Avalon » Serie komiksowe » She-Hulk » She-Hulk #7

She-Hulk #7

She-Hulk #7

"Universal Laws" - part 1: "Space Cases"

Postacie
Cytat

Shulkie, stając przed obliczem Living Tribunal: "Omigosh. It's him! It's really him! Have you ever seen anything this incredible in your entire life?!"
Southpaw: "He's... He's not wearing any pants."

Streszczenie

Na żywo z planety Skadron, przedstawiamy walkę o tytuł Mistrza Wszechświata. W czerwonym narożniku dotychczasowy czempion, imieniem Champion, w niebieskim natomiast pretendent do tytułu - Beta-Ray Bill. Sędzia zwraca uwagę zawodnikom, że na ringu nie wolno używać żadnych środków wspomagających, ani przedmiotów, zatem Beta-Ray Bill musi zostawić swoje berło poza ringiem. Jego trenerzy: Adam Warlock, Gamora i Pip udzielają ostatnich wskazówek - musi załatwić przeciwnika szybko, bo na czas nie ma z nim szans. Tłum skanduje: śmierć tyranowi! Sędzia rozpoczyna walkę i może tylko przyglądać się, jak przedstawiciel Starszyzny Wszechświata [że tak sobie przełożę nazwę Elders of the Universe - Gil] roznosi przeciwnika po całym ringu. No, ale cóż począć, skoro taka jest jego rola - jest przecież jednym z Magistrati.

Timely Plaza. Większość załogi podsłuchuje pod drzwiami prezesa, jak Shulkie i Southpaw próbują nakłonić Holliwaya, aby porzucił pomysł pilnowania tej drugiej przez pierwszą. Czara goryczy przepełnia się, kiedy Sasha nazywa Jen zieloną drag queen i dochodzi do bójki. Holliway rozdziela je w końcu i przekonuje, że obu przyda się taki układ jako lekcja odpowiedzialności. Zza drzwi dobiega ich śmiech Mallory Book, więc Holden tłumaczy, że to wcale nie jest tak, jak wygląda. Nie zatrudnił Shulkie, żeby robiła za kuratora dla jego wnuczki, nastoletniej przestępczyni, ale zatrudnił Jennifer, ponieważ uważa ją za doskonały wzór do naśladowania dla Sashy. Już Jen ma się zgodzić na ten układ, kiedy nagle w biurze rozbłyska dziwne światło i pojawiają się trzy zakapturzone postacie, które przedstawiają się jako Magistrati - sędziowie i jurorzy Wszechświata. Holliway najwyraźniej słyszał o nich, bo bardzo się podekscytował, a słysząc, że przybyli z propozycją, zgadza się na wszystko. Jeden z przybyszy wyjaśnia, że propozycja dotyczy She-Hulk i chcą, aby dołączyła do ich wielkiej, międzygwiezdnej organizacji.

Beta-Ray Bill zostaje zniesiony z ringu, ledwie żywy, podczas gdy Champion odgraża się, że jeśli nie dostanie godnego siebie przeciwnika, ucierpią mieszkańcy planety. Adam Warlock zgłasza sędziemu kolejnego pretendenta, a już po chwili pojawia się Pip wraz z Gladiatorem - przywódcą Imperialnej Gwardii Shi'Ar. Gladiator wchodzi na ring, a sędzia znowu musi się przyglądać, jak ktoś zbiera baty od Championa.

Jen jest trochę skołowana, więc Holliway wyjaśnia jej, że Magistrati służą kosmicznemu uosobieniu sprawiedliwości, znanemu powszechnie jako Living Tribunal. Fakt, że on ich zna, a ona nie, chociaż przemierzyła pół Wszechświata z Avengers, wydaje się Shulkie trochę dziwny, ale okazuje się, że Magistrati często kontaktują się z przedstawicielami wymiaru sprawiedliwości na różnych planetach - oczywiście, tylko z tymi najlepszymi. Ponieważ przekonuje ją, że nie może odrzucić takiej propozycji, Jennifer zgadza się wyruszyć z Magistrati do kosmicznego sądu, znanego jako Star Chamber. Tuż przed zniknięciem, Jen dochodzi do wniosku, że powinna zabrać ze sobą Southpaw - gównie dlatego, że ta się z niej śmieje i głośno protestuje.

