Avalon » Serie komiksowe » Hulk vs. Hercules: When Titans Collide » Hulk vs. Hercules: When Titans Collide

Hulk vs. Hercules: When Titans Collide

Postacie
Zapowiedź

Dużo miażdżenia i walenia. Dużo tłuczenia i bicia. Hulk oraz Hercules. Incredible może być tylko jeden! To będzie nie tylko nowa historia, ale i wspominki z zeszłego roku.

Cytat

Athena: "A mortal pankration fighter can use the double leg takedown to drive an opponent's head into the ground with a 3,500 pound impact. When Hercules does it... Imagine being slammed into the side of mountain. By a jumbojet. At top speed. Flown by a coked-up sociopath."

Streszczenie

[Uwaga: Ta historia rozgrywa się pomiędzy Incredible Hercules #115, a Incredible Hercules #116. Komiks ten z nieznanych przyczyn zmienił swoją nazwę: był zapowiadany jako Hulk vs. Hercules: When Titans Clash, a został wydany jako Hulk vs. Hercules: When Titans Collide - BB]

Choć stara się jak może, potężny Herkules zaznaje smaku klęski w przydrożnym barze, gdy Amadeus Cho rozkłada go na łopatki. W grze wideo. Podczas gdy Lew Olimpu idzie zapić gorycz porażki kilkoma kuflami piwa, Atena stwierdza, że dziwi ją zachowanie Amadeusa. Jeszcze kilka tygodni temu on i Herkules wspierali Hulka w czasie jego wielkiej wojny, a później o mało nie zniszczyli S.H.I.E.L.D.. Teraz zaś są zaledwie dwieście mil od bazy, gdzie przetrzymują Bannera, ale Cho nawet nie zaproponował, żeby go uwolnić. Chłopak odpowiada, że gdy zobaczył Hulka w pełnej furii [Incredible Hulk vol. 3 #111 - Demo] i zrozumiał, że wtedy naprawdę mógł on zabić ich wszystkich, uznał, że mylił się co do niego. Herc wydaje mu się lepszym kandydatem na idola - ma wszystkie zalety Hulka i lepsze poczucie humoru. Atena proponuje mu, żeby wysłuchał pewnej opowieści.

