Avalon » Serie komiksowe » Daredevil vol. 2 » Daredevil vol. 2 #82

Daredevil vol. 2 #82

Daredevil vol. 2 #82

"The devil in cell-block D" - part one

Postacie
Cytat

Hammerhead: "Welcome to prison, Daredevil."

Streszczenie

To już nie jest miłe miejsce. No dobra... Nigdy nie było, ale teraz nie jest już nawet bezpieczne. Moje miasto. Moje miasto poszło w diabły. Jak wściekły pies, który wyrwał się z kojca. Częściowo szalone, trochę przestraszone... Zdziczało. Ćpuny, gangsterzy, zabójcy gotowi rozszarpać gardło Hell's Kitchen. I to wszystko moja wina, bo nie ma mnie tam, żeby ich powstrzymać. Moje miasto poszło w diabły, a ja gniję w pudle. Jeden miesiąc i jeden dzień. 32 dni w zakładzie Rykera i nie wiadomo ile jeszcze. Foggy wywalczył dla mnie celę w strzeżonym skrzydle, ale to nie pomaga. Moje wyostrzone zmysły nie przywykły do tego miejsca. Smród i hałas przebijają się nawet przez grube, betonowe ściany. Nie mogę tu spać. Nie dłużej niż dziesięć minut za każdym razem. Więźniowie ze strzeżonego skrzydła również nie są lepsi od tych zamkniętych standardowych celach. Są nieco bardziej złamani, zastraszeni, zaszczuci, lub tak nisko w społecznej hierarchii, że zostaliby zabici, gdy tylko postawiliby stopę na spacerniaku. To jednak nie są mili ludzie... nawet nastolatek z końca korytarza, który nigdy nie przestaje płakać, jest uzależnionym od narkotyków mordercą. A strażnicy...

Do celi Matta podchodzi strażnik. Zwracając się do niego per Daredevil, pokazuje mu nagłówek z Daily Bugle, który może go zainteresować. Murdock dwukrotnie zaprzecza - nie jest tym, za kogo wszyscy go tu biorą; artykułu również nie może przeczytać, bo jest ślepy. Klawisz nie wierzy jednak w żadne z tych zapewnień. Zostawia więźniowi gazetę w zasięgu ręki. Niewidomy przypomina strażnikowi, że cały czas czeka na proces - nie został jeszcze osądzony. Gliniarza jednak niewiele to obchodzi - dla niego Matt jest tylko kolejnym świeżakiem, a na domiar złego przyciągnął za sobą kłopoty. Gdy Murdock pyta, o co konkretnie mężczyźnie chodzi, ten odpowiada, że chodzą plotki, jakoby Daredevil miał nie doczekać swojego procesu. Gruber odchodzi. Korzystając z chwili samotności, więzień bierze do ręki porzucony egzemplarz Bugle'a, przejeżdża dłonią po pierwszej stronie i odczytuje nagłówek: "MURDOCK ZA KRATKAMI, DAREDEVIL CIĄGLE WOLNY". Artykuł przyozdabia zdjęcie postaci ubranej w charakterystyczny, czerwony kostium, skaczącej między dachami.

Z tym samym wydaniem gazety Ben Urich udaje się w odwiedziny do kancelarii Nelson & Murdock - konkretnie, do spędzającego tam każdą wolną chwilę Foggy'ego. Mimo, iż reporter zapewnia, że przychodzi jako przyjaciel, Franklin nie ma szczególnej ochoty na jakąkolwiek z nim rozmowę. Oznajmia jednak, że nie ma nic wspólnego z tym tajemniczym, "nowym" Daredevilem. Gdy dziennikarz kieruje się do drzwi, Nelson zauważa, że Ben jest przyjacielem tylko wtedy, kiedy jest mu to na rękę - pomiędzy nagłówkami. Urażony i zdenerwowany Urich wychodzi z budynku na skąpaną w deszczu ulicę. Nie widzi, że z dachu obserwuje go osoba, o której przed chwilą rozmawiał z Foggym. Po chwili Daredevila zauważa Franklin. Wściekły zakłada kurtkę i wychodzi na dach. Tam wyraźnie daje zamaskowanemu mężczyźnie do zrozumienia, że Matt nie potrzebuje jego pomocy, a również ostatnią rzeczą, jakiej on sam potrzebuje jest, aby ktoś zobaczył ich razem. Gdy bohater próbuje wytłumaczyć pobudki, jakie nim kierowały, Nelson zatyka uszy, zamyka oczy i krzyczy, że nie chce nic wiedzieć na jego temat. Gdy otwiera oczy, Daredevila już nie ma.