Już w następnej sekundzie, pojawiają się w surrealistycznej scenerii Star Chamber, na schodach zawieszonych w nicości. Sasha wścieka się, że to wszystko jest nie fair, ale Jen twierdzi, że w tym miejscu najlepiej nauczy się czegoś o sprawiedliwości w życiu, zwłaszcza kiedy stanie oko w oko z jej uosobieniem. Southpaw nawet nie wierzy w jego istnienie, ale właśnie wtedy pojawia się przed nimi ogromna, lśniąca złotem postać, która wita je w kuźni uniwersalnych praw. Shulkie jest pod ogromnym wrażeniem, natomiast Southpaw jest mocno zdegustowana, bo abstrakt nie nosi majtek.

Wielce zdziwiony Gladiator zostaje wyrzucony z ringu ostatecznym ciosem Championa. Ponieważ Elder wciąż domaga się nowego przeciwnika, a nikogo więcej nie mają w zanadrzu, Adam Warlock postanawia sam stanąć do walki. Towarzysze ostrzegają go, że nie ma szans, ale on nie widzi innego wyjścia. Poza tym uważa, ze jeśli on sam nie da rady Championowi, nikt już tego nie dokona.

She-Hulk rozpoczyna swój pierwsze posiedzenie w międzygwiezdnym sądzie, podczas gdy znudzona Southpaw drzemie na uboczu. Asystent sądowy, RTZ9, przedstawia pierwszą sprawę: dwoje kosmitów z planety Merkar kłóci się o dziecko. Shulkie postanawia rozstrzygnąć problem salomonowym wyrokiem i każe przeciąć dziecko na pół (w domyśle: aby sprawdzić, komu bardziej na nim zależy). Zanim się orientuje, ojciec przecina malca na pół, ale już po chwili, całkowicie zszokowana Jen widzi, jak z obu połówek wyrastają takie same dzieciaki, a rodzice odchodzą zadowoleni. Na wszelki wypadek, woli nie mówić, że nie spodziewała się tego, a na przyszłość postanawia nie ryzykować w ten sposób. Kolejna sprawa to spór terytorialny między dwiema rasami. Problem rozwiązuje się sam, kiedy niecierpliwe ptaszyska postanawiają się wycofać z zajmowanych trenów, byle tylko nie wysłuchiwać przemowy flegmatycznych ślimaków. Sprawa trzecia to pozew nieznanej rasy przeciwko Obserwatorom, o podglądanie. Przed sądem stawia się trzech przedstawicieli tej dostojnej rasy, w tym stary znajomy Shulkie - Uatu, aby bronić jednego ze swoich przed oskarżeniem. Rolą Obserwatorów jest zbieranie wiedzy o danym sektorze Wszechświata, a nie ingerowanie w wydarzenia, więc zapewniają obcą rasę, że nic nie grozi jej przedstawicielom. To jednak nie wystarcza, bo tamci żądają, by nikt nigdy nie dowiedział się o ich istnieniu. Wobec tego, Jen decyduje, że Obserwator Qyre nie może przekazać swojej wiedzy pozostałym i musi ją przemilczeć. Zarówno obcy, jak i sam pozwany zgadzają się na te warunki, ale jego kuzyn Zoma uznaje tę decyzję za skandal. Po tych trzech osądach, Shulkie czuje się wyczerpana, ale Southpaw zwraca jej uwagę, że tak naprawdę prawie nic nie zdziałała, a RTZ9 informuje, że nadeszła jeszcze jedna wiadomość.

Tymczasem, Gamora rzuca ręcznik na ring, poddając walkę, zanim Champion zabije Warlocka. Adam nie chce się poddać wiedząc, że całej planecie grozi niebezpieczeństwo, a Elder wciąż domaga się kolejnych przeciwników. Ponieważ Pip nie ma już pomysłów, Magistrati proponuje, że sprowadzi kogoś do pomocy.

Po chwili, Shulkie otrzymuje wezwanie w pilnej sprawie na planetę Skardon. Znudzona do granic możliwości Southpaw ma nadzieję, że wreszcie wydarzy się coś ciekawego.

Autor: Gil Galad

Galeria numeru

She-Hulk #7

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2020 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.