Avalon » Serie komiksowe » Young Avengers Special » Young Avengers Special

Young Avengers Special

Postacie
Cytat

Teddy: "Normal doesn't exist. Every single person on the planet is entirely different from every other person on the planet. Which means you can be average. You can be typical. But kids don't end up killing themselves - or taking guns to school - because they want to be typical. They want to be normal. More than anything."

Streszczenie

Jessica próbuje dodzwonić się do Luke'a ze swojego boksu w Daily Bugle, kiedy zaskakuje ją Kat Farrell i pyta, czy to prawda, że Young Avengers się rozwiązali i ze Patriot zaatakował Kapitana pod wpływem narkotyków. Jessica twierdzi, że nic jej o tym nie wiadomo, ale Kat wie, że była na miejscu, bo znalazła się na zdjęciu w gazecie. Mimo wszystko, Jess nie zamierza udzielać jej żadnych informacji, więc Kat stwierdza, że i tak dowie się wszystkiego od Cassie Lang, bo dla wprawnego reportera nie było wielkim wyzwaniem połączyć Stature z Ant-Manem. Jessica każ jej zostawić Cassie w spokoju, więc Kat obiecuje nie zbliżać się do niej pod warunkiem, że Jess obieca załatwić ekskluzywny wywiad z Young Avengers.

Podczas obiadu z Cassie, Jessica powiedziała jej o warunkach Kat. Wygląda więc na to, że jeśli Cassie chce zachować swoją tajną tożsamość, będzie musiała namówić pozostałych na wywiad dla Bugle. Jedyna alternatywa, jaką może zaproponować jej Jessica, to rezygnacja z roli bohaterki, ale Cassie twierdzi, że za nic w świecie nie chciałaby wrócić do poprzedniego życia.

Przypomina sobie dzień - jeden z wielu - kiedy próbowała się skontaktować z Tonym Starkiem, ale sekretarka powiedziała jej, że nie wiadomo, czy w ogóle będzie tego dnia osiągalny. Cassie gotowa była zaczekać choćby cały dzień, ale pojawiła się jej matka i zrobiła awanturę, że miała być teraz w szkole. Cassie uparła się, że musi porozmawiać ze Starkiem i dowiedzieć się, jak zginął jej ojciec, ale Peggy stwierdziła, że gdyby on chciał z nią rozmawiać, odpowiedziałby na któryś z setek telefonów i maili. Cassie zarzuciła jej, że zawsze nienawidziła jej ojca i teraz liczy się dla niej tylko Blake, a gdy to mówiła, nieświadomie zaczęła rosnąć. Ledwie sytuacja się uspokoiła, kiedy pojawił się Blake Budrick. Peggy powiedziała mu, że właśnie zamierzała odstawi Cassie do szkoły, ale ona stwierdziła, że nigdzie się stąd nie ruszy. Sekretarka poinformowała, ze Tony Stark jest właśnie w drodze i spotka się z nią, ale Blake oświadczył, że to będzie musiało poczekać i chwycił ją za rękę, żeby wyprowadzić z budynku. Cassie wyrwała mu się mówiąc, że nie jest jej ojcem, a wtedy on stwierdził, że jej ojciec był przestępcą. To doprowadziło Cassie do furii. Odepchnęła go i wykrzyczała, że jej ojciec był bohaterem, na co on odpowiedział, że zrobił więcej dla społeczeństwa jako policjant, chociaż nie posiada nadludzkich zdolności. Ona stwierdziła, że właśnie tego dowodzi, wyżywając się na czternastolatce, za co matka wymierzyła jej siarczysty policzek i zabroniła odzywać się w ten sposób. Cassie stwierdziła więc, że już nigdy się do niego nie odezwie i wybiegła z budynku, ale natknęła się na kolegów ojczyma. Wieczorem tego dnia, postanowiła uciec z domu. Wychodząc, zobaczyła jednak telewizyjną relację o Young Avengers i jeszcze tej samej nocy spotkała ich. Dowiedziała się przy tym, że posiada te same zdolności, co ojciec, ale przede wszystkim znalazła nową rodzinę.

