Avalon » Serie komiksowe » New Avengers: Illuminati Special » New Avengers: Illuminati Special

New Avengers: Illuminati Special

Postacie
Cytat

Namor: "One minute Bruce Banner is your ally and the next you want to shoot him into space??!"
Iron Man: "Because one minute he's under control and a hero, and the next Las Vegas is destroyed! He can't control it."
Namor: "You used to have quite the drinking problem. Maybe we should throw you into the sun?"

Streszczenie

Wiele lat temu, do zamku króla T'Challi przybyło sześciu gości - każdy znamienity w swojej dziedzinie. Po stosownym powitaniu i wymianie uprzejmości, Black Panther zaprosił Iron Mana, Reeda Richardsa, Charlesa Xaviera, Stephena Strange, Black Bolta i Namora do sali konferencyjnej. Sam chciał poznać powód, dla którego Stark poprosił wszystkich o zebranie, więc niezwłocznie przeszli do dyskusji. Iron Man rozpoczął od przypomnienia niedawnych wydarzeń, kiedy to Ziemia stała się polem walki dla wrogich armii ras Kree i Skrull. Zakończył stwierdzeniem, że wszyscy tu obecni są częściowo odpowiedzialni za zagrożenie planety, ponieważ wszyscy byli świadkami wydarzeń do tego prowadzących, zanim jeszcze wojna rozpoczęła się na dobre. Na zaprzeczenia Namora odpowiada, że można było uniknąć tej sytuacji, gdyby mieli jakieś wewnętrzne struktury wymiany i koordynacji informacji. Wobec tego, Stark uważa, że bohaterowie powinni stworzyć wspólną organizację, którą sami by zarządzali, aby mogli właściwie przeciwstawić się kolejnym zagrożeniom, które niewątpliwie są tylko kwestią czasu. Sprzeciw Namora nie jest dla nikogo zaskoczeniem. Stwierdza on, że nikt z tu obecnych nie będzie w stanie kontrolować tak złożonej organizacji, skoro nie potrafią ustabilizować sytuacji we własnych małych grupach. Tony właśnie to chciałby przedyskutować, ale nim przejdzie do swojego planu, doktor Richards staje po stronie Namora dodając, że przedsięwzięcie jest zbyt szeroko zakrojone i nie sposób będzie zdecydować, kto ma zarządzać organizacją, kto ma do niej należeć i kto ponosi odpowiedzialność. Wtóruje mu Strange, który podaje przykład ONZ jako organizacji, która miała szczytne cele, ale została sparaliżowana przez biurokrację i obawia się, że w przypadku organizacji bohaterów, mogłoby to mieć opłakane skutki. Xavier przypomina, że Skrullowie próbowali obrócić opinię publiczną przeciwko Avengers i stwierdza, że mutanci dobrze wiedzą, co oznacza działalność na marginesie społeczeństwa, dlatego gotów byłby poprzeć pomysł Iron Mana wierząc, że zjednoczenie mogłoby zmienić pozytywny wpływ na odbiór bohaterów w ogóle - mimo to uważa, że plan jest zbyt złożony. Stark potwierdza, że jednym z jego celów jest przełamanie barier społecznych i zaszczepienie ludziom tolerancji wobec mutantów przez włączenie ich do wspólnoty stojącej na straży prawa. Niespodziewanie przerywa mu Black Panther, który stwierdza, że stanie się wręcz przeciwnie, bo społeczeństwo przestanie ufać bohaterom, gdy ci zaczną się