Avalon » Serie komiksowe » Avengers Forever » Avengers Forever #7

Avengers Forever #7

Avengers Forever #7

"Into A Limbo Large And Broad..."

Postacie
Cytat

Yellowjacket: "So, let me get this straight. The Avengers got led around... by a stick?"

Streszczenie

Giant-Man i Yellowjacket przy pomocy Genisa wspólnie zmajstrowali z napędu jednej z chromosfer urządzenie, które pozwoli Avengers przedostać się do Limbo. Songbird tworzy platformę, która utrzyma ich w podróży, a Captain Marvel surowo i wielokrotnie zakazuje Rickowi opuszczać sfinksa, jakby był pewien, że coś może się wydarzyć.

Kiedy tylko Avengers wyruszają, otaczają ich obrazy z różnych punktów w czasie. Na jednym z nich, Hank Pym wyjaśnia Visionowi i pierwszemu Human Torchowi, że powstali z tych samych części, ale nigdy nie byli tą samą osobą. Współczesny Giant-Man i Yellowjacket zauważają, że coś tu jest nie tak. W następnej chwili pojawia się obraz profesora Hortona, pracującego nad sztucznymi organami, co potwierdza tylko, że oryginalny Human Torch nie był tworem mechanicznym. Janet zauważa, że mogą się nad tym zastanowić później, bo teraz mają ważniejsze sprawy, ale obrazy zmieniają się ponownie i przykuwają uwagę Hawkeye'a, ponieważ widzi siebie, Thora, Iron Mana i jakąś nieznaną kobietę, lecących w kosmosie z gadającą różdżką. Songbird wyjaśnia, że nieznajoma to Mantis, a scena przypomina jej przygodę Avengers z Synchro-Staff i Immortusem. Zanim wyjaśni dokładniej, pojawia się inny obraz, w którym Immortus porywa Kapitana w przeszłość, niedługo po jego dołączeniu do Avengers. Steve twierdzi jednak, że to nie jest obraz z jego przeszłości, bo nic takiego się nie wydarzyło. Songbird i Genis sugerują, że to może być obraz z alternatywnej rzeczywistości, albo wydarzenie, które zostało wymazane, ale zanim zdążą pokłócić się na ten temat z Yellowjacketem, rozbłysk światła oznajmia, że dotarli do Limbo. Wasp ostrzega, żeby się nie rozdzielali, bo tutaj można się zgubić dosłownie na zawsze. Po chwili zbliżają się do fortecy Immortusa, ale ta z każdym mrugnięciem zmienia wygląd, nie pozwalając im wylądować. W końcu trafiają we właściwy moment i udaje im się dostać do środka. Yellowjacket uruchamia swoje urządzenie maskujące i prowadzi ich korytarzami. W tym czasie, kosmiczne zmysły Genisa sprawiają, że zaczyna świecić, a Hawkeye odkrywa, że jest tu zadziwiająco dużo owadów. Wkrótce trafiają na paradoks czasoprzestrzenny, czyli pokój, w którym istnieją jednocześnie wszystkie kierunki i wszyscy zaczynają spadać. Nagle, wszystkich ogarnia ciemność i cisza.

Hawkeye zapala strzałę z flarą i odkrywa, że znajduje się w olbrzymiej galerii, otoczony przez pomniki, przedstawiające go w różnych kostiumach i pozach. Nagle, jakiś głos za nim oświadcza, że to miejsce będzie jego grobowcem, a gdy się odwraca, zauważa Tempusa, zamierzającego się maczugą.

Captain America ląduje w miejscu, które wygląda jak sala tortur. Próbuje otworzyć drzwi, ale ktoś za nim mówi, że są zamknięte. Kiedy się odwraca, zauważa, że na krześle siedzi sierżant Nick Fury, który z sarkazmem wita w miejscu, gdzie trafiają nieprzydatni żołnierze. Steve natychmiast chwyta go za frak, próbując zmusić do przyznania się, że jest Space Phantomem, ale odpowiada mu cios w twarz i kilka faktów, które mają przekonać go, że Fury jest prawdziwy. Odkrywa, że możliwości są dwie: albo Immortus znał jego przeszłość i zastawił pułapkę, albo on i Fury obaj są więźniami.

