Avalon » Serie komiksowe » Friendly Neighborhood Spider-Man » Friendly Neighborhood Spider-Man #8

Friendly Neighborhood Spider-Man #8

Friendly Neighborhood Spider-Man #8

"Jumping the Tracks" - part 1

Postacie
Cytat

Peter do Bena: "Well, I'll admit being an agent doesn't have the cachet of being as socially acceptable as, say, a drug dealer..."

Streszczenie

Młody Peter Parker wracał do domu, zastanawiając się, jak powiedzieć swojemu wujostwu o tym, że jest wschodzącą gwiazdą telewizyjnego wrestlingu - Spider-Manem. Ten problem szybko przestał mieć znaczenie, gdy chłopak zastał pod domem karetkę na sygnale, do której sanitariusze wnosili martwe ciało. Wystraszony, dowiedział się od wuja Bena, że upadek cioci May ze schodów skończył się tragicznie.

Gdy po pogrzebie obydwaj stali nad grobem May, Ben zaczął się zastanawiać, jak sobie bez niej poradzą. To ona zawsze myślała za niego, a on nawet nie miał pojęcia, skąd teraz mieliby wziąć pieniądze na opłacenie rachunków. Już w samochodzie, Peter stwierdził, że wie, jak rozwiązać ich problemy finansowe. W domu zaskoczony Ben zobaczył bratanka w kostiumie Spider-Mana. Ten wytłumaczył mu, że został ugryziony przez radioaktywnego pająka, ma moce i chce, by wujek był jego agentem. Pete mógłby wprawdzie występować jako wrestler, jednak nikt nie wypisze czeku dla Spider-Mana, ale dla jego agenta Bena Parkera - jak najbardziej. Po namyśle, mężczyzna zgodził się na propozycję bratanka.

Minęło trochę czasu. Ben odpowiadał na listy fanów Petera [przybijając imitującą autograf pieczątkę na zdjęcie Spider-Mana - Jaro], lecz czuł się z tym coraz gorzej. Bratanek [czytając Daily Bugle z okładką, na której Thor pokonuje Green Goblina - Jaro] stwierdził, że w takim razie powinien zrzucić ten obowiązek na kogoś, kogo to obchodzi. Wuj przypomniał mu, że dawniej jemu na tym zależało i potrafił poświęcić trochę czasu, by odpowiedzieć na kilka listów od fanów. Peter stracił cierpliwość i rozbił pięścią stół, przy którym siedzieli. Zasmuciło to Bena, gdyż był to pierwszy mebel, jaki kupili z May do tego domu. Zarzucił bratankowi, że bardzo zmieniły go pieniądze. Po krótkiej wymianie zdań stwierdził, że Peter mógłby wykorzystywać swoje zdolności do pomagania ludziom, a nie do zapewniania im rozrywki. Ten zdenerwowany oznajmił wujowi, że ma dość tej dyskusji. Idąc na górę, powiedział, że dostał propozycję od profesjonalnej agencji i przestanie korzystać z usług Bena. Będzie mu wprawdzie dalej wypłacał jego pensję, jednak teraz postanowił się wyprowadzić. Tuż przed wyjściem Petera, obaj uścisnęli się serdecznie.

Później, Ben próbował skontaktować się z bratankiem, ten jednak wraz z rosnącą popularnością miał coraz mniej czasu. Pewnego dnia wybrał się do kina na czwarty film ze Spider-Manem w roli głównej. Fabuła nie była zbyt ambitna [główny przeciwnik - Lord Doom z mieczem świetlnym - Jaro], lecz w opinii Bena i tak lepsza od poprzednich części. Kiedy doszedł do domu, jego oczom ukazał się widok jego doszczętnie spalonego domu. Po chwili nadjechał radiowóz i spanikowany mężczyzna zaczął pytać policjantów, co tu się stało, usłyszał od nich, iż dom Parkerów spłonął jakiś czas temu, lecz gdy się przedstawił, funkcjonariusze odparli, że Ben Parker został zastrzelony wiele lat temu. Jeden z nich nawet był tym, który znalazł ciało. Ben słysząc to zakończył rozmowę, wymawiając się, że jest umówiony na spotkanie. Udał się na cmentarz, gdzie zobaczył swój własny nagrobek. Gdy zupełnie zdezorientowany zaczął zastanawiać się, czy przypadkiem nie oszalał, pojawiła się przed nim tajemnicza postać, która zaoferowała mu wyjaśnienie wszystkiego. Istota przedstawiła się jako duch przeszłości, teraźniejszości i przyszłości Spider-Mana i spytała, co Ben jest w stanie poświęcić za możliwość zobaczenia May i Petera. Ten odparł, że wszystko.

Spidey oddając policji schwytanego przestępcę, jednocześnie rozmawia z Jarvisem przez zamontowany w kostiumie od Starka telefon. Dowiaduje się, że ciotka widziała Bena Parkera za szybą restauracji i podziela obawy lokaja Avengers, że może to być jakaś pułapka. Postanawia jak najszybciej udać się na miejsce zdarzenia. Tymczasem Jarvis próbuje uspokoić May, przekonując ją, by mu zaufała. Ta wypija jednym haustem cały kieliszek wina i pyta, jak ma mu zaufać, jeśli czuje się, jakby nie mogła ufać nawet własnym oczom. Peter w tym czasie odnajduje Bena i próbuje dociec, kim on jest. Ten nazywa go po imieniu, przez co Peter myśli, że ma przed sobą ducha. Nagle coś eksploduje tuż koło nich i przed ich oczami ukazuje się postać, która rozmawiała z Benem na cmentarzu. Istota chwali refleks Spider-Mana, mówiąc, że jest szybszy niż jego następcy. Postać walczyła z wieloma z nich, lecz czas jest zawsze po jej stronie, gdyż jest Hobgoblinem z roku 2211.

Autor: Jaro

Galeria numeru

Friendly Neighborhood Spider-Man #8

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2019 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.