bratać z mutantami. Inna sprawa, że poza nielicznymi wyjątkami, większość bohaterów działa poza prawem i jest postrzegana jako odszczepieńcy lub buntownicy, więc próba włączenie ich do organizacji, mogłaby być postrzegana jako próba stworzenia systemu stojącego w opozycji do przyjętego establishmentu. Tony stwierdza, że chce po prostu spróbować zrobić coś więcej dla świata, ale Namor nazywa go głupcem. Wytyka Starkowi, że przyjął do Avengers byłych kryminalistów: Scarlet Witch, Quicksilver i Hawkeye'a, Xaviera pyta, czy wpuściłby do swojej szkoły takich mutantów jak kanadyjski zabójca, o którym słyszał, a Black Boltowi zarzuca, że nie ukarał należycie swojego brata za zbrodnie, jakich się dopuścił. W końcu pyta wszystkich zebranych, czy są gotowi upublicznić swoje nierzadko kontrowersyjne sekrety i czy myślą, że to pomoże im zyskać przychylność społeczeństwa. Zapada cisza. Po dłuższej chwili, Mr. Fantastic zauważa, że Iron Man miał rację w jednym punkcie: Gdyby wcześniej zorganizowali takie spotkanie i wymienili informacje, mogliby zdziałać znacznie więcej i uratować wiele ludzkich istnień. Proponuje więc, aby w sytuacjach kryzysowych spotykali się w tym składzie, by wspólnie naradzić się i podjąć decyzję. Namor przyznaje, że gotów byłby zaufać tu obecnym, ale nikomu więcej. Nalega, by istnienie grupy utrzymano w całkowitej tajemnicy przed wszystkimi: innymi członkami grup, przyjaciółmi, rodzinami itd. Nie chciałby bowiem ryzykować, aby ktokolwiek poznał sekrety Atlantydy. Stark zarzuca mu hipokryzję przypominając, że sprzymierzył się z Magneto przeciwko mieszkańcom powierzchni. Tym razem jednak problem jest poważniejszy - jeśli armie Kree lub Skrullów zdołałyby pokonać mieszkańców powierzchni, zniszczyłyby także Atlantydę, mają więc wspólną sprawę. Strange pyta, czy tak po prostu mają sobie zaufać, więc Stark zwraca się do Xaviera, aby telepatycznie stał na straży intencji zebranych. Charles stwierdza jednak, że nie robi takich rzeczy bez pozwolenia i zgodzi się jedynie, jeśli wszyscy jednomyślnie zaakceptują warunki. Richards ogłasza więc głosowanie. Ręce podnoszą wszyscy, oprócz gospodarza zamku. T'Challa wstaje od stołu i każe im opuścić swój zamek. Stwierdza, że Skrullowie bez problemu obrócili opinię społeczną przeciwko bohaterom, bo zasługiwali na to. W swojej arogancji zdecydowali właśnie, że tylko oni są godni zaufania, by być obrońcami tego świata, ale woli nie myśleć co będzie, jeśli kiedyś w sytuacji kryzysowej nie zgodzą się ze sobą, dlatego radzi by porzucili ten pomysł i rozeszli się. Pozostali jednak uważają, że to dobry pomysł i zamierzają jeszcze raz spróbować przekonać Black Panthera. Xavier przekazuje opinię Black Bolta, który uważa, że wąska grupa zaufanych osób jest najlepszym pośrednikiem, między Inhumans a ludzkością. Wszyscy zgadzają się więc zachować spotkania w sekrecie. Zanim jednak rozejdą się do czasu następnego spotkania, Xavier chciałby zasięgnąć ich opinii odnośnie wyspy zwanej Krakoa.

