Avalon » Serie komiksowe » What if? Civil War » What if? Civil War

What if? Civil War

Postacie
  • * Tony Stark , Nieznajomy (prawodopodobnie Watcher)
  • * Captain America [Steve Rogers], rzesze superbohaterów, Henry Peter Gyrich, Jim Rhodes, Maria Hill, oddziały Thunderstrikes (w pierwszym świecie)

    * Captain America [Steve Rogers], Iron Man [Tony Stark], rzesze superbohaterów, Maria Hill, klon Thora (w drugim świecie)

Cytat

Kongresmen: "But the people are afraid of you."

Steve Rogers: "Are they? Or is it you who are afraid?"

Streszczenie

Spotykasz mnie na cmentarzu. Nie znasz mnie, ale ja znam ciebie. Nazywasz się Tony Stark. Stoisz pod pomnikiem Kapitana Ameryki. Wiesz, że dzisiaj nie pochowano jego, lecz tylko symbol, przez który czujesz się winny. To nie była twoja wina, ale wciąż gnębisz się, że nie znalazłeś właściwych słów, kiedy było trzeba. Nie chciałeś, żeby wasze decyzje pociągnęły za sobą takie skutki. Nikt nie potrafi widzieć wszystkich możliwych wyjść, więc czemu wymagasz tego od siebie? A gdybyś potrafił? Mogę sprawić, że ujrzysz alternatywne światy, gdzie wydarzenia potoczyły się inaczej...

...a infekcja wirusa Extremis zabiła cię. Tutaj to Steve Rogers próbował odwieść kongres od wprowadzenia rejestracji, ale jego słowa straciły na znaczeniu, kiedy wydarzyła się tragedia w Stamford. Ustawa przeszła, a jemu mogło być tylko przykro, że Ameryka przestała być krajem, jakim znał. Steve nie poddał się - próbował namówić bohaterów do sprzeciwu, ale cześć z nich, jak Richards i Pym, nie chciała walczyć. Tymczasem Henry Gyrich został nowym dyrektorem S.H.I.E.L.D. i postanowił wykorzystać Sentinele do pojmania herosów, którzy stawiali opór. W jego oczach nie byliście bohaterami tylko z powodu waszego sprzeciwu. Kiedy Captain America zebrał wszystkich herosów w jednym miejscu, aby ich przekonać do swoich racji, większość bohaterów stanęła po jego stronie, ale nim zdążyli uzgodnić co robić, do budynku wpadły Sentinele. Spider-Man poległ, ratując życie Patriota, chwilę po nim zginęła Susan Storm. Wygrali, ale roboty eksplodowały, zabijając jeszcze kilka osób. Nie tego chciał Gyrich. Dum-Dum Dugan podał się do dymisji, a Henry przyznał publicznie, że Sentinele były błędem. Zastąpił więc je serią O.N.E. pilotowaną przez ludzi, pod dowództwem Jima Rhodesa. Jim uważał, że gdybyś żył, znalazłbyś sposób na pokojowe zażegnanie konfliktu. Wciąż miał ruch oporu za bohaterów, co różniło go od Gyricha. Tymczasem sami bohaterowie nie wiedzieli, co robić, a Richards i kilku innych nie podniosło się po stracie bliskich. Może w to nie uwierzysz, ale Steve żałował, że nie ma tu ciebie, abyś walczył razem z nimi. Chciał dać ludziom symbol tego, czym byłeś. Dawno temu podarowałeś mu zbroję, aby mógł walczyć, gdy zawodziło jego ciało. Przed śmiercią wręczyłeś mu inną, którą założył, aby być dla ludzi inspiracją i dać im twego ducha. Z taką motywacją wygrywaliście na wielu bitwach z O.N.E., ale w czasie jednej z nich Cap ledwo powstrzymał się przed zabiciem pilota, który był tylko dzieciakiem. Wtedy zrozumiał, że to nie wojna o poglądy, ale o to, kto ma rządzić. Że jeżeli chcieliby ją wygrać, musieliby obalić rząd i zastąpić go czymś na wzór faszystowskiej „rasy panów”. Dlatego też zdecydował, że muszą przestać walczyć i zejść do podziemia. Działać w ukryciu i wychodzić z cienia tylko, kiedy byłoby to niezbędne. On i reszta bohaterów zrobiła tak, ale wówczas okazję do marszu ku władzy wykorzystali superprzestępcy, a oni nie bali się mordować pilotów. Herosi stanęli naprzeciw nich. Jim Rhodes próbował przekonać Gyricha, że tylko jeżeli bohaterowie będą mogli działać tak, jak przedtem, są szanse na pokonanie przestępców, ale ten miał lepszy pomysł. Z pukla włosów Thora, który dawniej badałeś, wyhodował całą armię jego klonów. Może nie tak silnych jak on, ale dość licznych, by rozbić w pył siły superprzestępców oraz superbohaterów. Pozbawione moralnych barier oddziały Thunderstrikes mordowały wszystkich przeciwników. Gryich uważał to za trudną decyzję, którą musiał podjąć, ale Jim nie był z tego zadowolony. Z pomocą Marii Hill potajemnie spotkał się z Captainem Americą, aby uzgodnić pokój, ale gdy tylko uścisnęli sobie dłonie, do pomieszczenia wpadł Gyrich z oddziałami Thunderstrikes. Rogers zginął rażony piorunem, Jima zastrzeliła Maria Hill, a Henry zrzucił winę na Rogersa. Musisz wiedzieć, że Gyrich nie był zły. Był futurystą i tak jak ty chciał tylko ocalić swój kraj przed nim samym. Dzięki kłamstwu o wciąż żywym i groźnym Capie, stał się idolem ludzi i wkrótce sięgnął po fotel prezydenta. Żałował tylko, że musiał okupić sukces śmiercią tylu ludzi.