Gaia, Matka Ziemia, znana jest pod wieloma imionami. Jak wszystko, także i ona ma dwa oblicza - była zdolna wydać na świat wspaniałego Thora, jak i dać życie potwornemu Demogorgowi Bogożercy [Ciekawych kto to taki, odsyłam do Wielkiej Historii Uniwersum autorstwa Gil Galada - Demo]. Znana była też z wysyłania swych dzieci do bratobójczych walk. Gdy Uranos wygnał cyklopów, zgładziła go przy pomocy tytanów. A gdy ci okazali się nie lepsi od niego, wysłała przeciw nim bogów Olimpu. Ale gdy bogowie wtrącili tytanów do Tartatu, wysłała przeciw nim gigantów. Jednak z pomocą Herkulesa bogowie zwyciężyli, skazując gigantów na wieczne potępienie. Ale gdy pojawił się Hulk, Gaia odzyskała nadzieję na wymierzenie sprawiedliwości swym dzieciom. Gdy doktor Strange wygnał zielonego olbrzyma na skrzyżowanie między wymiarami, aby tam szukał świata, w którym może zaznać spokoju, Gaia pomogła mu trafić do wymiaru Olimpijczyków. Już samo jego uderzenie w ziemię starczyło, aby zatrząsł się cały Olimp. Herkules był w tym czasie na Ziemi. W Nowym Yorku trwała gala Unlimited Class Wrestling Federation [Federacja zapaśnicza dla ludzi z supermocami - Demo] na rzecz walki z rakiem. Herkules był gwiazdą zawodów, ale pokonywanie przeciwników szło mu o wiele za łatwo - nawet Ben Grimm nie stanowił dla niego wielkiego wyzwania. Dlatego gdy pojawił się Hermes, przekazując rozkaz stawienia się do obrony Olimpu, przyjął go z radością. Tymczasem Hulk dotarł do wrót Tartatu, gdzie spotkał dwóch gigantów - wężonogiego Zeno, któremu Zeus wypalił oczy, oraz Calliasa, któremu Ares odciął rękę. Powitali go z radością, uznając za dziecko Gai, dali mu pić i podzielili się dzikiem, którego upolowali. Nie wiedzieli, że był to Dzik Kaledoński, na którego od tygodni polowali Ares i Atena. Bóg wojny nie miał zamiaru pozwolić, aby giganci zabrali mu zwierzynę bezkarnie, a gdy siostra zwróciła mu uwagę, że jest z nimi Hulk, którego mieli okazję już poznać [Avengers #100 - Demo], dał tylko wyraz swoim szowinistycznym poglądom i ruszył do ataku. Hulk nie rozumiał tego konfliktu. Gdy Ares zaatakował jego przyjaciół, stanął w ich obronie i pokonał go, łamiąc jego włócznię o swój tors, wgniatając w ziemię i uderzając nim o wrota Tartaru. Zeno i Callias uznali to za znak od Gai i napuścili Hulka na Olimpijczyków. Hulk wskoczył na szczyt świętej góry jednym susem, ale gdy stanął u wrót miasta bogów, pojawił się Herkules i zaoferował mu walkę z nim. Na początek wgniótł go w ziemię chwytem zapaśniczym, a potem zaczął okładać pięściami, ale Hulk zrzucił go i falą uderzeniową posłał na bramy miasta, przebijając je. Herkules na chwilę stracił słuch, ale nie przeszkodziło mu to rozbić w pył kolumny, którą chciał go walnąć Hulk. Odłamki na chwilę oślepiły zielonego olbrzyma, co chciał wykorzystać Ares, który akurat dotarł na szczyt, żądny zemsty. Ale Herkules powalił go, nie pozwalając na niehonorowy atak i wysłuchał relacji Ateny z przyczyn zajścia. Gdy zaoferował Hulkowi zawieszenie broni, nagle Olimpem znów zatrzęsło - to osłabione przez Hulka bramy Tartaru pękły pod naporem gigantów i tytanów pod wodzą samego Kronosa, którzy zaraz zaczęli atak na Olimp. Na domiar złego, na niebie pojawił się Demogorg - Bogożerca opuścił swą siedzibę w Słońcu, wiedząc, że jeżeli tytani wygrają tę walkę, zmieni się układ mitycznych sił i będzie mógł zjeść ich wszystkich. Tymczasem giganci podchodzili coraz wyżej, a ich ataki zaczęły prowokować Hulka. Zeus sam chciał poprowadzić kontratak, ale został raniony w ramię. Kazał Herkulesowi zabić napastników, a ten rzucił się do walki wspólnie z Hulkiem, Ateną i Aresem w pierwszym szeregu obrońców. Szybko przebili się aż do wrót Tartatu, gdzie Hulk zaatakował Kronosa. Został jednak odrzucony ciosem tytana, a Zeno i Callias uznali, że omyłkowo wziął go za przeciwnika i próbowali wyjaśnić, kto jest po czyjej stronie. Nie zdążyli jednak, bo Herkules zabił ich obu na oczach zszokowanego Hulka. Równie szybko Lew Olimpu wbił ostrze w pierś Kronosa, a Ares wepchnął go na powrót do Tartaru, gdzie po chwili trafili wszyscy inni giganci. Następnie Herkules stanął przed Demogorgiem i kazał mu się wynosić, a ten odleciał, obiecując, że jeszcze kiedyś się spotkają. Olimpijczycy zaczęli wiwatować na cześć Herkulesa, a ten chciał podziękować Hulkowi. Ale zielony olbrzym stał nad ciałami przyjaciół i patrzył na niego z przerażeniem. A potem zadziałało zaklęcie Strange’a i odszedł na skrzyżowanie międzywymiarowe, zostawiając za sobą kolejny świat, którego nie potrafił zrozumieć.

Atena powstrzymuje Amadeusa przed stwierdzeniem, że Herkules musiał być zaślepiony bitewną furią - gdyby Zeus kazał mu zabić dwóch gigantów dowolnego innego dnia, zrobiłby to bez mrugnięcia okiem. Najlepiej niech nawet nie próbuje go tłumaczyć - ona przez milenia poznała go lepiej, niż Cho przez trzy tygodnie. Opowiedziała mu to, bo jeżeli chce być towarzyszem herosa i nie zaakceptuje, że bogowie też muszą czasem być potworami, to może zgubić ich wszystkich.

[Uwaga: Ten komiks zawiera również kilka stron z Incredible Hercules #117 oraz przedruk Tales to Astonish #79]

Autor: Demogorgon

Galeria numeru

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2019 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.