Avalon » Serie komiksowe » She-Hulk » She-Hulk #9

She-Hulk #9

She-Hulk #9

"Strong Enough"

Postacie
Cytat

Kaczor Howard do George'a Lucasa: "It's right here in my contract! You pathetic hack! You promised me a trilogy! And prequels!"

Streszczenie

Dwa tygodnie temu, na ulicach Manhattanu, Hercules stoczył nierówną bitwę z trzema przeciwnikami. Nierówna, bo nie mieli z nim szans. Armadillo padł już po pierwszym ciosie maczugi, Jack O'Lantern został przechwycony w locie i spadł ze swojego pojazdu, a Constrictor... cóż, Frank miał najmniej szczęścia, bo został wbity w budynek - dosłownie i na dodatek głową naprzód.

 

Skutkiem tego nieszczęśliwego spotkania ze ścianą jest pozew wniesiony przeciwko Herkulesowi przez Franka Schlichtinga (a.k.a. Constrictor) o odszkodowanie w wysokości osiemnastu milionów dolarów i pokrycie kosztów leczenia. Naturalnie, Hercules nie mógł wybrać innej kancelarii niż GLK&H, a jego reprezentantem została Mallory Book. Już podczas wstępnego spotkania stron, Mallory próbuje przekonać swoją przeciwniczkę w sprawie, że pozew przeciwko członkowi Avengers ze strony znanego złoczyńcy ma marne szanse powodzenia, ale niestety Hercules wytrąca jej z ręki argumenty, ponownie rzucając się na swoją ofiarę, gdy ta zaczyna śmiać się z niego.

 

Mniej więcej w tym samym czasie w korytarzu kancelarii pojawiają się Shulkie i Southpaw oraz dostarczający je na miejsce Pip. Sasha tak się cieszy z powrotu na ziemię, że natychmiast biegnie do toalety, Jen natomiast chciałaby podziękować Pipowi, ale ten woli się z nią nie ściskać, obawiając się zgniecenia, więc szybko znika dodając tylko, ze może go wezwać używając odznaki Magistrati, gdyby był potrzebny. Gdy Southpaw wraca, zaraz pojawia się Holliway, który cieszy się na widok ich obu po tak długim czasie. Słysząc, że naprawdę minęły trzy miesiące, Jen przypomina sobie o wszystkich ważnych sprawach, które miała załatwić, zwłaszcza zaś niepokoi się o Rosencrantza i Goldensterna. Rusza więc pędem przez budynek, porywając ze sobą Southpaw i niszcząc wszystko po drodze, bo siła trochę jej się wymyka z pod kontroli. Ponieważ taksówkarze wolą jej unikać, decyduje się dostać do domu metodą Hulka, czyli serią długich skoków.

 

Na szczęście, gdy docierają do apartamentu Jen, okazuje się że Rosencrantz i Geldenstern, czyli rybki Jennifer mają się dobrze, bo cały czas zajmował się nimi Pug. Southpaw zauważa jednak, że Shulkie przegięła i to mocno, rozwalając pół miasta goniąc do swoich złotych rybek. Jen musi się z nią zgodzić i przyznać, że z tak ogromną siłą stanowi zagrożenie dla innych, ale obawia się, że w ludzkiej postaci nie będzie mogła pilnować Southpaw. Na szczęście, Pug informuje, że mają plan zapasowy i w chwilach kiedy Jen musi być sobą, Sashą będzie się zajmował Awsome Andy, który właśnie zjawia się na wezwanie. Southpaw natychmiast przytula się do niego, nie posiadając się ze szczęścia, że wreszcie może odpocząć od She-Hulk. Jennifer wreszcie może się zmienić, aby zebrać komplementy i podziękować Pugowi za wszystko co zrobił dla niej, a przy okazji dla całego wszechświata. Zanim jednak powie to wszystko zauważa, że ma ponad 130 wiadomości na automatycznej sekretarce i zaczyna je odsłuchiwać, a ponieważ pierwsza wiadomość jest od Johna Jamesona, natychmiast postanawia do niego oddzwonić i umówić się na spotkanie, całkowicie ignorując Augustusa.

 

W tym samym czasie, facet wystający od miesięcy pod budynkiem informuje kogoś o powrocie Shulkie.

