Avalon » Serie komiksowe » She-Hulk vol. 2 » She-Hulk vol. 2 #26

She-Hulk vol. 2 #26

She-Hulk vol. 2 #26

"The Whole Hero Thing" - part 2

Postacie
Zapowiedź

She-Hulk i jej nowy partner próbują bronić ludzi, którzy mieli nieszczęście trafić między walczących ze sobą dwóch kosmitów. Jen nauczy się na nowo, co to znaczy być bohaterem, ale zapłaci za to straszliwą cenę.

Cytat

Tanya: "I... I thought he was going to kill me."

Badoon: "He did."

Tanya: "You're... not funny..."

Badoon: "I'm not trying to be."

Streszczenie

Niedźwiedzie czarne w rezerwacie Allentown od dłuższego czasu nie miały łatwego życia, a gdy ledwie pojawiła się szansa na odbudowę populacji, wprost na jednego z misiów spadły kłopoty z kosmosu w postaci łowcy nagród z rasy Badoon, który postanowił rzucić biednym Jogim w She-Hulk. Na szczęście, Jen jest świadoma ekologicznie i bezpiecznie odkłada misia na ziemię zapewniając, że zadba o jego las. To oczywiście, jeśli Badoon nie spali lasu tymi samymi laserami, którymi właśnie powalił ją od tyłu. Stając nad przeciwniczką, ma wreszcie chwilę, by się jej dokładnie przyjrzeć i waha się, rozpoznając w niej funkcjonariuszkę Magistrati. Wyjaśnia, że jest licencjonowanym łowcą nagród i wykonuje swoją pracę, ale Jen oświadcza, że odeszła z Magistrati i teraz próbuje skupić się na swojej, czyli ochronie życia przyjaciół. Atakując z zaskoczenia, zakłada przeciwnikowi nelsona, ten jednak odpowiada, że chyba nie wykonała swojego zadania i wskazuje na leżące na ziemi kawałek dalej Jazindę i Tanyę. Shulkie zostawia go i biegnie sprawdzić, co z jej przyjaciółką, wypominając sobie, że rozstały się w gniewie.

Trochę dalej, Larry nagle wyrywa się Cazonowi. Ten grozi mu, ale mężczyzna ma już dość wszystkiego i krzyczy, ze równie dobrze może go zabić, tak jak zrobił to z jego żoną. Cazon strzela więc, ale tylko rani go w ramię i komentuje brak sensu podobnych zachowań. Przyciskając go do ziemi pyta, czy oddałby życie za swoją samicę, a gdy Larry potwierdza, nazywa go idiotą. Ten w ramach rewanżu nazywa go potworem, który nie rozumie znaczenia poświęcenia, lecz Cazon odpowiada, że rozumie je doskonale, ale z czystej logiki wynika, że lepiej jest poświęcić czyjeś życie, niż własne. A skoro o tym mowa, dotarli na miejsce, gdzie Badoon zostawił swój statek, którym teraz on zamierza uciec, a Larry mu w tym pomoże. Próbuje wciągnąć go na pokład, lewitując, ale Larry szarpie się w locie, więc musi go ogłuszyć, stwierdzając przy tym, że broni się, jakby jego życie było cokolwiek warte.

