Avalon » Serie komiksowe » The Punisher (MAX) » The Punisher (MAX) #52

The Punisher (MAX) #52

The Punisher (MAX) #52

"Long Cold Dark" - part 3

Postacie
Zapowiedź

Frank Castle boi się tylko jednej rzeczy. Słownie: jednej. A od kiedy ostatni raz doszło do konfrontacji z źródłem jego strachu minęło trzydzieści lat. Jadąc poprzez kraj ku ostatecznej rozgrywce z Barracudą, będzie musiał kolejny raz stawić czoła swojemu strachowi.

Cytat

Pilot (do Barracudy karmiącego dziecko butelką): "You know what you're doin' back there?"
Barracuda: "Shit, yeah. Ain't nothin' to it."
Pilot: "Uh..."
Barracuda: "Raised my li'l bro an' my baby sis back in boca. Prolly changed more diapers'n I bust caps in muthafuckas."

Streszczenie

Stacja benzynowa gdzieś na odludziu. Do tankującego paliwo Castle'a podchodzi kobieta. Trzyma ogłoszenie ze zdjęciem swojego zaginionego syna. Pyta, czy go nie widział. Frank nie odwracając się odpowiada przecząco. Kobieta prosi go, by chociaż przyjrzał się ogłoszeniu. Castle bierze jego kopie i obiecuję zadzwonić jeśli tylko natknie się na jej syna. Przyglądając się przerażonej kobiecie, uświadamia sobie jakim koszmarem może się stać bycie rodzicem. Sam nie zaznał tego od trzydziestu lat.

Wnętrze samolotu lecącego gdzieś nad pustynią. Pilot niepewnie pyta karmiącego dziecko butelką Barracudę, czy na pewno wie co robi. Ten odpowiada, że zajmował się swoim młodszym rodzeństwem. Zmienił swego czasu więcej pieluch niż wykończył ludzi. Pilot dopytuje się, czy to on jest ojcem dziecka. Barracudę zaczyna irytować jego ciekawstwo. Przerażony mężczyzna szybko wyjaśnia, iż w zasadzie nie chcę wiedzieć nic o interesach swojego pasażera. Po chwili milczenia oznajmia, że spokojnie dotrą do Brawley bez kolejnego postoju na tankowanie. Nie pozostało im wiele drogi. Zamyślony Barracuda przytakuje.

Jadący samochodem Punisher przypomina sobie czasy, gdy walczył na wojnie w Wietnamie. Wtedy myśl o rodzinie pomogła mu przetrwać okropieństwa wojny. Zawsze trzymał przy sobie zdjęcie żony i dzieci. Gdy wrócił prześladował go strach, który odczuwa każdy ojciec. Obawiał się, że w każdej chwili może się coś stać jego bliskim. Jego obawy stały się rzeczywistość pamiętnego dnia w Central Parku. Teraz Frank jedzie na ratunek córce, o której istnieniu dowiedział się przed trzema dniami. Zastanawia się, czy jest w stanie stawić czoło strachowi, iż może ją utracić.

Dom siostry O'Brien i jej męża. Barbara zauważa, że przed domem stoi już tylko jeden radiowóz. Policja powoli przestaje się interesować sprawą porwania dziecka jej siostry. Nie spodziewają się, iż uda odnaleźć się Sarah żywą. Mark prosi żonę by nie mówiła takich rzeczy w obecności ich dzieci. Kobieta jest przytłoczona całą sytuacją. Czuje, że zawiodła Cathryn. Mówi mężowi, iż musi wyjść z domu by odetchnąć.

Centrum handlowe. Castle z wyższej kondygnacji supermarketu obserwuję spacerującą siostrę O'Brien. Jest ona jego jedyną szansą na wywabienie Barracudy. Wie, że jego przeciwnik myśli o niej tak samo w stosunku do niego. Problem tkwi, iż Barbara jest ciągle obserwowana przez policję. Jej wyjście do centrum handlowego jest okazją na którą czekał Frank. Musi to wykorzystać. Anonimowo zawiadomił ochronę, że w sklepie jest podłożona bomba. Właśnie teraz przez głośniki klienci są proszeni o opuszczenie budynku. Barabara przechodzi dokładnie pod miejscem gdzie stoi Punisher. On z góry niezauważenie wrzuca jej do torby komórkę z przymocowaną do niej kartką. Jest zaskoczony jak bardzo kobieta jest wizualnie podobna do Cathryn. Po krótkiej chwili zamyślenie Castle dołącza do reszty klientów opuszczających sklep.

