Avalon » Serie komiksowe » The Sentry & X-Men » The Sentry & X-Men

The Sentry & X-Men

The Sentry & X-Men

"The Sentry And Angel Of The X-Men"

Postacie
Streszczenie

Unosisz się koło Statuy Wolności, Archangel, i zdajesz sobie sprawę, że dzisiaj będziesz musiał pofrunąć szybciej, wyżej i lepiej niż kiedykolwiek wcześniej. Zanim skończy się dzień, będziesz musiał przezwyciężyć swoje osobiste lęki, by dokonać niemożliwego. Void powrócił. Najbliższy znany ci odpowiednik diabła zbliża się w postaci czarnej burzy, która zmiecie was wszystkich. Trochę wyżej od ciebie unosi się wasza jedyna nadzieja - Sentry. Wisi tam jak boja, która wskazuje ci drogę - zupełnie jak dawniej. Próbujesz skupić się na nim, ale to wydaje się jak próba zapomnienia o bólu zęba. Nie udaje się i wspomnienia same napływają. Wspomnienia z tych dawnych, dobrych lat, zanim wszystko zmieniło się na gorsze.

 

Profesor Xavier zbiera swoich uczniów w Sali Ćwiczeń i dzieli na dwie grupy, dając im proste zadanie: Cyclops i Angel mają potrzeć do zakładników, których pilnować będą Marvel Girl, Iceman i Beast. Cyclops przebija się przez lodowe zapory, używając promieni optycznych. Angel przelatuje przez wyłom i nurkuje w zbiorniku wodnym, na którym unosi się platforma. Ma problem z wynurzeniem, a tymczasem Cyclops dociera już do przeciwników i zostaje zaatakowany przez Beasta i Icemana. Warren ignoruje jego prośby o pomoc i rusza w kierunku zakładników, ale na drodze staje mu Jean, rzucająca różnymi przedmiotami. Waha się i zostaje strącony na platformę, więc profesor przerywa ćwiczenie. Wytyka Warrenowi błędy i mówi, jak powinien postąpić, a potem stwierdza, że przez jego brak współpracy w poważnej sytuacji byłby winien trzech śmierci. Ponieważ przytacza cytat Aleksandra Wielkiego o tchórzach rzucających się w ogień walki, Angel wścieka się i wychodzi rzucając, że Xavier będzie mógł go pouczać, jak sam nauczy się latać.

 

Byłeś wtedy głupi i narwany. Nie powinieneś tego mówić, a wściekłeś się, bo wiedziałeś, że miał rację. Z drugiej strony, byłeś ledwie nastolatkiem i dopiero się uczyłeś, a Xavier wymagał zbyt wiele. Nie to, co Sentry.

 

Wieczorem, Angel ląduje na tarasie Watchtower. CLOC wita go i prosi o identyfikację, więc z przyzwyczajenia podaje prawdziwe imię, ale i tak zostaje wpuszczony. Sentry wita go słowami: "Wiem, czego się boisz." Warren odpowiada, że nie boi się niczego, więc Bob nazywa go głupcem. Widział film z sesji treningowej i zauważył jego moment wahania - wie, że obawiał się upadku na platformę. Angel mówi, że to nie czyni z niego tchórza, a Sentry potwierdza - obawa nie równa się tchórzostwu. Przyznaje, że sam boi się cały czas, ale prawdziwą sztuką jest zapanowanie nad lękiem. Warren nie widzi różnicy między upadkiem, a przegraną, więc Sentry wyjaśnia, że jeśli upadnie i nabije sobie kilka siniaków, może wstać i walczyć dalej, ale w ich zawodzie przegrana może oznaczać śmierć, a czym w porównaniu z nią jest kilka siniaków. CLOC przerywa im, informując o ataku zminiaturyzowanej armii na wyrzutnię pocisków balistycznych. To wystarcza, by Sentry rozpoznał wroga - The General.

 

Dawno o nim nie słyszałeś, prawda? Podobno ukrywa się gdzieś w Europie... On i Sentry byli starymi wrogami. Pojawiał się co jakiś czas ze swoją miniaturową armią i mrzonkami o przejmowaniu władzy nad światem. Nienawidził właściwie wszystkich - komunistów, demokratów... Ale z jakiegoś powodu, szczególnie uwziął się na Francuzów.

 

X-Men i Sentry przybywają do bazy wojskowej w Massachusetts i od razu zostają otoczeni przez małe, automatyczne czołgi. Sentry niszczy je wszystkie i toruje im drogę do środka. Zastają Generała na szczycie schodów krzyczącego, że wkrótce zmiecie z powierzchni ziemi Francję. Sentry ostrzega, że nie pozwoli mu na to, ale szaleniec oświadcza, że spóźnili się, bo już wystrzelił pociski. Bez chwili zastanowienia, Sentry rusza w pościg za rakietami, zostawiając Generała mutantom. Brak doświadczenia staje im jednak na przeszkodzie i szybko zostają pokonani przez miniaturową armię. Wizjer Cyclopsa zostaje czymś zaklejony, Beast obrywa serią pocisków, hałas nie pozwala Marvel Girl się skupić, lodowa powłoka Icemana zostaje stopiona, Angel natomiast zostaje spętany metalowymi pierścieniami i strącony na przejście powyżej. Generał tryumfuje, ale Iceman zauważa, że Sentry zdołał zniszczyć część rakiet. Szaleniec wścieka się i przysięga, że go zniszczy, a kiedy zauważa, ze Sentry zbliża się do ostatniej rakiety, zdalnie detonuje ładunek jądrowy. Wszystko wskazuje na to, że Sentry zginął w wybuchu. Generał wciąż się śmieje i oświadcza, że to była tylko połowa jego arsenału, więc Francja i tak zostanie zniszczona. Angel podnosi się z kolan i staje na skraju platformy. Zauważa, ze stoi tuż nad Generałem, kilka - może kilkanaście metrów. Stacza walkę z własnymi myślami i długo się waha, ale mimo lęku skacze. Spadając, czuje się wolny - wolny od lęku. Uśmiecha się i spada prosto na szaleńca. Jakiś czas później, karetka zabiera nieprzytomnego Generała. Angel trochę się połamał i poobijał, ale żyje. Żałuje tylko, że Sentry nie może go zobaczyć. A jednak - osmolony Sentry, w podartym kostiumie zawisa nad nimi i z uśmiechem stwierdza, że nieźle oberwał, ale powinni zobaczyć tego drugiego.

 

Dzisiaj, Archangel, będziesz musiał polecieć szybciej, wyżej i lepiej niż kiedykolwiek. Będziesz musiał spojrzeć w oczy ostatecznej zagładzie. Myślisz, że nauczyłeś się czegoś i jesteś gotowy? Mylisz się. Dzisiaj polecisz na spotkanie ze śmiercią. Jest jednak pewna myśl, która cię pociesza: spadanie jest częścią nauki latania.

Autor: Gil Galad

Galeria numeru

The Sentry & X-Men

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2019 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.