Avalon » Twórcy » Jim Lee

Jim Lee

Biografia

Data urodzenia:
1964-08-11
Miejsce urodzenia:
Seul, Korea Południowa
Biografia
Jim Lee jest uznawany przez wielu ludzi za najlepszego rysownika poprzedniej dekady. Z jego nazwiskiem (a także Chrisa Claremonta) kojarzone są tak niezapomniane historie w dziejach X-Men, jak "Plan Wyniszczenia", czy "Akty zemsty". Paradoksalnym wobec tego wydaje się fakt, że o mały włos nie został on lekarzem. Zdecydował jednak (ku niezadowoleniu rodziców), że tworzenie komiksów jest dużo ciekawszym zajęciem, niz leczenie ludzi. Swoją pierwszą historyjkę obrazkową, "Wild Boys", stworzył w 1986 roku wraz ze scenarzystą Brandonem Choiem, którego niedoszły medyk znał jeszcze z czasów szkoły podstawowej. Komiks został zauważony przez ówczesnych szefów Marvela i Lee postanowił związać się właśnie z tą firmą, której pozycja jako lidera na rynku wydawniczym była wówczas niepodważalna. Przez pierwszych kilka lat pracy tam opiekował się takimi pozycjami, jak choćby "The Punisher". Jego rysunki były na tyle efektowne, że został on okrzyknięty jednym z najzdolniejszych młodych talentów tamtego pokolenia. Spopularyzował przy tym technikę rysowania znaną jako "cross-hatching", polegającą na tworzeniu cieni za pomocą wielu równoległych linii. Spowodowało to, że na rynku komiksowym pojawił się cały zastęp naśladowców tego charakterystycznego stylu. Prawdziwa kariera Jima Lee miała się jednak dopiero rozpocząć. Niedługo bowiem powierzono mu flagowy wówczas tytuł Marvela, "The Uncanny X-Men", gdzie miał zastapić - jak się wówczas wydawało, niezastąpionego - Marca Silvestri. I właśnie tam zyskał miano prawdziwej gwiazdy branży komiksowej. Rysownik sprawił, że pozycja ta rozchodziła się jak świeże bułeczki, a wraz z Chrisem Claremontem tworzyli iście wybuchową mieszankę. Sukces ten był tak ogromny, że szefostwo zleciło obu panom stworzenie tytułu siostrzanego, do którego po dziś dzień należy rekord, jeśli chodzi o ilość sprzedanych kopii. Lee stworzył w nim dla naszych bohaterów nowe wizerunki, które były tak dobre, że wzorowała się na nich m.in. seria animowana X-Men.

Z góry jednak wiadomo było, że popularny rysownik nie będzie pracował dla Marvela wiecznie. Mimo to, jego odejście było, możnaby rzec, przedwczesne. Wtedy to bowiem miał miejsce słynny eksodus najsławniejszych twórców tego wydawnictwa, który w efekcie doprowadził do powstania Image Comics. Co ciekawe, Lee był zadowolony ze swego kontraktu w "Domu Pomysłów" i wcale nie planował rozbratu z nim, lecz Todd McFarlane postanowił, że pozyskanie takiej super-gwiazdy da jego "dziecku" przewagę nad konkurentami. W ramach nowego wydawnictwa Lee utworzył imprint Wildstorm. Ponownie skontaktował się ze swym dawnym znajomym, Brandonem Choiem, wraz z którym postanowił odświeżyć kilka pomysłów jeszcze z czasów szkoły średniej. Ich najbardziej udanym wspólnym projektem był niewątpliwie "WildC.A.T.S.", który nie był zbyt ambitny pod względem scenariusza, ale za to świetnie narysowany. Potem zainicjował jeszcze kilka projektów, jak "Divine Right: The Adventures of Max Faraday", lecz żaden z nich nie osiągnął wiekszego sukcesu. W międzyczasie powrócił jeszcze do swego byłego pracodawcy, aby tam stworzyć wraz ze Scottem Lobdellem 6-częściową historię w komiksie "The Fantastic Four", lecz w gruncie rzeczy coraz rzadziej zajmował się rysowaniem. Zamiast tego poświęcał cały swój czas na dopilnowanie, aby Wildstorm zostal liczącym się graczem w branży. Udało mu się przyciągnąć kilka świetnych nazwisk: Alan Moore, Warren Ellis, Joe Madureira czy Bryan Hitch. Na dodatek wypromował kilka młodych talentów: Travisa Charesta, Franka Quitely'ego, Marka Millara i Johna Cassadaya. Tytuły takie, jak choćby "The Authority", czy "The League of Extraordinary Gentlemen" były wówczas iście pionierskie i szybko zyskały uznanie krytyków. Jima Lee nie zadowalało jednak siedzenie za biurkiem, postanowił wobec tego odsprzedać imprint szefom DC Comics i podpisał z tym wydawnictwem kontrakt na wyłączność.

Niedawno zakończyła się 12-częściowa historia "Hush" na łamach "Batmana", którą Lee stworzył wraz z Jephem Loebem. Do jej zainicjowania doszło właściwie przez przypadek: jeden z wysoko postawionych w DC edytorów założył się z Jimem Lee o 1000 dolarów, że ten nie będzie w stanie ponownie podołać pracy nad miesięcznikiem. Rysownik stawił czoła temu wyzwaniu na tyle dobrze, że odzyskał status super-gwiazdy i zabrał się za unowocześnianie kolejnego ze sztandarowych super-herosów ze stajni Detective Comics, czyli Supermana. W międzyczasie Lee postanowił nieco wspomóc także własne "dziecko" i wraz z Giuseppe Cammuncollim i Joe Casey'em stworzył dość ciekawie zapowiadającą się serię - "The Intimates". Co ciekawe, w udzielonym niedawno wywiadzie artysta ujawnił, że w roku 2006 ilustrował będzie tylko i wyłącznie przygody bohaterów ze świata Wildstorm.

Opracował: Killah
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2017 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.