Międzynarodowe lotnisko imienia J. F. Kennedy'ego. Dyrektor FBI informuje właśnie dyrektora więzienia Rykera, Wardena Cole'a, o transferze pewnego więźnia do jego zakładu. Ten jest oburzony, gdy dowiaduje się o kogo chodzi. Pyta, czy jego rozmówcy nie wystarczy samo to, że Murdock, Fisk i inni znajdują się w tym samym zakładzie karnym. Zgodził się też na to, żeby Wilson był osadzony razem z innymi więźniami, dzięki czemu codziennie pojawiają się nowe zwłoki. To jednak jest prośba, na którą nie może się zgodzić. Głowa FBI odpowiada ze zniecierpliwieniem, że to jest rozkaz i Warden nie ma wyboru. Poza tym nie wywiązał się z poprzedniego zadania - miał umieścić Murdocka i Fiska w tym samym bloku. Cole traci cierpliwość i wykrzykuje, że nie może tego zrobić - więźniowie również mają swoje prawa i swoich prawników. Jeśli będą chcieli pozabijać się nawzajem, to i tak mają duże pole manewru - czy to na spacerniaku, czy też w pralni. Dyrektor biura śledczego pyta, dlaczego w takim razie Matt został przeniesiony do strzeżonego skrzydła. Odpowiedź Wardena jest oczywista - Murdock jest ślepy. Szef FBI rozkazuje Cole'owi, aby ten zaczął słuchać poleceń, po czym wsiada do swojego samolotu, zostawiając rozmówcę z dokumentacją transferu w ręce.

Becky budzi Foggy'ego, który znowu spędził noc w biurze. Oboje w bojowych nastrojach, postanawiają natychmiast zabrać się za stertę papierów zalegających wokół. Wcześniej jednak Franklin idzie do łazienki, aby doprowadzić się do porządku, a Blake rusza zaparzyć kawę. Po chwili do duetu prawników dołącza Dakota. Przynosi ona nienajlepsze informacje. FBI zamierza wnieść o przeniesienie Matta ze strzeżonego skrzydła, do standardowej celi. Foggy postanawia osobiście poinformować o tym kolegę.

W izbie chorych Mattowi zostają wreszcie zdjęte opatrunki [między innymi po ranie postrzałowej, patrz "Daredevil" vol.2 #79- przyp. DG]. Spotyka tam również Carlosa LaMuerto - Black Tarantulę. Murdock zwraca się do niego po imieniu, zanim ten zdążył jeszcze cokolwiek powiedzieć, na co więzień odpowiada, że właśnie dlatego jest pewien, że Daredevil nie jest ślepy. Jego rozmówca jednak tłumaczy, że wiedział, że to on, bowiem dziś jest wtorek, a w każdy wtorek złoczyńca dostaje zastrzyk, który tłumi jego moce. Brazylijczyk jest zdziwiony, że Matt dowiedział się tego wszystkiego ze strzeżonego skrzydła. Murdock odpowiada, że może i jest niewidomy, ale słyszy całkiem dobrze. Następnie Carlos opowiada o ostatnich wyczynach Kingpina - jak zabił pod prysznicem czwórkę jego ludzi w niespełna sześć sekund. Potem zmienia temat na bunt, który ma się niebawem rozpocząć. Ze swoimi zdolnościami, Matt byłby całkiem przydatny w gangu LaMuerto. Tarantula pyta, czy ten nie chce się przyłączyć. Murdock po raz kolejny zapewnia, że nie jest Daredevilem, ale zwykłym, ślepym prawnikiem. Carlos oczywiście nie daje temu wiary i ostrzega go, że powinien opowiedzieć się po którejś ze stron - albo jego, albo czarnych, dowodzonych przez Morgana, albo białych, gdzie z kolei są Hammerhead i Owl.