 

Również w tym czasie, Mallory Book próbuje przekonać Constrictora do wycofania zarzutów pod adresem Herculesa, pokazując mu różne sytuacje w których tamten przyczynił się do ocalenia całego świata. W tej sytuacji, Frank zgadza się na ugodę i decyduje się zrezygnować z odszkodowania, a swoje roszczenia ograniczyć jedynie do kosztów leczenia. Hercules tak się cieszy z porozumienia, że postanawia poklepać go po plecach i... Następnego dnia spotykają się w sądzie, gdzie zagipsowany po szyję Constrictor domaga się już 168 milionów dolarów odszkodowania.

 

Jen i John Jameson spotykają się pod Baxter Building, aby wspólnie z Fantastic Four zastanowić się nad problemem niekontrolowanej siły She-Hulk. John wpadł na pewien pomysł i przyniósł swój stary Jupiter Suit, który zrobił dla niego Tony Stark, gdy na jakiś czas zyskał nadludzką siłę i nie potrafił jej kontrolować. Po paru przeróbkach, Reed dostosował kombinezon do potrzeb Jen i okazało się, że działa doskonale. Przy okazji, Shulkie wycisnęła jedną ręką sto ton, wprawiając w zakłopotanie Bena, a skoro już się tu zjawiła, postanowiła zapytać jak to jest, że Richards powiedział jej kiedyś, że już nigdy nie będzie mogła zmienić się w Jennifer, a od dłuższego czasu nie ma z tym problemów. Ben śmieje się, że to ulubiona kwestia Reeda, którą częstuje wszystkich, więc Jen i John zbierają się do wyjścia. Jednak kiedy opuszczają laboratorium Grimm pyta Richardsa, kiedy zamierza powiedzieć jej prawdę, ten zaś stwierdza, że najpierw woli skontaktować się z Leonardem Samsonem.

 

Gdy Shulkie i jej przyjaciel wracają do apartamentu, znajomy informator pokazuje ich ukrytej pod płaszczem postaci, którą okazuje się być żądna zemsty Titania. Nie czekając na okazję, od razu rzuca się do ataku, przerywając Jen w środku zdania, ale już w następnej sekundzie odlatuje daleko stąd po jej potężnym ciosie. John zauważa, że chyba kombinezon nie zadziałał, ale Shulkie mówi, że wszystko jest w porządku.

 

Tymczasem, proces Herculesa trwa. Prawniczka Constrictora - June Deckard, przedstawia miażdżący dowód winy pozwanego w postaci taśmy video nakręconej dzień po feralnych wydarzeniach w barze Orestes, na której lekko podchmielony Hercules radośnie wyśpiewuje balladę o tym jak zrobił z Constrictora worek pogruchotanych kości. Sam pozwany nie ułatwia zadania swojej obronie, podejmując temat i kontynuując pieśń na żywo w sądzie.

 

Po południu, trwają przygotowania do procesu Southpaw. Jen próbuje znaleźć jakiekolwiek usprawiedliwienie jej działań, ale sama zainteresowana nie ułatwia jej roboty, udowadniając, że jest po prostu wrednym dzieciakiem, który lubi rozwałkę. Z bólem głowy, Jennifer zagląda do sali obok, gdzie akurat cały sztab ludzi głowi się nad problemem Herculesa. Stu proponuje, by wykazać, że Constrictor jest niezrównoważony psychicznie i świadomie atakuje silniejszych od siebie, by zostać rannym, ale Malory uznaje, że prościej byłoby dowieść, ze Hercules wcale nie jest olimpijskim pół-bogiem. Słysząc to, pozwany wpada w szał i rozwala biurko, wypraszając sobie taką obrazę. Jen jednak uspokaja go i mówi, że zna rozwiązanie jego problemu: powinien zapłacić, wszystko, co do grosza, bo skoro sam dobrze wie, ze zawinił, powinien postąpić honorowo i zadość uczynić poszkodowanemu. Hercules milczy przez chwilę, ale w końcu unosi się honorem i obiecuje wypłacić ze swego olimpijskiego skarbca ile się należy biednemu Frankowi. Book wścieka się na nią, za wtrącanie się w cudze sprawy, ale Jen ignoruje ją, bo sama musi wypisać miastu czek za zniszczenia jakie wyrządziła.

 

Trzy tygodnie i 168 milionów później, Shulkie i Hercules spotykają się ponownie w barze. Siłują się na rękę i on wygrywa kolejną kolejkę, jednak postanawia już iść i poszukać sobie jakiegoś uczciwego zajęcia, bo proces zostawił go prawie bez grosza. Jen zastanawia się teraz, jak silna jest naprawdę, skoro wytrzymała z nim kilka rund i w końcu musiała pozwolić mu wygrać.

Autor: Gil Galad

Galeria numeru

She-Hulk #9

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2019 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.