Avalon » Serie komiksowe » Thing » Thing #10

Thing #10

Thing #10

"Marking time"

Postacie
Cytat

Ben: "Huh? Where did all you kids come from?"
chłopiec: "Where'd ya think, super-guy? Didn't anybody ever tell ya about th' birds and th' bees?"
Ben: "Oh, cute. That's just what I need. A buncha pint-sized comedians. Why don't ya go play in heavy traffic or somethin'?"

Streszczenie

Piękne jesienne popołudnie. Ben Grimm i Alicia Masters, czule objęci, spacerują po Central Parku. Alicia zachwyca się orzeźwiającym powietrzem i zapachem liści. Ben nie zwraca uwagi na takie detale. Dziewczyna mówi, że to dlatego, że Grimm nie chce doceniać piękna i odcina się od świata, który kocha go i szanuje. Mężczyzna odpowiada, że całą miłość jakiej potrzebuje ma tutaj, w zasięgu ręki. Co do szacunku, to ludzie nie szanują pomarańczowych, kamiennych potworów. Obawiają się ich, a kibicują tylko wtedy, gdy trzeba walczyć o ocalenie świata. Szacunek jest dla baseballistów i kongresmanów, a super ludzie na ogół tylko zbierają cięgi. Alicia zauważa, że coś gnębi jej narzeczonego. Prosi więc, aby wyrzucił to z siebie. Ten jednak odmawia, argumentując swój introwertyzm faktem, iż przez zbyt wiele lat przybiegał do niej z każdym swoim problemem. Teraz nie wydaje mu się to fair. Wysuwa nawet spostrzeżenie, że może byłoby im lepiej osobno. Zaznacza jednak, że jego uczucia do dziewczyny nie osłabły i nadal kocha ją całym swoim sercem. Martwi się, że jedyne co może jej zaoferować, to życie u boku dziwadła. W dalszej rozmowie przeszkadzają zakochanym dzieci, które zobaczywszy Bena, postanowiły iść za nim, w oczekiwaniu na jakieś niezwykłe wydarzenie. Grimm informuje dzieci o tym, że nie życzy sobie być przez nie śledzonym. Alicia jednak prosi go o wyrozumiałość, oceniając po głosie urwisów, że są w zbliżonym wieku, co Franklin - jego siostrzeniec. Młodzi wielbiciele coraz nachalniej domagają się od Bena jakiegoś pokazu siły. W pewnym momencie jego niewidoma ukochana potyka się o deskorolkę jednego ze szkrabów i przewraca się. Grimm pomaga jej wstać, po czym ze złością mówi, że skoro małolaty chcą zobaczyć Thinga w akcji, to go zobaczą. Podnosi stojący nieopodal pomnik i rozbija go. Szczątki zgniata w kulę. Wykrzykuje, że ma dosyć dokuczania mu wszędzie, gdzie tylko się pojawia. Żąda, aby wszyscy zostawili go w spokoju. Dzieci w popłochu rozbiegają się po parku. Przerażona odgłosem miażdżenia, Alicia pyta Bena, co właśnie zrobił. Ten odpowiada, że nic - w Central Parku będzie tylko od teraz o jedną gołębią grzędę mniej. Podenerwowany faktem, że nie wszyscy z gapiów zrozumieli przesłanie jego małej demonstracji, wyprowadza narzeczoną na ulicę i kieruje ich kroki w stronę jedynego miejsca, gdzie mogą być sami - Budynku Baxtera. Gdy wchodzą do środka, korytarz pełen ludzi momentalnie milknie. Wszyscy przerywają aktualnie wykonywane czynności obserwując, jak Thing przechodzi między nimi. Nawet po wielu latach dzielenia wieżowca z Fantastic Four, spotkanie jednego z największych ziemskich bohaterów przyprawia ich o dreszcze. Ben odsłania klamrę swojego pasa i za pomocą ukrytego w niej urządzenia wzywa prywatną windę Fantastycznej Czwórki. Razem z Alicią wjeżdżają na trzydzieste pierwsze piętro, gdzie zostają przywitani przez wychodzącego właśnie Human Torcha.

