Avalon » Serie komiksowe » Captain America » Captain America #292

Captain America #292

Captain America #292

"An American Christmas"

Postacie
Cytat

Bernie do Steve'a: "Will you marry me?"

Streszczenie

Podczas patrolu Captaina atakuje olbrzymi kruk. Rogers jest pewny, że widział w nim oznaki inteligencji. Potwierdzeniem tego może być sytuacja, kiedy Steve rzucił w ptaka tarczą, a ten odbił ją bez problemu. Rogers po powrocie do domu opowiada o wszystkim swojej dziewczynie Bernie. Kobieta pyta się, czy może to być sprawka złoczyńcy Scarecrow, który posiadał wytresowane kruki, ale Rogers jest przekonany, że to nie jego dzieło. Ma także odczucie jakby ptak chciał, żeby poczuł strach. Bernie przeradza cała sytuację w żart i rzuca się na Steve'a. Oboje spadają na podłogę i zaczynają się całować. Wtedy do mieszkania wchodzi Nomad. Widząc parę w dwuznacznej sytuacji chce wyjść, ale Steve i Bernie nie pozwalają mu. Po chwili kobieta wychodzi.

Jack nie może doczekać się jutrzejszej akcji. Steve pozostawia swojego współlokatora i wychodzi. Jest umówiony w agencji reklamowej.

Queens. Wielki ptak, który zaatakował Rogersa kieruje się ku oknu jednego z mieszkań. Im jest bliżej, tym bardziej spowija go tajemnicza mgła. Gdy ptak wlatuje do mieszkania siada na inwalidzkim wózku i zmienia się w człowieka - Indianina Jesse Black Crowa. Mężczyzna po raz kolejny w ciągu ostatnich miesięcy stracił przytomność, miał dziwne sny, wizje. Patrząc w lustro i szukając resztek zdrowych zmysłów przypomina sobie tragedię, jaka doprowadziła go na inwalidzki wózek. Pamięta młodość, gdy siedział w tipi z dziadkiem, który marzył o sprawiedliwości dla wszystkich Indian. Pamięta kilka lat później, gdy pracował na budowie i wznosił monumenty tym, którzy zniszczyli jego kulturę. Pamięta także upadek z dwudziestego piętra, który powinien go zabić. Ale jednak Jesse przeżył i otworzyły się w nim wizje, dzięki którym mógł porozumiewać się z wielkimi duchami. Dzięki wizją mógł wznieść się ponad dachy wieżowców, ale doświadczył także cierpienia. Na własne oczy mógł zobaczyć, jak traktowano jego przodków. W końcu zrozumiał, że nadszedł czas w którym duch starej Ameryki zmierzyć się musi z duchem nowej. Ucieleśnionym w nikim innym, jak Captainie America.

Manhattan. Trzy tygodnie później. Captain kończy spotkanie w którym omawia swoją nową kampanie reklamową. Nie może zrozumieć jak reklamodawcy mogą wyrzucać miliony dolarów, po to, aby zachęcić ludzi do kupna ich hamburgerów. Steve mówi, że pieniądze te mogłyby zostać przeznaczone na szczytniejsze cele. Kończy rozmawiać o biznesie, gdy przychodzi Bernie. Wybierają się do restauracji. Po drodze jednak otacza ich dziwna mgła. W jej środku błyska i pojawia się Crow. Szarżuje on w stronę Steve'a. Captain jest przekonany, że łatwo poradzi sobie z przeciwnikiem, próbuje go złapać, ale napotyka na kontrę i sam zostaje wyrzucony w powietrze. Odbija się od przeciwpożarowych schodów i skacze na napastnika. Siada na nim i chce dowiedzieć się kim jest Indianin. Ten jednak wykręca się z uścisku i po chwili sam siedzi na Stevie. W jego ręku pojawia się nóż. Zamiast jednak zabić Captaina uderza go tylko ręką trzymającą broń. Po czym odskakuje i zamieniając się w kruka odlatuje.

Mgła znika. Bernie jest przerażona atakiem, a Steve wie, że gdyby Crow chciał go zabić, to mógł to zrobić. Do tego najwyraźniej wie on, iż Steve Rogers i Captain America to jedna osoba.

