo śmieszny dowcip.


Scenariusz: Kathryn Immonen
Rysunki: Stuard Immonen

"The Girl Who Could Be You!” – part 3

Postacie:
* Hellcat [Patricia Walker] x5
* Gargoyle [Isaac Christians], Stara Azjatka

Kłótnia między różnymi Patsy przeradza się w prawdziwą bijatykę, gdy wszystkie dziewczyny atakują pozostałe i tylko ta w jasnoniebieskiej sukience stara się je uspokoić. Jednak dopiero, gdy krzyczy, że zgubiła kolczyk [sic!], dziewczęta przestają walczyć i pomagają w poszukiwaniu. W czasie szukania dziewczęta się uspokajają i stwierdzają, że podoba im się taka współpraca. Patsy-kierowca mówi, że czuje, jakby pozostałe Patsy ją uzupełniały, co podchwyca oryginalna Patricia. Zauważa, że kiedyś co prawda przebrała się za Marię Antoninę na bal maskowy, jednak nigdy nie była grzeczną, ugładzoną dziewczyną ani kierowcą taksówki, chociaż czasem chciałaby być. W tej chwili z kuchni wychodzi starszy mężczyzna, który dotychczas bał się do nich zbliżyć. Patsy dopiero po chwili rozpoznaje w nim Isaaca Christiansa, czyli Gargoyle’a – jej przyjaciela z czasów Defenders. Isaac obiecuje przynieść z zaplecza coś, co pomoże im wszystkim, więc wszystkie cztery panny siadają przy stole i dzielą się wspomnieniami. [jeśli kogoś to interesuje, kolczyk w końcu się znalazł – przyp. S_O]

Tymczasem Isaac szuka czegoś na półkach. Na krok nie odstępuje go wciąż jazgocząca Azjatka, która ciągle narzeka na styl prowadzenia restauracji przez mężczyznę. Zdenerwowany Isaac zmienia się w Gargoyle’a, jednak nie zraża to dziarskiej staruszki, która grozi mu spotkaniem z jej przodkami, tymi martwymi i tymi jeszcze nie.

Tymczasem Patsy myśli nad tym, gdzie mogą być pozostałe jej części – wymienia między innymi modelkę, śpiewaczkę operową i pisarkę. No i superbohaterkę – nie można zapomnieć o tym.

Isaac w końcu znajduje poszukiwany obiekt, a starsza Azjatka rezygnuje z pracy. W tej samej chwili jednak przez okno wskakuje Hellcat, a przestraszony Christians upuszcza ów ważny przedmiot do gara pełnego zupy.

Autor: S_O

Galeria numeru

Marvel Comics Presents vol. 2 #3

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2019 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.