Avalon » Serie komiksowe » Bishop: The Last X-Man » Bishop: The Last X-Man #1

Bishop: The Last X-Man #1

Bishop: The Last X-Man #1

"Time Loves A Hero"

Postacie
Cytat

Scorch: "You can't go picking up every piece of roadkill we find, Nom. It's not... sanitary. Though you could at least check his pockets before putting him down..."

Streszczenie

Noc. Stłoczone przy ognisku, przerażone dzieci proszą opiekuna by opowiedział im historię. Ten przystaję na prośbę i zaczyna opowieść o kimś kto upadł lecz potem powstał, bohaterze swoich czasów...


Przyszłość. Dwójka dzieci ukrywa się w budynku. Jeden z nich, rzucając koktajl Mołotowa mówi, że nikt nie będzie straszył policją ani jego, ani nikogo z kolegów. Drugi z nich pyta czy trafił. Tamten odpowiada, żeby wiał i ciągnie go za sobą. Z płomieni wychodzi Bishop - jest tu aby pomóc nastoletnim mutantom, którzy teraz tylko się włóczą i są zdolni zniszczyć ład, stworzony przez niego i innych. Komunikująca się z nim Shard prosi, żeby nie robił niczego na własną rękę. Lucas ignoruje ją, twierdząc, że tym dzieciom można pokazać inną drogę i wchodzi do budynku. Zauważa leżące na podłodze ciało, z którego zostały wyssane wszystkie płyny - dzieci nie mogły czegoś takiego zrobić. Nagle odzywa się głos - to on powiedział im, że Bishop tu przyjdzie, będzie chciał umieścić M na ich twarzach i będzie ich traktował jak zwierzęta. Nauczył ich jak się bronić, co wykorzystują. Bishop rzuca się na ziemię unikając serii z karabinu. Ktoś musiał wiedzieć, że jego umiejętności są bezużyteczne wobec broni palnej. Upadając na podłogę, przebija się przez nią. Gani się za to, że wszedł tu sam i że zrobił by to znowu, wie jednak, że dzieci nie są tu same. Po chwili pokój rozbłyska różową poświatą, a z utworzonego przed chwilą portalu wychodzi Fitzroy. Lucas mówi, że wykorzystuje dzieci, że zabił tamto dziecko na górze oraz, że tym razem to on będzie górą. Fitzroy odpowiada, że to prawda, ale nastolatki są tylko pionkami - zabił dziecko, ponieważ potrzebował energii do ucieczki. Czarnoskóry mutant, obraca się i widzi iskrzącą skrzynkę transformatorową. Jego rywal pyta, czy będzie na tyle szybki by go powstrzymać. Bishop skacze, dotyka skrzynki i przesyła energię w miejsce, w którym stał Fitzroy. Ale jego już tam nie ma. Budynek zaczyna się trząść w posadach, kiedy Bishop uświadamia sobie, że nie jest sam. Podłoga pod jego nogami zaczyna się zapadać, a on spada w czerń.


Teraźniejszość. Lucas budzi się, zlany potem, ciężko dysząc. Jest w Instytucie Xaviera, trafił tu po powrocie z kosmosu, zdradzony przez Deathbird, zostawiony na pustyni. W myślach stwierdza, że jego głowa go kiedyś wykończy. Śniło mu się to samo co zwykle. Do sypialni wbiega zaniepokojona Storm. Pyta czy coś się stało. Bishop odpowiada, że nie - mówi, że czuje się tu bardzo dobrze, ale niedokończone sprawy każą mu wyjechać na jakiś czas. Musi załatwić sprawę z Fitzroyem, co powinien był zrobić już dawno temu. W odpowiedz na pytanie Ororo, stwierdza, że nie mogą mu pomóc i opowiada jej o Trevorze: Był podobnie jak on żołnierzem X.S.E. walczącym o lepszą przyszłość, ale zdradził ich. Lucas próbował dwa razy i zawsze misja kończyła się niepowodzeniem oraz śmiercią kompanów. Teraz jest mądrzejszy i chce zrobić to sam. Musi się zobaczyć z siostrą, więc prosi Storm o przechowanie komunikatora. Ta zgadza się i życzy mu bezpiecznej podróży.