Barracuda prowadzi samochód i podśpiewuje sobie. Przygląda się Sarze we wstecznym lusterku. Mówiąc bardziej do siebie niż do dziecka oznajmia, że dziewczynka jeszcze żyje tylko dla tego, iż chce by jego zemsta na Punisherze była jak najbardziej brutalna. Samochód Barracudy mija dom Barbary.

Siostra O'Brien siedzi w garażu i dzwoni z komórki, którą znalazła w swojej torbie. Przekonała ją do tego notka dołączona do telefonu. Treść wiadomości była krótka – "ojciec Sary" i dołączony numer. Barbara jest zaskoczona, że naprawdę rozmawia z Punisherem. Castle wiedział, że w telefonach w jej domu są policyjne podsłuchy i stąd ta cała akcja z podrzuceniem komórki. Pyta ją czy powiedziała o jego wiadomości policji czy mężowi. Kobieta zaprzecza. Swego czasu obiecała Cathryn, że nigdy nie wyjawi Sarze czy komukolwiek innemu, kim jest jej ojciec. Ta sytuacja podchodzi pod tą umowę. Frank zastanawia się czy nie podejrzewała, iż to on sam mógł porwać dziecko. Barbarze nie przeszło to nawet przez myśl. Cathryn mówiła jej, że Frank był jedynym mężczyzną któremu mogła zaufać. Kobieta pyta gdzie jest dziecko jej siostry. Punisher wyjaśnia, że ma je mężczyzna, który chce go dopaść. By je odbić potrzebuje pomocy Barbary. Siostra O'Brien zastanawia się w jaki sposób porywacz odnalazł Sarah. Castle wyjaśnia, iż poprzez list, który ona sama wysłała Yorki'emu Mitchellowi. Następnie tłumaczy, w jaki sposób ma mu pomóc. Jutro ma namówić męża na wyjazd na kilka dni. Policja na pewno podąży za nimi. Tej nocy Punisher włamie się do ich domu, co na pewno wywabi obserwującego budynek Barracudę. Siłą zdobędzie informacje gdzie ukrył dziecko po czym go zabiję. Uspokaja przerażoną kobietę prosząc by mu zaufała. By uratować Sarah nie ma innej metody. Barbara niepewnym głosem pyta co zrobi gdy już odnajdzie dziewczynkę. Po chwili milczenia Frank odpowiada, że sam nie wie.

Następnego dnia Punisher obserwuje jak rodzina Barbary zbiera się do wyjazdu. Gdy tylko odjeżdżają stojący przed domem radiowóz jedzie za nimi. Plan układa się lepiej niż Castle początkowo zakładał.

Tego samego dnia gdy zapada zmrok Punisher wysiada z samochodu i włamuje się do domu. Przez lornetkę przygląda się temu podśpiewujący sobie Barracuda. Sięga na tylne siedzenie po zawiniątko z dzieckiem.

Frank ogląda w zadumie wspólne zdjęcie Cathryn i Barbary. Jego myśli wracają jednak szybko do Barracudy. Kluczem do pokonania przeciwnika jest jego wielkie ego. On nie tylko pragnie go wykończyć. Chce pokonać go w uczciwej walce, następnie zabić Sarah na jego oczach i dopiero wtedy załatwić go w wymyślny sposób. W tym momencie w drzwiach staje Barracuda z zawiniątkiem wielkości dziecka i pistoletem. Oznajmia, że przeciwnik go nie docenił, nie pozwoli sobie tak łatwo odebrać dziecka. Punisher przerywa mu monolog. Pyta czy kontaktował się z tajemniczym informatorem, który wystawił mu Yorkie'ego. Gdy Barracuda odpowiada przecząco, Castle mówi, że tylko tyle chciał wiedzieć i może go już zabić. W odpowiedzi Barracuda tylko się uśmiecha. Rzuca przekleństwem, podnosi pistolet i strzela do trzymanego na ręce zawiniątka.

Autor: Don David

Galeria numeru

The Punisher (MAX) #52 The Punisher (MAX) #52

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2017 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.