Wasp trafia do korytarza, w którym silne wiatry nie pozwalają jej zmniejszyć się i latać. Gdzieś w oddali, Giant-Man przebija się przez ściany, nawołując ją, ale gdy próbuje podążyć za jego głosem, pojawiają się kolejne, z różnych momentów w czasie, które nie pozwalają jej wybrać właściwego kierunku.

Yellowjacket znalazł się w pomieszczeniu pełnym ekranów, które pokazują różne sceny z jego życia: odkrycie, że pod maską Yellowjacketa kryje się Hank Pym, jego rozwód z Janet, pobyt w więzieniu. Zdejmuje maskę i patrząc na swoje odbicie w ekranie przyznaje, że wszystko to jest prawdą. Nie zamierza jednak zgodzić się na taką przyszłość i powrót do roli Pyma, którego nienawidzi, dlatego chce wykorzystać tutejsze owady do odnalezienia Immortusa i zawrzeć z nim układ.

Songbird idzie przez ciemność, gdy nagle pada na nią słup światła. Tuż przed nią pojawia się trybuna sądowa, a jakiś głos oskarża ją o udawanie bohaterstwa, aby stłumić poczucie winy. Kiedy zaprzecza i wzywa oskarżyciela, by się ujawnił, otaczają ją ludzie, których znała i rzucają kolejne oskarżenia. Melissa zaczyna płakać i przepraszać, ale nagle pojawia się Genis, który chwyta ją za ręce i zapewnia, że to wszystko jest tylko iluzją, którą może przezwyciężyć, jeśli tylko uwierzy w siebie.

Tymczasem, Rick stracił kontakt z resztą grupy i zaczyna podejrzewać najgorsze. Po chwili wahania, dochodzi do wniosku, że jakiś chłoptaś z przyszłości nie będzie mu mówił, co ma robić i postanawia wyruszyć na pomoc Avengers, używając jednej z chromosfer.

Melissa krzyczy że nie wie, co jest prawdą, a co iluzją i nie wie, kim jest. Genis zapewnia, że pokaże jej, co jest prawdziwe, po czym całuje ją.

Hawkeye unika kolejnych ciosów Tempusa i próbuje kontować jego atak strzałami. To tylko bardziej denerwuje olbrzyma, który odgraża się, że cofnie go do poziomu bakterii i razi chronalnymi promieniami optycznymi. Niechcący wyświadcza mu tym samym przysługę, bo cofa go do chwili, kiedy był Goliathem, a Clint rośnie natychmiast i może teraz walczyć z nim jak równy z równym. Przebijając się przez kolejne ściany i okładając przeciwnika wyjaśnia mu, że popełnił błąd i nie docenił go. Do niedawna nie bardzo wiedział, kim jest i czego chce, ale spotkanie z Wasp i Songbird z przyszłości uświadomiło mu, że może osiągnąć coś więcej i zamierza o to walczyć. Na początek niszczy Tempusa jego własną maczugą.

Fury próbuje przekonać Kapitana, że obaj żyją już za długo, a ich walka jest bezcelowa, bo chociaż wygrali drugą wojnę światową, przegrywają w czasach pokoju z licznymi wrogimi siłami. Steve oświadcza jednak że kimkolwiek jest, jego rozmówca przesadził, bo chociaż sam zastanawiał się nad rezygnacją, nigdy nie zgodzi się, że to, co wywalczył dotąd, jest nic niewarte. Stwierdza, że nie zamierza tu siedzieć i przebija się przez drzwi. Libra powraca do swojej prawdziwej postaci i z zadowoleniem stwierdza, że wykonał swoje zadanie i przywrócił równowagę.

