Avalon » Serie komiksowe » She-Hulk vol. 2 » She-Hulk vol. 2 #7

She-Hulk vol. 2 #7

She-Hulk vol. 2 #7

"Beus & Eros" - part 2: "Change Of Heart"

Postacie
Cytat

Stu: "I mean, when you think about it, his powers work like a date rape drug, seriously. This guy's a walking roofie. And who wants to read about character like that?"

Pug: "Geez, Stu. He's not a 'character'. This's a real guy we're talking about."

Streszczenie

Shulkie podnosi ogromną sztangę. Normalnie nie byłoby w tym nic dziwnego, ot po prostu kolejne ćwiczenie, ale problem polega na tym, że zwykle podnosiła dziesięć razy tyle bez wysiłku, a teraz ledwie wytrzymuje. Na dodatek, nie może przestać myśleć o Johnie, a w chwili, kiedy traci koncentrację, jej gammaładowarka uruchamia alarm i zaczyna wracać do ludzkiej postaci. Na szczęście jest z nią Leonard Samson, który służy pomocną dłonią oraz poradą terapeutyczną. Bo chociaż Jen próbuje zrzucić całą winę na awarię urządzenia, Samson uświadamia jej, że problem tkwi w jej psychice i sama blokuje swoje zdolności, więc póki nie nastąpi przełom w jej nastawieniu, nie pomoże technika ani magiczne sztuczki. A może jednak? Doktor właśnie wpadł na jakiś genialny pomysł, ale zanim Jennifer wyciągnie z niego cokolwiek, dzwoni jej komórka i Pug informuje, że sprawa Starfoxa wraca natychmiast na wokandę.

 

Chociaż przed sądem tłum wielbicielek Erosa wciąż manifestuje swoje uwielbienie dla niego, sędzia twardo nakazuje przysięgłym ignorowanie gwaru i skupienie się na istocie sprawy. Kiedy oskarżenie wzywa kolejnego świadka, Jen pyta Erosa czy wymienione nazwisko cokolwiek mu mówi, on jednak stwierdza, że nigdy nie przejmował się nazwiskami swoich kochanek. Nie przeszkadza mu to jednak przywitać się z tą panią na swój wyjątkowy sposób. Niespodziewanie dla pani prokurator, tuż po zajęciu miejsca, jej świadek całkowicie zmienia swoje nastawienie, odwołuje wcześniejsze zarzuty i wpatruje się w oskarżonego rozmarzonym wzrokiem. To samo dzieje się z kolejnymi kobietami - wszystkie w końcu przyznają, że zgodziły się zeznawać, żeby tylko móc znowu zobaczyć Erosa i wychwalają go pod niebiosa. Pani prokurator traci w końcu cierpliwość i oskarża Starfoxa o manipulowanie świadkami oraz ławą przysięgłych przy użyciu jego zdolności. Posuwa się nawet do stwierdzania, że sędzia również jest pod jego urokiem, czemu ten stanowczo zaprzecza i udziela jej ostrzeżenia.

 

Kolejnym świadkiem oskarżenia jest były agent Hydry, który opowiada o spotkaniu z Avengers sprzed wielu lat. Jego zadaniem było bronić silosu atomowego ukrytego w Nowym Jorku i nie ugiął się nawet pod autorytetem Kapitana Ameryki, ale wtedy pojawił się Starfox, który powiedział, że będą najlepszymi przyjaciółmi jeśli poda mu kod dostępu, a gdy już to zrobił poprosił, aby oddał się w ręce władz i był dobrym człowiekiem. Tak też uczynił, więc trafił do więzienia, gdzie jego obsesja na punkcie Erosa przysporzyła mu znajomych. Z tego samego powodu jednak rozstał się z żoną, a teraz zaczął wątpić, czy cała jego resocjalizacja wynika z jego własnych potrzeb, czy robi to wyłącznie dla Erosa. Jennifer zgłasza sprzeciw, nie widząc związku ze sprawą, a wtedy agent Hydry prosi sędziego, aby skazał Starfoxa i umieścił ich w jednej celi. Sędzia traci cierpliwość i każe usunąć obu z sali rozpraw - od tej pory, Eros będzie zamknięty w specjalnej komorze i będzie mógł uczestniczyć w rozprawie tylko za pomocą połączenia telewizyjnego. Sam zainteresowany nie przejmuje się tym za bardzo, bo bardziej od rozprawy interesują go gry video. Jen sprzeciwia się jednak decyzji sądu, uznając odosobnienie jej klienta za sugestię dla przysięgłych, że jest on niebezpieczny. Sędzia pozostaje niewzruszony, ale zgadza się na jej propozycję, aby powołać na świadków innych bohaterów, którzy potwierdzą Dorą opinię o oskarżonym.