Miesiąc temu, Iron Man został wezwany na Hellicarrier SHIELD w związku z kolejnym atakiem szału Hulka, który tym razem zniszczył sporą część Las Vegas. Stark próbuje wytłumaczyć, że Banner nie ma nad tym kontroli, ale dyrektorka Hill uważa, że inni bohaterowie mogliby coś z tym zrobić. Mówi, że wśród agentów SHIELD powszechna jest opinia, że bohaterowie odpowiedzialni są za całe zło, jakiego dokonują super-złoczyńcy i jako przykład podaje odwieczny konflikt między Spider-Manem a Green Goblinem, który mógłby się zakończyć dawno temu, gdyby Pająk zdecydował się na ostateczne rozwiązanie. Następnie stwierdza, że SHIELD robi wszystko, by powstrzymać Hulka i zastanawia się, czy aby bohaterowie zrobili wszystko, co w ich mocy. Na pożegnanie zaś dodaje, że Kongres szuka sposobu na pociągnięcie bohaterów do odpowiedzialności.

Natychmiast zostaje zwołane tajne zebranie grupy w dawnej siedzibie Avengers. Słysząc o planie Iron Mana, by wysłać Hulka na inną planetę, Namor natychmiast wytknął mu hipokryzję zauważając, że sam również jest niebezpieczny, bo miewał problemy z alkoholem. Stark stwierdza, że to nie to samo, a plan, który ułożyli jest jedyną szansą na uniknięcie dalszych ofiar i zniszczeń, nie robiąc nikomu krzywdy. Namor uważa, że zamiast planować, jak pozbyć się Bannera, powinni się zastanowić, jak go wyleczyć. Słysząc to, Richards wpada w złość i wyjaśnia mu dokładnie, jak przez wiele lat próbował pomóc nie tylko Bannerowi, ale również Grimmowi i dlaczego okazało się to dotąd niemożliwe. Doktor Strange również robił co mógł, ale gdy w końcu znalazł rozwiązanie, zaniechał go, bo okazało się zbyt niebezpieczne dla Hulka. Gdy zaś pewnego dnia Xavier zajrzał do umysłu Bannera, dowiedział się, że skończyłby on ze sobą już dawno, gdyby było to możliwe. Nie zamierzają jednak zabijać go, ale odesłać gdzieś daleko, gdzie nie zrobi nikomu krzywdy. Namor uważa jednak, że mają daleko mniej szlachetne zamiary - chodzi im przede wszystkim o ukrycie porażki, jaką była utrata kontroli nad Wandą Maximoff, a Hulk ma stać się narzędziem w ich rękach. Nie pomagają zapewnienia, że jest inaczej, a w końcu Richards proponuje głosowanie, w którym cztery osoby z pięciu opowiadają się za odesłaniem Hulka w kosmos. Namor grozi jednak, że zrobi wszystko, by do tego nie dopuścić, a gdy Iron Man ostrzega, że wszyscy gotowi są bronić swoich racji i podważa jego królewski autorytet, dochodzi do bójki. Potężny cios Namora wyrzuca starka do zatoki. Richards próbuje jeszcze uspokoić sytuację, ale Namor wyrywa mu się i dopada Iron Mana, wciągając go pod wodę. Przez chwilę walczą jak równy z równym, ale Namor szybko zyskuje przewagę i zrywa Starkowi hełm, po czym przytrzymuje go pod wodą, aż kończy mu się powietrze. W ostatniej chwili jednak, obaj zostają wyciągnięci na powierzchnie, zaklęciem doktora Strange. Ostatnia próba przemówienia do rozsądku Namorowi również nie przynosi rezultatu. Oświadcza on, że wszyscy pozostali są głupcami i cokolwiek zrobią, Hulk wróci kiedyś by ich pozabijać. Stark prosi jednak Stephena, by go wypuścił, a Namor natychmiast znika w głębinach, rzucając na pożegnanie stwierdzenie, że T'Challa od początku miał rację.

W następnych dniach, SHIELD odnalazła Bannera i używając sobowtóra Nicka Fury w standardzie LMD przekonali go, by zgodził się pomóc w zniszczeniu satelity, który zagraża całemu światu, odkąd zawładnęła nim niebezpieczna sztuczna inteligencja. Banner dał się przekonać, że tylko Hulk może zniszczyć satelitę, dlatego zgodził się na tę misję. Jednak gdy tylko znalazł się na pokładzie Illuminati uruchomili sekwencję, która miała wysłać go w odległą przestrzeń, zajmując go tymczasowo walką z robotem. Ostatecznie przetransportowali go w nieznane przez bramę podprzestrzenną, wcześniej ujawniając się i twierdząc, że robią to dla jego własnego dobra.