Melissa odpycha od siebie Genisa i pyta, co to ma znaczyć. On przeprasza, że zrobił to tak nagle, ale chciał wyrwać ją z iluzji. Wie też, że chociaż nie powinien tego robić, ale wyjawia, że pochodzi z jej przyszłości, w której są parą. Ona nie bardzo wie, co z tym fantem zrobić, więc stwierdza tylko, że przynajmniej iluzje zniknęły.

Yellowjacket przekradł się do komnaty Immortusa i próbuje zaatakować go z zaskoczenia, jednak okazuje się, że jego cel był tylko iluzją i zostaje uwięziony w zastawionej pułapce. Prawdziwy Immortus pojawia się obok i oświadcza, że mimo całego szacunku dla Avengers, nie może pozwolić na tę śmieszną inwazję i wydaje rozkaz zniszczenia ich. Yellowjacket błaga, żeby się wstrzymał.

Wasp odnajduje w końcu prawdziwego Giant-Mana, ale ten jest już otoczony przez armię Immortusa. Janet natychmiast wysyła sygnał do pozostałych, a ci ruszają na wezwanie, jednak najpierw muszą przebić się przez hordy żołnierzy. Z jednej strony nadciągają Captain America i Hawkeye, z drugiej zaś Songbird i Captain Marvel. W końcu wszyscy spotykają się na dziedzińcu, ale szybko zauważają, że brakuje Yellowjacketa. Dzięki kosmicznym zmysłom, Genis upewnia się, że on żyje, ale ponieważ armia Immortusa napiera ze wszystkich stron, a jego projekcje wykrzykują rozkazy zabicia Avengers, sugeruje, żeby zostawić go i uciekać. Nikomu nie podoba się ten pomysł, ale nie widząc innego wyjścia, Wasp zgadza się i uruchamia urządzenie, które przenosi ich na pokład sfinksa.

Captain America natychmiast zaczyna opracowywać plan odbicia Yellowjacketa, ale nagle zauważa, że Rick gdzieś zniknął. Genis wie już, że nie ma go na pokładzie i obwinia siebie, bo liczył, że dzięki nakazom i zakazom uda mu się zmienić cokolwiek. Melissa pyta, co ma na myśli, ale Janet nie czeka na odpowiedź i postanawia przejść od razu do planowania poszukiwań. Hawkeye oświadcza, że w galerii Immortusa znalazł coś, co może im pomóc i wyciąga z kołczanu Synchro-Staff.

Przechadzając się po swojej komnacie, Immortus rozwodzi się nad tym, jak bardzo szanuje Avengers i jak bardzo ubolewa nad tym, że musi ich zniszczyć dla dobra ludzkości. Niespodziewanie, jego więzień - Yellowjacket - oferuje swoją pomoc. Immortus z ciekawości pyta, dlaczego chciałby to zrobić, a w odpowiedzi słyszy, że nie podoba mu się przyszłość, jaka go czeka. Jeśli Immortus zmieni jego przyszłość tak, by pozostał sobą, Yellowjacket pomoże mu zniszczyć Avengers.




Uwagi:
* Profesor Horton oświadczył, że jego Human Torch nie miał mechanicznych części w Avengers West Coast #48, Hank Pym odbył podróż do wnętrza ciała Visiona w Avengers #93, a mechaniczne elementy Human Torcha widzieliśmy w Heroes For Hire #13.
* Synchro-Staff pojawiła się po raz pierwszy w Avengers #133.
* Różne wersje cytadeli Immortusa widzieliśmy wcześniej w Avengers #268, Avengers West Coast #51 i Thor #282.
* Nicka Fury widzimy w oryginalnej wersji, w jakiej zadebiutował w Sgt. Fury And His Howling Commandos #1.
* Captain America i Bucky spotkali się z Furym i jego komandosami w Sgt. Fury And His Howling Commandos #13.
* Hawkeye przyjął tożsamość Goliatha w Avengers #63,a porzucił w Avengers #96.
* Nick Fury pojawił się jako agent CIA w Fantastic Four #21, a jako przywódca S.H.I.E.L.D. w Strange Tales #135.

Autor: Gil Galad

Galeria numeru

Avengers Forever #7

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2019 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.