 

Niestety, kiedy Shulkie próbuje namówić innych Avengers do współpracy, zdecydowana większość - ze szczególnym uwzględnieniem pań - woli trzymać się od sprawy z daleka. Tylko Wasp zgadza się poprzeć Erosa, bo naprawdę go lubi i chociaż czuła coś do niego kiedyś, nigdy nie uległą temu urokowi. Kiedy przyznaje się do tego podczas rozmowy w kawiarni, Jen jest zaskoczona, ale szybko to zaskoczenie zmienia się w zawstydzenie, kiedy Janet przypomina jej, że sama poszła na całość z Erosem. Kiedy przypomina sobie, jak to było, wspomnienie okazuje się jednak przyjemne i dochodzi do wniosku, że nie ma czego się wstydzić, skoro nic już ją ze Starfoxem nie łączy. A skoro o tym mowa, właśnie pojawia się John, więc Jen szybko wraca do ludzkiej postaci. Obserwując ich powitalne pieszczoty, Janet stwierdza, że jej koleżanka zachowuje się trochę dziwnie.

 

Tym czasem, Pug przy pomocy Stu przeszukuje komiksy o Avengers, aby znaleźć cokolwiek, co pomoże im uniewinnić Starfoxa. Stu stwierdza, że nie lubi tej postaci, bo jego zdaniem jest jak chodząca pigułka gwałtu, ale Pugliese przywołuje go do porządku przypominając, ze to jest prawdziwy bohater i ich klient. Przypadkowo odkrywa przy tym, że niechcący zabrał z sądu teczkę Jennifer i że wypełniona jest ona miłosnymi gryzmołami, a nie notatkami.

 

Dla odmiany, w swoim biurze, pan Zix obserwuje rozwijający się flirt pomiędzy Mallory i Andym. Przerywa mu jednak projekcja Isaaca, która w imieniu Mentora domaga się natychmiastowego rozstrzygnięcia sprawy Erosa. Artie Zix wyjaśnia, że nic nie da się zrobić, bo tak działa tutejszy system prawny, jednak gdy wiadomość ta dociera do Mentora, nie jest on zadowolony.

 

Nadszedł wreszcie czas zeznań Christiny Garvey. Na prośbę pani prokurator opisuje, co zaszło tamtej nocy, podkreślając na każdym kroku, że nie była wtedy sobą i normalnie nigdy by czegoś takiego nie zrobiła. Kiedy przychodzi kolej obrony, Jen wytarza działa w postaci... magazynów o superbohaterach, które pani Garvey namiętnie kolekcjonuje, co ma dowodzić jej niezdrowej fascynacji bohaterami. Twierdzi też, że ma świadków, którzy mogą potwierdzić, ze tamtej nocy, to ona pierwsza zaczepiła Erosa. Garvey potwierdza to, ale utrzymuje, że chociaż wykonała pierwszy ruch, pociąg do Erosa, jaki wtedy czuła był spowodowany działaniem jego mocy. Słysząc to, Jennifer wacha się, bo przypomina sobie, że podobnie zaczęła się jej noc ze Starfoxem. Gdy wyrywa się z zamyślenia, natychmiast podchodzi do monitora i pyta Erosa, czy tamtej nocy użył na niej swoich zdolności. On jednak nie udziela odpowiedzi i wyłącza się, twierdząc, że nie podoba mu się jej ton. Jen prosi o przerwę i natychmiast wybiega z sali, nie czekając na zgodę sędziego. Jest tak wściekła, że jej Gamma Charger przeładowuje się i po raz pierwszy od dawna, samodzielnie zmienia się w She-Hulk.

 

Po wypróbowaniu swoich sztuczek na Two-Gun Kidzie i Strażniku, Starfox próbuje chyłkiem wymknąć się nie tylko z miasta, ale także z planety. Przeszkadza mu w tym jednak potężny kopniak w plecy, który wbija go w ziemię. Prosi o chwilę na wyjaśnienie, ale zamiast tego dostaje serię ciosów, zakończoną kopniakiem w klejnoty, któremu towarzyszy straszliwy krzyk.

 

Wygląda na to, że dotarł on aż do Tytana, bo chwilę po tym, jak Eros zostaje związany i zakneblowany przez Shulkie, pojawia się projekcja Issaca, która z rozkazu mentora teleportuje więźnia do domu.

 

Sprawa pozostaje otwarta, zaś prokurator oświadcza publicznie, że to kolejny przykład protekcji ze strony wpływowego ojca. Kipa GLK&H nie wygrała, ale też nie przegrała, a pan Zix obiecuje poruszyć niebo i ziemię, aby dotrzeć do Starfoxa i dokończyć proces. Jen i John proponują Pugowi podwiezienie do domu, ale ten oświadcza, że musi na jakiś czas wyjechać, żeby sprawdzić kilka rzeczy.

Autor: Gil Galad

Galeria numeru

She-Hulk vol. 2 #7

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2019 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.