Avalon » Serie komiksowe » Spider-Man & The Black Cat » Spider-Man & The Black Cat #1

Spider-Man & The Black Cat #1

Spider-Man & The Black Cat #1

"The Evil That Men Do" - part 1: "What's New Pussycat?"

Cytat

Todd: "What the hell is going on here?!?"
Spider-Man: "I'd say a busted rib... maybe a dislocated knee..."

Streszczenie

W tym samym czasie, kiedy śmieciarze w Nowym Jorku znajdują w kontenerze ciało młodej kobiety, w swoim Hollywoodzkim apartamencie, Felicia Hardy obiecuje przyjaciółce, że zajmie się sprawą zniknięcia ich wspólnej znajomej, zapewniając przy tym, że to na pewno nic poważnego. Po odłożeniu słuchawki udaje się pod prysznic, narzekając w myślach, że wystarczy raz założyć kostium i końca życia ludzie będą wymagali od niej bohaterskich czynów, a przynajmniej paradowania w tym obcisłym ciuszku w sypialni. Właściwie, dochodzi do wniosku, że nie miałaby nic przeciwko tej drugiej opcji, bo od dawna już nie miała chłopaka, ani dziewczyny. Przyznaje też, że wizyta w Nowym Jorku to nie taki zły pomysł, bo przydałyby się zakupy, a przy okazji może odwiedzić swojego byłego.

A skoro o nim mowa, Spider-Man właśnie śmiga na swojej pajęczynie nad dachami po przeciwnej stronie kontynentu, poszukując rozwiązania zagadki śmierci jednego ze swoich uczniów. Sprawa jest tym bardziej zagadkowa, że przyczyną śmierci było przedawkowanie narkotyków, a chłopak nigdy nie zachowywał się, jakby coś brał i na jego ciele nie było żadnych śladów igieł. Jak dotąd, śledztwo doprowadziło go na ślad grupy młodocianych dilerów, którzy mogli sprzedać dzieciakowi narkotyki. Jednak, gdy tylko ich znajduje, zostaje zauważony i ostrzelany. To oczywiście nie stanowi większego problemu dla doświadczonego bohatera i w ciągu kilku minut obezwładnia większość przeciwników, ku uciesze zgromadzonych gapiów. Jednemu udaje się jednak uciec i odpalić samochód, więc Spidey próbuje go zatrzymać siecią. Niestety, trochę się przeliczył i kilka sekund później, jest ciągnięty po ulicy, obijając się o wszystko co się da. Udaje mu się jednak chwycić klapę od śmietnika i stanąć na niej, ale gdy tylko łapie równowagę, uciekinier gwałtownie wciska hamulce, a Pająk wylatuje w powietrze, by po chwili spaść na przednią szybę. Zanim policjanci zdążą zareagować, wyciąga kierowcę przez szybę i porywa go na pobliski dach, gdzie przykleja go do wentylatora i domaga się informacji. Młodociany cwaniaczek nie chce mówić, więc Pete grozi, że wypije jego krew. Blef skutkuje i przerażony chłopak zaczyna sypać: mówi, że nie dali tamtemu narkotyków, ale zaprowadzili go do faceta, który mógł to zrobić - to jakiś aktor, który lubi młodych chłopców i kiedyś się u nich zaopatrywał, ale teraz kupuje od pana Brimstone'a. Niestety, więcej nie może powiedzieć, bo nie zna nazwiska aktora, ale widział go na okładce jakiegoś pisma. Ponieważ policja zaczyna dobijać się do drzwi, Spidey pyta jeszcze, czy tamten chłopak wiedział na co się pisze, a ponieważ odpowiedź jest przecząca, zostawia dilera z porcją pajęczyny na twarzy i ostrzeżeniem, żeby oszczędzał oddech, po czym oddala się. To oczywiście kolejny blef, bo nie udusiłby się siecią, ale to wystarczy, żeby zmoczył spodnie.

Felicia jest już w Nowym Jorku i melduje się w hotelu, flirtując przy tym z recepcjonistą i wciskając mu kit, że boi się wysokości, więc nie zamierza korzystać z balkonu. Wieczorem, po uzupełnieniu informacji i porównaniu ich z tym, co usłyszała od przyjaciółki, postanawia ruszyć jedynym tropem, jaki ma. Tym tropem jest nazwisko aktora, z którym ostatnio widywano jej znajomą, a który mieszka gdzieś w Soho. Skacząc po dachach, wspomina dawne czasy, kiedy trudniła się złodziejskim rzemiosłem. To było oczywiście zanim poznała Spider-Mana i związała się z nim. Niestety, wtedy interesowały ją głównie przygody i zabawy z Pająkiem, a zupełnie nie obchodził jej Peter Parker i dlatego wszystko się rozpadło. Jak sama stwierdza - była to największa pomyłka jej życia, a na naprawienie jej jest już za późno. Pora jednak odłożyć rozmyślania, bo zbliża się do hotelu Soho Grand.

W tym samym miejscu jest też Spider-Man, który przegląda kolorowe czasopisma, przyczajony na gzymsie i narzeka, że rozmiękcza sobie przez to mózg. W ciągu godzin lektury doszedł jednak do wniosku, że do opisu jaki uzyskał, najlepiej pasuje niejaki Hunter Todd. Dziwnym zbiegiem okoliczności, para, która właśnie przetacza się chwiejnym krokiem z hotelowego baru do limuzyny, to właśnie Hunter Todd i jakaś przypadkowa dziewczyna. Podążając za samochodem, trafia wkrótce do apartamentu aktora, a podsłuchując przez okno słyszy, jak dzwoni do niejakiego pana Brimstone'a, aby zamówić dwie działki. Wygląda na to, że diler będzie musiał się pojawić za chwilę.

Dokładnie w tej chwili, Black Cat zauważa, że ktoś czai się na balkonie apartamentu Todda i dochodzi do wniosku, że pobicie ewentualnego złodzieja bądź napastnika będzie dobrym punktem wyjścia do rozmowy. Skacze więc z dachu i dopiero w ostatniej chwili orientuje się, że jej celem jest Spider-Man.

Pajęczy zmysł ostrzega Petera w ostatniej chwili tak, że może tylko się odwrócić, zanim oboje wpadną przez szybę do mieszkania. Kiedy tylko zbierają się z podłogi, Felicia pyta o swoją przyjaciółkę - Tricię Lane, a Todd natychmiast zaczyna się jąkać. Zupełnie jednak traci grunt pod nogami, gdy słyszy nazwisko Donalda Philipsa - zaczyna się jąkać i mówi, że to wszystko nie jego wina, tylko tamtego. Zanim jednak powie, o kogo chodzi, zaczyna się trząść i wymiotować. Jego partnerka krzyczy, że to przedawkowanie, ale Spidey mówi, że przecież nic nie brali. Black Cat próbuje uspokoić dziewczynę i spytać, czy nie ma leków z adrenaliną, ale w tym momencie, ona również pada na ziemię z objawami przedawkowania. Wśród ogólnego zamieszania, daje się słyszeć głos z wciąż włączonego telefonu, który mówi, że nie ma sensu ich ratować, bo oboje umrą w ciągu kilku minut. Tajemniczy głos twierdzi, że to jego sprawka i przedstawia się jako Brimstone.

Autor: Gil Galad

Galeria numeru

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2021 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.