Avalon » Serie komiksowe » Incredible Hercules » Incredible Hercules #117

Incredible Hercules #117

Incredible Hercules #117

"Sacred Invasion" - part 1: "The God Squad"

Postacie
Zapowiedź

Grecki Goliat zebrał najpotężniejszą drużynę superbohaterów, jaka kiedykolwiek powstała, żeby przeprowadzić kontratak na Skrullowych bogów.
Przygotujcie się na przedpremierowy pokaz Bożego Oddziału!

Cytat

Hercules: "Here stand titans who traded blows with Prince of Power and still live! Snowbird! Ajak! Atum! And even you, Mikaboshi... If you will follow, I will lead!"

Streszczenie

Greenwich Village, Nowy Jork. Miesiąc temu. Wróżka przepowiada przyszłość pewnemu mężczyźnie. Po chwili łapie go za rękę i poczyna wróżyć mu z dłoni, mówiąc, że może nie tylko przepowiedzieć przyszłość, ale także i przeszłość. Uwagę kobiety szybko przykuła rozdwojona linia życia jej klienta, sugerująca, iż od dawna prowadzi on podwójne życie. Niespodziewanie dłoń mężczyzny zmieniła kolor na zielony, a on sam zamienił się w Skrulla. Wystraszona wróżka wybiegła na ulicę, by z przerażeniem spostrzec, że wszyscy dookoła niej też są kosmitami. Kobieta wpadła w panikę i zdezorientowana wbiegła pod nadjeżdżający samochód. Podnosząc się ciężko z ziemi, spojrzała w kierunku słońca i ujrzała zbliżającą się stamtąd postać.

San Francisco, rada bogów. Ową kobietą z opowieści powyżej nie była pierwsza lepsza wróżka, lecz Urania, muza przepowiedni oraz astronomii, która o wszystkim niezwłocznie powiadomiła swoją siostrę, Athenę. A postacią, którą widziała w słońcu, okazał się Demogorge, pożeracz bogów. Dlatego właśnie Athena zwołała radę bogów, by podzielić się tymi informacjami z innymi, a także przekazać to, co udało jej się do tej pory ustalić. Według Greczynki, Ziemia jest od dawna infiltrowana przez Skrulli. A gdy kosmitom uda się wytępić ludzkość, to nie będzie miejsca na tej planecie dla ziemskich bóstw i Demogorge będzie się mógł w końcu posilić. Inwazja Skrulli ma charakter religijny, ponieważ Ziemia jest dla nich świętym miejscem. W związku z tym Athena wpadła na pomysł, żeby zebrać grupę bohaterów i zaatakować rzeczywistość Skrullowych bóstw, w celu podkopania morali kosmitów i zniszczenia ich duchowych przywódców. Wspomnianą grupę bohaterów ma poprowadzić potężny Hercules, a pomagać mu będzie Amadeus Cho, chłopiec geniusz. Po czym Athena wystosowała pytanie do zgromadzonych, któż jeszcze ma odwagę udać się na tę misję.

Tymczasem, nieopodal. Słyszący to wszystko, podenerwowany Hercules kopie ze złości ciężarówkę, powodując spore zniszczenia. Jest wkurzony na swoją siostrę, że ta, bez konsultacji z nim, wybrała go na przywódcę tej kosmicznej eskapady. Cho nie rozumie, czym Lew Olimpu się tak denerwuje, przecież już nie raz brał udział w podobnych misjach. Wtedy Herc odpowiada mu, że tak, ale jeszcze nigdy nie występował w roli lidera i boi się, że może jej nie sprostać.

