Avalon » Serie komiksowe » The Twelve » The Twelve #6

The Twelve #6

The Twelve #6

"A Thrilling Novel Of Tomorrow" - no. 6

Postacie
Zapowiedź

Historia nabiera tempa - poznajemy sekrety bohaterów II Wojny Światowej.

Cytat

Laura: "But you're so amazing... If I went where you went and did what you did, would that really be so bad?"

Claire: "Yes… Yes, it would."

Streszczenie

Przy wtórze komentarzy telewizyjnych reporterów, Dennis Burton, znany także jako Laughing Mask, zostaje odprowadzony do aresztu po tym, jak policyjna analiza połączyła jego broń z kulami znalezionymi w ciele zamordowanego przed sześćdziesięciu laty gangstera. Przerażony jak nigdy wcześniej, przechodzi wszystkie procedury i zostaje odprowadzony do celi. Spojrzenia już siedzących tam więźniów sugerują, że jego lęk był słuszny.

W damskiej toalecie gotyckiego klubu gdzieś w Nowym Jorku jedna dziewczyna pyta drugą, kim jest jej nowa przyjaciółka i od razu dodaje, że zawsze wolała młodsze. Laura odpowiada, że tym razem to coś innego. Wszyscy przychodzą tutaj, żeby odgrywać swoje role mrocznych i ponurych, ale Claire nie musi grać - jest tak naturalna, jakby to było całe jej życie i jakby żyła tym, zanim ktokolwiek wymyślił gotycki styl. Wkrótce wracają do głównej sali, gdzie Black Widow właśnie szykuje się do wyjścia. Laura zatrzymuje ją i pyta, dlaczego zawsze znika przed północą, ale Claire nie chce o tym mówić. Kiedy dziewczyna protestuje, dotyka czule jej twarzy i wyjaśnia, że nie chce jej powiedzieć, dokąd idzie, bo nie chce, żeby poszła tam za nią i zobaczyła, co robi. Laura pyta, czy to coś złego, że chce być taka jak ona, a odpowiedź jest krótka - tak. W tym momencie, uwagę Laury odwraca jej koleżanka Steffie, która pyta, gdzie jest Claire, bo chciałaby ją poznać. Gdy obie się odwracają, Black Widow nie ma już w klubie, bo leci gdzieś, niesiona nocnym wiatrem.

Richard od kilku godzin wpatruje się w swoją maszynę do pisania i pustą kartkę. W myślach stwierdza, że pierwszy raz zdarzył mu się pisarski blok i podejrzewa, że przyczyną tego jest brak akcji i adrenaliny, więc podchodzi do szafy i wyciąga swój stary kostium. W tym momencie dzwoni telefon. To Earl Everett, czyli Master Mind Excello, dzwoni ze swojego bunkra, by powiedzieć mu, że odkąd odizolował się i odzyskał swoje zdolności, prześladuje go uczucie, że wkrótce wydarzy się coś strasznego.

W pewnym nowojorskim klubie, kilku panów spokojnie gra sobie w bilard, słuchając telewizyjnej recenzji, w której jakiś krytyk miesza z błotem show Blue Blade'a. Nagle, wpada ich znajomy krzycząc, że coś się dzieje na ulicy, a gdy wybiegają widzą, jak Dynamic Man walczy z humanoidalną maszyną bojową. To jeden z członków grupy Mech Tomorrow, uciekający po napadzie na bank. Dynamic Man postawił sobie za cel wyeliminowanie ich, ponieważ nazywają siebie ludźmi jutra, a to jego firmowa fraza. Rzucił się więc w pościg, a teraz tkwi w uścisku robota, przyjmując na twarz serię strzałów z kokpitu pilota. Nie robi to jednak na nim większego wrażenia, a tylko denerwuje go, motywując do wyrwania się z łap przeciwnika i obalenia go kilkoma ciosami. Chłopaki z baru wiwatują na jego cześć i zapraszają na kolejkę, ale Dynamic Man uprzejmie odmawia twierdząc, że i tak alkohol na niego nie działa, ale skoro ponawiają zaproszenie, proponując colę, w końcu zgadza się. Telewizja w barze informuje akurat, że Captain Wonder uratował najnowszy prom kosmiczny, sadzając go na ziemi po awarii silników. Wspominają też o niedawnej akcji, kiedy uratował senatora przed atakiem terrorystów i zauważają, że w przeciwieństwie do Dynamic Mana, nie udziela chętnie wywiadów - zupełnie, jakby bohaterska działalność nie sprawiała mu przyjemności. Po wypiciu swojej coli, DM stwierdza, że musi już iść, ale nowi znajomi proszą go, żeby został jeszcze, a jeden z nich nawet klepie go w tyłek. Reakcja jest nagła i gwałtowna, bo Dynamic Man rzuca delikwenta na stół bilardowy i krzykiem pyta, jak śmiał zrobić coś takiego. Ten spokojnie wyjaśnia, że to był przyjacielski gest i po prostu myślał, że po wielu problemach, jakie przechodził bar dla gejów w tej dzielnicy, znalazł się wreszcie bohater, który wszystkich traktuje równo. Poza tym, nieśmiało dodaje, że tak ciasny kostium mówi co nieco o właścicielu. Dynamic Man wylatuje wściekły z baru, mówiąc do siebie, że powinien był to skończyć dawno temu.

