Avalon » Serie komiksowe » Hulk » Hulk #6

Hulk #6

Hulk #6

"New Lives for Old"

Postacie
Cytat

Tyrannus: "How can you lose the Hulk? The monster cannot move without making earthquakes!"

Streszczenie

Na bagnach, tam, gdzie nie dociera cywilizacja, żyje stwór, który sam kiedyś był człowiekiem, ale teraz jest już czymś innym. To Man-Thing. Nagle, nieopodal z głośnym pluskiem ląduje Hulk. Jest rozkojarzony, nie pamięta, jak się tu znalazł. Powoli przypomina sobie, że uciekł z jaskini Tyrannusa. Jest zmęczony. Zasypia i przemienia się w Bannera. Man-Thing staje nad nim i zaczyna mu się przyglądać. Po chwili jednak nie są już sami. Słychać nadbiegających mężczyzn. Wiedzą, że tu wylądował Hulk. Domyślają się zatem, że mężczyzna to Bruce Banner. Zabierają go ze sobą.

Wszystkiemu przygląda się Man-Thing, któremu obrazy przypominają jego przeszłość. Przypomina sobie mężczyznę imieniem Ted Sallis, który przybył na bagna i pracował nad nimi nad przywróceniem formuły, która stworzyła Captaina America. Pamięta, jak wstrzyknął sobie serum z obawy przed jej skradzeniem. Pamięta samochodowy wypadek, zawroty głowy. Wtedy bagno przyjęło go jak swojego, a on zmienił się w Man-Thinga. Pamięta, jak opuścił ten wymiar. Ale zostały po nim wspomnienia. One uformowały nowego Man-Thinga. Teraz kieruje się w stronę mężczyzn, którzy zabrali Bannera.

Kilka godzin później. W małym domku na bagnach Banner odzyskuje przytomność. Widzi przed sobą miłość swojego życia, Betty Ross. Jest oszołomiony spotkaniem, bo przecież kobieta nie powinna żyć.

Chwilę później całą sytuację stara się mu wyjaśnić przywódca wioski, Owen Candler. Banner zna to nazwisko, czytał jego prace, gdy był jeszcze studentem. Ale już wtedy był stary. Owen wchodzi mu w słowo. Oznacza to, że powinien już nie żyć. Tak jak wszyscy zgromadzeni. To prawdziwy cud. Banner prosi o podanie bardziej prozaicznego powodu, dlaczego żyją, szczególnie, dlaczego żyje Betty. Candler obiecuje odpowiedzieć na jego pytania rankiem. Teraz prosi Betty, aby odprowadziła ich gościa do domku. Ta spełnia prośbę. Mimo nalegań Bruce'a, nie rozjaśnia żadnej tajemnicy. Co więcej, nie zostaje razem z nim na noc w chacie.

Jakiś czas później. Chatka Bannera. Mężczyzna nie może zasnąć. Myślał, że w tak zacisznym miejscu będzie odsypiał przez tydzień. Po chwili zauważa, że jest zbyt cicho. Wychodzi na zewnątrz. Nie słyszy żadnych owadów ani nie widzi żadnych zwierząt, które układały się do snu. Podchodzi do miejsca, gdzie zasypiały trzy jelenie. Teraz jest tam tylko dziwny mech. Banner rozgląda się i zauważa, że jest on wszędzie, mimo, iż nie widział go za dnia. Ma złe przeczucie i kierując się nim, rozgląda się po wszystkich chatach. Wszystkie są puste. Jedyną zawartością w nich jest ten dziwny mech w miejscu, gdzie powinna być śpiąca osoba. Zdenerwowany Banner wbiega do chatki Betty. Zamiast niej, na łóżku widzi mech. Przygląda się mu dokładnie i widzi, że ma on korzenie, które spoczywają w wiadrach z wodą. Bruce domyśla się, że wszyscy mieszkańcy wioski, w jakiś sposób, są roślinami.

Nagle, Bruce czuje, jak jego serce przyspiesza. Za chwilę dokona się przemiana. Ale zamiast tego, Banner pada nieprzytomny na ziemię.

W podziemnej jaskini Tyrannus pyta się swoich podwładnych, gdzie jest Banner. Ci wiedzą tylko, że na Florydzie. To nie zadowala ich pana. Najwyższy stopniem ze sług traci życie po przekazaniu tak niezadowalającej odpowiedzi. Tyrannus wścieka się i głośno zastanawia, jak mogli zgubić Hulka. Przecież, gdy ten się porusza, to jest to wyczuwalne jak trzęsienie ziemi. Wyznacza nowego komandora i każe mu odszukać Hulka lub ponieść konsekwencje. Sam w tym czasie wzmocni się na ich kolejne spotkanie.