Przed wyjściem z jadłodajni, Jessica pyta, dokąd chciała uciec i co by zrobiła, gdyby nie spotkała Young Avengers. Cassie odpowiada, że wybierała się do Los Angeles, bo słyszała o działającej tam grupie nastolatków, którzy uciekli z domów po tym, jak dowiedzieli się, że ich rodzice są super-łotrami [na wszelki wypadek dodam, że chodzi o Runaways - Gil]. Wciąż rozważa taką możliwość, skoro Young Avengers są w zawieszeniu. Eli nie dał znaku życia od czasu afery z Hydem, a pozostali raczej nie chcą ciągnąć tego dalej bez niego. Jessica pyta, co ona zamierza, więc Cassie stwierdza, że nie zrezygnuje z bycia Stature, choćby niewiadomo co. Na kolejne pytanie odpowiada, że wcale nie tęskni do normalnego życia, bo nigdy takiego nie miała, będąc córką superbohatera. Nawet nie myśli o czymś takim.

To samo pytanie Jessica zadała Billy'emu i Teddy'emu podczas przechadzki w parku. Teddy stwierdził, że coś takiego jak normalność nie istnieje. Jeśli jest się takim samym, jak wszyscy, jest się przeciętnym, a nie normalnym - norma zaś jest mitycznym ideałem, do którego dążą zdesperowane dzieciaki, które nie chcą być inne i dlatego zabijają się, albo przynoszą broń do szkoły. Przyznaje, że kiedyś też chciał być normalny, chociaż zawsze wiedział, że jest inny.

Wspomina dzień, kiedy powiedział swojemu najlepszemu przyjacielowi, Gregowi Norrisowi, o swoich nadludzkich zdolnościach. Greg przyjął to nadzwyczaj dobrze i szybko zaczął wykorzystywać zdolności Teddy'ego do własnych celów, każąc mu się podszywać pod różne znane osobistości - najczęściej superbohaterów. Pewnego wieczoru, gdy Teddy próbował załatwić wejście do ekskluzywnego lokalu jako Tony Stark, zobaczyli w telewizji konferencję prasową, na której Iron Man i Captain America ogłosili rozwiązanie Avengers. Greg uznał, że doskonałym pomysłem będzie wejście do zniszczonej rezydencji Avengers, wykorzystali więc manewr ze Starkiem, by przejść przez ochronę. Aby utorować drogę do środka, Teddy musiał ujawnić swoją nadludzką siłę, przez co jego kolega zaczął podejrzewać, że coś więcej ukrywa. W środku, Greg zaczął zbierać co tylko się da z zamiarem sprzedania tego na aukcjach internetowych, ale będąc pod wrażeniem tego miejsca, Teddy kazał mu to odłożyć i wyjść. Pokłócili się i w końcu zagroził Gregowi, że zrobi mu krzywdę, a wtedy ten nazwał go dziwadłem i uciekł. Teddy zrozumiał, że jest inny od wszystkich i postanowił przestać to ukrywać. To właśnie w tym momencie, w rezydencji zjawił się Iron Lad i złożył mu propozycję.

W przeciwieństwie do niego, Billy nigdy nie próbował być normalny i to wciąż przysparzało mu nowych kłopotów. Pewnego dnia, gdy siedział z rozbitym nosem przed posiadłością Avengers, podeszła do niego kobieta w czerwonym dresie i spytała, czy wszystko w porządku. Kiedy powiedział, że oberwał od jednego chłopaka, ponieważ jest inny, spytała, czy jest mutantem. Stwierdził, że chciałby, aby tak było, ale ona powiedziała, że to by tylko pogorszyło sprawy. Kiedy usiadła obok i pomagała mu wytrzeć nos, rozpoznał w niej Scarlet Witch i z wrażenia wykrzyczał, ze jest jego ulubienicą w Avengers. Wanda spytała, co zamierza zrobić, kiedy następnym razem natknie się na tego chłopaka, więc Billy stwierdził, ze będzie uciekał jak szybko się da. Ona poradziła jednak, żeby postawił mu się i nie dał sobą pomiatać, więc on stwierdził, że byłoby mu łatwiej, jakby miał jakąś super-moc. Wtedy ona stwierdziła, że każdy ma w sobie coś wyjątkowego, co odróżnia go od innych, więc powinien znaleźć w sobie to coś i wykorzystać, a jeśli będzie sobą, żaden osiłek nie zrobi mu krzywdy. Wskazując na swój nos, Billy stwierdził, że dowody wskazują na coś innego, a wtedy Wanda dotykiem wyleczyła go i powiedziała, żeby przynajmniej spróbował.