Pułkownik Dexter zostaje wezwany do biura porucznika Watsona, ponieważ pojawił się tam ktoś, z kim powinien porozmawiać. Tą osobą jest Danielle Rose, która uważa, że Rockman może być jej dawno zaginionym stryjecznym dziadkiem. Pułkownik mówi, że Rockman uważa się za władcę zaginionej podziemnej cywilizacji, ale Danielle twierdzi, że babcia opowiedziała jej historię, która wszystko wyjaśnia...

Naprawdę nazywa się Daniel Rose i pochodzi z Tarleton - górniczego miasteczka w stanie Wirginia. Mieszkał tam z żoną i córką Francine, którą nazywał swoją księżniczką. Ponieważ w czasach przedwojennych królował drapieżny kapitalizm, a kompanie węglowe wyzyskiwały robotników na wszystkie sposoby, Daniel był jednym z pierwszych walczących o powstanie wolnych związków zawodowych. Inni robotnicy widzieli w nim swego przywódcę, a to nie podobało się zarządowi kopalni, który zdecydował, że należy go usunąć po cichu. Przygotowali więc pułapkę w korytarzu, gdzie pracowała grupa Daniela, a szef kopalni - Clete - osobiście zszedł pod ziemię z grupą swoich opłacanych stronników, by zaczaić się na niego. Rose dowiedział się o wszystkim, ale nie ugiął się pod groźbami i przyszedł do pracy w towarzystwie wiernych przyjaciół. Gdy zostali zaatakowani, rozpętała się prawdziwa bitwa, ale zwyciężyli i pokonali zbirów. Clete miał jednak plan zapasowy w postaci ładunków wybuchowych, podłożonych w szybie. Uciekając, odpalił ładunki, które sprawiły, że szyb zapadł się, grzebiąc walczących. Daniel ocalał tylko dlatego, że ścigał szefa, a eksplozja uwolniła złoże nieznanego gazu, który dał mu nadludzką siłę i wytrzymałość. Przez kilka dni, gołymi rękami przekopywał się przez zawalisko, aż w końcu wydostał się na powierzchnię, tylko po to, by odkryć, że łańcuch eksplozji metanu doprowadził do zapadnięcia się całej kopalni, a wraz z nią większej części miasta. Gdy w ruinach domu znalazł ukochaną córkę martwą, załamał się. Później, świadkowie widzieli go, jak kręcił się po okolicy bez celu, a nocami uderzał w ziemię, jakby walczył z przeciwnikiem, który odebrał mu wszystko. Jeśli już z kimś rozmawiał, to tylko o tym, że słyszy wezwania swoich bliskich spod ziemi i kiedyś ich odnajdzie. Pewnego dnia po prostu zniknął. Wkrótce pojawiły się doniesienia o bohaterze zwanym Rockmanem, który wydawał się podobny do Daniela, więc rodzina próbowała się z nim skontaktować, ale gdy on również zniknął, przestali szukać, zakładając, że Daniel nie żyje.

Kończąc opowieść, Danielle wyciąga z torebki stare zdjęcie i wręcza je pułkownikowi pytając, czy to tego człowieka znaleziono w bunkrze. Dexter spogląda na zdjęcie i oświadcza, że to nie on. W tej sytuacji, Danielle stwierdza, że nie powinna była tu przychodzić i natychmiast zbiera się do wyjścia. Zostawia jednak zdjęcie twierdząc, że tylko przypomina jej o rodzinnej tragedii i niespełnionych marzeniach. Kiedy porucznik Watson spogląda na zdjęcie odkrywa, że człowiek na nim jest rzeczywiście niezwykle podobny do Rockmana i pyta, czy nie powinni z nim porozmawiać o tym. Po chwili namysłu, Dexter odpowiada pytaniem, czy w tej sytuacji on sam wolałby usłyszeć, że jego rodzina zginęła, czy żyć złudzeniem, że kiedyś ją odnajdzie.

Zbliża się północ. Rockman znów wali w ziemię w piwnicy. Master Mind Excello próbuje odkryć, czym jest tajemnicze zagrożenie. Poobijany i krwawiący Dennis Burton oświadcza, że nie boi się niczego. Richard dochodzi do wniosku, że musi walczyć o swoje i ponownie wkłada kostium Phantom Reportera. Reszta ekipy ogląda telewizję w salonie. Wszyscy, z wyjątkiem Black Widow, która z rozpaczą obserwuje skutki masakry, jakiej dokonała w pewnym klubie bilardowym tylko dla panów.

Autor: Gil Galad

Galeria numeru

The Twelve #6 The Twelve #6

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2020 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.