Avalon » Serie komiksowe » Incredible Hercules » Incredible Hercules #118

Incredible Hercules #118

Incredible Hercules #118

"Sacred Invasion" - part 2: "Dream Time"

Postacie
Zapowiedź

Boża Inwazja trwa! Hercules i jego wybrańcy mają zamiar zaatakować Skrullowe bóstwa w ich własnym domu, ale najpierw muszą poradzić sobie z rodzimym panteonem nadludzi. Ich eskapada będzie wiązała się z podróżą przez rzeczywistość koszmarów i jeśli istnieje coś, co może przestraszyć bogów, to tylko Mroczny Pan Snów wie, co to takiego!

Cytat

Nightmare: "Ungrateful wretches! A pox on all your pantheons! None may strike the Dream Lord in his own kingdom! Let the Skrulls rape your world! I dwell in dreams already dreamt!"

Streszczenie

Na granicy snu i przestrzeni, po świecie utkanym przez Altjira, żegluje statek Rainbow Serpent z Bożym Oddziałem na pokładzie. Ajak chcąc umilić podróż i nauczyć czegoś swoich towarzyszy, popisuje się swoją wiedzą na temat Skrullów. Opowiada o ich zwyczajach, zachowaniu i religii. Wiele wie. Nic dziwnego, w końcu przez lata służył Celestianom. Tymczasem Cho zastanawia się nad etycznymi konsekwencjami zabicia skrullowych bóstw za to, co robią ich wyznawcy, a Mikaboshi sypie kolejnymi mądrościami w formie haiku. Nawet Herculesowi udzieliła się ta sielska atmosfera i zaczął wspominać wyprawy Argonautów, porównując kolejnych towarzyszy do mitycznych członków załogi statku Argo. Tylko przy Cho dziwnie zamilkł i zmienił temat. Natomiast znudzona podróżą Snowbird bawiła się z kojocim szczeniaczkiem. W końcu spytała się Amadeusa, jak się wabi jego pupil. Cho odpowiedział jej, że Kerberos, w skrócie Kirby [Po wielu miesiącach, w końcu został rozwiązany konkurs ogłoszony przez Grega Paka na imię dla małego kojota Amadeusa. Jego zwycięzcą i pomysłodawcą imienia Kerberos został niejaki MaGnUs z Urugwaju. Kerberos w mitologii greckiej oznacza trzygłowego psa strzegącego wejścia do świata zmarłych. Jest to też informatyczna nazwa protokołu uwierzytelniającego w sieci komputerowej - BB].

W końcu Rainbow Serpent dopłynął do samego centrum rzeczywistości snu. Do wielkiego labiryntu, w którym kryły się miliony przejść do innych wymiarów. Nasi bohaterowie, nie mogąc ogarnąć ogromu i skomplikowania tego labiryntu, postanowili spytać o drogę Nightmare, którego siedziba mieściła się niedaleko.

Owy Nightmare, samozwańczy władca tej rzeczywistości, pan snu i koszmaru, czekał już na nich, a do tego wiedział, w jakim celu do niego przybyli i co jest ich misją. Całą tę wiedzę wyłuskał z sennych marzeń Amadeusa. Nightmare zgodził się wskazać im poprawną i bezpieczną drogę, ale w zamian chciał poznać, a właściwie skonsumować koszmary, jakie prześladują przybyłych tu bogów. Był to dla niego istny rarytas i źródło mocy oraz spore urozmaicenie od codziennej diety. Nie czekając na odpowiedź, Nightmare wprowadził swoich gości w trans i począł poznawać ich sekrety. Hercules zaczął ponownie przypominać sobie wyprawy Argonautów i to, w jaki sposób skończył jego młody towarzysz i ulubieniec - Hylas. Został on utopiony przez rzeczne nimfy, podczas gdy Herc oddawał się pijackim uciechom. Hylas był bardzo podobny do Amadeusa i Lew Olimpu obawia się, że przez niego znowu może dojść do tragedii. Tymczasem Snowbird robi sobie potworne wyrzuty, że nie było jej razem z Alpha Flight, kiedy ci byli mordowani przez Collective [patrz New Avengers #16 - BB]. Jedyne, czego się obawia Atum, a właściwie Demogorge, to Wieczność. Pożeracz bogów boi się, że nigdy nie wypełni swojego przeznaczenia i będzie musiał żyć po wieki wieków. Natomiast Cho przeraża wizja tego, że może być odpowiedzialny za śmierć swojej rodziny, przegraną Hulka podczas WWH, czy przyszłe niepowodzenie misji Bożego Oddziału. W końcu, gdy Nightmare podszedł do Amatsu-Mikaboshiego, żeby poznać jego koszmary, ten zamienił się w garść popiołu. Okazało się, że był to tylko sztuczny sobowtór, a po prawdziwym Mikaboshim nie ma śladu. W tym samym czasie Kerberos zaczął przeraźliwie wyć. To wybudziło Herculesa oraz pozostałych z transu. Grecki goliat od razu rzucił się z pięściami na Nightmare. Wtedy wściekły pan snu wypuścił na Boży Oddział wszystkie potwory i straszydła z koszmarów, jakie zgromadził. Wywiązała się walka, ale wobec przytłaczającej przewagi liczebnej, Herc i jego towarzysze byli zmuszeni uciec z powrotem na swój statek. Tam czekał już na nich Amatsu-Mikaboshi, ten prawdziwy, z mapami labiryntu skradzionymi z siedziby Nightmare.

Rainbow Serpent wypłynął w dalszą podróż, ku rzeczywistości skrullowych bóstw, a Hercules świętował swój sukces i chytry plan, jaki udało mu się zrealizować. Reszta Bożego Oddziału zajęła się czynnościami związanymi z żeglugą i tylko Snowbird zamknęła się w kajucie i poczęła rzewnie szlochać. Wspomnienia o Alpha Flight wywołały w niej silne emocje. Po chwili przyszedł do niej Hercules, żeby ją pocieszyć. Od słowa do słowa i obydwoje zaczęli się całować, a po chwili wylądowali razem w łóżku. Tymczasem z ukrycia obserwował ich Kerberos, któremu oczy podejrzanie rozbłysły na zielono.

Autor: Black Bolt

Galeria numeru

Incredible Hercules #118 Incredible Hercules #118 Incredible Hercules #118

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2019 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.