Oczywiście, Billy nie skorzystał z jej rady i przez kolejne kilka miesięcy unikał Johna Keslera, aż do chwili, gdy zobaczył na korytarzu, że bije innego dzieciaka. Wtedy postawił mu się i kazał zostawić tamtego, a gdy Kesler zaczął się z niego wyśmiewać, odpyskował mu. Tamten próbował go uderzyć, więc Billy zasłonił się odruchowo i również instynktownie wyzwolił ładunek elektryczny, którym go trafił. Obawa, że mógł go zabić, przyćmiła radość z odkrycia nadludzkich zdolności, Billy uciekł więc ze szkoły i poszedł pod posiadłość Avengers. Tym razem jednak nie było tam Scarlet Witch, a wszystko było zniszczone. Właśnie wtedy podszedł do niego Iron Lad.

Po wysłuchaniu ich historii, Jessica pyta, co ma powiedzieć Kat Farrell, więc chłopcy stwierdzają, że skoro i tak coś napisze, lepiej będzie, jeśli napisze prawdę. W tej sytuacji Jessica uprzedza, że Kat będzie chciała potwierdzenia plotek o ich związku i pyta, co powinna jej powiedzieć. Po krótkim zastanowieniu, chłopcy dochodzą do wniosku, że jak już mają mówić prawdę, to całą - bo niby czemu wszystkie zasługi mają przypaść Northstarowi.

Mimo wcześniejszych zapowiedzi, Kate nie bardzo ma ochotę ujawniać się publicznie, bo boi się reakcji ojca. Jessica pyta, co powiedziałby jej matka, ale Kate odpowiada, że ona zmarła rok temu i od tego czasu rodzina się rozsypała, bo ojciec zajmuje się tylko swoją firmą, a jej siostra wydawaniem jego pieniędzy. Jess pyta, czy to co robi teraz jest wyrazem buntu, ale Kate odpowiada, że niezupełnie - bardziej wyrazem tego, jak gardzi stylem życia swojej rodziny i jej bogactwem.

Wspomina dzień przed ślubem swojej siostry. Miała być jej pierwszą druhną, ale kiedy zobaczyła suknię i cały przepych wesela, zaczęła przekonywać siostrę, że za te pieniądze można by wyżywić wiele rodzin w Afryce. Ona odpowiedziała jednak, że rodzina przeznaczyła już dużo pieniędzy na cele charytatywne, więc nie ma powodu sobie tego odmawiać. Powiedziała też, że jeśli Kate zechce przez resztę życia jeździć po świecie, próbując go naprawić, tak jak ich matka, będzie ją wspierać, ale przez ten jeden dzień ma się zamknąć i dobrze bawić, bo życie jest krótkie. Wtedy przypomniała sobie inny dzień, kiedy pomogła jednemu bezdomnemu, a chwilę później została napadnięta przez innego i przyznała jej rację - życie jest krótkie. Tamto wydarzenie zmieniło ją całkowicie - inaczej spojrzała na świat i postanowiła przygotować się na wszystkie jego niebezpieczeństwa, ćwicząc sztuki walki, strzelectwo i szermierkę. Postanowiła, że już nigdy nie będzie ofiarą i zdecydowała zrobić wszystko, co w jej mocy, by zadbać o bezpieczeństwo innych, więc kiedy nadarzyła się okazja, wykorzystała ją i spotkało ją to szczęście, że znalazła przyjaciół, którzy gotowi są jej w tym pomóc.

Jessica pyta, czy ktoś jeszcze wie o tym, a gdy słyszy, że tylko terapeutka Kate, zastanawia się, czy powinna przekazać dalej te informacje. Tym bardziej, że jej przydarzył się kiedyś podobny incydent i to po nim zrezygnowała z bohaterstwa. Kate pyta, czy ona też powinna zrezygnować, ale Jessica mówi, że to, co ona myśli na ten temat, nie ma znaczenia. Kate pyta więc, co zrobi kiedy jej córka dorośnie, odkryje, że ma nadludzkie zdolności i będzie chciała zostać suprbohaterką. Jessica odpowiada, że oczywiście zabroni jej, ale jeśli będzie podobna do niej, na pewno nie osłucha. Dodaje też, że jeśli będzie podobna do Kate, będzie z niej dumna.

