Avalon » Serie komiksowe » Wolverine vol. 3 » Wolverine vol. 3 #64

Wolverine vol. 3 #64

Wolverine vol. 3 #64

"Get Mystique" - part 3

Postacie
  • * Wolverine
  • * Mystique
  • * Mordad i inni talibowie
    * amerykańscy żołnierze
    * Gang Mystique (w retrospekcji)
Zapowiedź

Pościg mężczyzny o wyczulonych zmysłach za kobietą, która może być, kim tylko chce.

Cytat

Mordad o Loganie: "Believe me when I say, you could sooner shoot down the moon than kill this man."

Streszczenie

Kansas City, 1921. Noc. Raven, stojąc przed bankiem rezerw federalnych, pyta Logana, co sądzi o jej planie. Mężczyzna stwierdza, że jeśli naprawdę zamierza obrabować ów bank z grupką dziwaków, to kompletnie oszalała. Darkholme, nie zważając na te słowa, stwierdza, że za pieniądze z tego napadu będą mogli kupić sobie wolność. Wolność od szarej, codziennej harówki i od błahych problemów. Wspomina o zamieszkaniu w Nowym Jorku, jednak Logana bardziej w tej chwili interesuje zbliżający się policjant. Mystique przyciska swego towarzysza do ściany i kładąc jego rękę na swym pośladku, zaczyna go całować. Mijający ich krawężnikowy każe im tylko udać się w bardziej prywatne miejsce. Raven przeprasza mundurowego i życzy mu miłego wieczoru, a gdy traci go z oczu, stwierdza, że Logan nie tyle boi się samego napadu, ale faktu, że może im się on udać. To myśl o ustatkowaniu się naprawdę go przeraża. Mężczyzna daje za wygraną i stwierdza tylko, żeby nie przychodziła do niego z płaczem, kiedy cała sytuacja wybuchnie im w twarz.

Dzisiaj, iracka prowincja Al-Anbar. W rozklekotanym wozie siedzi mężczyzna. Jeden z obserwujących go z bezpiecznej odległości talibów stwierdza, że jeśli niewierny chce umrzeć, mógłby to załatwić kulką w głowę. Zostaje jednak zbesztany przez swego przywódcę, Mordada, który stwierdza, że Logana nie jest łatwo zabić, co popiera wspomnieniami z czasów wojny radziecko-afgańskiej [lata 1979-1989 – przyp. S_O], kiedy Rosjanie próbowali tego dokonać, wysyłając przeciw mutantowi całe armie. Ich kości jeszcze długo potem bieliły się na całej powierzchni kraju. Mordad stwierdza, że Logan nie czuje bólu i nie zna litości, a przede wszystkim nic nie jest w stanie go powstrzymać. Dlatego będą czekać zgodnie z jego poleceniem i modlić się, żeby gdy już osiągnie swój cel, pozwolił im dalej walczyć w imię Allaha.

Tymczasem siedzący w wozie Wolverine stwierdza, że ludzie myślą, że skoro posiada czynnik gojący, to nie czuje bólu. Jednak to nie do końca prawda – czuł każde uderzenie, każdy postrzał, krótko mówiąc – każdą ranę, którą kiedykolwiek otrzymał. To jednak nic w porównaniu z męczarniami, których doznaje podczas procesu gojenia, gdy ciało odrasta, a zakończenia nerwowe eksplodują bólem. I mimo że próbował już wszystkiego, od akupunktury, przez medytację, po kosmiczne środki przeciwbólowe, to, koniec końców, musiał uświadomić sobie jedną rzecz. Trzymając w ręku detonator podłączony do sporej ilości C4 stwierdza, że bycie nim boli jak diabli. Z tą myślą uruchamia przyrząd, by po chwili eksplodować razem z pojazdem.

Dzień wcześniej. W swojej jaskini Mordad częstuje Wolviego herbatą. Stwierdza, że pomoc w wysadzeniu się, o co właśnie poprosił go jego gość, jest dziwnym sposobem na odwdzięczenie się za uratowanie życia. Zgaduje, że Logan poluje na kogoś, bo chociaż wiele się zmieniło, jego przyjaciel wciąż jest łowcą ludzi. Wolverine pyta, co zmieniło się u rozmówcy. Afgan odpiera, że gdy walczył przeciw wojskom radzieckim, Amerykanie nazywali go bojownikiem o wolność, a teraz, chociaż nadal toczy tę samą walkę, zwą go terrorystą. Mutant ostrzega, że jeśli podczas ich współpracy coś stanie się jakiemukolwiek żołnierzowi, wróci i naprawi pomyłkę, jaką było uratowanie Mordadowi życia.

