Avalon » Serie komiksowe » Heroes For Hire vol. 2 » Heroes For Hire vol. 2 #14

Heroes For Hire vol. 2 #14

Postacie
Zapowiedź

Oczywiście, że World War Hulk jest niesamowite, ale wiecie, czego brakuje? Pojedynków kocic! Tarantula kontra Scorpion! Czy Heroes for Hire rozdzielą obie panny i odkryją, co się dzieje z Humbugiem?

Cytat

Derek Khanata, rozdzielając Scorpion i Black Cat: “There is a class omega situation going on twenty blocks from here. I cannot convey how much I don’t have time for this.”

Streszczenie

Na statku Hulka Brood wyjaśnia Humbugowi, że nosi w sobie potomstwo - nowy rój Brood. Jej jaja mogą przetrwać poza ciałami nosicieli, ale żywy inkubator pomógłby im zaadoptować się do ziemskich warunków. Humbug zgadza się pełnić tę rolę, a wówczas królowa wbija w niego swe odnóża.

Tymczasem mały prom ze statku podlatuje nad obrzeże miasta. Korg wyrzuca z niego Misty, Felicię, Shanga i Moon Boya, radząc im zapamiętać, że Przymierze ma dosyć powodów do zemsty i nie muszą dokładać już im kolejnych. Jednak, zaraz po twardym lądowaniu, bohaterowie postanawiają odszukać swoje przyjaciółki. W tym celu muszą zlokalizować katakumby, o których mówił Miek.

Sam Miek w tym czasie przygotowuje karę dla Collen i Tarantuli. Lekko kłuje tę drugą swoją bronią, ale to wystarcza, by czerwie nerwów rzuciły się stadnie na obie i zaczęły zadawać im niesamowity wprost ból.

W tymczasowym obozie S.H.I.E.L.D. trwa zamieszanie z powodu porażki generała Rossa. Tymczasem agent Khanata nie ma zamiaru udzielić Heroes for Hire informacji o położeniu katakumb. Misty nie może nawet skontaktować się w tej sprawie ze Starkiem, ponieważ on też został pojmany. Ona i Shang próbują więc wyciągnąć informacje od Scorpion, ale ta ma ich przyjaciół gdzieś po tym, jak Paladin próbował ją zabić. Gdy przyznaje, że musiała go zlikwidować, Black Cat wpada w szał i rzuca się na nią z pięściami. Na pomoc agentce biegnie kilku żołnierzy, ale Chi w porę ich rozbraja. Felicia wygrywa do chwili, aż agent Khanata nie unieruchamia jej wyrzutnią sieci. Następnie każe bohaterom się wynosić.

Już na ulicach miasta Misty jest wściekła, że Felicia zaprzepaściła ich szansę na znalezienie Collen i Marii, ale ta tylko obwinia się, że nie zdołała nakłonić Paladina, aby z nimi poszedł. Nagle najemnik wychodzi z zaułka cały i zdrowy. Z zadowoleniem wyjaśnia, że S.H.I.E.L.D. wynajęło go, aby sprawdzić, czy Scorpion jest zdolna kogoś zabić i rzeczywiście byłby martwy, gdyby nie jego wzmocniona odporność i wszczepione antidotum. Ma też informacje o tym, gdzie znajdują się te całe katakumby, ale złośliwie nie chce się nimi podzielić. Misty brutalnie przyciska go do ściany i każe reszcie zostawić ją z nim sam na sam. Kiedy zostają sami, składa mu ofertę. W zamian za pomoc zatrzyma on całą kwotę, jaką S.H.I.E.L.D. zapłaci grupie za Moon Boya, kiedy to wszystko się już skończy. Czyli siedem milionów dolarów. Zadowolony najemnik prosi, by dali mu piętnaście minut.

Dwadzieścia minut później pojawia się na miejscu spotkania ze skradzionym czołgiem S.H.I.E.L.D.. Zespół jest pod wrażeniem, aż słyszy, że Paladin zostawił na miejscu kradzieży ich odciski palców. Pojazd z grupą na pokładzie rusza w stronę Madison Square Garden.

Tam zaś właśnie ląduje statek, z którego wysiadają Brood oraz ubrany w nową zbroję Humbug. Miek nie rozumie, co robi tu człowiek, ale gdy Brood chce mu wyjaśnić, przez ścianę przebija się czołg, z którego wysiadają Heroes for Hire. Humbug chce bronić przed nimi królową, ale to o niego chodzi grupie. Cios z bicza Felicii strąca mu z głowy hełm, odsłaniając twarz. Która już w połowie jest zamieniona w pysk insekta.

Autor: Demogorgon

Galeria numeru

Heroes For Hire vol. 2 #14 Heroes For Hire vol. 2 #14

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2018 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.