Avalon » Serie komiksowe » Spider-Man » Spider-Man #37

Spider-Man #37

Spider-Man #37

"Maximum Carnage" - Chapter XII: "The Light!"

Postacie
Cytat

Carnage do Shriek: "How dare you go out murdering people without my permission?! No wife of mine is going to have her own career!"

Streszczenie

Parkerowie wraz z Liz Osborn oglądają w telewizji walkę bohaterów z rozwścieczonym tłumem. Kiedy na ten widok Richard po raz kolejny demonstruje swoje negatywne podejście do świata i do innych ludzi, Mary Jane nie wytrzymuje i w ostrych słowach zwraca mu uwagę. Richard milknie speszony, czemu z satysfakcją przygląda się May.

Wewnątrz pochodni na Statui Wolności skatowany i zawieszony nad ogniem Eddie Brock prosi Carnage'a o litość. Tego rozsierdza to tylko bardziej, po czym zaczyna dalej dręczyć swojego "ojca". Po chwili sięga po soniczną broń Reeda Richardsa. Jednak kiedy strzela w kierunku Venoma, z urządzenia wydostaje się czarny symbiont. Natychmiast oplata Brocka, który zadowolony ze swojego podstępu tłumaczy Kasady'emu, że korzystając z jego nieuwagi wysłał część kosmity do sonicznej broni. Teraz wymierza Carnage'owi silny cios w twarz, po czym ucieka. Cletus wściekły krzyczy sam do siebie.

Cloak w kościele pod wezwaniem Ducha Świętego zastanawia się, co go tu przywiodło. Jest zaniepokojony dziwnym uczuciem głęboko w sercu, głosem dobiegającym z jego duszy, nie wie jednak, co to znaczy. Zastanawiając się, czy nie jest na skraju szaleństwa, zaczyna się modlić.

Otoczony przez rozwścieczony tłum Cap postanawia unieszkodliwić źródło tego szaleństwa - Shriek. Ta w tym czasie rozmawia ze swoimi "dziećmi", Doppelgangerem i Carrionem, przypominając sobie, jak była dręczona i upokarzana w swoich młodych latach. Zastanawia się, gdzie wtedy byli wszyscy ci "dobrzy" i postanawia podburzyć tłum jeszcze bardziej, aby całkowicie zniszczył bohaterów. Doppelganger zabiera ją w dogodniejsze do tego miejsce. Tymczasem drużyna Spider-Mana radzi sobie coraz gorzej. Iron Fist próbuje uspokoić oszalałych cywili, lecz szybko zostaje przez nich osaczony i zaczyna już tracić nad sobą panowanie, gdy wyrywa go z tłumu i unosi ze sobą na pajęczynie Spidey. Po chwili, gdy są na dachu pobliskiego budynku, Peter sam nie wytrzymuje nerwowo i zaczyna tłuc pięściami o komin, zaczynając przyjmować sposób widzenia świata swego ojca. Nagle przed oczami staje mu obraz cioci May, proszącej go, by zawsze słuchał tego, co podpowiada mu serce, po czym się opamiętuje.

W tym czasie pogrążony w modlitwie Cloak dalej klęczy w kościele, prosząc o wyzwolenie z ciemności, w jakie zabrnęła jego dusza. Jakby w odpowiedzi na te modły, spod jego peleryny zaczyna wydobywać się światło, które ku jego radości po chwili zaczyna wypełniać całą światynię.

Shriek tymczasem każe przygotować się swym "dzieciom" do ataku na bohaterów. Carrion pyta o "ojca", jednak "matka" nie chce na niego czekać. Nie okazuje się to zbyt mądrym posunięciem, gdyż Carnage niespodziewanie pojawia się obok niej i udziela ostrej reprymendy. Doppelganger staje w obronie "mamusi", jednak Kasady szybko udziela mu takiej lekcji, że reszcie "dzieciarni" odechciewa się walki z nim. W międzyczasie pod budynkiem, na którym stoją psychopaci, pojawiają się bohaterowie. Obydwie grupy szykują się już do walki, gdy z boku dochodzi ich głos Cloaka. Na twarzach wszystkich pojawia się niedowierzanie, gdyż mężczyzna nie jest sam - w oślepiającym błysku z jego peleryny wyskakuje uznana już za martwą Dagger.

Autor: Jaro

Galeria numeru

Spider-Man #37

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2019 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.