Wewnątrz mieszkania, Ben wyraża swoje zdumienie obecnością małżeństwa Richardsów. Spodziewał się, że ostatnie dni przed porodem Susan będą oni spędzać w domu, w Connecticut. Mister Fantastic odpowiada, że muszą zająć się kilkoma ważnymi sprawami tutaj, w Nowym Jorku. Jego priorytetem jest wykonanie kilku testów na żonie i swym nienarodzonym jeszcze dziecku. Od kiedy zostało ono poczęte, gdy bohaterowie znajdowali się w Negative Zone [Fantastic Four #251-256], jego rozwój wymaga ciągłego monitorowania. Nie mogą pozwolić sobie na komplikacje, jakie miały miejsce przy narodzinach Franklina. Innym powodem, dla którego pozostali w mieście, są odczyty, rejestrujące obecność dziwnej energii w okolicy Central Parku. Fantastic chce ponownie sprawdzić swoje instrumenty. Ben informuje kolegę, że właśnie wraca z parku i nie zauważył tam niczego niezwykłego. Reed jednak postanawia być ostrożny i upewnić się. Kierując się w stronę swojej prywatnej kwatery, Grimm narzeka pod nosem, mając do naukowca pretensje o to, że nie był taki ostrożny, gdy ich rakieta została wystawiona na działanie kosmicznego promieniowania.

W swoim apartamencie, Ben otwiera sobie piwo i wypowiada się na temat tego, jak bardzo zmienił się Reed od czasu wypadku. Alicia drąży jeszcze jednak wcześniejszy temat rozmowy. Pyta, czy zmieniły się Grimma uczucia w stosunku do niej. Mężczyzna odpowiada podobnie jak poprzednio - kocha ją, odkąd zobaczył ją po raz pierwszy [Fantastic Four #9] i zawsze będzie ją kochał. Jednak to nie o miłości zamierzał teraz opowiadać. Ben prosi dziewczynę, aby usiadła wygodnie, bo czuje, że zaraz będzie się przed nią wywnętrzać, a to nie zdarza się często. Alicia zgadza się go wysłuchać. Ben jeszcze raz zapewnia ją o swojej miłości i mówi, że gdyby był jakiś sposób, żeby to zrobić, ożeniłby się z nią i wychował gromadkę normalnych dzieci. Jednak nie takie życie jest im pisane. Grimmowi wydaje się nie fair wobec dziewczyny, że prowadza ją za sobą zmuszając do dzielenia z nim jego niedoli. Myślał, że pogodził się już ze swoim wyglądem, jednak chyba już zawsze będzie go dręczyła ta kwestia. Patrzy na stare zdjęcie przedstawiające czwórkę przyjaciół i zaczyna wspominać pewien feralny dzień...

Reed, Sue, Johnny i Ben zostają poddani niemal śmiertelnej dawce kosmicznego promieniowania, które transformuje ich w Mistera Fantastica, Invisible Girl, Human Torcha i Thinga. Załamany Ben spostrzega, że stał się jakimś kamiennym potworem. Reed mówi, że moce, które dostali, powinny być używane dla dobra ludzkości. Reed, Sue i Johnny składają uroczystą przysięgę, że będą używać swoich nowych zdolności tylko do pomocy innym. Po chwili dołącza do nich też Ben. Ich słowa zostają zagłuszone przez odgłos lecącego helikoptera. Thing zmuszony jest schować się za drzewem, aby nie wystraszyć przybyszów. Zdaje sobie sprawę ze swojej sytuacji - od teraz będzie musiał kryć się w ten sposób przez długi czas. Żołnierze, którzy wysiedli z pojazdu, okazują się należeć do amerykańskiej armii. Reed z ulgą przyjmuje fakt, że znajdują się na terytorium Stanów Zjednoczonych. Przedstawia się z imienia i nazwiska. Okazuje się, że mężczyźni słyszeli o nim, jego odkryciach i bazie rakietowej, przy której Cape Canaveral wygląda biednie. W tym momencie Thing wychodzi z ukrycia. Żołnierze nazywają go potworem i otwierają w jego kierunku ogień, nie czekając na rozkazy. Ben Grimm odkrywa, że wraz ze swym szkaradnym wyglądem dostał też nadludzką odporność i super siłę. Wyrywa z ziemi drzewo i zaczyna nim wymachiwać, aby przestraszyć nadgorliwców. Human Torch jednak spala je w rękach kolegi. Mister Fantastic chwyta Thinga, również używając swoich mocy. Żołnierzom to było już zbyt wiele. Kierują się z powrotem do helikoptera z zamiarem ucieczki, ale tuż przed pojazdem nagle pojawia się Invisible Girl, która odcina im drogę. Rozmowa z piękną Sue nieco uspokaja mundurowych. Przyjmują oni obietnicę Reeda, że Ben będzie się odpowiednio zachowywał. Wszyscy wsiadają do oczekującego choppera. Jeden z żołnierzy przez radio zawiadamia bazę o czterech ocalonych z miejsca katastrofy rozbitkach...

