Avalon » Serie komiksowe » Incredible Hulk vol. 3 » Incredible Hulk vol. 3 #95

Incredible Hulk vol. 3 #95

Incredible Hulk vol. 3 #95

"Planet Hulk: Exile" - part 4 of 4

Postacie
Zapowiedź

brak zapowiedzi

Cytat

Korg: "Free."

Miek: "Huh. What now?"

Hulk: "Whaddaya think? We tear this mother down."

Streszczenie

Lochy Wspaniałej Areny. Pani porucznik jest zszokowana widokiem Silver Savage'a, wygląda on jak postać z legend, które krążą po tej planecie od niepamiętnych czasów. Każe mu opowiedzieć o sobie i o tym, jak się tu znalazł. Surfer milczał, lecz wtedy Primus Vand uruchomił nadajnik na jego piersi i potężnym ładunkiem elektrycznym zmusił go do współpracy. Silver Surfer opowiedział jak to się stał tym, kim dziś jest, co robił i jak pewnego dnia w kosmicznej pustce poczuł wzywający go portal. A gdy przez niego przeleciał, znalazł się tutaj, na planecie Sakaar. Po przejściu przez portal był tak osłabiony, że dał się pokonać cyborgom Death's Head, a na jego piersi został umieszczony sterujący nadajnik, będący jarzmem, z którego nie sposób się oswobodzić. Od tamtej pory jest gladiatorem i walczy, żeby zadowolić swojego pana.

 

Następnego dnia. Wrzawę i fanfary z Wspaniałej Areny słychać w całym mieście, nawet w imperialnej rezydencji oddalonej o kilometry od niej. Tam zespół naukowców bada statek, którym przybył Hulk, a nadzorujący ich Red King zastanawia się, czy to nie on powinien dziś walczyć z Zieloną Blizną i zabić go za publiczne naruszenie jego nietykalności. Tymczasem, na Wspaniałej Arenie trwają ostatnie przygotowania przed dzisiejszą walką. Grupa niewolników sprząta arenę, i próbuje doprowadzić do stanu użyteczności po wczorajszym wybuchu. Nagle jeden z nich zauważył plamę krwi Hulka i wyrastającą z niej roślinę. Strasznie to nim wzdrygnęło, ale nie miał czasu podzielić się tym z innymi niewolnikami. Igrzyska czas zacząć. Hulk, Miek, Korg, Brood oraz Hiroim wychodzą na arenę, wyraźnie zaskoczeni wrzawą, jaką zgotowała im publiczność. Zaskoczeni i jednocześnie podekscytowani, nawet Hulk. Lecz mina mu szybko zrzedła, gdy zobaczył, kto jest ich przeciwnikiem. Po drugiej stronie placu walki stał Silver Surfer, w jednej ręce miał wielgachny buzdygan, a w drugiej swoją deskę, której używał jako tarczy. Surfer jednym potężnym zamachem rozrzucił swoich oponentów po całej arenie, drugi był już wymierzony tylko w Hulka, bo to on może stanowić tutaj jedyne dla niego zagrożenie. Miek, Korg, Brood oraz Hiroim rzucili się zaciekle na Srebrnego, żeby uniemożliwić mu dobicie Zielonej Blizny. Byli w stanie powstrzymać go tylko na chwilę, ale ta chwila wystarczyła. Hulk chwycił za dzidę i wściekle dźgnął Surfera prosto w pierś, trafiając nadajnik do niej przytwierdzony. Po zniszczeniu nadajnika Srebrny Surfer odzyskał pełną przytomność umysłu, w końcu odzyskał wolność. Niestety nie zdążył się nią nacieszyć. Hulk zatracił się już w swym gniewie i nie bacząc na nic zaczął grzmocić Surfera, aż ten został wgnieciony w ziemię i stracił przytomność, ale nawet wtedy zielony olbrzym nie skończył wymierzać swoich ciosów. Publiczność wręcz szalała z podekscytowania, lecz nawet i ona po dłuższej chwili tej masakry poczuła zniesmaczenie i z trwogą patrzyła na to, co wyprawia Hulk. W końcu powstrzymał go Korg i przemówił mu do rozumu. Po czym kamienny potwór powołał się na tradycyjne prawo, według którego po trzech wygranych walkach na Wspaniałej Arenie gladiatorom, którzy tego dokonali, należy się wolność. Po konsultacjach z Red Kingiem pani porucznik wyszła na arenę, prowadząc za sobą zastępy cyborgów i grupkę więźniów. Byli to złapani na krążowniku Imperial Pleasure dysydenci oraz Elloe Kaifi, która, jak się okazało, pochodziła z arystokratycznej rodziny, lecz na nic to jej teraz. Hulk zranił króla, więc żeby odzyskać wolność musi po raz ostatni jeszcze udowodnić swoją lojalność, musi zabić więźniów. Zielona Blizna odmówił, a reszta towarzyszy go poparła. Taka decyzja nie była do zaakceptowania. W czasie kłótni wynikło, że Hiroim i pani porucznik znają się nawzajem z zamierzchłych czasów, jej imię to Caiera the Oldstrong i ona również jest kapłanką cienia. Awanturę przerwał Primus Vand i przy użyciu mocy nadajników próbował wymusić posłuszeństwo. Mimo to gladiatorzy odmówili. Primus podkręcił moc urządzeń kontrolujących tak, że Hulk, Miek, Korg, Brood oraz Hiroim tarzali się w konwulsjach bólu po ziemi. Wtedy przytomność odzyskał Silver Surfer i przy pomocy swojej nieskończonej, kosmicznej mocy zniszczył nadajniki, nie tylko cierpiącym gladiatorom, ale i wszystkim istotom na tej planecie. Koniec z niewolnictwem na Sakaar. Hulk i jego towarzysze popatrzyli ze zdziwieniem po sobie, by chwilę później ruszyć ku wolności. Gladiatorzy uciekli rozwalając przy tym połowę Wspaniałej Areny, pozostawiając po sobie jedynie zgliszcza i chaos, a w ślad za nimi podążyli wszyscy ciemiężeni do tej pory.

