Avalon » Serie komiksowe » Captain America and the Falcon » Captain America and the Falcon #7

Captain America and the Falcon #7

Cytat

Steve: "Wanda was on the coach."
Sam: "Wanda who? She got a sister? Wait… Wanda? Wanda Wanda....?!?
Scarlet Witch Wanda…?!? Vision's ex-wife Wanda?!? Magneto's daughter Wanda?!?"

Streszczenie

Steve wychodzi z kuchni i przez dłuższą chwilę przygląda się Wandzie, śpiącej na kanapie. Nie otwierając oczu, ona zaczyna nagle mówić o swoim dzieciństwie, które miało być normalne, a było pasmem głodu i prześladowań. Potem wstaje i cytuje przypowieść z dzieciństwa o tym, dlaczego rozsądek zawsze musi ustąpić szczęściu. Dostrzega porządek w życiu Steve'a, jego militarną surowość i trochę ojcowską, a trochę przywódczą troskę o ludzi, z którymi pracuje, ale tym razem chce go poprosić, by pozwolił rozsądkowi odejść na bok i dał szansę miłości. Zdanie kończy pocałunkiem.

W Harlemie, inna para rozpoczyna dzień. Wchodząc do kuchni, Leila [była dziewczyna Sama, która odegrała znaczną rolę w poprzedniej historii - Gil], zastaje Falcona i jego sokoła. Po niezbyt miłym powitaniu pyta go, czego chce, a Sam odpowiada wprost: ujawnienia powiązań między ONI a kartelem Rivas. Ona twierdzi, że to się nie uda, bo Captain America zniszczył jej przykrywkę, ale on informuje, że Damocles Rivas jest w mieście i prawdopodobnie właśnie dogaduje się z admirałem, by ich dopaść. Obawia się o jej bezpieczeństwo, więc chce, żeby trzymała się blisko niego, ale wtedy wtrąca się Norman - jej obecny facet, który nie życzy sobie, żaby Falcon pojawiał się w jego domu. Samowi nie podoba się jego ton, więc przypomina, że to wcale nie jest jego dom, a jeśli chce powalczyć o niego i kobietę wystarczy, że nie da się zabić. Po tych słowach, rzuca się na niego i okłada pięściami, a mimo błagań Leili nie zatrzymuje się, dopóki tamten nie przyzna, że został pokonany. Ona stwierdza, że zaczyna się go bać, ale Wilson oświadcza, że jeśli Rivas dowiedzą się gdzie mieszka, mogą zrobić dużo gorsze rzeczy. Leila mówi jednak, że nie o to chodzi, tylko o niego, bo znowu zachowuje się, jak wtedy, kiedy zginął jego brat - jakby Snap Wilson wrócił. On zapewnia, że tak się nie stało i po prostu stara się, by była bezpieczna za wszelką cenę, ale ona pyta, czy sam wierzy w to, co mówi.

Steve znowu przeżywa chwilę, kiedy zginął Bucky. Zaraz potem, znajduje się na stole w posiadłości Avengers, chwilę po tym, jak został wydobyty z bryły lodu, a Wanda robi mu sztuczne oddychanie usta-usta [tak się oczywiście nie stało, zobacz w Avengers #4 - Gil]. Nagle, budzi się we własnym łóżku, cały mokry i słyszy walenie do drzwi. To administrator budynku przyszedł poskarżyć się, że zalewa sąsiada, więc Steve wyjaśnia na poczekaniu, że zasnął w wannie i zapewnia, że zapłaci za wszystkie szkody. Gdy zamyka drzwi, rozgląda się po mieszkaniu i mówi do Sama, że może już wyjść. Ten wyłania się zza firanki i pyta, co właściwie się dzieje. Steve stwierdza, że albo ktoś go atakuje, albo traci rozum, bo ciągle nawiedzają go halucynacje, które w jakiś sposób manifestują się fizycznie, jak ta woda w mieszkaniu. Sam sugeruje, że to admirał próbuje w jakiś sposób grać na jego psychice, aby odzyskać swojego super-marynarza i podkreśla, że on nie jest jak Bucky Barnes. Steve pyta, czy ma go po prostu wydać, ale Sam odpowiada, że o tym właśnie muszą zdecydować, bo w tej chwili każde rozwiązanie wydaje się złe. Dodaje, że Leila napisała artykuł dla Bugle, a Robbie gotów jest go wydrukować i ujawnić prawdę o wirusie, ale Cap obawia się o bezpieczeństwo narodowe. Sam zauważa, że to admirał pierwszy naruszył zasady bezpieczeństwa, ale Steve podkreśla, że to nie jest zwykła broń i zanim podejmie decyzję, musi być pewien, czego chcą przeciwnicy. Falcon przypomina, że tkwią w tym razem i chociaż on ma w tej chwili więcej problemów, muszą zdecydować wspólnie. Cap przeprasza za niefortunne sformułowanie i stwierdza, że jest rozkojarzony. Dodaje też, że Wanda spała na kanapie, a gdy Sam w końcu kojarzy, o którą Wandę chodzi stwierdza, że to wyjątkowo zły pomysł. Steve od razu dodaje, ze nie spali ze sobą i zaczyna się jąkać, żeby nikomu nic nie mówił, ale Sam stwierdza tylko, że jeśli problemu nie da się rozwiązać pięściami, jego partner zupełnie się gubi. Pyta, czy Steve coś do niej czuje, ale on nie potrafi powiedzieć nic ponad "chyba".

W budynku ONZ, Tony Stark ćwiczy swoje przemówienie przed wystąpieniem i stresuje się jak nigdy. Przed drzwiami, Captain podchodzi do Scarlet Witch i prosi o chwilę rozmowy. Mówi, że przemyślał to, co mu powiedziała i po rozmowie z przyjacielem zrozumiał, że decyzję muszą podjąć wspólnie. Wie, że będzie to skomplikowane, ale chce być pewien, że nie będzie żałował, jeśli nie spróbują. Dłuższą chwilę czeka na odpowiedź, ale ona stwierdza w końcu, że nie rozumie, o czym on mówi. Steve mówi, że rozumie, dlaczego chciałaby zapomnieć o ostatniej nocy, ale ona odpowiada, że nie ma o czym zapominać, bo nic się nie wydarzyło i pyta, czy dobrze się czuje. Ponieważ nie pada odpowiedź, oddala się, by dołączyć do Iron Mana, Kapitan natomiast opuszcza budynek, ignorując wołanie Pyma, który próbuje wypytać go o decyzję w sprawie wirusa.

Damocles Rivas budzi się w swojej sypialni, otoczony przez ekrany, na których wyświetla się jeden komunikat. Zakłada więc swój hełm i przechodzi do pomieszczenia, gdzie czeka na niego MODOK.

Autor: Gil Galad

Galeria numeru

Captain America and the Falcon #7

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2020 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.