Avalon » Serie komiksowe » The Punisher vol. 4 (Marvel Knights) » The Punisher vol. 4 (Marvel Knights) #18

The Punisher vol. 4 (Marvel Knights) #18

Postacie
Streszczenie

Frank Castle właśnie dotarł do Belfastu. Zaczepiony na ulicy przez jakiegoś Irlandczyka grożącego mu palcem, łamie mu go i rusza dalej na spotkanie z człowiekiem wskazanym przez jego informatora Yorkie Mitchella w Londynie.

Wcześniej, Londyn. Yorkie zapoznaje Franka z obecną sytuacją z Irlandii Północnej, gdzie walki toczą się pomiędzy Republikanami, którzy chcą być Irlandczykami i Protestantami którzy opowiadają się za brytyjczykami. Każda z frakcjami dzieli się na różne mniejsze. Oprócz tego dochodzi I.R.A. która przyjaźni się z Gadaffim, a może nawet samą Al Quaidą. Im dłużej trwała wojna z brytyjczykami, tym bardziej Irlandczycy potrzebowali środków aby utrzymać walkę. Nie skończyło się na szmuglowaniu koki od Kolumbijczyków. Doszedł hadnel narkotykami, dziwki, pornografia i "pożyczki" gotówkowe w Belfascie. Odkąd trwają w zawieszeniu broni, sprawy wyglądają znacznie gorzej zwłaszcza w niektórych częściach miasta. Frank pyta się, czy to w takim razie strefa wojny, ale Yorkie mówi że jest wręcz przeciwnie. Większość miejsc jest bardzo spokojna i przyjazna, ale ma nadzieję że tych Frank nie będzie odwiedział. Mitchell pokazuje mu zdjęcie Pata Morrisona, informatora I.R.A którego zwerbowali jeszcze w latach siedemidziesiątych. Jakimś cudem udało mu się przetrwać do tej chwili i wciąż przesiaduje w tym samym barze, powinien nakierować Franka na kogokolwiek kogo szuka i zapewnić broń. Na koniec Castle pyta się go, czemu w takim razie Brytyjczycy nie wycofali swoich wojsk skoro jest tam tak źle. York mówi że w ciągu ostatnich trzydziestu lat nie było rządu, który nie chciałby tego zrobić, ale tam wciąż są setki tysięcy ludzi którzy chcą być obywatelami brytyjskimi. A jako wojskowy mówi że to świetne miejsce do szkolenia.

Frank wchodzi do baru McMichael's. Podchodzi do podsiwiałego mężczyzny siedzącego przy barze i czytającego gazetę. Pyta się go czy imię Yorkie Mitchell, znaczy coś dla niego, a jako odpowiedź wystarczy mu taboret zalany moczem przez siwego Pata. Mężczyźni siedzący przy stole pytają się czy wszystko w porządku. Castle ostrzega Pata że zabije połowę z nich, następnie wypowie nazwisko Yorka trochę głośniej i zostawi go na ich pastwe. Pat zapewnia znajomych że wszystko w porządku, spotkał tylko starego znajomego.

W domu Morrisona Frank zaopatrza się w broń i zdjęcia swoich celów. Wychodząc wyświadcza przysługę dla Yorka i wyrzuca Pata przez okno nabijając go wprost na metalowe ogrodzenie. Castle jedzie taksówką do zachodniego Belfastu. Na dwie ulice które położone są równolegle, jedna rządzona przez Republicanów, a druga przez Protestantów. Frank postanawia poprzechadzać się po sąsiedztwie i zobaczyć co z tego wyjdzie. Widzi dzieci dla których zabawą jest podpalenie samochodu. Castle zastanawia się, jak młoda jest za młoda ofiara w jego fachu. Za plecami Punishera pojawia się trzech rzezimieszków. Ten bez słowa odwaraca się i zabija dwóch. Od trzeciego wyciągnał informację kto może mu pomóc, po czym rzucił go w przednią szybę samochodu popdalonego przez dzieci. I tak przez następne półtorej godziny Punisher dopadał kolejnego oprycha który przybliżał go do celu. Ostatni jego "informator" powiedział, że gośc znajduje się w barze Redburn, po czym skończył pod torami pociągu.

Redburn stoi w płomieniach, a Frank odchodzi trzymając jednego osobnika na muszce. Obaj są obserwowani przez osoby w stojącym nieopodal furgonie. Mężczyzna zatrzyamny przez Castlea to Declan Fallis. Punisher pyta co stało się z całą kokainą i dlaczego Johnny Peron skończył w zeszłym tygodniu z dwustusiedemnastoma dziurami? W furgonetce mężczyźni wzywają posiłki. Fallis opowiada Frankowi jak dostali cynk o transporcie koki od kolumbijskiego ziomka. Mogli zarobić na nim dwadzieścia milionów więc dorwali Perona w Jersey. Fakt że trochę ich poniosło. Gdy Punisher pyta się Declana gdzie znajduje się kokaina, zjawia się łysy irlandczyk z całą zgrają bandziorów, szukając tej samej informacji. Castle odstrzeliwuje jednego z oprychów i karze Fallisowi uciekać. Obaj kryją się za zniszczonym samochodem gdzieś za rogiem alejki. Declan wyjaśnia Frankowi żę facet który ich ściga to Bobby Colbert, protestant, co znaczy że jest po przeciwnej stronie. Nieopodal nich dochodzi do starć dwóch duży grup, które zaczyna rozpędzać duży oddział policji. Fallis wyjaśnia że to z powodu flagi, która zawiesili dzisiaj po stronie protestantów. Castle widząc rozmach zamieszek jest w szoku, że to wszystko z powodu flagi. Colbert i dwóch jego ziomków przyglądają się zamieszkom, gdy nagle wspomniana dwójka pada trupem od strzałów w plecy. Punisher zabiera Colberta i Fallisa w spokojniejsze miejsce. Ustawia ich pod ścianą budynku i rząda od Fallisa podania miejsca położenia kokainy. Ta znajduje się na łodzi Gwiazda Georgii i dotrze do Southampton z samego rana. Frank pyta się, na co miała pójść kasa za koke. Declan odpowiada że oczywiście na wojnę. Punisher porównuje Fallisa do fanatyków z I.R.A., ale Fallis broni się mówiąc że nie ufają brytyjczykom, a na dodatek muszą bronić się przed szumowinami takimi jak Colbert, protestantami. Frank pyta Colberta jakie on ma zdanie na ten temat, ale ten uważa tak samo jak jego przeciwnik. Punisher bez słowa przestrzeliwuje każdemu z nich kolana, mówi że brytyjczycy chcą w końcu odejśc do domu, a oni tylko nienawidzą się nawzajem i czerpią przyjemność z każdej minuty tej nienawisci, a to miejsce płaci za to swoją cenę. Frank rzuca karabin i odchodzi. Fallis z Colbertem spogladają na sobie, po czym zaczynają wyścig, czołgając się, kto pierwszy do karabinu.

Frank odchodząc, myśli że tamtych dwóch roszarpie szobie gardła zanim doczołga się do pustego karabinu. Musi jeszcze zadzwonić do Yorka i powiedzieć o dostawie kokainy, a potem uda się do domu. To miejsce sprawia ze czuje się zmęczony.

Autor: Foxdie

Galeria numeru

The Punisher vol. 4 (Marvel Knights) #18

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2017 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.