Avalon » Serie komiksowe » Alias » Alias #3

Alias #3

Alias #3

Part 3

Postacie
Cytat

Jessica: "You know what? Fuck you! Who's in charge here?"
Hall: "Me!"
Jessica: "Well, fuck you directly, then."

Streszczenie

Jessica od dłuższego czasu siedzi sama w obskurnym pokoju przesłuchań. W końcu mówi do lustra weneckiego na ścianie, że chciałaby się zdrzemnąć, a wtedy do środka wchodzi detektyw Hall. Pada pytanie, czy próbują ją zmusić do płaczu czekaniem, na które detektyw odpowiada pytaniem, czy jest powód, dlaczego mieliby to robić. Ponieważ nie słyszy odpowiedzi, rzuca na stół jej teczkę i pyta o Jewel. Ona odpowiada, że to dawne dzieje, a wtedy on zaczyna wypytywać o jej zdolności. Kiedy mówi, ze jest silniejsza od niego, detektyw pyta, czy to groźba, więc Jessica podkreśla, że gdyby chciała, mogłaby stąd wyjść, ale nie robi tego z oczywistych powodów. Zapytana, czy potrafi latać odpowiada, że nie bardzo - to znaczy, że może latać, ale nie jest w tym za dobra, ani jej to nie bawi, więc po prostu tego nie robi. Pada pytanie, dlaczego zrezygnowała z kostiumu, a ponieważ odpowiedź jest zdawkowa, detektyw rozwodzi się nad znaczeniem kostiumu jako symbolu i jako przykład podaje Kapitana. Hall pyta o kolejne typy zdolności, ale Jessica przerywa mu, bo chce skorzystać z prawa do telefonu. Oczywiście, ma do tego prawo, ale detektyw jakby od niechcenia zauważa, że tylko winni domagają się telefonu. Jess nie reaguje na tę uwagę, więc detektyw obiecuje, że zaraz dostanie telefon, ale wcześniej pyta, czy korzysta ze swoich zdolności w pracy detektywa, a w odpowiedzi słyszy, że zwykle bywa to pomocne. Hall pyta, czy spotkała kiedyś Fantastic Four, bo to jego ulubieńcy, na co Jessica odpowiada, że natknęła się kiedyś na „tego pomarańczowego typa”. Wracając do sprawy, detektyw pyta, co się stało po tym, jak odnalazła Mirandę. Jessica mówi, że kiedy potwierdziła, ze to właściwa osoba, wróciła do domu i zadzwoniła do swojej klientki, ale numer nie działał, więc udała się pod podany adres, gdzie zastała sklep. Wtedy stwierdziła, że coś jest nie tak i chciała wrócić do Mirandy, ale okazało się, że ona została zamordowana, więc się przestraszyła i nie wiedziała co robić. Na pytanie, dlaczego skłamała, kiedy spytał, czy wie o śmierci Mirandy, Jess odpowiada, że to było instynktowne, bo jest pewna, że ktoś sobie z nią pogrywa, próbując wrobić w morderstwo. Poprawka - ktoś bawi się z nimi wszystkimi, nasyłając na siebie i marnując ich czas, podczas gdy prawdziwy morderca jest na wolności. Detektyw nie zwraca na to większej uwagi i pyta, kiedy wróciła do domu - odpowiedź brzmi: o pierwszej w nocy. To przynosi kolejne pytanie: dlaczego zdecydowała się zadzwonić do klientki o tak późnej porze. Na to Jessica odpowiada, że siostra Mirandy była bardzo przejęta, więc chciała ją jak najszybciej uspokoić, że wszystko jest w porządku. On zauważa, że to nie do końca prawda, na co ona odpowiada, że tak było, kiedy odjeżdżała i jeszcze raz zwraca uwagę na anonim, który miał ją wrobić. Uwaga ponownie zostaje zignorowana, a Hall pyta, po co wzywała policję poprzedniego dnia. Mocno już poirytowana, Jessica mówi, że rozgniewany klient zaatakował ją i musiała się bronić. On podkreśla fakt, że wyrzuciła go przez drzwi i pyta, czy często zdarza jej się wyładowywać agresję na ludziach nie posiadających nadludzkich mocy. Ona zaprzecza, a wtedy on sugeruje, że pobicie klienta mogło być jednym przypadkiem, a uduszenie kobiety następnym. Kiedy Jessica mówi, że to nie była ona, Hall stwierdza, że może to robota Jewel, albo jakiejś innej ukrytej osobowości. Po chwili milczenia, Jess wychodzi z siebie i odpiera wszystkie zarzuty serią ciętych uwag, każąc wszystkim odpieprzyć się od siebie, bo próbuje tylko uczciwie zarobić na życie. Wtedy drzwi otwierają się i ktoś każe jej przestać mówić. To jej adwokat - Matt Murdock, który przerywa przesłuchanie i zamierza zabrać ją stąd. Jessica jest niemniej zdziwiona niż detektyw Hall, który protestuje, ale Murdock przypomina, że nie mogą jej przetrzymywać, jeśli nie jest oskarżona, więc jeśli będą chcieli zadać jeszcze jakieś pytania, muszą się umówić przez jego kancelarię. W tej sytuacji, detektyw może tylko przypomnieć, żeby Jessica nie opuszczała miasta.

