Avalon » Serie komiksowe » Alias » Alias #5

Alias #5

Alias #5

Part 5

Postacie
Cytat

Jessica: "You shoot that gun at me - I will pull that bullet out of my ruined four-hundred-dollar leather jacket and I will shove it up your ass with my pinky finger. And which of us do you think it will hurt more?"

Streszczenie

Jessica ledwie chwyta oddech, kiedy olbrzymie dłonie zaciskają się na jej szyi. Napastnik, który przedstawia się jako Man Mountain Marko, z uśmiechem stwierdza, że najlepsze w tej robocie jest to, ze może zatrzymać ciało i zrobić z nim co zechce. To stwierdzenie wyrywa ją z odrętwienia i z całych sił uderza go dłońmi w uszy, ogłuszając i zmuszając, aby ją puścił. Nie zna się na sztukach walki, więc postanawia wykonać najbardziej oczywisty ruch i tym razem z całej siły uderza go w krocze. Marko osuwa się na ziemię, a Jessica staje nad nim i z szyderczym uśmiechem zgaduje, że nie uprzedzili go, z kim ma do czynienia. Postanawia skorzystać z okazji, by wyciągnąć od niego trochę informacji, a ponieważ odmawia współpracy, nie waha się wybić mu kilku zębów. Potrzeba kilku ciosów, żeby Marko nauczył się wreszcie, że nie odpuści i zaczął sypać.

Podczas partyjki golfa, pan Zoumas dyskutuje za swoimi doradcami na temat nowego programu, który miał wprowadzić w swojej telewizji, a który okazał się plagiatem. Kiedy każe dyrektorowi programowemu się odpieprzyć i znaleźć coś z większą ilością akcji, na jego piłeczce nagle ląduje nieprzytomny Marko. Jessica zbliża się spokojnie, nic sobie nie robiąc z wycelowanych w nią pistoletów, chociaż ta poza to kolejny blef. Zoumas każe swojej ochronie odejść i z pewnym podziwem stwierdza, że Jessica Jones nie jest jednak żałosną pijaczką z kompleksami, jak mu ją opisano. Ona nie reaguje na przytyki, więc on proponuje, żeby zatrzymała sobie pieniądze ze sprzedaży kasety, bo jest warta fortunę. Jess pyta, czy dlatego ją w to wciągnęli - żeby sprzedała taśmę dziennikarzom. W odpowiedzi słyszy, że równie dobrze mogła oddać ją policji, to by niczego nie zmieniło. Ona twierdzi, że nie zamierza grać w jego grę i chce tylko, żeby przyznał się do morderstwa. On dla odmiany oświadcza, że o niczym nie wie, a jeśli chciałaby cokolwiek zrobić, jej jedynym dowodem jest kaseta, więc tak czy inaczej będzie musiała ujawnić ją, a wraz z nią tajną tożsamość Kapitana. Jessica pyta, dlaczego właśnie on, a Zoumas mówi, że nie chodzi o człowieka-flagę, tylko o prezydenta, który tak go uwielbia. Problem polega na tym, że prezydent tak bardzo zajął się bohaterami, że zapomniał, komu naprawdę zawdzięcza swoją pozycję - a tym kimś są przedsiębiorcy, tacy jak on. Chodzi więc o to, żeby zmienić człowieka na stanowisku na kogoś, kto będzie umiał wyrazić wdzięczność, a w tym może pomóc mały skandal z symbolem w roli głównej. Oczywiście to nie pierwszy taki przypadek - dowody przeciwko Clintonowi też nie wypłynęły przypadkowo, ale dzięki sprytne zdobytym informacjom i serii podstawionych ludzi, więc jego zdaniem, Jessica powinna być dumna, że może brać w tym udział. Ona jednak uparcie twierdzi, że nie sprzeda taśmy. Zoumas odpowiada, że może ją zniszczyć, ale jeśli kiedykolwiek ktokolwiek zapyta go o tę sprawę, zrobi jej w mediach taką kampanię, że wszyscy ją znienawidzą, a kiedy będzie już na dnie, każe ją zabić we śnie. Potem jakby nigdy nic sięga po kolejną piłeczkę i wybija ją z pleców Marko. Jessica sama do siebie mówi, że on nie żartuje. W tej samej chwili dzwoni jej komórka - to Clay Quartermain każe jej natychmiast zniknąć z pola golfowego. Jess jest zaskoczona jego telefonem, ale nie ma czasu na wyjaśnienia, bo w tej chwili zza drzew wyłaniają się śmigłowce wojskowe, które zaczynają ostrzeliwać ochronę Zoumasa. Quartermain szybko wyjaśnia, że podłożyli jej pluskwę na komisariacie i mają wszystko nagrane, ale lepiej będzie dla niej, jeśli nie znajdą jej na miejscu. Dodaje też, że wszystko byłoby prostsze, gdyby przyjęła ofertę S.H.I.E.L.D..

Jakiś czas później, już w swoim mieszkaniu, Jessica ogląda konferencję prasową Keatona, na której ten ogłasza swoją rezygnację. Przeszukując kurtkę, znajduje ukrytą w kołnierzu pluskwę i zgniata ją. Ktoś puka do drzwi, więc najpierw ostrożnie sprawdza, kto to, a potem otwiera. To Steve Rogers przyszedł osobiście po kasetę. Jessica oddaje mu ją trochę skołowana i mówi, że sama by ją zniszczyła, ale nie bardzo wiedziała, co robić. Steve stwierdza, że oboje nie muszą się już tym martwić, ale niestety nie może zostać na drinka, bo ma jakąś sprawę. Z pewnym podziwem stwierdza, że nie oddała taśmy mimo nacisków, a ona odpowiada, że do ostatniej chwili nie wiedziała, że o to właśnie może chodzić. Steve przygląda jej się i stwierdza, że chyba już się spotkali, a Jessica potwierdza. Mówi też, że przykro jej z powodu dziewczyny, a kiedy on zaczyna się obwiniać prosi, żeby tego nie robił, bo nie można przewidzieć wszystkiego. Steve pyta, dlaczego zakończyła karierę bohaterki, a ona po chwili namysłu odpowiada, że chyba nie nadawała się do tego, bo nie miała tego czegoś, co inspiruje ludzi. Steve stwierdza, że ze wszystkich ludzi, których zna, niewielu zrobiło dla niego więcej niż ona, więc nie powinna być dla siebie tak ostra. Dziękuje jej więc jeszcze raz i tylko na jej prośbę powstrzymuje się od salutowania, a wychodząc dodaje, że powinna trzymać się Carol, bo zawsze może na nią liczyć. Kiedy Jessica zamyka za nim drzwi, sięga po telefon, aby zadzwonić do dawnej przyjaciółki i wyprostować kilka spraw.

Autor: Gil Galad

Galeria numeru

Alias #5

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2019 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.