Nowy Jork. Bishop wspomina: gdy go nie było, a X-Factor zostało rozwiązane, jego siostra została sama nie wiedząc, czy jej brat żyje, czy nie. Zostawiła mu jednak wskazówki potrzebne do znalezienia jej. Wchodzi na piętro, gdzie rozlega się tupot. Podążając za uciekającym dzieckiem, trafia do pokoju gdzie na podłodze leży półprzytomna Shard. Zaraz po przebudzeniu kobieta zaczyna uderzać wiązkami z rąk na oślep. Ostatecznie Lucasowi udaje się ją uspokoić. Siostra opowiada mu, że była sama, przestała już wierzyć w powrót brata, a Fitzroy - który jej to zrobił - oszalał. Bishop nigdy nie widział, żeby jego siostra płakała. Ona twierdzi, że on niczego nie rozumie - to ona odnalazła Fitzroya, ale było za późno by cokolwiek zrobić. Męczyzna podchodzi do drzwi, zza których wydziela się odurzający smród i przekręca klamkę, a jego oczom ukazuje się stos wyssanych ciał. Obiecuje siostrze, że nigdy jej nie zostawi. Shard odpowiada, że to nie ma żadnego znaczenia - Trevor wiedział, o rychłym przybyciu jej brata i zaplanował coś. Z różowego portalu wynurza się grupa osobników, którzy każą im w imieniu Chronomancera, nie ruszać się. Zaczyna się walka, ale oponentów jest zbyt wielu, żeby sobie z nimi poradzili. Bishop wyskakuje przez okno, wpada do kontenera na śmieci i zaczyna uciekać. Postacie już tam są, mutant wpada jednak na pomysł: wywarza drzwi jednego z lokali i po zerwaniu podłogi zeskakuje do piwnicy. Shard zaczyna krzyczeć, że nie poradzi sobie z nimi i muszą wyjść z piwnicy, on jednak nie ma zamiaru tego robić. Podłącza się do skrzynki pod napięciem i eliminuje wrogów. Budynek się wali. Kątem oka Lucas dostrzega wcześniej już spotkane dziecko. Rzuca się i trzymając małego w rękach pada na ulicę. Chłopak ma na imię Michael i schował się, bo myślał, że w budynku będzie bezpieczniej niż na zewnątrz. Mutant stara się go uspokoić, ale coś sprawiło, że świat stał się czarny. Grupa rywali informuje swojego władcę, że cel został usunięty z tego czasu. Zrozpaczona Shard długo jeszcze przywołuje swojego brata.


Przyszłość. Obolały Bishop budzi się na środku jakiejś pustyni, nie wiedząc gdzie jest. Od strony słońca nadjeżdża dyliżans - dwaj ludzie siedzący na nim biorą mutanta za złodzieja i mówią, że oduczą go wchodzenia w drogę Chronomancerowi. Jakby znikąd, pojawia się na drodze mężczyzna o imieniu Scorch, wraz z dużo wyższym humanoidalnym stworem - Nomem. Informują, iż mają zamiar ukraść wszystkie kosztowności jakie mają napotkani osobnicy. Buńczuczni przewoźnicy zostają potraktowani wiązką energii wystrzeloną z rąk Scorcha. Wokół Lucasa zaczyna biegać kobieta imieniem Jinx - wzniecając chmurę pyłu i okładając go po twarzy. W końcu zatrzymuje się, a wokół jej oka Bishop spostrzega literę M - taką samą jak on i jej towarzysz. Scorch tymczasem, wraz z Nomem terroryzują załogę dyliżansu. Kobieta mówi, do niego że Bishop nie przybył z tamtymi. Bishop, korzystając z okazji, atakuje Jinx energią, ale już po chwili pada na ziemię pod jej ciosami. Dyliżans w międzyczasie zdążył odjechać, więc rozgoryczony młodzieniec chce zostawić czarnoskórego na pastwę sępów. Jego towarzyszka jednak wspomina o znaku - literze M na prawym oku - która w przeciwieństwie do tych, które mają oni, jest niezmywalna. Scorch ma nadzieje że ma ona rację. Jinx odpowiada, że jeżeli ma rację to wszystko się zmieni.


Forteca Fitzroya. Słudzy informują władcę, że budynek się zawalił i nikt nie miał prawa przetrwać. Mistrz jest sceptyczny - przecież przeznaczenia nie da się zmienić. Przerywa im wejście jednago z pasażerów dyliżansu: jadąc tu spotkał nieznajomego, który na twarzy miał wytatuowane "M". Trevor karze mu podać rękę i powiedziawszy, iż tamten nic złego nie zrobił wysysa z niego życie. Odwracając klepsydrę oznajmia, że powinni wszyscy wejść na wieżę i rzucić się z niej. Nawet tutaj, w tych nowych czasach, porządni słudzy są trudni do znalezienia. Podobno Bishop miał być martwy, ale zamiast tego, znalazł się tutaj.

Autor: Spence

Galeria numeru

Bishop: The Last X-Man #1

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2019 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.