Ben kończy opowieść. Zastanawia się, czy na miejscu katastrofy nie zginął Ben Grimm. Zauważa, że za każdym razem, gdy Reed przygotowywał jakąś substancję lub wynalazek, który miał go wyleczyć, kończyło się to fiaskiem. Po pewnym czasie naukowiec przestał próbować. Alicia Masters słyszy ból w słowach ukochanego. Zdaje sobie sprawę z tego, jak głębokie są rany Bena. Zanim jednak udaje jej się powiedzieć coś na pocieszenie, do pokoju wpada Mister Fantastic. Z miejsca informuje kolegę o dziwnych odczytach z jego instrumentów. Czymkolwiek by nie była ta dziwna energia z Central Parku, którą monitorował, właśnie osiągnęła swoją pełną moc. Reed porównuje obecną sytuację do dziury wyrwanej w strukturze wszechświata. Grimm wstaje, gotowy po raz kolejny narażać swoje życie, aby ocalić świat. Zastanawia się, czy może tym razem postawią im za to pomnik. Fantastic nie rozumie gorzkiego żartu przyjaciela. Informuje tylko, że Fantasticar czeka już odpalony. Sue jest w zbyt zaawansowanej ciąży, żeby jechać, więc zostanie z Alicią. Ben czule żegna się ze swoją narzeczoną i wychodzi z Reedem. Susan zaniepokojona ponurym wyglądem Bena pyta niewidomą o to, czy wszystko pomiędzy nimi jest w porządku. Dziewczyna odpowiada, że oboje doszli do wniosku, że nadszedł czas na zmiany w ich związku. Nie wiedzą jednak, jakie to mają być zmiany. Sue stara się wyczytać coś z jej twarzy, jednak twarz Alicii nie przedstawia żadnych emocji. Podchodzi do okna i patrzy jak trzech najważniejszych mężczyzn w jej życiu odlatuje w kierunku południowego Central Parku.

Human Torch pyta Mistera Fantastica o jakieś szczegóły odnośnie ich obecnej misji. Naukowiec odpowiada, że jeżeli odczyty mówią prawdę, to za chwilę zobaczą na własne oczy przyczynę alarmu. I rzeczywiście. Bohaterowie widzą przed sobą jasną poświatę nad parkiem, przypominającą zachód słońca. Tyle, że na północy. Na miejscu członkowie Fantastic Four lądują nieopodal dziwnej budowli, przypominającej amfiteatr. Fantastic dręczony przez swych kompanów ciągłymi pytaniami odpowiada w końcu, że nie ma pojęcia, co się stało. Budowla, która pojawiła się na łące minutę temu nie wywiera żadnego negatywnego wpływu na trawę, ani drzewa. Ani na nich, bo mężczyźni są już w środku. Johnny zauważa, że od środka konstrukcja wygląda na większą niż z zewnątrz. Thing dodaje, że w środku jest jakoś przyjemniej i spokojniej. Nawet powietrze wydaje się czystsze. Fantastic porównuje to do przynęty i rzeczywiście - bohaterowie wpadają w pułapkę. Znikają w snopie jasnego światła.

Autor: Don God

Galeria numeru

Thing #10

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2017 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.