Avalon » Serie komiksowe » She-Hulk vol. 2 » She-Hulk vol. 2 #30

She-Hulk vol. 2 #30

Postacie
Zapowiedź

Skonfliktowany z prawem Hercules wpada na od niedawna będącą łowcą nagród She-Hulk. Czy to spotkanie może zakończyć się czymś innym, niż tylko mordobiciem?

Cytat

Hercules: "That's going to cost you, Bran. And since you're a giant -- I'm thinking it will cost you big-time!"

Streszczenie

Hm... No dobra, kiedy Jen obiecywała sobie skończyć z przeskakiwaniem z łóżka do łóżka, z pewnością nie było w tym planie miejsca na szybki numerek z Herculesem na tyłach jej wozu. Zawsze mogła trafić gorzej, niż grecki półbóg, ale jak u diabła do tego doszło?

Jeszcze tego ranka siedziała w zimnej więziennej celi, kiedy nagle wparował szeryf z przedstawicielem prokuratora okręgowego oświadczając, że sytuacja jest kryzysowa i potrzebują jej pomocy. Humor sytuacyjny nie został dobrze przyjęty, a dla podkreślenia powagi sytuacji, przedstawiciel prokuratury zaproponował wycofanie wszystkich zarzutów. Ponieważ Monique raczyła zauważyć, że to świetny interes, Shulkie postanowiła wykorzystać zapotrzebowanie na swoją osobę i wytargować wolność również dla swojej towarzyszki z celi. Czas naglił, więc chcąc, nie chcąc, tamci musieli się zgodzić. Shulkie natychmiast ruszyła do dzieła, a Monique na pożegnanie klepnęła ją w tyłek twierdząc, że nie chciała przegapić okazji. Wypytując po drodze o stan oskarżenia, Jen dowiedziała się, że Moore został otruty, a jej żelazne alibi jest podstawą do wycofania zarzutów [patrz: poprzedni numer - Gil]. Już przy drzwiach słyszy także, że do niedawna władze poszukiwały Murphy'ego w związku z tą sprawą, ale to przestało być konieczne. W tym momencie, She-Hulk ujrzała widok, którego się nie spodziewała - wspomnianym wcześniej zagrożeniem był ogromnych rozmiarów Bran Murphy, kroczący przez miasto. Po chwili zauważyła także normalnych rozmiarów osobnika, który podążał za nim po dachach i chociaż nie rozpoznała go, przedstawiciel prokuratury poinformował, że to ich drugi problem: Hercules, niezarejestrowany i ścigany listami gończymi, a w dodatku na własną rękę rzucający się w pościg za Murphym. Niestety próba wskoczenia na niego skończyła się dla Olimpijczyka upokarzającym strąceniem, niczym natrętnego komara.

W tym samym czasie, dwadzieścia mil na południe, czyli na przedmieściach Cleveland, druga Jennifer Walters zapukała do drzwi domu rodziny Murphych. Żona Brana natychmiast oświadczyła, że nie ma go w domu, ale Jazinda stwierdziła tylko, że zachowuje się zbyt spokojnie, by było to prawdą, zważywszy na to, co transmituje telewizja. Wparowała do środka pytając, gdzie on jest i dlaczego nie chce mu pomóc, a w odpowiedzi pani Murphy wyciągnęła broń i zagroziła jej śmiercią. Zmieniając się w nią, Jaz oświadczyła, że wielu już próbowało i nikomu się nie udało, a następnie obezwładniła ją szybkim ciosem, chociaż tamta zdążyła nacisnąć spust. Hałas zwabił córkę Murphych, ale łatwo udało jej się oszukać ją, zrzucając winę na przejeżdżający samochód. Mała stwierdziła jednak, że jej tatuś czuje się gorzej i potrzebuje pomocy, a Jazinda z radością pozwoliła zaprowadzić się do niego.

Jednocześnie, w centrum miasta, wielki Bran przystąpił do miażdżenia Herculesa butem, wykrzykując przy tym, że nie interesuje go, czego chce Herc i Athena [a co to takiego, dowiecie się, czytając serię The Incredible Hercules - Gil], a chce tylko, by zostawiono jego panteon w spokoju. Hercules stwierdził, że nie tego spodziewał się po Błogosławionym Branie, ale ten między kolejnymi tupnięciami wyjaśnił, że nigdy nie chciał czci, którą go obdarzono i nie chce być podobny do niego. W tym momencie, z sąsiedniego dachu skoczyła na niego She-Hulk, uderzając z całej siły w pierś. Cios nie zrobił większego wrażenia, ale przynajmniej odwrócił uwagę Brana na tyle, by dać Herculecowi szansę uniesienia jego nogi i obalenia olbrzyma. Shulkie natychmiast zauważyła, że był to kiepski pomysł i spróbowała podtrzymać upadającego, by nie zmiażdżył gapiów, Bran jednak zmniejszył się w jej rękach i oświadczył, że to wszystko jest winą Herculesa. Tamten zamierzał odpowiedzieć na oskarżenia siłą, ale Jen zatrzymała go pytając, o co chodzi. Herc wyjaśnił, że Bran jest półbogiem i jednym z niewielu przedstawicieli celtyckiego panteonu, którzy wciąż kontaktują się z ludźmi, więc chcieli z Atheną pozyskać go do swojego celu, ale gdy znaleźli go w pubie, zaatakował ich. W tym czasie Bran zdążył znów urosnąć i oświadczył, że powiedział tylko kilka słów o zmarłej małżonce Herculesa i to tamten rzucił się na niego. Herc zamierzał to powtórzyć także tym razem, ale Shulkie rzuciła go na ziemię i ostrzegła, że nie pozwoli na to, póki w pobliżu są cywile, a na wszelki wypadek przypomniała, że jest jej coś winien po sprawie z Constrictorem [She-Hulk #9 - Gil]. Na nic się to jednak zdało, bo kilka uwag Brana na temat pozycji, w której się znaleźli i erotycznych upodobań Greków sprawiło, że Hercules znów wpadł w szał.