Dzień dzisiejszy. Tony siedzi sam w jednym z magazynów swojej korporacji, wpatrując się w swoje odbicie w hełmie i zastanawiając, czy ktoś odpowie na jego wezwanie. System ogłasza jednak czyjąś obecność, a po chwili pojawiają się Namor, Black Bolt i Richards. Reed oświadcza, że Strange spóźni się trochę, a Xaviera wciąż nie można znaleźć, więc muszą rozstrzygnąć sprawę bez niego. Gdy przybywa Stephen, Stark wyjawia, dlaczego zebrał ich ponownie, chociaż zdecydowali się rozwiązać grupę: Chodzi o zagrożenie z jakim nie mieli dotąd do czynienia, dlatego chce zasięgnąć ich rady. Kładzie na stole wstępny projekt ustawy o rejestracji nadludzi, który otrzymał w tajemnicy od kogoś zaufanego. Projekt zakłada, że każda osoba obdarzona nadludzkimi zdolnościami będzie musiała ujawnić swoją tożsamość władzom, otrzyma licencję i zostanie podporządkowana specjalnej komórce SHIELD, przed którą będzie odpowiadać za swoją działalność, natomiast ci, którzy tego nie zrobią, będą ścigani za przestępstwo federalne przez specjalne jednostki. Strange stwierdza, że jest to obrzydliwe nadużycie, Stark zaś jest pewien, że projekt przejdzie przez głosowanie i dlatego chce namówić pozostałych by wyszli z własną inicjatywą, zanim do tego dojdzie i dobrowolnie podporządkowali się władzom. Zapada cisza, jedynie Namor uśmiecha się z satysfakcją. Iron Man próbuje przekonywać, że to ich jedyna szansa, zanim rząd zajmie się projektem i zacznie szukać pretekstów do jego przeforsowania. Namor uważa jednak, że to oszustwo i Stark próbuje się ich pozbyć, tak jak wcześniej pozbył się Hulka, bo tylko czeka aby podporządkować wszystkich władzom licząc, że te przekażą jemu kontrolę nad sytuacją. Tony próbuje spokojnie wytłumaczyć, jaki rozwój wydarzeń przewiduje: Jest tylko kwestią czasu, aż któryś z bohaterów, najprawdopodobniej młodych, popełni jakiś tragiczny w skutkach błąd, który zostanie nagłośniony przez media do tego stopnia, że społeczeństwo zacznie obawiać się bohaterów. Wtedy pojawią się politycy ze swoimi projektami, którzy zaczną obiecywać, że ocalą kraj przed niebezpiecznymi osobnikami dzięki nowym prawom. Opinia publiczna podzieli się, tak samo jak środowisko bohaterów, a media i politycy będą szukali kozła ofiarnego, którego będą mogli zdemaskować publicznie i ukarać - na przykład kogoś takiego jak Spider-Man. A gdy już do tego dojdzie, konflikt będzie nieunikniony - sojusznicy, przyjaciele, rodziny podzielą się i zaczną walczyć ze sobą. Istnieje jednak nikła szansa na zatrzymanie tego procesu, jeśli bohaterowie sami wystąpią z podobną inicjatywą i dobrowolnie się podporządkują. Namor spodziewa się, że Stark będzie ich przekonywał, że powinni zgodzić się na jego propozycję globalnej organizacji bohaterów dawno temu i rzeczywiście, Tony wspomina o tym. Wtedy Namor wstaje i wychodzi oświadczając, że nie jest to problem Atlantydy. Iron Man ostrzega, że wkrótce może być inaczej, a w odpowiedzi słyszy, że jeśli obce siły spróbują narzucić swoje prawa Atlantydzie, będzie to oznaczało wojnę. Liczy jednak na to, że ludzie pozabijają się nawzajem, a Ziemia pozostanie cała dla jego rodaków. Strange stwierdza, że to wszystko jest chore. Nie powinni podporządkowywać się publicznej paranoi, skoro wiedzą, że większość bohaterów gotowa jest bronić swojej obecnej pozycji nawet za cenę życia. Prosi Richardsa, by go poparł, ale Reed przyznaje rację Starkowi. W tej sytuacji, Stephen postanawia opuścić zebranie, stwierdziwszy uprzednio, że nie chce mieć z tym nic wspólnego. Black Bolt również wstaje od stołu i gestem daje do zrozumienia, że odcina się od podjętych tu decyzji. Po chwili, Reed również stwierdza, że powinien wrócić do domu i spróbować wytłumaczyć wszystko żonie, co pewnie nie będzie łatwe. Na pożegnanie dodaje, że żałuje rozpadu grupy, bo dobrze im się współpracowało przez lata. Tony zostaje sam i ze smutkiem stwierdza, że było miło, ale się skończyło.



Uwagi:
* Pierwsze spotkanie Illuminati ma miejsce między Avengers #97 a Giant Size X-Men #1.
* Dokładną historię wysyłania Hulka w kosmos możecie znaleźć w Incredible Hulk vol.3 #89-91, co stało się dalej opowiada przedstawiana obecnie na łamach tej serii historia Planet Hulk.
* Maria Hill jest dyrektorką SHIELD odkąd Nick Fury zniknął w Secret War #5, po tym jak została ujawniona jego samowolna operacja z użyciem superbohaterów w Latverii.
* LMD (Life Model Decoy) to rodzaj sztucznych sobowtórów stosowanych przez SHIELD.
* Charles Xavier zaginął w House of M #1 i odnalazł się dopiero w X-Men: Deadly Genesis #5.
* Ostatnie spotkanie Illuminati miało miejsce tuż przed The Amazing Spider-Man #530.

Autor: Gil Galad

Galeria numeru

New Avengers: Illuminati Special New Avengers: Illuminati Special

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2018 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.