Avalon » Serie komiksowe » X-Men: Legacy » X-Men: Legacy #210

X-Men: Legacy #210

Postacie
Zapowiedź

"Messiah CompleX" zmieniło wszystko. Nie ma X-Men, a pozbawiony mocy Magneto i ciężko ranny Xavier nie starają się nawet podnieść swójego naródu z klęczek.

Cytat

Charles Xavier: "[...] Murder is either right or it's wrong."

Streszczenie

Kwatera główna Acolytes. Profesor X i Exodus stoją naprzeciwko siebie w całkowitym bezruchu. Ten telepatyczny pojedynek obserwują Magneto i Karima. Eric postanawia rozwiązać konfliktową sytuację na swój sposób. Pomimo ostrzeżeń dziewczyny bierze fragment metalowej ramy, którą następnie zamierza się na Exodusa. Eric doskonale zdaje sobie sprawę, że jeżeli nic nie zrobi, to po Xavierze on będzie następny. Zanim jednak Magneto zdążył opuścić uzbrojoną rękę do ciosu, potężne wyładowanie energii odrzuca go na wiele metrów do tyłu. Tocząc pojedynek z Charlesem, Exodus doskonale zdaje sobie sprawę z tego, co się wokół niego dzieje.

Na konferencji w obliczu kamer spotykają się profesor Charles Xavier i doktor Bolivar Trask. Obaj przybyli tu, by przedyskutować zasadność wdrożenia nowatorskiego projektu doktora Traska. Bolivar Trask zaprojektował i stworzył olbrzymie maszyny, które w trakcie konferencji stoją tuż za przemawiającymi, służące do obrony ludzi przed mutantami. Pierwszy przemawia Trask, po którym głos zabiera Xavier. Ten zwraca się bezpośrednio do Exodusa. Uważa wykorzystanie przez Benneta tych wspomnień za żenujące posunięcie. Bolivar ignoruje jego słowa i nakazuje sentinelom zająć się profesorem tak, jakby był on mutantem. Maszyna wyciąga w kierunku Xaviera dłoń i atakuje go wystrzeloną z niej wiązką energii. Profesor X staje w płomieniach, które jednak po chwili znikają. Sam Xavier zaś, stojąc przed Exodusem, przypomina mu, że Trask nie żyje, zabity przez jedną ze swoich maszyn. Bennet przyznaje mu rację i zmienia linię ataku. Postanawia wykorzystać teraz najboleśniejsze wspomnienie Xaviera, którym była anihilacja mieszkańców Genoshy. W jednej chwili populacja wyspy spadła z prawie piętnastu i pół miliona do zaledwie kilkuset osób. Exodus ma żal do Xaviera, że ten, posiadając najpotężniejszy umysł na Ziemi, nie potrafi go właściwie użyć. Gdyby tylko w odpowiednim momencie znalazł i wyeliminował krewnych Traska, zapobiegłoby to śmierci milionów istnień. Zdaniem Xaviera takie myślenie donikąd nie prowadzi.

W innym miejscu. Cyclops i Emma bawią się na przyjęciu. Nagle Frost upuszcza kieliszek z winem i łapie się za głowę. Scott pyta ją, co się stało. Emma odpowiada, że wyczuła Xaviera, który walczy z kimś telepatycznie w odległości tysięcy mil od nich.

Pojedynek Xaviera i Exodusa trwa nadal. Du Paris kopie coraz głębiej we wspomnieniach Charlesa Xaviera. Najpierw wyciąga te z okresu początków X-men i formowania pierwszego składu. Następnie przypomina okoliczności sformowania drugiego składu, by zakończyć efektowną feerią zgonów w szeregach mutantów. Xavier pada na kolana. Wydaje się być kompletnie załamany, podczas gdy Exodus triumfuje. Niespodziewanie Charles atakuje go obezwładniającym impulsem, który definitywnie kończy walkę. Klęcząc, Bennet oznajmia Xavierowi, że nie sprowadził go tutaj, by z nim walczyć. Zrobił to, by ten przejął dowództwo nad Acolytes. Jak sam wyjaśnia, ich gatunek przeżywa kryzys, z którego zdaniem Exodusa tylko Charles Xavier jest w stanie wyciągnąć mutantów. W odpowiedzi Xavier oznajmia Bennetowi, iż ten jest głupcem. Ludzie, którzy zawierzyli Xavierovi w przeszłości, często cierpieli, niektórzy przypłacili tą wiarę nawet śmiercią, dlatego też Charles nie może się na to zgodzić. Przestrzega też przed jakąkolwiek próbą zatrzymywania go. Przemierzając budynek, profesor, Eric i podtrzymująca go Karima natrafiają na Acolytes. Amelia Voght podchodzi do Xaviera i próbuje dotknąć jego twarzy. Cieszy się, że ten jest już zdrowy. Charles przypomina sobie nazwisko dziewczyny, nie pamięta jednak, by coś ich kiedyś łączyło. Przynajmniej nie zdołał jej skrzywdzić jak innych.

Xavier, Eric i Karima wydostają się w końcu na zewnątrz. Tu, na świeżym powietrzu wobec dzikiej przyrody czas postanowić, co uczynić dalej. Xavier musi odzyskać pamięć. W tym celu postanawia odwiedzić ludzi, których kiedyś znał. Zanim się rozstaną, Karima pyta go, jak udało mu się pokonać Exodusa. Charles odpowiada, że Bennet popełnił błąd. Pokazał mu wszystkie błędy i pomyłki popełnione w przeszłości przez Charlesa Xaviera, jednak tego człowieka już nie ma. Charles Xavier nie żyje, co daje mu szansę, by stać się kimś lepszym.

Epilog pierwszy. Wschodnia Australia, Kooroowi. Do stojącej na uboczu stacji benzynowej podjeżdża motocykl. Pracownik stacja pyta kierującą nim Rogue, czy przypadkiem nie pomyliła kierunków. Przed nią jakieś sześćset mil pustyni, a jej motocykl nie wydaje się mieć odpowiednio dużego baku, by przejechać taki dystans. Ta odpowiada, że jakoś sobie poradzi, poza tym zapewne jest już późno na zmianę i odjeżdża.

Epilog drugi. Manhattan, The Hellfire Club. Spotkanie członków klubu przerywa służący, który prosi Sebastiana Shawa na stronę. Gdy zostają sami, Baxter wyjaśnia, że urządzenie w pokoju siedemnastym aktywowało się. Wchodząc do środka, Shaw może się przekonać o skutkach tej aktywacji, które stanowią kompletnie zniszczony pokój i porozrzucane po nim ciała pozbawionych zmysłów pracowników. Sebastian nakazuje uprzątnięcie pomieszczenia i dostarczenie mu z jego biurka teczki oznaczonej hasłem "Cronus".

Autor: Bosnas

Galeria numeru

X-Men: Legacy #210 X-Men: Legacy #210

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2018 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.