W drodze powrotnej do celi, klawisz prowadzi Matta inną drogą niż tu przyszli. Wprowadza go do pomieszczenia, gdzie już czeka na niego Hammerhead w otoczeniu swoich ludzi. Murdock znowu powtarza, że nie jest Daredevilem. Z takim samym efektem jak ostatnio. Złoczyńca mówi, że zaprosił go tu, aby przypomnieć mu, gdzie się znajduje. W więzieniu nie liczą się wartości z zewnętrznego świata. Ważna jest tylko jedna kwestia - jak daleko się posuniesz, żeby przetrwać. Po tych słowach, jeden z więźniów pozbawia przytomności McHenry'ego - strażnika, który przyprowadził tu Matta. Hammerhead zauważa, że teraz nie ma tu już strażników ani kamer i Murdock nie musi już udawać, że jest tylko niewinnym kaleką. To jest lekcja - za dwie minuty pojawi się tu oddział gliniarzy. Do tej pory chłopak albo będzie martwy, albo będzie miał sporo do wyjaśnienia. Kilkunastu uzbrojonych w prowizoryczną broń mężczyzn atakuje Matta z wszystkich stron jednocześnie. Mimo zmęczenia i braku snu, Murdock sukcesywnie, kolejno eliminuje adwersarzy. Gdy do pomieszczenia wpada oddział policji, zastają go przestraszonego, skulonego gdzieś w ciemnym kącie. Mimo to, tak jak podejrzewał - został przeniesiony do izolatki. Siedząc w ciasnej celi zastanawia się, dlaczego Hammerheadowi tak zależało, żeby się tu znalazł. Drzwi otwierają się. Strażnik zabiera Matta na spotkanie z jego prawnikiem.

Matt przekazuje Foggy'emu najświeższe wieści - przetrzymywany jest obecnie w izolatce. Następnie rozmawiają o artykule z Bugle'a, zauważając, że jest to pierwsza dobra wiadomość z prasy od bardzo dawna. Potem Franklin przedstawia swoją towarzyszkę, Dakotę North. Jest ona koleżanką Jessicki Jones i ma wtyczkę w FBI. To właśnie stąd dowiedzieli się o tym, że w przyszłym tygodniu Matt zostanie przeniesiony do standardowej celi. Murdock słusznie zauważa, że jest to dowód na to, że biuro nie życzy sobie, aby dożył procesu. Wiedzą, że nie wygrają z nim na sali rozpraw, więc chcą rozwiązać problem Daredevila inaczej. Foggy mówi, że nie chce, aby jego kolega popełnił krzywoprzysięstwo. Pyta go również, gdzie leży linia, której nie przekroczą, aby odzyskać jego życie. Pyta, dlaczego nie pozwala Milli przyjść w odwiedziny, ani nawet do niej nie zadzwoni. Matt odpowiada, że byłoby to dla niego zbyt trudne. Mężczyźni zmieniają temat. Obmyślają sposób na utrzymanie Murdocka w strzeżonym skrzydle. Na koniec Foggy obiecuje, że zrobi wszystko co będzie musiał, żeby wyciągnąć go z więzienia.

W swojej celi Matt zauważa leżącą na podłodze kartkę. Notatka głosi, że nie może on nikogo ochronić, gdy siedzi zamknięty w izolatce. Przerażony Matt skupia się i wysila swoje nadludzkie zmysły, aby usłyszeć przyjaciela. Tymczasem strażnik prowadzi wychodzących Dakotę i Franklina inną drogą, niż weszli do środka. Po chwili zamyka ich w jednej celi z trzema rosłymi zbirami, którzy najpierw ogłuszają North, a potem biją "kolegę Daredevila". Strażnik nie chce uwierzyć krzyczącemu Murdockowi i oddala się, mając w nosie jego ostrzeżenia. Wtedy Foggy zostaje pchnięty nożem w klatkę piersiową. Oprawcy ulatniają się, zostawiając wykrwawiającego się, pobitego Nelsona, w towarzystwie wołającej o pomoc Dakoty. Matt nie przestaje walić pięściami w drzwi, jednocześnie skupiając się na coraz słabszym dźwięku bicia serca przyjaciela.

Kilka cel dalej Fisk śmieje się słysząc rozpaczliwe krzyki odwiecznego wroga.

Autor: Don God

Galeria numeru

Daredevil vol. 2 #82

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2019 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.