Avalon » Serie komiksowe » The Punisher (MAX) » The Punisher (MAX) #11

The Punisher (MAX) #11

The Punisher (MAX) #11

"Kitchen Irish" - part 5

Postacie
Cytat

Finn (klepiąc Brendę po gołych pośladkach): "Ye're lucky ye've more meat than hip. 'Course, ye always did've a quare big arse on ye--"

Streszczenie

Masakra w Intrepid trwa. Nad miejscem wydarzeń pojawia się śmigłowiec policyjny. Gdy pilotujący go gliniarz zauważa siedzącego w jednym z helikopterów Punishera, rozpaczliwie wzywa zespół taktyczny jako wsparcie. Yorkie i Andy wycofują się, nie chcąc dać się złapać stróżom prawa. Frank obiecuje za chwilę do nich dołączyć. Do muzeum zbliżają się pierwsze radiowozy. Brenda zostaje postrzelona w nogę i Gerry zmuszony jest ją nieść. Na placu leży już kilkudziesięciu martwych przestępców. Castle postanawia opróżnić jeszcze jeden magazynek, zanim się wycofa. Nie zdaje sobie sprawy, że tuż za nim siedzi Maginty z kilkoma swoimi ludźmi. Nagle jeden z nich wpada nogą w szczelinę w konstrukcji śmigłowca. Punisher odkrywa obecność wroga za swoimi plecami - serią z karabinu zabija wszystkich oprócz szefa szajki. Gangster bierze nogi za pas, przeklinając swoją ambicję. Westies wykorzystują chwilę, którą Frank spędził na oczyszczaniu tyłów, i przegrupowują się. Castle strzela z granatnika w podstawę samolotu, powodując jego upadek na ostrzeliwujących go zbirów. Potem ucieka. Maginty tymczasem daje o sobie znać Brendzie. Rzuca jej pod nogi zmasakrowaną głowę jej męża. Widząc to, Gerry wpada w panikę. Irlandczyk zabija go, wbijając mu maczetę w twarz. Następnie rozkazuje pani Toner oddać mu jej kawałek kodu Nesbitta. W odpowiedzi szefowa Westies opróżnia w jego kierunku magazynek swojego rewolwera. Za każdym razem jednak pudłuje i Murzyn ucieka. Kobieta również nie zamierza tu zostać - nieopodal zaczęły się już pierwsze aresztowania. Maginty przeskakuje po linie na swój kuter. Brenda rusza za nim. Czekający obok na rozwój wydarzeń River Rats zauważają uciekającego Punishera. Bunk celuje do niego. To jednak zwraca na niego uwagę Andy'ego, który strzela w kierunku łódki gangsterów, raniąc kilku z nich. Polly pocałunkiem nakłania swojego niedoszłego narzeczonego, aby odwrócił uwagę wroga, gdy ona i jej brat będą uciekać. Pani Toner tymczasem wpada do wody. Gdy przemoczona i ranna wychodzi na brzeg, Finn proponuje jej podwózkę.

Maginty wraca do domu. Gdy wchodzi do mieszkania, Napper uderza go gaśnicą w głowę. Następnie ciągnie nieprzytomnego Irlandczyka do pomieszczenia obok. Tam leżą już przygotowane różnego rodzaju noże i piły.

Punisher i jego kompani wracają do bazy. Andy narzeka na to, że nie udało im się zabić wszystkich Westies. Frank i Yorkie pouczają go, że wyeliminowali wystarczająco wielu - Brenda Toner nie ma już mięsa armatniego. Możliwe, że szefowie gangów spróbują teraz zawrzeć rozejm, staną się wtedy łatwym celem. Frank częstuje kolegów kanapkami. Mitchell postanawia zajrzeć do Petera. Chłopak siedzi związany w ciemnym pomieszczeniu i cały czas płacze. Wykrzykuje, że takie traktownie jest nieludzkie. Mężczyźni zostawili go tu samego, aby czekał, aż wrócą i go zabiją. Yorkie odpowiada, że Cooley nie powinien narzekać na sposób, w jaki walczą, zważywszy na to, że sam rozpętał tę wojnę, podkładając bombę w barze. Więzień po raz kolejny tłumaczy, że to był wypadek. Eksplozja miała nastąpić z samego rana, nie robiąc nikomu większej krzywdy. Mitchell zbliża się do przerażonego Petera z nożem. Rozcina linę krępującą mu ręcę i rzuca mu kanapkę.

"The Pot o' Gold". Brenda leży na ladzie - nagimi pośladkami do góry. Finn opatruje jej ranę, żartując z jej pokaźnych rozmiarów tyłka. Pani Toner rzuca się na niego z pięściami. Cooley jednak nie traktuje jej poważnie, od kiedy została sama. W końcu mężczyzna przedstawia swój plan. Do tej pory wszystkie strony walczyły zawzięcie o kawałki kodu Nesbitta. Bezskutecznie. Jedyne, co osiągnęli, to policjant na każdym rogu Hell's Kitchen. Dodatkowo kobieta przypłaciła swój upór życiem męża. Powinni połączyć siły i wspólnie udać się po skarb.

Polly zszywa ramię swojego brata. Eamon zaczyna wspominać dawne czasy. Kiedy byli mali, udało im sie przejść w poprzek zamarzniętej rzeki Hudson. Inne dzieci bały się, ale oni nie zawrócili. Tak naprawdę River Rats to zawsze było tylko ich dwoje. Dziewczyna oczyszcza ranę za pomocą butelki alkoholu, po czym tworzy prowizoryczny temblak, na którym chłopak będzie mógł trzymać połamaną rękę. Następnie odprawia resztę gangu i oznajmia, że jak tylko się ściemni, wyruszają na spotkanie z Magintym i innymi.

Yorkie wdaje się w potyczkę słowną z Peterem. Zdradza, że walczy z takimi jak on od trzydziestu lat. Zastanawia się, czy obecne pokolenie różni się czymś od poprzednich. Wyśmiewa również świętą sprawę, o którą walczy IRA. Cooley pyta, dlaczego sam opowiedział się po przeciwnej stronie, jeżeli nie zależy mu na sprawie. Mitchell odpowiada, że na tym polega jego praca. Jest w końcu brytyjskim żołnierzem. Śmieszy go z kolei zapał, z jakim walczą republikanie. Nie dociera do nich fakt, że nikogo nie obchodzi, o co walczą. Krajanie Yorkie'ego po prostu odbywają służbę wojskową, po czym wracają do domów - dla nich nie jest to nic osobistego. Irlandczycy nigdy nie najechali na Anglię. Nigdy nie zmusili cywili do walki o swój kraj. Peter nazywa rozmówcę cynikiem. Ten ripostuje, że woli być cynikiem niż beznadziejnym idealistą. Każe chłopakowi zastanowic się nad tym, czy warto być bezkompromisowym, gdy tak duża część kraju zamienia się w piekło, a trzy tysiące ludzi ginie dla sprawy. Na koniec przypomina Cooleyowi, że jak tylko uda im się dopaść jego wuja, Andy wpakuje Peterowi dwie kule w tył głowy.

Gdy Maginty odzyskuje przytomność, leży nago na pryczy. Jest związany i zakneblowany, a nad nim stoi Napper i ostrzy noże.

Yorkie wraca do kolegów i wręcza Andy'emu kubek z kawą. Chłopak czuje się przytłoczony sytuacją. Nie podejrzewał, że będzie musiał zabić tak wielu ludzi.

Autor: Don God

Galeria numeru

The Punisher (MAX) #11

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2017 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.