Avalon » Serie komiksowe » Doctor Strange: The Oath » Doctor Strange: The Oath #1

Doctor Strange: The Oath #1

Doctor Strange: The Oath #1

"Part 1 of 5"

Postacie
Cytat

Wong:  "Journeys only find meaning at their destinations. I am fully prepared to reach my final..."
Strange: "Oh, shut up with that zen crap"

Streszczenie

W przychodni dla super-bohaterów siedzi Iron Fist i Arana. Mężczyzna naciągnął ścięgno walcząc z grupą ninja, a dziewczyna została ranna w walce z super złym przeciwnikiem rządu. Adres przychodni dostała do Spider-Mana, martwi się, że nie miałaby jak wyjaśnić swoich obrażeń "normalnemu" lekarzowi. Danny uspokaja ją, do tej przychodni przychodzą wszyscy ranni super-bohaterowie. Jakby na potwierdzenie tych słów rozlega się alarm i wołanie o pomoc. W drzwiach staje Wong z postrzelonym doktorem Strange na rękach… Do poczekalni wchodzi lekarka zwana Night Nurse ["Nocna pielęgniarka”, zbieżność z tytułem popularnego filmu rozrywkowego dla dorosłych całkiem przypadkowa - dop. Nadia], która przyjmuje czarownika natychmiast. Służący tłumaczy, że kiedy był na zakupach, ktoś musiał się włamać do domu, jego mistrz podjął walkę z napastnikiem, w rezultacie której został postrzelony. Gdy kobieta pyta, kto leży na jej stole operacyjnym, odpowiada jej sam mag w postaci astralnej.

W innej części miasta, mężczyzna w żółtych goglach melduje wykonanie zadania. Jego mocodawca dziwi się, że naprawdę włamał się do uświęconego sanktuarium. Brigand odpowiada, że nie było łatwo, ale prawdę mówiąc, nie było to trudniejsze niż włamanie do Baxter Bulding w zeszłym roku. Oddaje skradziony eliksir szefowi wspominając, że dobry doktor lada chwila przeniesie się na tamten świat. Jego najemca nie rozumie, jak zwykły złodziejaszek mógł uszkodzić jednego z najpotężniejszych ludzi na planecie. Brigand śmieje się, że z jego Waltherem P-38 i srebrnymi kulami nikt się nie może równać. Mocodawca nie pyta już o nic, cieszy się, że ma serum, które jeśli jest tym czym zakłada, że miało być, zostanie wylane do kanału.

Przerażona pielęgniarka patrzy na ducha, który do niej przemawia. Mag w paru słowach tłumaczy jej zasadę działania planu astralnego, ciągle zdziwiona kobieta postanawia zająć się tym, na czym zna się najlepiej, czyli pomocy rannemu. Po standardowych pytaniach o grupę krwi [dla zainteresowanych: B+ - dop. Nadia] lekarka pyta, czy Stephen był kiedyś operowany. Ten odpowiada, że raz; jakiś czas temu, gdy był najlepszym chirurgiem i najbardziej aroganckim draniem w kraju, pędził do jednego z klientów, którzy mogli pozwolić sobie na jego usługi i rozbił się na drzewie. Koledzy po fachu uratowali mu wtedy życie, ale nie ręce. Jego nerwy nigdy nie miały być tak sprawne, by chwycić skalpel. Szukał jednak innej opinii, daleko w górach Tybetu spotkał Starożytnego, który zdradził mu sekrety magii. Nie był zwykłym uczniem, został przeznaczony na największego maga planety. Lekarka operując go stwierdza, że arogancja mu nie przeszła. Strange każe jej uważać na aortę, na co kobieta lekko zdenerwowana odpowiada, że "Night Nurse" jest tylko tytułem, a ona sama ma wszelkie papiery lekarskie i wie, co robi. Czarodziej zna jej historię; najlepsza studentka na roku zdecydowała się pomagać super-bohaterom, marząc o zostaniu jedną z nich. Podłączony do maszyny służącej do transfuzji krwi Wong czuje się winny stanowi mistrza, uznaje, że kłopoty Stephena zaczęły się, gdy szukał lekarstwa na jego chorobę.

Jakiś czas temu, Strange znalazł Wonga układającego magiczne woluminy w bibliotece. Przypadkiem w domu odkrył Timelozar - lekarstwo mające łagodzić skutki guza mózgu. Smutny służący przyznaje się do swej choroby, którą tak starannie starał się ukryć. Nie chciał o tym informować, póki nie znajdzie następcy na swe miejsce... Wongowi zostały najdalej trzy miesiące życia. Wstrząśnięty [niezmieszany ;) - dop. Nadia] czarodziej nie zamierza się tak łatwo poddawać i rozpoczyna poszukiwania lekarstwa. Starożytny manuskrypt podpowiada mu, że lekarstwo znajduje się w Chinatown na Manhattanie w pewnym sklepie, do którego się właśnie udają. Wyczytując dalsze wskazówki z księgi mężczyźni rozglądają się po sklepie z figurkami. Wtedy do sklepu wchodzi kilku Azjatów w zamiarach jednoznacznie rabunkowych; nie słuchając ostrzeżeń Wonga przechodzą do ataku. Tybetańczyk szybko się z nimi rozprawia przy pomocy wschodnich sztuk walki, a Strange znajduje w tym czasie to, czego szukał. Odprawiając mały rytuał nad figurką kotka otwiera drzwi do innego wymiaru. Służący próbuje powstrzymać jeszcze swego pryncypała przed skoczeniem w nieznane, ale Stephen przypomina tylko o przysiędze, którą kiedyś składał i w myśl tych słów o chronieniu dobrych ludzi, za wszelką cenę podąża w głąb portalu. Na miejscu wita go obrzydliwy, wielki potwór…

W tym miejscu lekarka przerywa opowieść stwierdzając, że to chyba nie monstrum go postrzeliło. Doktor wyjaśnia, że od tej ciężkiej walki i zdobycia eliksiru minął przeszło miesiąc, a postrzelony został dzisiejszego ranka. Rozmowę przerywa upadek Wonga, jednak wierny służący odsyła zaniepokojoną Night Nurse do maga twierdząc, że sobie poradzi. Kobieta zapytuje, czemu, skoro miał już lekarstwo, nie uzdrowił chorego na raka mężczyznę? Czarodziej tłumaczy, że nadal w jakiejś części czuje się lekarzem i nie poda przyjacielowi niesprawdzonego specyfiku, a po serii testów okazało się, że nie jest to eliksir na pojedynczą chorobę... Strange odnalazł medykament na raka.

Autor: Nadia

Galeria numeru

Doctor Strange: The Oath #1

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2020 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.