She-Hulk podnosi Jazindę i przyciska do siebie, ze łzami w oczach wypominając sobie, że nie powinna pozwolić jej się w to mieszać, ale powinna ją chronić. Zauważa, że Badoon majstruje coś przy włokach Tanyi, więc odkłada ciało przyjaciółki, by wypytać go, co kombinuje. Urządzenie, które wyciągnął, okazuje się być stymulatorem cząstek, który przywraca energię martwym ciałom na krótki czas, w praktyce pozwalając na przesłuchanie nieboszczyka. Gdy Jen waha się, czy powinna zaprotestować, używa stymulatora na Tanyi, a ta nagle budzi się pytając, gdzie jest Larry. Badoon wyjaśnia jej, co się stało i jak przywrócił ją czasowo do życia, a następnie oczekuje, że opowie mu, co zrobił Cazon, jednak Tanya wpada w histerię i biegnie do lasu krzycząc, że musi zobaczyć swoje dzieci. Badoon ma ochotę ją zastrzelić, ale Jen powstrzymuje go prosząc, by okazał choć trochę współczucia. On twierdzi, że to wszystko jest winą jej współczucia dla Cazona i przez nią zginęła Jazinda. Oboje podskakują nagle z zaskoczenia, gdy wywołana odzywa się i pyta, co się stało. Shulkie sądzi, że to Badoon przywrócił ja do życia, ale on zaprzecza, a Jaz wyjaśnia, że weszła w stan regeneracyjnej śpiączki, by uleczyć rany zadane przez Cazona. Zanim wszystko do końca wyjaśnią, nagle pojawia się Tanya, wykrzykując imię swojego męża ku niebu. Najpierw myślą, że to kolejny objaw histerii, ale gdy spoglądają w górę zauważają, że Larry naprawdę tam jest - przywiązany do dzioba statku kosmicznego jako żywa tarcza. Badoon zamierza zestrzelić statek, ale Jen nie pozwala mu na to zapewniając, że może sprowadzić go bezpiecznie na ziemię, jeśli ją tam podrzuci.

Cazon, próbujący rozgryźć systemy sterowania statku, odczuwa nagle wstrząs, a gdy wygląda przez okno, zauważa She-Hulk wczepioną w kadłub. Jen powoli wspina się w kierunku Larry'ego zapewniając, że go uwolni, ale nagle pojazd zaczyna się kręcić, gdy Cazon próbuje ją zrzucić. Widząc, że to nie skutkuje stwierdza, że jedynym pewnym sposobem będzie opuszczenie ziemi i zwiększa ciąg, kierując się na orbitę. Wkrótce, Shulkie ulega przyspieszeniu i odpada wraz z fragmentami poszycia. W ostatniej chwili jednak chwyta się obudowy silnika i wpada na pomysł, że można by zablokować dyszę, wrzucając coś do środka. Ponieważ nie ma nic pod ręką, postanawia sama wskoczyć do wylotu rakiety i mocno wczepia się w jego ściany. Przypomina sobie, co to znaczy prawdziwy ból, ale nie odpuszcza, a po chwili plan zaczyna skutkować, gdy silnik dławi się, a statek opada.

Larry krzyczy pewien, że za chwilę zginie w zderzeniu z ziemią, kiedy nagle She-Hulk chwyta go za rękę, rozrywa więzy i skacze wraz z nim do jeziora poniżej. Statek rozbija się przy brzegu, kawałek dalej, ale pozostaje w jednym kawałku. Gdy oboje docierają do brzegu, Lerry'emu nic nie jest. No, może poza uczuciem konsternacji, gdy okazuje się, że dolna część kostiumu Jen nie przetrwała starcia z silnikiem.

Cazon wygrzebuje się z wraku i chociaż ledwie trzyma się na nogach, nadal zamierza uciekać. Na drodze staje mu jednak Badoon, wściekły za zniszczenie statku i inne trudności. Nagle pojawia się Tanya, która wyrywa mu miotacz i zamierza zabić Cazona za to, że zabił ją. Badoon krzyczy, że potrzebuje go żywego, ale to jej nie powstrzymuje. Po chwili nadchodzą jednak Larry i Jen (przepasana gustownie koszulą towarzysza), przekonując ją, że morderstwo nie powinno być ostatnią rzeczą, jaką zrobi. Larry obejmuje ją i mówi, jak bardzo jest mu przykro, a ona, coraz bardziej słabnącym głosem prosi, by zaopiekował się dziećmi. Po chwili, efekty działania stymulatora ustają i Tanya rozpływa się jako obłok energii. Badoon stwierdza, że powinien pozwolić jej go zabić, ale Cazon śmieje się tylko i stwierdza, że She-Hulk nie pozwoliłaby na to, bo w końcu jest bohaterką. Jazinda nagle pojawia się za jego plecami i mówi, że ma rację. Ona na szczęście nie jest bohaterką i może przebić mu serce własną dłonią, co też bez wahania czyni. Po tym oświadcza, że będzie czekać w samochodzie i oddala się, nie czekając na dalszy rozwój wypadków.

Autor: Gil Galad

Galeria numeru

She-Hulk vol. 2 #26 She-Hulk vol. 2 #26

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2020 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.