Kiedy Jessica spotkała się z Elim przed biblioteką, ten stwierdził, że nie jest już członkiem Young Avengers, więc nie wie, dlaczego Kat Farrell chciałaby przeprowadzić z nim wywiad. Jess odpowiedziała, że to jeden z powodów, bo Kat chce wiedzieć, dlaczego odszedł i jaki to ma związek z tym, co dotarło do niej o używaniu MGH i bijatyce z Kapitanem. Eli pyta, co miałby jej powiedzieć, więc Jessica proponuje, żeby powiedział prawdę - używał MGH, bo pragnął być bohaterem. Eli mówi jednak, że to nie pragnienia nim kierowały, ale wstyd.

Któregoś dnia, gdy wracał z dziadkiem z zakupów, zaczepiła ich banda latynoskich gangsterów, którzy zaczęli się naśmiewać z czarnego Kapitana Ameryki. Isaiah zignorował ich, więc przywódca gangu rozbił mu na głowie butelkę i przewrócił, a potem śmiał się, że jest tylko kaleką. Eli próbował bronić dziadka, ale samo oberwał. Doprowadzony do ostateczności, kazał dziadkowi wracać do domu, a sam pogonił za gangsterami z rozbitą butelką w garści. Zamiast nich, znalazł jednak dwóch dilerów, którzy powiedzieli mu, że samą złością niewiele zdziała i zaproponowali tabletki z MGH, które Eli przyjął.

Wieczorem, szukał w Internecie informacji o czarnym Kapitanie, ale nie znalazł żadnego oficjalnego potwierdzenia jego istnienia. Spytał więc babci, czy to prawda, co ludzie mówią o jego dziadku. Ona potwierdziła, ale gdy spytał, czy widziała, jak Isaiah robił coś nadludzkiego, nie powiedziała nic. Dodała jednak, że to fakt, że poświęcił wszystko, by bronić swojego kraju, kiedy ten kraj nie zrobił nic, by bronić jego, czyni z Isaiaha bohatera i nie musi nic nikomu udowadniać.

Innego dnia, Eli grał z dziadkiem w piłkę w parku. Isaiah rzucił piłkę tak mocno, że poleciała w krzaki, więc Eli pobiegł po nią. Razem z piłką znalazł jednak tę samą grupę gangsterów, która zaczepiała ich wcześniej. Znowu zaczęli nim pomiatać, nazywając czarnym Buckym i wyzywając, żeby użył na nich swoich mocy, więc już miał sięgnąć po pigułki, kiedy pojawił się Isaiah i rozwiązał problem. Widząc go w akcji, Eli upewnił się, że czarny Kapitan nie jest mitem, ale jego dziadkiem. Był z niego dumny i postanowił być taki sam jak on.

Teraz jednak, Eli stracił całą nadzieję, że jeszcze kiedyś uda mu się coś osiągnąć. Jessica pociesza go, że nie wszystko jeszcze stracone, bo przecież wszyscy popełniają błędy, a najważniejsze to nauczyć się z nich czegoś. Eli zastanawia się, czy będzie mówić tak samo, kiedy jej dziecko zacznie robić błędy, ale Jess śmieje się, że sama popełni ich wystarczająco dużo za dwoje. W końcu pyta, co ma powiedzieć Kat Farrell, a Eli odpowiada, że chętnie by z nią porozmawiał, ale ma do napisania esej z historii.

Jessica i Kat właśnie wychodzą z budynku Bugle, gdy ta pierwsza tłumaczy, dlaczego Patriot nie zgodził się na rozmowę. Kat pyta, co z resztą i właśnie w tej chwili czwórka Young Avengers zawisa nad nimi na energetycznym dysku Billy'ego i pytają, czy to jest dobry moment. Gdy odlatują razem z Kat, do Jessicki podchodzi Luke i zauważa, że nie przekonała dzieciaków do rezygnacji z bohaterskiego zajęcia, na co ona odpowiada, że to nie jest możliwe. Cage pyta, co zrobi, kiedy ich córka dorośnie i zechce wstąpić do Young Avengers, Jess odpowiada zaś, że w tej chwili sama chciałaby do nich dołączyć. Luke żartuje, że chociaż dzieciaki poradziły sobie z Kangiem, mogą nie dać rady Kat Farrell, ale Jessica jest przekonana, ze nie ma na tym świecie rzeczy, z którą Young Avengers sobie nie poradzą.

Wszystkie te wydarzenia obserwował na swoim chronomonitorze Kang The Conquror... a może Iron Lad?

Autor: Gil Galad

Galeria numeru

Young Avengers Special

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2017 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.