Avalon » Serie komiksowe » Captain America and the Falcon » Captain America and the Falcon #5

Captain America and the Falcon #5

Cytat

Captain America: "You're not afraid of needles... are you...?"
Luke Cage: "...Define 'affraid'..."

Streszczenie

Captain America i Falcon przemierzają nad ranem okolice Brooklynu, skacząc tradycyjnie po dachach, kiedy nagle pada strzał. Jest oczywiście niecelny, więc snajper melduje się u swojego zleceniodawcy, tłumacząc się po hiszpańsku. Koło niego ląduje Redwing, trzymając w dziobie karteczkę z wiadomością również po hiszpańsku, a gdy tylko niedoszły zamachowiec zapoznaje się z nią, spada na niego Falcon i wpychając mu pistolet głęboko do gardła domaga się odpowiedzi, kto kazał mu się zaczaić przed mieszkaniem Kapitana. Steve kontaktuje się z nim mówiąc, że mieszkanie zostało przeszukane, a ktokolwiek to zrobił, musiał wiedzieć, czego szuka. Sam uważa jednak, że to tylko ostrzeżenie od którejś z wrogich organizacji, ale ustalenie, kto za tym stoi to już inna sprawa, bo w obecnej sytuacji, trudno powiedzieć, kto jest dobry, a kto zły. Przypomina, że kartel narkotykowy Rivas pomógł im wpaść na trop zbuntowanej komórki ONI [Office of Naval Intelligence, a zdarzyło się to w pierwszych numerach serii - Gil], która opracowała broń biologiczną, a kiedy ją ukradli, wszystkie rządowe agencje, z S.H.I.E.L.D. na czele, zwróciły się przeciwko nim. Teraz ich jedyna szansa to spotkanie z Furym w tajemnicy i wyjaśnienie wszystkiego. Podczas gdy Sam przedstawia swoją teorię, Steve zostaje zaatakowany przez grupę latynosko wyglądających oprychów, którzy zaczaili się w jego mieszkaniu. Bez większych problemów przebija się przez nich i wyskakuje oknem, a gdy wybiega z uliczki, tuż przed nim zatrzymuje się taksówka z Wandą Maximoff za kierownicą. Steve wskakuje do środka i informuje Sama, a ten po chwili ląduje na dachu samochodu i oświadcza, że muszą szybko dotrzeć na spotkanie w redakcji Bugle, bo jeśli Fury nie posprząta tego bałaganu, będzie z nimi kiepsko. Tymczasem Steve wyjątkowo rozmarzonym wzrokiem przygląda się Wandzie.

Kiedy Jonah Jameson wchodzi do swojego biura, zastaje tam szefów tajnych agencji wywiadowczych w towarzystwie swojego zastępcy. Ponieważ jest lekko zaskoczony i trochę obawia się zadawać pytania, Robbie wyprowadza go z biura obiecując, że wszystko da się wytłumaczyć, ale lepiej, żeby się nie wtrącali. Admirał Westbrook zauważa, że ich goście się spóźniają, ale Fury wyjaśnia, że po drodze wpadli na kilku oprychów z Rivas i stąd opóźnienie. Obie agencje nie powinny działać przeciwko sobie, ale Nick nie ukrywa, że nie podoba mu się fakt, iż ONI pracowała nad własną wersją serum super-żołnierza i wypróbowała je na świrniętym dzieciaku, który zbuntował się przeciwko nim. Ponadto, wysyłając Sama Wilsona do Guantanamo odkryli, że ONI pracowała też nad bronią biologiczną, więc teraz mają wszystkie ich asy. Admirał spokojnie odpowiada, że to Captain America ma tajną broń, a póki odmawia współpracy, S.H.I.E.L.D. nic na niego nie ma. Robbie włącza się do rozmowy zauważając, że sytuacja na świecie się zmieniła, a poglądy Kapitana wraz z nią, na co admirał odpowiada, że może uda się da się z nim zawrzeć jakąś umowę.