Wracając do rady bogów. Bogowie północy obwieścili, że ich przedstawicielem w tej misji będzie Snowbird, jedna z ich najlepszych wojowniczek i długoletnia członkini Alpha Flight. Snowbird trzy dni temu w Kanadzie odrzuciła ofertę wstąpienia do Omega Flight od nowego Guardiana, Michaela Pointera i o mało nie rozerwała go na strzępy rozłoszczona tym, że bezcześci on kostium i imię swoich poprzedników oraz że nowa grupa nazywa się tak jak śmiertelni wrogowie Alpha Flight. Wtedy to skontaktował się z nią jej wujek, Hodiak, jedno z ważniejszych bóstw północy i zaproponował udział w trudnej, kosmicznej misji, obiecał też, że tymczasowo zdejmie z niej zakaz opuszczania północnych terytoriów. Bogowie południa wystawili Tecumotzina, Eternala zwanego obecnie Ajakiem, który od czasu, kiedy Makkari przejął jego obowiązki w służbie Celestialom, relaksuje się pracując w ogrodzie. Kilka dni temu, przybył po niego Tezcatlipoca, suweren dymiącego lustra, zdradzając, iż szykuje się ważna misja, na której nie może zabraknąć przedstawiciela zjednoczonych plemion Azteków, Majów oraz Inków. Ostrzeżenia greckiej bogini zgadzają się z tym, co przepowiada ich Święty Kalendarz, ale mimo wszystko nie ufają oni Athenie, wietrząc w zaproszeniu jakiś podstęp. Przedstawiciel wschodnich bóstw, Izanagi-No-Mikoto zszedł do samego Yomi, mrocznej krainy śmierci, by przyprowadzić na radę swojego kandydata. A jest nim, nie kto inny, jak Amatsu-Mikaboshi, bóg zła, dla którego jest to okazja odzyskania utraconego honoru. Na dźwięk tego imienia w Herculesie się zagotowało, ponieważ Amatsu był odpowiedzialny za śmierć Zeusa [patrz miniseria Ares - Black Bolt]. Gdy tylko wschodni bóg zła pojawił się na zebraniu, Lew Olimpu rzucił się na niego z pięściami. Tecumotzin próbował ich rozdzielić, ale tylko pogorszył sprawę, a chwilę później do walki dołączyła i Snowbird, przekształcając się w białego niedźwiedzia. Mordobicie czwórki wybrańców przerwał dopiero donośny śmiech dochodzący z góry. Był to pożeracz bogów, który zaszczycił radę swoją obecnością. Wśród bóstw zapanowała stagnacja, lecz Demogorge szybko przekształcił się w swoje alterego i wytłumaczył, że przybył tutaj jako Atum, wysłannik Horusa, przedstawiciel bogów Egiptu. On też weźmie udział w tej misji. Tuż za nim pojawił się Altjira z Australi, twórca świata według wierzeń Aborygenów i w darze przyniósł swój okręt o wdzięcznej nazwie Rainbow Serpent, który potrafi żeglować między rzeczywistościami. Athena jest trochę rozczarowana, że zgłosiło się tylko czterech pretendentów, spodziewała się większej liczby wojowników. Wtedy Kwaku Anansi, afrykański bożek, wypowiedział na głos to, co wielu innych myśli. Nikt nie ufa Olimpijczykom po ich diasporze, spowodowanej śmiercią Zeusa. Kwaku podejrzewa, iż Athena ma jakieś własne, ukryte cele w tym zbieraniu najpotężniejszych bóstw i wysyłaniu ich poza Ziemię. Zarzuca jej też brak na zebraniu Asgardczyków, najpotężniejszych z potężnych. Athena odpowiada mu, iż po Ragnarok i nagłym powrocie nordów, nie można im ufać, bo są zbyt podatni na infiltrację Skrulli. Hercules, mając już dość czekania, przerwał tę przepychankę słowną między bóstwami w typowy dla siebie, arogancki sposób, po czym w patetyczny sposób wezwał wybranych bohaterów na pokład Rainbow Serpent. I tak oto powstał God Squad - Boży Odział. Hercules, Ajak, Amatsu-Mikaboshi, Atum, Snowbird oraz Amadeus Cho i jego kojoci szczeniaczek, z którym nigdy się nie rozstaje - śmiałkowie, którzy mają za zadanie zniszczyć Skrullowe bóstwa i tym samym uratować ludzkość.

Jak tylko Rainbow Serpent wzniósł się w powietrze i przeniósł na astralną płaszczyznę, nagle na horyzoncie pojawiła się potężna armada kosmicznych statków. To Skrulle rozpoczęły inwazję. Lew Olimpu chciał działać, lecz było już za późno, statek przeniósł ich w rzeczywistości. Athena jeszcze zdążyła skontaktować się z Herculesem oraz Cho i przekazać im dodatkową przepowiednię Uranii. Otóż, wszystko przepadnie, jeśli Amadeus nie podejmie najtrudniejszej decyzji w swoim życiu i nie pomoże Herculesowi, gdy ten stoczy się na samo dno. Herc oraz Cho spojrzeli na siebie bez słów, tymczasem Amatsu nieśmiało zauważył, że oczy Atheny były dziś zastanawiająco, wyjątkowo zielone.

Rainbow Serpent począł znikać w oddali, przenosząc się do innej rzeczywistości, podczas gdy nad Ziemią toczyła się już bitwa pomiędzy ludźmi a Skrullami.

Autor: Black Bolt

Galeria numeru

Incredible Hercules #117 Incredible Hercules #117 Incredible Hercules #117

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2018 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.