 

Nieco później, lasy w okolicy Crown City. Tutaj właśnie znaleźli schronienie Hulk, jego towarzysze i wszyscy inni uciekinierzy. Silver Surfer nie może już im w żaden sposób pomóc, jest wyczerpany, ta planeta i portal w dziwny sposób go osłabiają, musi stąd odlecieć, ale proponuje, że zabierze stąd Hulka do domu. Zielony olbrzym odmawia, nie chce wracać na Ziemię, przynajmniej nie teraz. Tutaj znalazł towarzyszy, którzy nie widzą w nim tylko potwora, chce zostać i być zostawionym w spokoju. Oboje rozchodzą się w przyjaźni. Silver Surfer pożegnał się i odleciał. Po drodze, z wysokości widział jak liczne odziały imperialne pod przewodnictwem pani porucznik już wyruszyły w pościg za uciekinierami.

 

Opustoszała i zrujnowana Wspaniała Arena. Były już niewolnik wrócił do miejsca, w którym dzikie pnącza wyrastały z krwi Hulka. Wszystko jest zupełnie tak jak w starych legendach. Czy to możliwe, że Zielona Blizna jest Sakaarsonem, wybawicielem tej planety? Wszystko się zgadza, ale starożytne zapisy mówią też o niszczycielu, przybyszu, który rozerwie ten świat na strzępy. Którym z nich jest Hulk?

 

[Uwaga: Przed przeczytaniem następnego numeru powinno się zajrzeć do drugiej historii w Giant-Size Hulk pod tytułem "Banner War" - BB]

 

Autor: Black Bolt

Galeria numeru

Incredible Hulk vol. 3 #95 Incredible Hulk vol. 3 #95

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2019 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.