Dzisiaj. Mordad i jego żołnierze, przebrani za funkcjonariuszy irackiej policji, przynoszą do amerykańskiej bazy w Bagdadzie ciało zamachowcy-samobójcy, które trzeba zidentyfikować. Marines odbierają od nich worek z ciałem i zanoszą go do kostnicy. Gdy w pomieszczeniu już nikogo nie ma, z worka wychodzi nadal przysmażony Logan.

Apartament senatora Brickmana. Mężczyzna wychodzi z łazienki, dziwiąc się zapachowi spalenizny. Po chwili jednak zauważa znajdującego się w pokoju Logana i pyta, jak się tu dostał. Wolverine stwierdza tylko, że po tylu potyczkach z ninja można nauczyć się paru ich sztuczek – oczywiście nie trzeba tego tłumaczyć mistrzyni ukrywania się na widoku. Mystique mówi mutantowi, że za drzwiami znajduje się mnóstwo żołnierzy i pyta, czy polowanie na nią jest warte zabijania niewinnych. Logan odpowiada pytaniem na pytanie – czy warto ukrywać się przed nim i unikać walki, jeśli ceną jest jej godność? Stwierdza, że Mystique, którą znał, można było różnie nazwać – złodziejką, morderczynią, złą matką, zdrajczynią - ale nie tchórzem. Raven pyta, czy w ten sposób X-Men podjudzają przeciwników do walki, a po usłyszeniu twierdzącej odpowiedzi stwierdza, że ani trochę to nie działa, jednak w następnej chwili rzuca się na Wolverine’a z krzesłem, które mutant szatkuje swoimi pazurami. Wkrótce Mystique zostaje z pojedynczą nogą w ręku, którą przybija przeciwnika do szafki. Ten odwzajemnia się cięciem w klatkę piersiową. Krwawiąca Raven, nadal pod postacią Brickmana, wybiega przed drzwi, każąc wartownikom zająć się z nasłanym przez Al-Kaidę zabójcą. Podczas gdy Logan przeprasza celujących do niego żołnierzy za to, co zaraz zrobi, mutantka, przybierając swoją prawdziwą postać, ucieka korytarzami bazy.

Na zewnątrz. Jeden z żołnierzy naprawia ciężarówkę, podczas gdy jego kompan przegląda czasopismo dla mężczyzn. Gdy ślini się nad rozkładówką, słyszy żeński głos. Po podniesieniu wzroku zauważa kobietę identyczną, jak ta w magazynie. Stwierdza ona, że lubi zabawę na ostro, co udowadnia, kopiąc żołnierza w twarz. Drugiego mężczyznę łapie za fraki i pyta, czy ciężarówka, nad którą pracował, jest sprawna. Gdy żołnierz potwierdza, wsiada do niej i odjeżdża, a dwaj żołnierze nie mogą uwierzyć, że okradła ich miss grudnia.

Tymczasem korytarzami bazy biegnie Logan. Spotkanych żołnierzy obezwładnił bez zadawania trwałych obrażeń – jedyną osobą, która takie otrzyma, będzie Mystique. Koniec uciekania i chowania się za niewinnymi – teraz jedynym, co może zrobić, to umrzeć.

Kansas City, 1921, bank rezerw federalnych. Dostojnie odziany mężczyzna, nokautując jednego ze strażników oznajmia, że to napad. Znajdujący się razem z nim Big Pearl, Pigmej Pete i Honeypot May celują do zebranych z Tommy Gunów. Zdziwiony pracownik banku stwierdza, że mężczyzna jest właścicielem, na co ten odpiera, że ta sytuacja to niezły żart. Otwierający sejf Sześciopalczasty Soapy stwierdza, że zajmie mu to sześć minut.

Tymczasem przy tylnym wejściu czekają Logan i Jednooki Ande. Nagle przez drzwi przechodzi „właściciel” banku, zamieniając się w Raven i podając wspólnikom worek z kosztownościami zabranymi klientom. Gdy słyszą głośny, metaliczny dźwięk, zgadują, że Soapy’emu udało się otworzyć sejf. W tej chwili Ande zauważa, że ich przywódczyni gdzieś zniknęła.

Soapy rzeczywiście otwiera wrota sejfu, zwołując kompanów. Za drzwiami czekają jednak już na niego policjanci. Nie pozostaje mu nic innego, jak podnieść ręce do góry.

Dzisiaj, pustynia pod Bagdadem. Ciężarówka hamuje, a wychodząca z niej Mystique wścieka się na Logana, że nazwał ją tchórzem. Według niej, to on nim jest, bo – jak stwierdza, „wchłaniając” swoją suknię – boi się tego, kim naprawdę jest, podczas gdy ona nie wstydzi się niczego, co zrobiła. W pełni swej nagiej glorii i uzbrojona po zęby [patrz: „fotka” w Avalon Pulse #39 – przyp. S_O], zaprasza Wolverine’a do siebie.

Autor: S_O

Galeria numeru

Wolverine vol. 3 #64

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2018 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.