Avalon » Serie komiksowe » Banner » Banner #4

Banner #4

Banner #4

Part 4 of 4

Postacie
Cytat

Samson: "You could bring his mother in, put a gun to her head, and force her to striptease and he wouldn't get angry, would you Brucie?"
Banner z uśmiechem: "I saw my mother naked once."

Streszczenie

Miasto gdzieś na pustyni. Bruce często pytał sam siebie, dlaczego nigdy nie opuszcza tej części kraju. Odpowiedź jest prosta - tu zawsze można znaleźć ubrania wiszące na linkach, suszące się w pustynnym słońcu, a czasem udaje mu się nawet znaleźć drobne w kieszeniach. Czasem - tak jak teraz - musi żebrać. Dopiero któraś z kolei osoba podaje mu papierową torebkę z kanapkami. Wyciąga gazetę z kosza na śmieci i siada na ławce. Nagłówek na pierwszej stronie: "Eksplozja zabiła dwie osoby". Bruce ma poczucie, że to on. Często natyka się na artykuły mówiące o tragicznych błędach technicznych, klęskach żywiołowych i innych tego typu wypadkach losowych. Zawsze podświadomie czuje, że to on. Gołąb przewraca się obok stopy Bannera. Po chwili kolejny spada na ziemię. Cały plac jest zasłany nieprzytomnymi gołębiami. Bruce upada na ziemię. Całe miasto - dzieci na placu zabaw, ludzie na ulicach, kierowcy samochodów - śpi. Wtedy do działania przystępują żołnierze w cysternach i helikopterach, ubrani w kombinezony chemiczne i maski gazowe. Podbiegają do Bannera z noszami.

Obóz wojskowy. Leonard Samson z twarzą w siniakach i ręką na temblaku prowadzi generała Rossa do namiotu. Dotrzymał słowa i żąda przeprosin. Ku zaskoczeniu generała w namiocie, w przezroczystej, sześciennej celi ustawionej na podwoziu znajduje się Bruce Banner. Odpowiednia mieszanka tlenu i azotu powoduje, że niezależnie od tego co, by się tu stało Bruce nie straci nad sobą panowania. Ponadto pojemnik jest całkowicie mobilny, więc nie będzie żadnych pro... Do pomieszczenia wchodzi kobieta, która przedstawia się jako doktor Ford. Jest neurochirurgiem i została wezwana przez Rossa, by, poprzez zabieg lobotomii przeprowadzony na Bannerze, ostatecznie wyeliminować problem Hulka. Leonard nie może uwierzyć - przecież Bruce jest tak wspaniałym.. Zespół będzie gotowy w ciągu godziny. Doktor Ford i generał opuszczają namiot. Samson za chwilę do nich dołączy. Niezręczne milczenie przerywa Banner. Gdy dowiaduje się co stało się Samsonowi, przeprasza. Samson przyznaje, że to on umieścił go w celi. Wyhodowali jednokomórkowy organizm, który przetrzymał promieniowanie Gamma i został wydalony przez ciało Bruce'a wraz z potem. Następnie umieścili go na jednej z rakiet, wystrzelonych wtedy na pustyni. Musieli tylko poczekać, aż substancja namnoży się, co zajęło około trzydziestu sześciu godzin. Potem namierzyli Bannera i przystąpili do działania. Z dzisiejszych wiadomości mieszkańcy tego miasta dowiedzą się, że na przedmieściach miał miejsce wypadek z cysterną i nastąpił niegroźny chemiczny wyciek. Bruce przyznaje, że to sprytny plan. Cieszy się na to co przygotował dla niego generał Ross, gdyż dzięki temu w końcu pozbędzie się drzemiącej w nim bestii. Samson jest przekonany, że z czasem wojskowym naukowcom udałoby się powstrzymać przemianę. Banner nie wierzy - to wojsko po wybuchu, stworzonej przez niego bomby Gamma podawało mu wszelkie możliwe leki uspokajające. Lecz pewnego dnia nie podali mu lekarstw i zamiast tego odurzonego proszkami wrzucili na pokład samolotu. Podczas lotu otworzyli luk bombowy. Pamięta pęd powietrza i zbliżającą się ziemi... Następnym wspomnieniem jest przebudzenie. W gruzach miasta. Nie pamięta co się stało, ale dotarło do niego, że posłużyli się nim jak bronią w działaniach wojennych... Posłużyli, zupełnie tak jak teraz wykorzystali Samsona, by go tutaj sprowadzić. Teraz w końcu przytną lont, co jest naprawdę najlepszym rozwiązaniem. Samson nie może uwierzyć, że człowiek z takim intelektem - zdolny być może do przywrócenia się do normalnego życia - jest tak idiotycznie pogodzony ze swoim losem.

Bruce zwierza się, że bardzo chciałby umrzeć. Samson widząc, iż obie osobowości pragną tego samego postanawia spełnić ich życzenie. Zawiązuje węzeł na przewodzie doprowadzającym powietrze do plastikowej celi. Teraz Banner będzie oddychał samym gazem. Samson żegna się i opuszcza namiot. Bruce dziękuje mu. Jego puls zwalnia coraz bardziej i bardziej. Wszystko staje się coraz ciemniejsze, póki nie zostaje nic prócz wszechogarniającej czerni...

"PAM-PAM" - odzywa się wielkie zielone, mocno zirytowane serce.

Autor: Spence

Galeria numeru

Banner #4

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2018 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.