Luke Cage śpi sobie w najlepsze przed telewizorem, nie reagując na próby obudzenia, więc Sam wysyła Redwinga, żeby krzyknął mu do ucha. Reagując a krzyk sokoła, Cage zrywa się z miejsca i taranuje niespodziewanych gości, przebijając się wraz z nimi przez ścianę do sąsiedniego pokoju. Potrzeba chwili na wyjaśnienie sytuacji, a gdy wreszcie Cage pyta, czego chcą od niego, w odpowiedzi słyszy jedno słowo: krwi. Dokładnie chodzi o próbkę jego krwi, bo z tego, czego dowiedział się Steve, powinna w niej być substancja o skrócie AVX, której użyto do stworzenia super-marynarza znanego jako Anti-Cap, który teraz jest jego więźniem. Wygląda na to, że bez kolejnych dawek AVX Anti-Cap może umrzeć, a Steve potrzebuje go żywego, by udowodnić związek ONI z całą sprawą. Ponieważ twórcą AVX jest ten sam dr Bernstein, którego eksperymenty w więzieniu Seagate zmieniły ciało Cage'a, ma nadzieję, że z próbki jego krwi uda się otrzymać tę substancję i utrzymać więźnia przy życiu. Luke przypomina, że jego skóra jest praktycznie nie do przebicia, ale oni przyszli przygotowani i wyposażeni w strzykawkę z igłą z vibranium. Niestety Cage ma pewien problem z igłami.

Prawie godzinę później, Cap i Falcon znowu siedzą w taksówce, zmierzającej do centrum. Korzystając z chwili wolnego Sam i Wanda mogą pogawędzić o tym, dlaczego on nosi broń, a ona jeździ taksówką. Odkąd Steve wtajemniczył ją w szczegóły misji, podążała za nimi w sekrecie i dzięki temu udało je się wywieźć z Kuby próbkę broni biologicznej, którą ma ze sobą. Słysząc o tym, Kapitan natychmiast każe jej się zatrzymać, wysiada z samochodu i zabiera próbkę oświadczając, że pogwałciła zasady bezpieczeństwa narodowego i nie może dłużej brać w tym udziału. Wanda odpowiada, że na to trochę już za późno i odjeżdża, wściekła, a Sam pyta, o co tak naprawdę chodzi.

Pół godziny później, obaj panowie docierają do konsulatu Wakandy i nie dbając o pozory, wchodzą frontowymi drzwiami. Ambasador Omoro rozumie zaistniałą sytuację i nie ma zamiaru dyskutować z poleceniem swego władcy, jednak zauważa, że więzień sprawia pewne problemy. Zamknięty w przejrzystej celi Anti-Cap zdemolował wszystko dookoła, a na widok Kapitana kpi z jego dewizy obrony wolności i oświadcza, że czasy się zmieniły, a nowa wojna wymaga nowych metod, które on reprezentuje. Steve'owi przez chwilę wydaje się, że to Bucky do niego krzyczy, ale zaraz dochodzi do siebie i pyta, czy kajdany i łańcuchy są konieczne. Omoro stwierdza, że Wakanda ma własne metody radzenia sobie z terrorystami, zaś Anti-Cap dodaje, że on również ma swoje, z którymi przestarzały Kapitan nie może się pogodzić. Steve oświadcza, że przywiózł próbkę krwi, z której doktor Tambak może wyodrębnić AVX, co powinno zredukować agresję więźnia. Wychodząc, prosi o przekazanie T'Challi podziękowań za pomoc.

Mijają kolejne minuty, zanim Captain America i Falcon pojawią się wreszcie w oknie biura naczelnego Daily Bugle. Na dzień dobry, zniecierpliwiony admirał Westbrook oświadcza, że Anti-Cap jest własnością ONI i mimo wdzięczności za jego schwytanie, domaga się natychmiastowego zwrotu więźnia. Steve oświadcza, że nie wyda go na pewną śmierć, więc Fury oferuje się zabrać więźnia do bazy S.H.I.E.L.D., gdzie będzie bezpieczny. Mimo jego zapewnień, Cap jest pewien, że jeśli prezydent wyda taki rozkaz, Fury wyda chłopaka i nie zamierza się na to zgodzić. Jeśli jednak admirał nie zgadza się na jego warunki, może aresztować go natychmiast i dać mu czas do namysłu nad ostateczną decyzją. Westbrook wie jednak, że nie ma żadnych podstaw do aresztowania, bo oficjalnie Anti-Cap ani broń biologiczna nie istnieją, a ponadto, są w siedzibie redakcji, pełnej fotografów, którzy czekają tylko na sensacyjne zdjęcia Kapitana w kajdankach. Na jego szczęście, nie będzie takich problemów z aresztowaniem Falcona - byłego gangstera, którego przyłapano niedawno w Guantanamo na próbie uwolnienia terrorystki. Do biura wkracza oddział wojska, więc Sam broni się, że działał na polecenie S.H.I.E.L.D. Fury potwierdza to, ale mówi, że będzie potrzebował czasu na oficjalne załatwienie sprawy, więc tymczasem Wilson musi dać się aresztować. On jednak nie zamierza dać się zamknąć i wyciąga broń, a gdy admirał kpi z niego, strzela. Westbrook pada na podłogę.

Autor: Gil Galad

Galeria numeru

Captain America and the Falcon #5

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2020 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.