Avalon » Serie komiksowe » Alias » Alias #25

Alias #25

Alias #25

"Purple" - part 2 [a.k.a. "Purple Haze"]

Postacie
  • * Jessica Jones , Luke Cage
  • * w retrospekcji: Purple Man, Scarlet Witch, Vision, Thor, Captain America, Ms. Marvel, Iron Man, Dr Strange, Hulk, Namor, Silver Surfer, Valkyrie
Cytat

Jessica: "Should I even ask where my clothes are or what am I doing here?"
Cage: "(...) It was some wild shit. We had a big freak on. You gang-banged the New Warriors and then..."

Streszczenie

Jessica budzi się z potwornym bólem głowy na podłodze obcego mieszkania. Od razu przeklina siebie podejrzewając, że znowu przespała się z kimś po pijaku i błaga w myślach, żeby nie był to ktoś zupełnie obcy. Jest w samej bieliźnie, więc podchodzi do szafy i przeklina głośno, kiedy rozpoznaje wiszącą tam jedwabną, żółtą koszulę. Rzut oka na zdjęcie na ścianie rozwiewa wszelkie wątpliwości. Wkłada więc koszulę, a wtedy do mieszkania wchodzi Cage i pyta, jak się czuje. Jessica nic nie pamięta, wiec próbuje jej wmówić, że przeleciała wszystkich New Warriors, ale widząc, że nie jest jej do śmiechu przypomina, że zadzwoniła do niego wieczorem, zupełnie zalana i zwymyślała, że nie sięga do pięt Mattowi Murdockowi. Jakieś piętnaście minut później wleciała przez okno i wbiła się w lodówkę, a jak wstała na nogi, powiedziała jeszcze parę rzeczy o Murdocku, obrzygała się i zemdlała. Jessica rozgląda się po kuchni - dziura w ścianie i wgniecenie w lodówce potwierdzają całą historię. Mówi, że zapłaci za szkody, a Cage dorzuca do rachunku pralnię, do której zaniósł jej ubrania, i kawę. Pyta, co właściwie skłoniło ją, żeby tak się sponiewierać, a gdy ona próbuje zmienić temat mówi, że nie chce słuchać pierdoł, bo naprawdę się martwi. Jessica wyjaśnia, że pewni ludzie wynajęli ją, żeby wyciągnęła zeznania z Purple Mana, a sprawa ją przerasta, bo miała z nim pewne zaszłości w przeszłości. Cage zgaduje, że to właśnie jest jej wielki sekret i pyta, czy Killgrave zmusił ją do czegoś. Jessica mówi, że to nie tak jak myśli, wzdycha i zaczyna opowiadać...

Było to w czasach jej największej świetności, kiedy bycie Jewel wystarczało, aby zapomniała o wszystkich kłopotach dnia codziennego. Kiedy tak beztrosko latała sobie nad miastem zauważyła, że ludzie w popłochu uciekają z jednej z restauracji. Postanowiła to sprawdzić, a gdy weszła do środka, zauważyła dwóch walczących mężczyzn, którzy rzucali się po stołach. Natychmiast ich rozdzieliła i zażądała wyjaśnień, a wtedy siedzący obok mężczyzna oświadczył, że robią tylko to, co im kazał. Wystarczyło jedno słowo Purple Mana, żeby stanęła jak wryta i powiedziała mu swoje prawdziwe imię. Nie przerywając posiłku, Killgrave stwierdził, że jest całkiem atrakcyjna i kazał jej się rozebrać. Już miała to zrobić, kiedy zmienił zdanie i kazał jej zająć się policją, która właśnie zjawiła się na miejscu, a sam wrócił do kotleta. Na rozkaz, Jewel wyleciała przez okno i zaczęła rzucać radiowozami po ulicy. Ktoś krzyknął, żeby wezwać Avengers.

Wysłuchawszy tego, Cage pyta, jak długo Killgrave ją kontrolował. Odpowiedź brzmi: osiem miesięcy. Pyta, czy w tym czasie coś jej zrobił, ale ona zaprzecza. Mówi, że co jakiś czas zbierał sobie dziewczyny z ulicy i zabawiał się z nimi w swoim hotelowym pokoju, a jej kazał patrzeć i prosić, żeby zrobił z nią to samo, a kiedy nie miał co robić, kazał jej błagać o to i rozkoszował się jej upokorzeniem. Kazał jej leżeć u swoich stóp, spać przy swoim łóżku, kąpać się, a za każdym razem, kiedy jakiś bohater mu dokopał, odgrywał się na niej. A jeszcze bardziej boli ją fakt, ze przez cały ten czas nikt nawet jej nie szukał. Cage przyciąga ją do siebie i przytula mówiąc, że już wszystko jest dobrze, skoro wsadziła go do więzienia i nie musi obwiniać się za nic, co zrobiła. Ona mówi jednak że to nie dzięki niej Purple Man wylądował w więzieniu. I chociaż wie, że wszystko co zrobiła nie było jej winą, to jednak zrobiła to i ludzie pamiętają o tym, a choć mówią, że rozumieją - nie mogą zrozumieć. Najgorsze jest to, że pamięta tamto uczucie - proste polecenia sprawiały, że robiła różne rzeczy bez zastanowienia i wahania. Czuła satysfakcję z tego, że może mu służyć i było to prawie jak miłość, a wie, że nie była to miłość tylko dlatego, że z całego serca go nienawidzi. Wie, że to była czysta chemia, ale wtedy to wydawało się takie prawdziwe. Cage próbuje pocieszyć ją mówiąc, że mogła zostać zmuszona do gorszych rzeczy i skrzywdzić kogoś, a wtedy ona opuszcza głowę.

Po miesiącach zabawiania się nią, któregoś dnia Killgrave zobaczył w gazecie nagłówek ogłaszający, że Daredevil ocalił miasto i wpadł w szał. Kazał jej się wynosić, znaleźć Daredevila i nadziać go na zardzewiałą rurę, a po drodze zabić każdego człowieka w kostiumie, jaki jej się nawinie. W chwili, kiedy wyleciała oknem, poczuła, że jego wpływ słabnie, ale rozkaz wciąż był wyraźny. Tak jak jej kazał, poleciała do posiadłości Avengers. Właśnie wracali z jakiejś wielkiej misji, więc w chwili, gdy ich zauważyła rozpędziła się i zaatakowała. Zdawało jej się, że Scarlet Witch jest Daredevilem, wiec spadła prosto na nią i tylko przypadkiem nie urwała jej głowy. W chwili, gdy zadała cios, przymus znikł nagle i odzyskała świadomość. Spostrzegła, że stoi pomiędzy Avengers i Defenders i właśnie zaatakowała kogoś z nich. Równie zdezorientowani bohaterowie rzucili się do ataku, więc zrobiła jedyną rzecz, jaką nakazał jej instynkt - rzuciła się do ucieczki. Leciała z pełną prędkością, nie patrząc przed siebie, a gdy wreszcie się odwróciła, zobaczyła tylko młot Thora.

Autor: Gil Galad

Galeria numeru

Alias #25

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2019 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.