Avalon » Serie komiksowe » She-Hulk vol. 2 » She-Hulk vol. 2 #24

She-Hulk vol. 2 #24

She-Hulk vol. 2 #24

"Jaded" - episode 3

Postacie
Zapowiedź

Chcesz wiedzieć, co się obecnie dzieje z She-Hulk? Tutaj się wszystkiego dowiesz. Odwiedzisz jej nowy dom. Poznasz jej nowych sąsiadów. Przywitasz się z jej nowym szefem. I będziesz świadkiem jej pierwszego spotkania z człowiekiem, który może się stać nowym obiektem westchnień She-Hulk lub jej największym wrogiem, lub prawdopodobnie jednym i drugim.

Cytat

Park: "If we shake hands, will mine break?"

Shulkie: "I'll try to control myself."

Streszczenie

Jen stawia się na posterunku w Brooklynie, by odstawić więźnia i załatwić formalności. Oficer, z którym rozmawia, robi wszystko, by ją rozdrażnić, a ponieważ przekręcanie imienia nie skutkuje, wspomina o rozwałce w Minnesocie. Shulkie odpowiada, że tylko broniła się, ale ucina dalszą rozmowę stwierdzeniem, że i tak tego nie zrozumie. Tancretti twierdzi jednak, że świetnie rozumie problemy bohaterów, bo używanie mocy jest jak obchodzenie się z mniejszościami - jeden niewłaściwy ruch i masz problem. Jen nawet na to nie odpowiada.

Kiedy Jazinda oddaje Rocky'ego w ręce funkcjonariuszy i ostrzega, żeby wybił sobie z głowy ucieczkę, bo znowu go złapią, ten odpowiada, że zrobi wszystko, żeby jeszcze się z nią spotkać. Ona nie bardzo rozumie, co to znaczy, więc Jen wyjaśnia, że niektórzy faceci zakochują się w kobietach, które ich pokonały - sama wie coś o tym aż za dobrze. Jaz zauważa nutkę zazdrości w jej głosie, ale Shulkie tylko się uśmiecha i stwierdza, że nie jest zazdrosna o Skrulla, który wygląda tak jak ona w ludzkiej postaci. Słysząc, że ostatnio nieczęsto wraca do tej postaci odpowiada, że woli siebie w zieleni i ucina dalszą rozmowę.

Wkrótce docierają na osiedle przyczep campingowych, które obecnie jest ich domem. Natychmiast zbiegają się dzieciaki z okolicy, więc Jazinda się maskuje, a Shulkie pokazuje im kulę, którą Creel próbował ją zabić, natychmiast zyskując jeszcze większy respekt. Następnie witają się z sąsiadkami - Doną i jej córką Roz, które pilnowały dobytku i zajmowały się ulubionym skarbem Shulkie podczas ich nieobecności. Jazinda zauważa, że dziewczyna ma kiepski humor, a ponieważ jej matka ignoruje to twierdząc, że nastolatki tak mają, postanawia bliżej zbadać sprawę. Tymczasem stęskniona Jen wybiera zabawę ze swoim skarbem, czyli wielkim, lśniącym chopperem.

Na nim wraca do miasta, ponieważ ma umówione spotkanie w siedzibie FBI [Freeman Bonding Inc. - Gil], mieszczącej się w Stark Tower. Ponieważ recepcjonista zajęty jest rozmową przez telefon i każe jej się ulokować w poczekalni, Shulkie chcąco-niechcący urządza tam małą demolkę, próbując znaleźć miejsce dla motoru na fotelu. Hałasy zwabiają szefową oddziału, która wezwała Jen akurat po to, by pomówić o sprawach zniszczeń własności prywatnej. W biurze czeka na nią niejaki Park - reprezentant ubezpieczalni, który ma dużo do powiedzenia na temat wydarzeń w Minnesocie i nie chce zrozumieć, że to Absorbing Man zaatakował She-Hulk i za wszystko odpowiada. W końcu oświadcza, że jeśli agencja nie zrezygnuje z usług Shulkie, będą musieli poszukać sobie innego ubezpieczyciela, zaś Emily Freeman żegna go krótkim "idź do diabła". Czując się trochę winna, Jen stwierdza, że nie chce sprawiać kłopotów i może zrezygnować, ale w odpowiedzi słyszy, że zrezygnować nie może, bo nie jest na etacie. Ponieważ pracuje jako wolny strzelec wystarczy, żeby firma przestała dawać jej zlecenia, jeśli nie będą chcieli kontynuować współpracy. Ale ponieważ tak się nie stało, nie ma czym się martwić.

