Avalon » Serie komiksowe » Fantastic Four 1234 » Fantastic Four 1234 #2

Fantastic Four 1234 #2

Fantastic Four 1234 #2

2: "Staring At the Fish Tank"

Postacie
Cytat

Sue: "Why does everyone think I'm obsessed with Namor's magnificent body?"

Streszczenie

Nie przerywając rozmowy z Alicią, Sue zakotwicza Fantasticar przed jej balkonem i wchodzi przez okno do domu. Chociaż jest niewidzialna, dla Alicii nie stanowi to żadnej różnicy - rozmawia z nią tak jak zwykle i podaje ręcznik zgadując, że zmokła. W końcu pyta, o co chodzi z Reedem, a Susan wyjaśnia, że znowu zamknął się w swoim laboratorium i pogrążył w myślach, a jak zawsze w tych dniach, ona nie wie, co ze sobą zrobić, Johnny zaczyna zachowywać się jak ostatni palant i skaczą sobie z Benem do gardeł. Alicia odpowiada, że im przejdzie i zamierza zająć się kolacją, a Sue dodaje, że dobrze jest móc z kimś pogadać i wyrwać się na chwilę z tego domu wariatów. Idzie do kuchni po wino do kolacji, ale Alicia nie ustępuje i nadal pyta, co chodzi jej po głowie, a mimo zapewnień, że nic się nie dzieje zgaduje, że chodzi o Namora. Zapada cisza.

Johnny jedzie samochodem ze swoją nową dziewczyną, przy okazji słuchając w radiu informacji o aktywności sił Atlantydy w pobliżu amerykańskich wód terytorialnych. Na te informacje reaguje, wyzywając Namora, by spróbował czegoś i dosłownie paląc się do akcji. Towarzysząca mu dziewczyna stwierdza, że nie czuje się bezpiecznie, kiedy płonie tuż obok niej, a on na to, że umówiła się z Human Torchem, więc jeśli jej się nie podoba, może sobie darować. W odpowiedzi słyszy, że jest szalony.

Ben budzi się w szpitalu wojskowym, słysząc swoje nazwisko. Jednoręki starzec, stojący koło jego łóżka, wymachuje wojskowymi identyfikatorami mówiąc, że to jedyne, co miał na sobie, kiedy go znaleziono. Grimm zrywa się, by wyrwać mu je, ale wtedy odkrywa, że jego prawa ręka została amputowana powyżej łokcia. Patrząc na kikut, nerwowo zagryza szczęki, a nieznajomy pociesza go, że lekarze z pewnością zrobili to, co było dla niego najlepsze.

Alicia stwierdza, że nie lubi zapachu Namora, ale przyznaje też, że ma boskie ciało. Sue odpowiada, że wbrew temu, co wszyscy sądzą, nie ma obsesji na punkcie jego ciała, tylko kiedy była mała, mama zawsze wmawiała jej, że wyjdzie za księcia i stąd bierze się jej słabość do Namora. On rządzi swoim podwodnym królestwie, a ona spędza wieczory, gapiąc się w akwarium, kiedy mąż ją ignoruje. Alicia ostrzega, że Namor to rekin w ludzkiej skórze, ale Sue odpowiada, że jest dorosła i umie sobie poradzić z tym rekinem, a wręcz woli ścierać się z rekinem niż być ignorowaną. Jednego dnia są z Reedem najszczęśliwszą parą na świecie, a następnego wpada mu do głowy jakaś teoria i traktuje ją jak powietrze. Chciałaby tylko, żeby porozmawiał z nią, kiedy tego potrzebuje, jak normalny człowiek. Alicia bierze ją za rękę i delikatnie przypomina, że od podróży w kosmos nie mogą liczyć na normalność. Podaje jej swój uniwersalny komunikator, który zbudował Reed i mówi, że w tym małym dziele technicznej sztuki zawiera się cała jego miłość, więc nawet jeśli jest nieobecny, jest z Susan na każdym kroku.

W tym czasie, do stojącego na wzgórzu Dooma podchodzi jego sługa i oznajmia, że jego sojusznicy w Ameryce czekają na rozmowę. Doom oświadcza, że chce być sam jeszcze przez chwilę, bo ten moment należy do milczącej nienawiści. To mówiąc, zgniata figurkę Susan.

Alicia jest pewna, że w ciągu tygodnia wszystko wróci do normy. Znowu polecą do innego wymiaru, a po powrocie Sue przybiegnie do niej, cała szczęśliwa, zachwycając się Reedem i marząc o odrobinie spokoju. Nagle, słyszy plusk wody i zgaduje, że to rozbity świetlik w łazience. Sue oferuje się to sprawdzić, a przy tym przyznaje jej rację, że wszyscy powinni lepiej panować nad swoimi zmiennymi nastrojami. Alicia dodaje, że Reed potrzebuje trochę więcej czasu dla siebie niż inni, więc powinna mu na to pozwolić, ale też pilnować, by nie izolował się za bardzo. Zauważa też, że na dworze przestało padać, więc nie powinno kapać ze świetlika.

Ben wspomina, że coś się stało podczas podróży w kosmos, ale nie może sobie przypomnieć, co to było. Wie tylko, że jego stary kumpel Reed zrobił coś złego. Jego towarzysz uznaje to jednak za brednie szaleńca, bo wie, że Reed Richards jest znanym naukowcem i bohaterem, a Ben nie wygląda na kogoś, kto mógłby go znać. Twierdzi, że jeśli załamuje się z powodu utraty ręki, chętnie by się z nim zamienił, bo ma terminalne stadium raka.

Alicia rozpoznaje w końcu niepokojący zapach jako zapach Namora i próbuje wołać Sue. Ona tymczasem otwiera drzwi łazienki i zastaje za nią Namora, który prosi, żeby ukazała mu się w całości. Susan znowu staje się widzialna i od razu przypomina, że jest mężatką.

Johnny dochodzi do wniosku, że był za ostry dla Bena i najlepiej będzie, jeśli pogodzą się przy okazji wspólnej walki z Namorem. Mówi dziewczynie, że może sobie wziąć samochód, a sam pieszo wraca do domu. Przed drzwiami zaczepia go portier mówiąc, że burza się wzmaga na tyle, że aż ziemia się trzęsie. Johnny również to poczuł i jest pewien, że to nie z powodu uderzenia pioruna. Nagle, światła gasną, a z pod ziemi wyłania się ogromny potwór. Human Torch przygląda mu się z uśmiechem i włącza swój płomień.

Autor: Gil Galad

Galeria numeru

Fantastic Four 1234 #2

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2018 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.