Ta wizja pozwala ci sądzić, że miałeś rację. Ktoś musiał stanąć po stronie systemu i nie pozwolić mu zmiażdżyć was wszystkich. Ale Steve Rogers nie mógł ot tak wybrać między większym, a mniejszym złem. A gdybyś...

...w czasie spotkania dwóch stron podziękował mu za jego bunt? Za to, że jest kimś, kto może mu uświadomić ,kiedy popełnia błędy? Przekonał, by nie używał ukrytej w dłoni broni do powalenia cię?

Jakiś agent jednak ją zauważył i w panice wypuścił klona Thora, którego stworzyłeś. A on rzucił się na wszystkich superbohaterów. Goliath stanął do walki z nim, a ty zasłoniłeś go przed śmiertelnym ciosem. Myślałeś już, że zginiesz, gdy Captain America zasłonił cię swoją tarczą. Wspólnymi siłami wszyscy pokonaliście klona. Razem. Ale tylko decyzja liderów mogła zakończyć tę wojnę. Dalej trwaliście przy swoim, ale ty wpadłeś na genialny pomysł. Zaproponowałeś, żeby to Captain America był powiernikiem sekretnych tożsamości superbohaterów. Wszak nigdy nie był wrogiem filozofii stojącej za rejestracją, tylko bał się udziału rządu. Ludzie ufają mu na tyle, by powierzyć swe sekrety, a ochrona telepatów zachowa je w tajemnicy. Po swojej śmierci miejsce to zająłby jego następca. Avengers trenowaliby młodych herosów i pilnowali odpowiedzialnego używania mocy. Wtedy Steve zrozumiał, że nie można być tylko przeciw czemuś, ale trzeba być za czymś w zamian. Zwołałeś konferencję prasową i ogłosiłeś koniec wojny i zjednoczenie bohaterów po opieką Captaina America. Potem osobiście obaj poszliście poprosić prezydenta, aby podpisał odpowiednie poprawki. Przekonaliście i jego, i Marię Hill. I od tej pory bohaterowie zjednoczyli się pod sztandarem Avengers, młodzi herosi byli szkoleni przez starszych. Wpajano im niezbędną taktykę i odpowiedzialność, ucząc, jak nie dać się zabić i chronić swoje sekretne tożsamości. Nastała nowa Złota Era superbohaterów. A zarówno ty, jak i Steve cieszyliście się, że wszystko ułożyło się w ten sposób.

Klęczysz przy którymś grobie, nie możesz znieść tej wiedzy. Zawsze ukazuję dwie strony medalu. Dwie możliwości, jak mała decyzja może zmienić wszystko. Zanim odejdę, powiem ci, że nie przybyłem cię torturować, ale zrobić wielki wyjątek od moich zasad i uhonorować cię. Wiem, czemu tak bardzo się starasz brać pod uwagę wszelkie punkty widzenia. Chciałbyś widzieć wszystkie możliwe wersje przyszłości, by nie popełniać błędów. Potrafić to, co ja. Ale jest coś, co ty możesz, a ja nie. Możesz wprawić wydarzenia w ruch. Pogódź się z tym, że nie możesz kontrolować tego ruchu. Na tym polega życie. Niektórzy z nas mogą tylko czekać. I obserwować.

Autor: Demogorgon

Galeria numeru

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2019 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.