Roz siedzi sama nad jeziorem, kiedy podchodzi do niej Jazinda. Zaskoczona dziewczyna pyta, skąd się wzięła, a gdy ona szczerze odpowiada, z której planety przybyła słyszy, że jest dziwna. Zauważa, że tak samo uważał jej ojciec, a kiedy Roz stwierdza, że nie chce słyszeć nic o ojcach, Jazinda wie już, w czym leży jej problem. Pyta, czy ojciec zrobił jej coś złego, ale dziewczyna stanowczo zaprzecza. Wydaje jej się, że ojciec ją ignoruje i że w żaden sposób nie może sprostać jego wymaganiom. Jaz pyta, czy groził jej śmiercią, ale gdy zaskoczona Roz pyta, skąd wzięła taki pomysł udaje, że nic nie mówiła.

Shulkie postanowiła wpaść na chwilę do irlandzkiego pubu w Brooklynie i ledwie usiadła, zaczepia ją niejaki Bran, uwodząc oryginalnym akcentem. Jen żartuje sobie z niego, gdy dowiaduje się, że na imię ma Raisin [Raisin Bran to popularne płatki śniadaniowe - Gil] i chociaż wydaje jej się słodki, stara się nie ulec urokowi, bo postanowiła sobie nie sypiać z przypadkowymi facetami. Bran jednak nie poddaje się i idzie za nią do stolika, by oświadczyć, że wie, czego naprawdę chce Shulkie. Z ciekawości, Jen pyta co to takiego, a wtedy on wyciąga pilota i wciskając przycisk oświadcza, że chce być potrzebna. W tym momencie, eksplozja gdzieś w pobliżu wywala wszystkie szyby w barze. Jen odkrywa, że Bran zniknął nagle i choć jest wściekła, postanawia najpierw zbadać miejsce wybuchu.

Do drzwi Terance'a Little, ojca Roz, puka policjant. Informuje zaskoczonego mężczyznę, że jego córka zginęła, potrącona przez samochód, a żona jest przesłuchiwana jako świadek, po czym prosi o podpisanie kilku dokumentów. Little nagle załamuje się i wybucha płaczem, głośno rozpaczając za córką, a tymczasem oficer znika równie nagle, jak się pojawił.

Jen odkrywa, że eksplozja zniszczyła połowę jednego z biurowców i natychmiast rzuca się w gruzowisko, w poszukiwaniu rannych. Jest niezwykle zaskoczona, gdy pierwszą osobą, jaką uwalnia spod gruzów, okazuje się spotkany wcześniej urzędnik Park. Prosi, żeby pomogła chociaż jego przyjaciółce, ale Shulkie stwierdza, że nic do niego nie ma i przytrzymuje fragmenty, umożliwiając obojgu wydostanie się. Przez kolejne kilkadziesiąt minut wyciąga innych ludzi z ruin, aż w końcu zjawiają się odpowiednie służby i przejmują robotę. Jen opowiada detektywom o dziwnym spotkaniu z Branem i zostaje świadkiem w sprawie. Nie przyjmuje jednak pochwał, bo mimo szybkiej interwencji, kilka osób zginęło i wyrzuca to sobie. Gdy zostaje sama, podchodzi do niej Park i mówi, że cała dokumentacja, dotycząca jej sprawy, została zniszczona, a on zamierza o wszystkim zapomnieć, w ramach wdzięczności.

Pan Little topi smutki w butelce whiskey, kiedy nagle w drzwiach stają jego żona i córka - całe i zdrowe. Natychmiast obejmuje Roz i wyrzuca z siebie potok słów na temat, jak bardzo cieszy się, że ją widzi. Dziewczyna nie rozumie, o czym mówi, ale jest szczęśliwa.

Jazinda podsłuchuje całą scenę z zewnątrz, po czym wraca do swojej przyczepy. Uruchamia holograficzną wiadomość od ojca, w której ten nazywa ja zdrajczynią i obiecuje, że zabije ją, jeśli kiedykolwiek się spotkają. Pogrąża się w bolesnych wspomnieniach i płacze w ciemności.

Autor: Gil Galad

Galeria numeru

She-Hulk vol. 2 #24 She-Hulk vol. 2 #24

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2020 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.