Ranek. Banner został doprowadzony siłą przed oblicze Candlera. Mówi mu, że miał czas, żeby porozmyślać i doszedł do wniosku, że w jakiś sposób całe życie na bagnach, rośliny, zwierzęta, są połączone w jedno. Owen potwierdza jego przypuszczenia. Dodaje, że to wszystko jest częścią całości. Jego tworu - ziarna zbawienia.

Banner ma jeszcze dwa pytania. Jak udało mu się zastopować jego przemianę w Hulka i co zrobił z jego żoną. Stojąca obok niego "Betty" mówi, że nic z nią nie zrobił. Bruce jednak wie, że mieszkańcy tej wioski to roślinne kopie żywych ludzi. "Betty" słysząc te słowa pyta się o ich znaczenie. Owen uspokaja ją mówiąc, że to nic ważnego.

Po chwili Candler każe odejść swoim tworom. Mówi, że zostało jeszcze dużo pracy do wykonania, zanim unia ogarnie cały świat. Na odchodnym mówi swoim "dzieciom", aby wyrzuciły z umysłów słowa Bannera.

Mieszkańcy odchodzą, także "Betty". Pozostaje tylko dwójka osiłków pilnująca Bannera. Candler podchodzi do niego i uderza go w twarz, nazywając zwierzęciem. Myślał, że Banner zrozumie jego ideę. Jego dzieci wyhodowane z ziarna zbawienia nie mają ludzkich przywar, żyją zgodnie z naturą. Właśnie dzięki tej harmonii Bruce nie zamienił się w Hulka. Candler wyjaśnia, że zarodniki i pyłki unoszące się w powietrzu i w wodzie pochodzące, z rośliny zbawienia, uniemożliwiły jego transformację.

Banner zastanawia się, jaką harmonię widzi w roślinach. Niech spyta kogoś, kto budował drogę w dżungli. Rośliny są destruktywne i zaborcze. Rośliny zdobywają nowy teren, podbijają go i konsumują. Ta "harmonia" to tak naprawdę ciągły kanibalizm, gdzie każdy może stać się ofiarą.

Candler wysłuchuje tych słów. Mówi, że tak właśnie rozumują "ludzie cywilizowani", którzy uważają, że królestwo roślin jest czymś, co trzeba ujarzmiać i wykorzystywać. Dodaje, że jego ziarna zbawienia zmienią to.

Wychodzą przed chatę. Candler chce pokazać mu coś, dzięki czemu Bruce zmieni zdanie. Doktora interesuje tylko odpowiedź na pytanie: jak wśród tych tworów znalazła się jego żona? Owen mówi mu, że ich ciała umarły. On wziął ich imiona, twarze, wygląd i cechy charakteru z czasopism, telewizji. Stworzył ich i połączył ich umysły za pomocą jego więzi z ziarnem zbawienia. Banner zastanawia się, o jakiej więzi mówi mężczyzna. Candler wyjaśnia. Podczas swojej pracy kawałek rośliny zbawienia przyłączył się do jego skóry. Ręka od tego kontaktu odmłodniała. Reumatyzm zniknął. Chwilę później Candler zdał sobie sprawę, że jego ciało zamiast wyglądu osiemdziesięciolatka, ma wygląd kogoś o trzydzieści, czterdzieści lat młodszego. Od razu odkrył także więź. Tak jakby roślina i on stali się jednym. Wtedy stworzył pierwszego ze swoich "protoludzi" - dał jej ciało i umysł. Potem stworzył kolejnych i dał im wybrane osobowości. Banner mówi, że stworzył sobie armię niewolników. Wykrzykuje do zebranych mieszkańców wioski, że nie są ludźmi, a sztucznym życiem wyhodowanym ze zmutowanych tkanek roślinnych.

Owen szybko jednak uspokaja swoje twory mówiąc, że to chory wymysł doktora Bannera. Mówi, że aby mu pomóc, muszą udać się do tego, który musi być nakarmiony. Banner domyśla się, dokąd podążają. Pyta się Candlera, czy zdaje sobie sprawę ze swojego obłędu. Ten odpowiada, że geniusz jest często z nim mylony. Mężczyźni prowadzą, po kładce, Bruce'a do wielkiej dziury, z której wygląda ogromna, mięsożerna roślina. Candler mówi Bannerowi, ze unia wchłonie teraz jego i dzięki temu zdobędzie siłę, aby rozprzestrzenić swoje zarodniki na cały świat. Tak, aby zaabsorbować wszystkich ludzi i zastąpić ich nowymi. Bruce wykrzykuje, że to zabije miliardy. Ale Candler jest głuchy na to. Osobiście strąca doktora w przepaść, ku ziejącej paszczy rośliny.

Autor: redevil

Galeria numeru

Hulk #6

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2017 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.