Avalon » Serie komiksowe » Ultimate Spider-Man #1/2 » Ultimate Spider-Man #1/2

Ultimate Spider-Man #1/2

Postacie
Streszczenie

Redakcja Daily Bugle. J. Jonah Jameson z radością ogląda zdjęcie, na którym Spider-Man uderza pięścią młodego blondwłosego mężczyznę, jednocześnie trafiając nogą czarnoskórą kobietę. Joe Robertson wyjaśnia szefowi, że fotografię zrobiła jedna ze stażystek, która akurat była na miejscu wydarzeń. Jonah jest ciekawy, co się tam stało, więc Ben Urich czyta swoje notatki z rozmowy z policją. Według nich, Murzynka, Tara Keegan, chwilę po wyjściu ze sklepu została zatrzymana przez jednego ze sprzedawców, Warrena Hepburna. Mężczyzna widział, jak kobieta wkładała parę butów do torebki, i chciał, aby pokazała mu zawartość. Ta go nie słuchała, więc Hepburn chwycił ją za rękę. Keegan zaczęła krzyczeć, żeby ją zostawił i że jest w ciąży. Sprzedawca zaczął prosić przechodniów, aby zadzwonili po policję, ale nikt nie reagował. Wtedy ze sklepu wyszedł potężnie zbudowany Murzyn, Clarence Wilson, który chwycił Hepburna za głowę i kazał zostawić kobietę i przeprosić ją. Ben mówi, że następnie wydarzenia przybrały dziwny obrót. Młody blondwłosy mężczyzna kazał Wilsonowi puścić sprzedawcę, mówiąc, że nie chce się bić, ale nie pozwoli skrzywdzić Hepburna. Widząc, że to nic nie daje, szybkim kopniakiem trafia Murzyna w głowę. Ten zwraca się w jego stronę gotowy do walki, a pięść chłopaka zaczyna się świecić. W tym momencie z góry spada Spider-Man i uderza blondyna oraz Keegan. Jonah pyta się, czy komukolwiek udało się porozmawiać z chłopakiem ze świecącą dłonią. Jedna z reporterek mówi, że jej kolega z policji pokazał jej jego zeznanie. Blondyn powiedział, że nazywa się Danny Rand, nie jest mutantem, a jego umiejętności wzięły się z treningu sztuk walki i zdolności do koncentrowania swojego chi w pięści, dzięki czemu jest ona niczym z żelaza. Od czasu wysypu super-bohaterów zaczął się zastanawiać, czy również nie powinien zacząć pomagać ludziom, w policji lub na własną rękę. W tym przypadku, co potwierdzało wielu świadków, chciał zakończyć awanturę, zanim komuś coś by się stało, ale Spider-Man mu przyłożył. Po złożeniu zeznań Rand został wypuszczony przez policję. Jonah decyduje się dać zdjęcie na pierwszą stronę z krzykliwym nagłówkiem szkalującym Spider-Mana. Urich mówi, że ma zeznanie jeszcze jednej osoby i zaczyna niby-czytanie od tego, że uczestnik wydarzenia zobaczył zamieszanie z wysokości siedmiu pięter. Jameson próbuje mu przerwać, mówiąc, że nie ma czasu na bzdury, ale Ben kontynuuje swoją wypowiedź pod postacią pseudo-zeznania Spider-Mana. Mówi, że bohater usłyszał krzyki i zdecydował się ruszyć na pomoc. Cały czas pamiętał o tym, że każdy jego ruch jest krytykowany przez media, ale to go nie powstrzymywało, ponieważ zawsze czuje, że powinien korzystać ze swojej mocy, pomagając innym. Jak każdej osobie, która właśnie pojawia się na miejscu zdarzeń i widzi taką scenę, ktoś ze świecącą ręką wydaje się największym zagrożeniem w sytuacji, z którym zwykła policja może sobie nie poradzić, ale on – tak. Ponieważ w takich przypadkach nie ma czasu na zastanawianie się, jest możliwość, że bohater może się pomylić, i, jak przyznaje, tak było w tym przypadku. Spider-Man uderzył nie tego, kogo był powinien, ale również przewrócił Keegan, która wcale nie była w ciąży i rzeczywiście ukradła parę butów, dzięki czemu mogła zatrzymać ją policja. Najbardziej jest mu jednak przykro z powodu Danny’ego Randa, który, podobnie jak on, chciał pomóc, a przez pomyłkę Spider-Mana obaj wylądują na pierwszej stronie Bugle’a tylko dlatego, że ktoś przypadkiem zrobił zdjęcie i tak się złożyło, że była to jedyna interesująca fotografia na biurku naczelnego tego dnia. Po chwili milczenia Jonah każe się rozejść reporterom, aby mógł się zastanowić. Wychodząc, reporterka mówi Benowi, że jest odważny, aby decydować się na takie zagranie, ale nie powinien się martwić, ponieważ Jonah lubi, jak jego ludzie czasami kwestionują jego decyzje. Robertson pyta się Jamesona, co mają zrobić ze zdjęciem. Ten z uśmiechem odpowiada, żeby dał je na pierwszą stronę, ponieważ jest zbyt dobre, aby się zmarnowało.

Autor: Ozz

Galeria numeru

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2021 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.