Przez kolejnych kilka tygodni Captain wiedzie normalne życie. Ciągle jednak wie, że Crow czai się gdzieś za rogiem.

Wigilia. Crow w swoim mieszkaniu przygotowuje się do wyjścia. Po chwili jest gotowy i wyrusza, aby stawić czoła przeznaczeniu.

Brooklyn Heights. Rogers i Bernie wydają świąteczną kolację. Jest na niej kilkoro ich najbliższych przyjaciół. Tuż po posiłku Steve pochodzi do okna, gdy zauważa siedzącego na parapecie kruka. Gdy zbliża się do niego ptak atakuje go, dziobiąc w rękę, po czym odlatuje. Steve domyśla się czyje to może być zaproszenie. Pod głupim pretekstem wybiega z mieszkania. Nomad i Bernie biegną za nim.

Po chwili przebrany w kostium Captain America biegnie na spotkanie z Crowem. Każdą częścią ciała wie, gdzie może go znaleźć. Wśród mgły biegnie na most Brokliński. Nomad i Bernie także tam się kierują.

Steve jest blisko mostu, gdy nagle błyskawica trafia w ziemię tuż koło niego. Słyszy także głos mężczyzny, unoszący się w powietrzu, przedstawiającego się jako Crow. Mówi także, do Captaina, że jest przeszłością szukającą zapłaty, jego bratem i jego śmiercią.

Captain leży powalony na ziemi i zastanawia się z kim przyszło mu walczyć, skoro Crow zamienił się w błyskawicę. Crow stoi nad nim i mówi, że słyszy wszystkie jego myśli. Dodaje, że nie jest jego wrogiem. To co robi, robi w imię wielkiego ducha, swojej Ameryki i sprawiedliwości.

W tym momencie do akcji wkracza Nomad jednak Crow unieruchamia go jednym spojrzeniem.

Widząc to Cap rzuca w przeciwnika tarczą. Nim ta jednak do niego dolatuje Crow unosi się w powietrze na świetle księżyca. Captain podąża za nim w górę, obaj lądują na przęśle. Steve obserwuje moc jaką posiada Crow, jest ona o wiele większa niż jego własna, ale nie czuje lęku przed konfrontacją. Captain atakuje Crowa. Ten z uznaniem mówi, że jest on wszystkim o czym marzył, a nawet więcej. Steve pyta się go dlaczego nazywa go bratem, skoro próbuje go zabić. Crow mówi mu, że kiedy go zabije duchy jego przodków odzyskają, należny im, spokój. Wtedy ta ziemia będzie niosła przyszłość dla obu ich ludów. Taka jest wola ziemskiego ducha.

Captain atakuje Crowa tarczą. Ten uchyla się od ciosu i kontruje kopniakiem. Steve pada na ziemię. Podnosi się i kolejne ciosy Crowa lądują na jego szczęce. Steve mówi, że musi istnieć inny sposób, aby zachować mistyczną równowagę. Jednocześnie walka przenosi się na krawędź mostu. Obaj spadają. Po chwili Crow unosi się w powietrzu. Steve próbuje złapać się lin, jednak przeciwnik uniemożliwia mu to. Pokrywa je lodem. Steve wyciąga przed siebie tarczę, odbija się od podpory i spada. Obiecuje sobie, że nie zginie na oczach Bernie.

Steve leży na ziemi. Jednak przeżył upadek. Podchodzi do niego Crow. Rogers unosi tarczę, by walczyć do końca, gdy nagle w jego duszy pojawia się rozwiązanie. Klęka przed Crowem. Ten zaczyna się radośnie śmiać i podnosi Steve'a z klęczek i obejmuje go. Po chwili znika, na odchodnym mówiąc, że duch Ziemi jest usatysfakcjonowany.

Nomad odzyskuje swobodę ruchu, On i Bernie biegną do Capa. Kobieta wpada w jego ramiona. Obejmuje Steve'a i pyta się go, czy się z nią ożeni. Odpowiedzią jest namiętny pocałunek.

Epilog. Dziwaczna konstrukcja w Central Parku przyciąga uwagę Avengers. Szóstka z nich przechodzi przez wrota, po czym znika w błysku dziwnego światła.

Autor: redevil

Galeria numeru

Captain America #292

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2019 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.