Już na ulicy, Jessica stwierdza, że to chyba najgorszy dzień jej życia. Jakby tego było mało, nie zna nawet swojego wybawcy i nie wie, czy może mu zaufać. Matt mówi, że już się spotkali, ale ona sobie nie przypomina, więc mówi, że jest znajomym Cage'a i to on go wynajął. Jess jest zawstydzona tym, że dała się wyprowadzić z równowagi, ale Matt twierdzi, że to jeden z celów przesłuchania, ale taktyka detektywa dowodzi też, że nic na nią nie mają. Dla pewności pyta jednak, czy Jessica zabiła dziewczynę, a ona odpowiada, że oczywiście tego nie zrobiła i to wystarcza. Teraz Murdock radzi, żeby spróbowała się uspokoić i pozwolić kancelarii zająć się wszystkim, a on zadzwoni, kiedy będzie mogła wyjeżdżać z miasta.

Pierwsza rzecz, jaką Jessica robi po powrocie do biura to sprawdzenie, czy kaseta jest na miejscu. Była prawie pewna, że ktoś już ją zabrał, ale tak się nie stało - niestety, to tylko tworzy więcej zagadek. Na wszelki wypadek sprawdza, czy numer, który dostała od Murdocka jest prawdziwy. To trochę ją uspokaja, ale wciąż nie wie, co ze sobą zrobić. Wtedy przypadkiem zawiesza wzrok na starym zdjęciu.

Carol Danvers nie jest zachwycona widokiem dawnej znajomej, tym bardziej, że na dzień dobry ta oświadcza, że ma kłopoty i musi się skontaktować z Kapitanem. Jessica mówi, że nie może nikogo zastać w rezydencji, ale Carol mówi, że Avengers są na misji, a ona nie wyruszyła z nimi tylko z powodu grypy. Tak czy inaczej, nie zamierza jej pomóc, a gdyby nawet chciała, teraz to jest niemożliwe. W takim razie, Jessica prosi, żeby chociaż sprawdziła dla niej numer telefonu, który dostała, ale Carol pyta, dlaczego sama nie poprosi o to Quartermaina. Jess prosi, żeby nie wyciągała starych zaszłości i zapewnia, że zrobiłaby coś takiego dla niej. Po którejś kolejnej prośbie, Carol zgadza się i prosi, żeby zostawiła jej swój mail. Jessica z ulgą powtarza, że naprawdę też zrobiłaby to dla niej.

Jessica śpi z kasetą w rękach, kiedy w środku nocy odzywa się jej klient pocztowy. Carol przeprasza za swoje wcześniejsze zachowanie, zrzucając winę na chorobę i okres, a w ramach zadośćuczynienia proponuje swoją pomoc. Na początek udało jej się ustalić, że numer, który dostała od Jess był wewnętrznym numerem firmy LWS i przesyła numer centrali. Jessica natychmiast dzwoni pod ten numer, a po drugiej stronie odzywa się sztab wyborczy kandydata na prezydenta, Stevena Keatona.

Autor: Gil Galad

Galeria numeru

Alias #3

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2018 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.