Avalon » Serie komiksowe » Daredevil vol. 2 » Daredevil vol. 2 #40

Daredevil vol. 2 #40

Daredevil vol. 2 #40

"The trial of the century"- part three

Postacie
Cytat

Foggy: "I still think we could have gone back to the office, Matt. I know your spider-sense, or whatever, says otherwise--"

Streszczenie

Delacourt rozpoczyna swoją mowę końcową. Nazywa w niej White Tigera mordercą. Mówi, że Hectorowi nie powiodło się w życiu, że zawiódł zarówno jako głowa rodziny, jak i superbohater. Jego sytuacja materialna stała się tak tragiczna, że postanowił okraść ludzi, których powinien był chronić. Kiedy i to mu się nie udało, posunął się do morderstwa. Według prokuratora było jedynie kwestią czasu, zanim któryś zamaskowany heros nie udźwignie ciążącej na nim odpowiedzialności. Gdy ktoś odbiera życie innemu człowiekowi, musi za to zapłacić. Nikt nie jest ponad prawem. Ostatnie zdanie wypowiada wyraźnie w stronę Matta. Podczas przemówienia Delacourt wskazuje zalaną łzami wdowę po policjancie i zauważa, że pani Ayala jest dziś nieobecna.

Głos zabiera obrona. Według Matta istotą tego procesu jest los tylko jednego człowieka. Niewinnego człowieka. Murdock składa kolejne zapewnienia, że jego klient nie jest mordercą. Prosi ławę przysięgłych o to, aby przez chwilę wyobraziła sobie jakby to było, gdyby ktoś z nich został niesłusznie aresztowany i skazany na wiele lat więzienia za zbrodnię, której nie popełnił. Zauważa, że oskarżyciel nie walczy tak zaciekle z powodu dowodów winy Hectora, jakie posiada. Walczy, bo chce zwyciężyć. Matt prosi, aby przysięgli pozwolili jego klientowi wrócić do swojego życia.

Matt w skupieniu siedzi na dachu gmachu sądu. Po chwili dołącza do niego Foggy. Z miejsca zaczyna narzekać na pogodę i małomówność swojego wspólnika. Dopiero po jakimś czasie orientuje się, że Murdock podsłuchuje zebranie przysięgłych. Nie przebiega ono dla Hectora pomyślnie. Jedynie dwie osoby z ławy próbują robić wszystko zgodnie z procedurą. Starsza przysięgła wywiera na nich presję żądając, aby przestali tracić czas. Kobieta ta skłamała podczas selekcji. Żywi głęboką urazę do superbohaterów, ponieważ jej syn został wpakowany do więzienia przez Spider-Mana, gdy ten przyłapał go kradnącego samochód. Matt słyszy też Hectora, łkającego w swojej celi, umiejscowionej trzy piętra niżej. Słyszy też zgromadzonych na schodach wejściowych, żądnych krwi reporterów. Nelson przekonuje przyjaciela, że to nie jego wina. Murdock jednak wie lepiej - po wysłuchaniu jego wystąpienia, przysięgli zdecydowali się uznać jego klienta winnym. Oczywiście, że go zawiódł. Foggy zapewnia, że złożą apelację. Prawnicy są świadomi werdyktu jeszcze przed jego ogłoszeniem. Zostają wezwani z powrotem na salę rozpraw.

Tuż przed ogłoszeniem werdyktu, Foggy prosi Hectora o to, aby zachował spokój bez względu na wszystko. Słowa te jednak jeszcze bardziej zdenerwowały oskarżonego. Po chwili tragiczny wyrok zostaje wydany - Ayala jest winny postawionych mu zarzutów. Skazany dobitnie pokazuje, że nie zgadza się na taki finał procesu. Franklin próbuje go uspokoić, jednak sędzia domaga się od ochroniarzy, aby wyprowadzili Hectora z sali. Ten jednak nie daje się zakuć w kajdanki. Oswobadza się i powala obu strażników. Matt chce zareagować, jednak Foggy powstrzymuje go. Wszyscy rzucają się do wyjścia. W wyniku powstałego zamieszania jeden z policjantów gubi pistolet. Ayala nie zastanawiając się ani moment chwyta go i wymierza w Murdocka, mając do niego pretensje o to, że ten złamał obietnicę. Miał go wybronić. Hector wybiega na zewnątrz, aby odzyskać swoje życie. Sędzia próbuje zaprowadzić porządek na sali. Matt nagle zwraca uwagę na coś, co wcześniej mu umknęło. Coś ważnego. W kącie ławki siedzi skulona postać w kapturze.

Hector ucieka sądowymi korytarzami przed kilkoma goniącymi go stróżami prawa. Zatrzymuje się dopiero przy wejściu widząc tłum dziennikarzy czekających na zakończenie procesu. Policjanci zajmują pozycje i otaczając skazańca, nakazują mu rzucić broń. Ten jednak uświadamiając sobie swoją klęskę, celuje pistoletem przed siebie i zamyka oczy. Dostaje trzy kulki i umiera przed gmachem sądu. Zdruzgotany Matt bierze w ramiona jego zwłoki, który to gest spotyka się z żywym zainteresowaniem mediów.

Wieczorną retransmisję z tych wydarzeń, w ciemnym pokoju ogląda zakapturzony osobnik, którego Matt zauważył w sądzie. Obok, w mroku, stoi Daredevil. Gdy tylko postać go zauważa, zaczyna się rozpaczliwie tłumaczyć. Jest to jeden z dwójki złodziei, którzy włamali się do lombardu kilka tygodni temu ["Daredevil" vol.2 #38- przyp. DG]. Ze łzami w oczach zapewnia, że to nie on, tylko jego znajomy zabił policjanta i że nigdy nie chciał, żeby tak potoczyły się wypadki. Wrócił z Chicago, jak tylko dowiedział się z telewizji o procesie, jednak nie wiedział, jak ma się zachować. Teraz chce postąpić odpowiednio. Pyta Daredevila, co ma dalej robić, jednak ten nie musi mu odpowiadać, bowiem odpowiedź jest oczywista.

Chłopak wchodzi do recepcji na posterunku policji i informuje, że chciałby przyznać się do popełnienia zbrodni.

Autor: Don God

Galeria numeru

Daredevil vol. 2 #40

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2020 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.