Avalon » Serie komiksowe » Incredible Hulk vol. 3 » Incredible Hulk vol. 3 #92

Incredible Hulk vol. 3 #92

Incredible Hulk vol. 3 #92

"Planet Hulk: Exile" - part 1 of 4

Postacie
Zapowiedź

brak zapowiedzi

Cytat

pani porucznik: "This isn't your world."

Hulk: "Not yet."

Streszczenie

Oni wysłali go w kosmos, aby uratował ich świat. Teraz, gdy jest już po sprawie, czas wracać do domu. Ale jego kapsuła dryfuje w złą stronę. Jego przyjaciele rozmawiają z nim przez interkom. Gadają i gadają. Wydają się tacy spokojni, a ich racje takie logiczne. Wyjaśniają swój podstęp. Po chwili on już nie słyszy ich słów, tylko denerwujący szept ich cieniutkich ludzkich głosików zagłuszanych przez gotującą się w nim krew, przez narastającą wściekłość. Potwór uratował ich wszystkich, a oni ze strachu zdradzili go. Tak, jak zawsze to robili i zawsze będą robić. Oto opowieść o Zielonej Bliźnie, zwanym Pełnym Złości, Niszczycielem Światów, Harkanonem, Haargiem, Holkunem... O Hulku i o tym, jak w końcu przybył do domu.

 

Na orbicie okołoziemskiej, Hulk zniszczył satelitę, który został opanowany przez sztuczną inteligencję zagrażającą całemu światu. Gdy miał już wracać w kapsule na Ziemię, otrzymał przekaz od Illuminati, w którym członkowie owej grupy poinformowali go, iż jest zbyt niebezpieczny i to, co zaraz zrobią, robią dla jego własnego dobra. Chcą go wysłać na niezamieszkałą planetę, na której zielony potwór nareszcie znajdzie tak długo poszukiwany przez siebie spokój. Kapsuła, z Hulkiem w środku, pomknęła w stronę przestrzeni kosmicznej, przeleciała przez bramę podprzestrzenną i przeniosła się w nieznane.

 

Planeta Sakaar. W górnych partiach atmosfery otworzył się portal i wypluł z siebie kapsułę. Ta rozbiła się o ziemię, a z jej wraku, przy sygnałach alarmu ostrzegającego o awarii nawigacji, wyszedł wściekły Hulk. Nim zdołał przyjrzeć się otaczającej go niesamowitej, obco wyglądającej florze i faunie, zaatakowała go horda robakopodobnych, czterorękich istot uzbrojonych w dzidy i broń palną. Hulk świetnie się bawił udowadniając im swoją przewagę, ale gdy odkrył, iż tutaj może zostać zraniony i że nie jest tak potężny jak zwykł być, wpadł w szał. W międzyczasie, nieopodal pojawiły się arystokratycznie wyglądające, humanoidalne, różowe istoty. Poczym zainfekowały Hulka tłumaczącymi nanorobotami, aby rozumiał ich mowę i oznajmiły wszem i wobec, iż staje się on, razem z wrakiem kapsuły, własnością pana i władcy tego świata, Red Kinga. Robakopodobni, rdzenni mieszkańcy tej planety, powoływali się jeszcze na pradawne prawo pierwszego znalazcy, ale po chwili ulegli posłusznie rozkazom. A Hulk, nim padł nieprzytomny pod ostrzałem, zdążył jedynie rozwalić ze złości kapsułę.

 

Crown City, stolica imperium. Hulk, okuty łańcuchami, odzyskał przytomność na targowisku, tylko po to, żeby zobaczyć, jak zostaje zapakowany do żelaznej skrzyni i sprzedany jako niewolnik.

 

Wspaniała Arena, miejsce rozrywki dla różowoskórych mas. Tu odbywają się najkrwawsze igrzyska na planecie, gdzie gladiatorzy oraz niewolnicy walczą nie tylko ze sobą, ale i z wszelakiej maści potworami. Na środku areny znajdowała się grupka wystraszonych robakopodobnych, z których tylko jeden, czarnego koloru, imieniem Miek, przejawiał jakiekolwiek oznaki sprytu i indywidualizmu, a obok nich znana nam żelazna skrzynia, z której w końcu zdołał się oswobodzić Hulk. Wtedy wodzirej rozkazał rozpocząć igrzyska. Ziemia zatrzęsła się i z pod niej wypełzły straszliwe bestie. Robakopodobni, z okrzykiem na ustach, iż robią to dla roju, padali jak muchy. A Miek widząc, że Hulk świetnie sobie radzi, zaczął się go trzymać. Nasz zielony olbrzym, z małymi trudnościami, ale jednak pokonał wszystkie bestie. Przy okazji uratował przypadkowo życie Mieka, dzięki czemu zaskarbił sobie jego dozgonną, choć niezbyt chcianą, wdzięczność. Po krótkim rekonesansie, Hulk wypatrzył na trybunach lożę honorową, w której zasiadał akurat, znudzony przedstawieniem, sam Red King, i zaatakował chcąc pokazać, kto tu jest najważniejszy. Nim dotarł do celu, szaroskóra, ubrana w srebrną zbroję kobieta stojąca za królem powaliła go promieniem energetycznym wystrzelonym z broni. I gdy owa kobieta miała już wskoczyć na arenę, żeby dobić Hulka, Red King ją powstrzymał mówiąc, że sam się tym zajmie. Król zeskoczył na arenę i momentalnie okryła go bioniczna zbroja. Walka odbywała się na potężne miecze. Red King zdawał się mieć przewagę, co udokumentował pozostawiając na twarzy Hulka ranę po solidnym cięciu. Jednak zaraz po tym, rozwścieczony Hulk odwdzięczył się swojemu przeciwnikowi tym samym. Jakież zapadło zdziwienie, gdy zobaczono krew króla. Szaroskóra kobieta będąca porucznikiem w straży króla błyskawicznie rzuciła się na Hulka. Wywiązała się zacięta walka, która sprawiała niezdrową przyjemność zarówno jemu jak i jej, a przede wszystkim dała wspaniały show zgromadzonej na trybunach publiczności. Przerwał to Red King i jego cyborgi Death's Head, powalając Hulka strzałami w plecy z broni energetycznej. Król rozkazał wysłać zielonego olbrzyma do czeluści.

 

Owa "czeluść" okazała się być nazwą ośrodka szkoleniowego dla przyszłych gladiatorów, położonego wokół wielkiego krateru. Hulk został tam dostarczony wraz Miekiem i innymi dziwnymi istotami.

 

Autor: Black Bolt

Galeria numeru

Incredible Hulk vol. 3 #92 Incredible Hulk vol. 3 #92 Incredible Hulk vol. 3 #92

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2019 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.