Z pomocą jego córki, Jazinda odnalazła Brana w ukrytym pokoju i postarała się, by zostali sami. Ku swojemu zaskoczeniu, gorączkujący Murphy rozpoznał ją natychmiast i ostrzegł, że tamten wie wszystko to, co on.

Olbrzymi Bran zorientował się, że jego ludzki nosiciel jest zagrożony i natychmiast puścił się biegiem do domu. Shulkie i Herc ruszyli za nim, a w biegu on wyjaśnił, że Bran potrzebuje ludzkiego nosiciela, by móc przebywać w tym świecie i regenerować siły. Naznacza go tatuażem i czerpie z niego siły życiowe, aż gospodarz ginie, ale jest to też jego słaby punkt, bo jeśli nosiciel zginie przedwcześnie, on również przestanie istnieć.

Przewidując rychły koniec, Murphy postanowił powiedzieć wszystko. Opowiedział o tym, jak Bran odnalazł go i obiecał mu potęgę. Przyznał, że to tamten jest odpowiedzialny za zniszczenie budynku w Nowym Jorku [w numerze 22 - Gil], ale zrobił to na zlecenie jakichś ludzi, którzy są zainteresowani She-Hulk, bo jak twierdzą, chcę ją zniszczyć i odbudować na swoje podobieństwo.

Olbrzymi Bran zwolnił, próbując się skupić na tyle, by powstrzymać nosiciela przed powiedzeniem za dużo, wciąż jednak był daleko od pościgu. W tej sytuacji, Shulkie postawiła na wypróbowany manewr X-Men. Kiedy chwyciła Herculesa za pasek, ten stwierdził, że to nie czas ani miejsce, ale gdy szybko wyjaśniła, o co chodzi, spodobał mu się pomysł i razem wykonali manewr fastball special.

Murphy poprosił, by skończyła z tym szybko, a Jazinda chwyciła go za głowę, by skręcić kark. W tym samym momencie, Hercules uderzył w podbródek olbrzyma, a jego głowa oderwała się i runęła na ziemię jak fragment pomnika, po czym obróciła się w pył. Herc napomknął tylko dla formalności, że zanim Bran został policzony w poczet bogów, zginął właśnie przez dekapitację i pozostało to jego słabym punktem. W tym samym momencie, Murphy krzyknął nagle i wstał z łóżka ciesząc się, że jest wolny, a tamten zniknął. Jazinda wolała być ostrożna, ale zapewnił ją, że nie ma już tatuażu i nie czuje obecności Brana, postanowiła więc dać mu szansę i sprawdzić najpierw, co z Jen. Ostrzegła jednak, że jeśli to jakaś sztuczka, wróci i zabije go.

Teraz, w innej części Cleveland. Monique wraca do domu, gdzie wita ją córka, pytając od razu, czy znowu będzie musiała odejść. Tym razem kobieta zapewnia, że nic takiego już się nie stanie, bo spotkała She-Hulk i jej znajomego, który obiecał zaopiekować się nimi. Na jej ramieniu pobłyskuje na zielono niewidoczny dla innych celtycki tatuaż.

Jen przygląda się śpiącemu Herkulesowi i czuje wdzięczność. Po pierwsze za to, że był jedną z niewielu osób, które do końca pomagały jej kuzynowi [w World War Hulk - Gil], a po drugie za to, że dał jej chociaż niewielki ułamek nieśmiertelności, bo po tym zapamięta ją na zawsze. To dosyć naiwne, ale wymyślała już gorsze wymówki dla usprawiedliwienie przypadkowego seksu.

Widząc wywieszką na drzwiach wozu, Jazinda od razu domyśla się, o co chodzi i stwierdza, że to czas najwyższy. Nagle, wyczuwa coś i z krzykiem pada na ziemię. Shulkie natychmiast wyskakuje z przyczepy w samym ręczniku pytając, czy ktoś ją zaatakował. Jaz twierdzi jednak, że nie ona została zaatakowana, ale Ziemia, a uderzyła ją bliskość talizmanu, który jest niecałe dwieście mil stąd. W następnej minucie, furgon odjeżdża z piskiem opon, pozostawiając półnagiego Herculesa na parkingu. Po chwili podjeżdża swoim Hammerem Athena z Amadeusem i pytają, gdzie się podziewał, kiedy go szukali. Herc stwierdza, że został niecnie wykorzystany i porzucony przez She-Hulk i z pewną nadzieją pyta, czy chociaż do niego zadzwoni. Dwa najtęższe umysły na świecie zgodnie stwierdzają, że nie ma szans.

Autor: Gil Galad

Galeria numeru

She-Hulk vol. 2 #30 She-Hulk vol. 2 #30

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2020 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.